Michael Scofield
śliczne...
ja jakoś się dziwnie czuje pisząc zamiast "biegłam z Jamesem" "Ann biegła z Jamesem" xD ależ dziwne ^^
ja jakoś się dziwnie czuje pisząc zamiast "biegłam z Jamesem" "Ann biegła z Jamesem" xD ależ dziwne ^^
Michael Scofield
Posty: 2154
Rejestracja: 2008-01-27, 18:19
Karolink.Nieh do Ciebie dotrze ze Ty pięknie piszesz 
Michael Scofield
koleżanka wyzej ma 100 % racji
Michael Scofield
Ale ja nie umiem pisać... 
Michael Scofield
Posty: 2154
Rejestracja: 2008-01-27, 18:19
Karolina.Ja Ciebie bardzo proszę, nie denerwuj mnie ;]
Michael Scofield
bo ja wezme ta łopate od alexa i przysiegam ze walne cie w łeb xD
Michael Scofield
mk, powiem bez ogródek, nie chrzań xD wszystko co napiszesz jest cudowne, wolę twoją poezję niż jakiegoś niedouczonego przygłupa, nie będę wymieniać nazwisk szanownych poetów xD
Michael Scofield
Posty: 2154
Rejestracja: 2008-01-27, 18:19
właśnie własnieTanira pisze:bo ja wezme ta łopate od alexa i przysiegam ze walne cie w łeb xD
ona Cię najpierw odkopie a potem Ty ją walniesz w łeb xDxD
Michael Scofield
ałć. Czego mi tu życzą....Xaneta pisze:ona Cię najpierw odkopie a potem Ty ją walniesz w łeb xDxD
Kto
Czas misternie tka sieć zmarszczek
na naszej twarzy, niegdyś gładkiej.
Płyniemy w nim,
unosząc sie do majaczącego w oddali końca.
Kto dopłynie powoli, spokojnie
do rodziny swojej, czekjącej na tamtym brzegu?
Kogo nurt poniesie,
po drodze podtapiając?
Kto na tym brzego zostanie,
nie umiejąc pływać?
Tego nie wie nikt ze śmiertelnych,
nam podobnych.
Tylko scenarzyści PB.
I Bóg.
T-Bag
I znowu kolejna super produkcja by Mk95 
Czekam na więcej i więcej
Czekam na więcej i więcej
Michael Scofield
Posty: 2154
Rejestracja: 2008-01-27, 18:19
piękne...
Mahone
hmn... ślicznie
jak zawsze 
Lincoln Burrows
wow....=) Ślicznie... jak zawsze xD
Michael Scofield
Ostatnia część "Historii rocznej"
kolejne opko dla Ałtumn. Ciekawe, czy ktoś zauważy, jak je budowałam^^
Światło
Lato, najgorętsza pora roku
w Nowym Jorku.
Słońce świeci o wiele mocniej,
cienie stają się głębsze i takie ciemniejsze.
W powietrzu czuć atmosferę
dziecięcej radości.
Zresztą samo powietrze jest takie ciężkie, parne.
Jakby dręczone poczuciem winy.
Natalia i Danny właśnie spacerowali
w Central Parku, gdy to się stało.
Nagle i niespodziewanie.
Niczym grom z jasnego nieba,
chmury się przesunęły
i jeden, zabłąkany promień światła
padł na ziemię.
Oświetlił tylko jedną rzecz.
I nie było ani zielone, obsypane białymi kwiatkami drzewo,
ani sucha trawa, wysuszona przez uparte słońce.
Światło padło na piękny, delikatny pierścionek zaręczynowy,
z błękitnawym diamentem.
Teraz błyszczącym w przytłumionym świetle dziennym.
Natalia uśmiechnęła się delikatnie do tego kawałka niebieskiego nieba,
które właśnie się pojawiło między chmurami.
Światło zawsze potrafi rozświetlić szczęście.
Światło
Lato, najgorętsza pora roku
w Nowym Jorku.
Słońce świeci o wiele mocniej,
cienie stają się głębsze i takie ciemniejsze.
W powietrzu czuć atmosferę
dziecięcej radości.
Zresztą samo powietrze jest takie ciężkie, parne.
Jakby dręczone poczuciem winy.
Natalia i Danny właśnie spacerowali
w Central Parku, gdy to się stało.
Nagle i niespodziewanie.
Niczym grom z jasnego nieba,
chmury się przesunęły
i jeden, zabłąkany promień światła
padł na ziemię.
Oświetlił tylko jedną rzecz.
I nie było ani zielone, obsypane białymi kwiatkami drzewo,
ani sucha trawa, wysuszona przez uparte słońce.
Światło padło na piękny, delikatny pierścionek zaręczynowy,
z błękitnawym diamentem.
Teraz błyszczącym w przytłumionym świetle dziennym.
Natalia uśmiechnęła się delikatnie do tego kawałka niebieskiego nieba,
które właśnie się pojawiło między chmurami.
Światło zawsze potrafi rozświetlić szczęście.
Michael Scofield
cudowne ;* aż widziałam to w wyobraźni^^
ja sie nie znam, ale.. im bliżej tym jaśniej..?
ja sie nie znam, ale.. im bliżej tym jaśniej..?
Michael Scofield
niee... raczej chodzi o etapy związkuagulec pisze:ja sie nie znam, ale.. im bliżej tym jaśniej..?
Michael Scofield
aaa no tak, bo to była cała seria.. piękna zresztą ;*
to teraz następny etap związku proszę
to teraz następny etap związku proszę
Michael Scofield
Omg... tam już 4 byłyagulec pisze:to teraz następny etap związku proszę
Michael Scofield
Posty: 2154
Rejestracja: 2008-01-27, 18:19
piękne, wyobrazić to sobie mmmmm.
T-Bag
Wreszcie doczekałem się Lata
Super
mogło by być jeszcze z 6 innych pór roku 
Michael Scofield
Matko święta, co brak czasu robi z człowiekiem! Wszystko jest po prostu cudowne...kocham jesień kocham zimę i kocham poezję o nich, a zwłaszcza twoją !!;*Ałtumn, speszlaj for ju:*
edit
głęboko wzruszona
Lincoln Burrows
piękne.... No....To sie nam Autumn zaręczyła xDxD Gratulejszyn xDxD
Michael Scofield
Taaa ze mnie to stara panna będzie xD
ale to jest takie słodkie i urocze, że uśmiecham się sama do siebie...
cudnie, i wszystko w parku...zawsze brak mi słów jak to czytam, a to nie najlepiej o mnie świadczy xD
ale to jest takie słodkie i urocze, że uśmiecham się sama do siebie...
cudnie, i wszystko w parku...zawsze brak mi słów jak to czytam, a to nie najlepiej o mnie świadczy xD
Michael Scofield
Pierwsze to taka impresyjka, napisana pod wpływem pewnego listu w gazecie. Smutna.
Drugie pod wpływem BHD i piosenki LP. Ktoś zgadnie, jakiej?
A trzecie to kolejna część serii poświęconej Willowi:* Dzisiaj głos.
Tam
Kawałki światła leżą, rospryskane na podłodze.
Przemieszane z marzeniami.
Świat się rozpadł i kona.
Moja dusza wyje,
splamiona milczeniem haniebnym.
Ciało rozdarte między
obroną bezcelową
a
przyzwoleniem cichym.
Już wybrałam,
pod wpływem strachu i przyzwoitości wszelkiej.
Nie krzyczę. Nie można hałasować.
Leżę tam i umieram.
Po raz kolejny w wspomnieniach.
Ręce
Ręce.
Miliony rąk,
wzniesionych błagalnie w stronę
krwistego nieba.
Usta spieczone,
mimowolnie układające modlitwę.
Mantra,
brzmiaca lekko naiwnie.
"Nie zrzucaj... Nie na nas..."
Ale na próżno błagali.
Bomba spada.
Ręce.
Juz ich nie ma.
Dzień się skończył.
Słońce się schowało.
Amen.
Cisza
Milczysz.
Nie lubię ciszy.
Cisza nie jest dobra.
Wole od dźwięków ciszy słuchać
twojego głosu.
Kojącego niczym ciepłe mleko.
Z takim lekko zachrypnietym,
drgającym delikatnie głosem
mógłbys pracować w radiu.
Nie opuściłabym żadnej adycji.
Ale ty milczysz.
Mów do mnie.
Wtedy zasnę.
Ale na razie... Nie odchodź ode mnie.
Drugie pod wpływem BHD i piosenki LP. Ktoś zgadnie, jakiej?
A trzecie to kolejna część serii poświęconej Willowi:* Dzisiaj głos.
Tam
Kawałki światła leżą, rospryskane na podłodze.
Przemieszane z marzeniami.
Świat się rozpadł i kona.
Moja dusza wyje,
splamiona milczeniem haniebnym.
Ciało rozdarte między
obroną bezcelową
a
przyzwoleniem cichym.
Już wybrałam,
pod wpływem strachu i przyzwoitości wszelkiej.
Nie krzyczę. Nie można hałasować.
Leżę tam i umieram.
Po raz kolejny w wspomnieniach.
Ręce
Ręce.
Miliony rąk,
wzniesionych błagalnie w stronę
krwistego nieba.
Usta spieczone,
mimowolnie układające modlitwę.
Mantra,
brzmiaca lekko naiwnie.
"Nie zrzucaj... Nie na nas..."
Ale na próżno błagali.
Bomba spada.
Ręce.
Juz ich nie ma.
Dzień się skończył.
Słońce się schowało.
Amen.
Cisza
Milczysz.
Nie lubię ciszy.
Cisza nie jest dobra.
Wole od dźwięków ciszy słuchać
twojego głosu.
Kojącego niczym ciepłe mleko.
Z takim lekko zachrypnietym,
drgającym delikatnie głosem
mógłbys pracować w radiu.
Nie opuściłabym żadnej adycji.
Ale ty milczysz.
Mów do mnie.
Wtedy zasnę.
Ale na razie... Nie odchodź ode mnie.
Michael Scofield
Jak ja kocham smutną poezję, nie ma dla mnie nic piękniejszego... ślicznie.