Była gwiazda Prison Break Lane Garrison 2go sierpnia stanął przed sądem aby usłyszeć wyrok za wypadek spowodowany kierowaniem pojazdu pod wpływem środków odurzających, w którym zginęła 17letnia dziewczyna. Było mnóstwo spekulacji odnośnie najlepszego i najgorszego scenariusza jaki mógł się wydarzyć w sądzie, ale pod koniec wymiar kary napiął się do dramatycznej sytuacji na miarę Prison Break.
Niektórzy za to jak poradził sobie z sytuacją chwaliło Garrisona pomimo ze zachował sie nieracjonalnie. W dzisiejszych czasach gdy sprawiedliwość wydaje się częściej służyć społeczeństwu Garrison wziął na siebie całkowitą odpowiedzialność i okazał skruchę za każdy czyn by odpokutować wypadek i jego dramatyczne następstwa.
Tematem do debat, nawet w środowisku fanów, było pytanie czy Garrison zostanie potraktowany ulgowo za swoje starania czy też nie. Przez większość czasu byli członkowie Garrisona z obsady PB unikali komentowania zaistniałej sytuacji, ale wspierali go niezależnie od wyniku procesu.
Na razie sąd nie podał wyroku, ale nakazał aktorowi spędzić 90 dni w więzieniu przygotowawczym gdzie oficerowie od warunkowego zwolnienia, inni obrońcy prawa i eksperci od rehabilitacji ocenią Garrisona i zalecą swoją rekomendację podczas ogłaszania wyroku.
To bardzo nieprofesjonalne posunięcie które całkowicie przeciwstawia się całemu konceptowi legalnego systemu.
Eksperci szybko wskazali, że dodanie tego programu przygotowawczego do wyroku Garrisona może spowodować jego uwolnieniem z końcem 90 dni okresu sprawdzającego jeśli stwierdzą, że dokonał on wystarczających zmian w swoim życiu i jest świadomy efektu swojego postępku.
W wypadku, który doprowadził do rozprawy sądowej, Garrison rozbił swoje SUV o drzewo zabijając jedną z trzech nastolatek, które dopiero co poznał na imprezie. Poziom alkoholu w jego krwi przekraczał dwukrotnie dopuszczalny limit.
źródło: skazanynasmierc.pl
Teraz głupi Polsatowy slogan: "Poczuj więzienie na własnej skórze" nabiera sensu.