Strona 26 z 29
Re: Historia by Ann / Tanira
: 2008-02-27, 21:28
autor: Babydoll
Tanira pisze:...chyba ze chcecie erotyk
Pisz właśnie teraz! XD Zobaczymy co z tego wyjdzie! XD XD XD
Re: Historia by Ann / Tanira
: 2008-02-27, 21:32
autor: Alexxa
Tanira pisze:chyba ze chcecie erotyk
Dawaj cokolwiek, chyba że wolisz wszczęcie zamieszek xD xD
Re: Historia by Ann / Tanira
: 2008-02-27, 21:34
autor: Tanira
mam wene OO o masakra OO za dużo emocji OO
Re: Historia by Ann / Tanira
: 2008-02-27, 21:36
autor: Babydoll
Tanira pisze:mam wene OO o masakra OO za dużo emocji OO
Wyjdzie z tego coś niezwykłego czuję

Re: Historia by Ann / Tanira
: 2008-02-27, 21:39
autor: PatuŚ
Tanira pisze:...chyba ze chcecie erotyk...chris chris chris....mmmmmmmmmmmmmmmmmmm
oołlll jeeee pisz pisz... nam takich szczegółow nigdy nie jest dość

Re: Historia by Ann / Tanira
: 2008-02-27, 22:00
autor: Sofia
Tanira pisze:ja nie jestem w stanie nic napisać obecnie...teraz...nie...chyba ze chcecie erotyk...chris chris chris....mmmmmmmmmmmmmmmmmmm
o matko to co ty robisz że nie jesteś w stanie??
Tanira pisze:chyba ze chcecie erotyk
może być

ciekawe co by tam było ?? ;-) albo nie lepiej nie wiedzieć

Re: Historia by Ann / Tanira
: 2008-02-27, 22:07
autor: AutumnLeaf
pfffhahaha erotyk in the sea xDxDxD
Re: Historia by Ann / Tanira
: 2008-02-27, 22:12
autor: Sofia
AutumnLeaf pisze:pfffhahaha erotyk in the sea xDxDxD
o matko

;-)
Re: Historia by Ann / Tanira
: 2008-02-28, 15:42
autor: Xaneta
Tanira wstawiaj cokolwiek

bo strajkowac zaczną xD
Re: Historia by Ann / Tanira
: 2008-02-28, 15:44
autor: Tanira
AutumnLeaf pisze:pfffhahaha erotyk in the sea xDxDxD
przestań bo cie kopne xD a wiesz w jakim jestem stanie ^^ ach xD
Re: Historia by Ann / Tanira
: 2008-02-28, 16:46
autor: PatuŚ
no i co miał powstać mega erotyka a tymczasem ..pusto...

BUNT !! BUNT !!
Re: Historia by Ann / Tanira
: 2008-03-01, 13:38
autor: Tanira
Patrzyłam mu prosto w oczy.
Patrzyłam inaczej niż zwykle.
- ty i te twoje życiowe filozofie – szepnęłam – i ja ci uwierzyłam. Jak mogłam pozwolić na stan w którym teraz jestem?
James patrzył na mnie szklistymi oczami.
- nie wiem co ty ze mną robisz ale nie mogę od ciebie odejść. Nie funkcjonuję wtedy normalnie. Nie funkcjonuję wtedy wcale.
Pogładził mnie delikatnie po policzku.
- ja czuję to samo – szepnął – nie mówiłem bo nie chciałem cię narażać. Im mniej wiedziałaś tym bardziej byłaś bezpieczna. Nigdy bym nie pozwolił żeby coś stało się osobie, którą kocham najmocniej na świecie. I to jeszcze z mojej winy. To nie był przypadek, że się spotkaliśmy. Musimy pielęgnować ten cud. Ktoś pielęgnował go gdy wzrastał a teraz pora na nas.
Spojrzał mi głęboko w oczy.
- nie pozwoliłbym ci odejść. Ty dajesz mi siłę by się zmienić. Dzięki Tobie przeżyłem te dni w więzieniu. Jesteś moim aniołem a anioły nie odchodzą tak po prostu.
- James…
- powiedz, że kochasz albo nie mów nic – szepnął
Miał rację.
To nie był przypadek wtedy w sklepie.
Bóg zesłał mi anioła.
Anioła, który będzie się mną opiekował.
Anioła, który zawsze będzie przy mnie.
Anioła, który nigdy mnie nie opuści.
Przytuliłam się do niego mocno.
Najmocniej jak tylko umiałam.
- kocham cię. I nic tego nie zmieni. Nawet gdybym z całych sił chciała przestać to i tak nie będę mogła.
- a chcesz?
Spojrzałam mu w oczy. Były ciemne.
Pogładziłam go po ogolonym policzku.
Uśmiechnęłam się i pocałowałam go.
Delikatnie.
Jak nigdy.
Czułam się jak wtedy gdy prawie go zabiłam wstając z łóżka.
James nie był zły.
Nigdy nie był zły.
- dlaczego to robisz? – zapytałam wtulając się w niego jeszcze mocniej.
- nie wiedziałem, że ci ludzie są aż tak źli. Potrzebowałem pieniędzy. Susan spadła mi z nieba wtedy gdy byłem już prawie na samym dnie. Mówiła, że jest to lekka i przyjemna praca. Była ale na samym początku.
- co robiłeś?
Przytulił mnie mocno i nie odpowiedział.
Nie chciałam już wiedzieć nic więcej.
W oczach zaszkliły mi się łzy.
- nie płacz. Nie miałaś już płakać – szeptałam w myślach – jest przy tobie mężczyzna, który cię kocha a pod sercem nosisz jego dziecko. Czego chcesz więcej?
Brutalnie przerwało mi trzaśnięcie drzwiami.
- ze mną się nie pogrywa – wysyczała przez zaciśnięte zęby Susan, odciągnęła mnie od Jamesa i przyłożyła pistolet do skroni – myślisz, że on cię uratuje?! Nie uratuje cię!
- zostaw ją w spokoju – szepnął James chwytając za swoją broń
- nie wiem o co ci chodzi – szepnęłam
Usłyszałam bezczelny śmiech za plecami.
- twój ukochany brat tu jedzie. Ciekawe jak się dowiedział gdzie jesteśmy. Więc będzie oglądał przedstawienie. Ciekawe jak zareaguje gdy odstrzelę ci głowę – szepnęła mi do ucha.
Chciałam się wyrwać ale ona była za silna.
- puść ją – powtórzył James
- o nie kochany. Tym razem przegięła.
Usłyszałam odgłos strzału.
Uścisk zelżał .
James odciągnął mnie od Susan, która leżała na dywanie i trzymała się za krwawiące ramie.
- ty sunkin…
- masz jeszcze cos do powiedzenia? Mam jeszcze parę kul i zobaczymy gdzie trafie – szepnął beznamiętnie James
Patrzyła na niego jakby chciała go zabić wzrokiem.
- chyba umawialiśmy się, że to ty słuchasz mnie a nie na odwrót – wyszeptał nie spuszczając z niej wzroku i tuląc mnie coraz mocniej.
- nie umawialiśmy się, że przywieziesz ze sobą dziewczynę! – krzyknęła
- mógł bym zabrać ze sobą kogokolwiek. Ty i tak nie miałabyś nic do powiedzenia.
- ale on będzie miał. Jak możesz ją wciągać w nasze sprawy!
Byłam odcięta od całego dialogu. Rozmawiali tak jakby nie było mnie w pokoju.
- te sprawy niedługo nie będą moimi sprawami. A teraz wstawaj i wynoś się stąd – szepnął James celując w nią ponownie.
Susan podeszła do niego i popatrzyła mu prosto w oczy.
- to zawsze będą twoje sprawy…Szefie – szepnęła – za 10 minut wyjeżdżamy.
Z tymi słowami drzwi znowu się zamknęły.
James w końcu mnie puścił.
- nic ci nie zrobi – szepnął – nie odważy się ciebie tknąć
- dlaczego nagle z kochającego człowieka stajesz się bezwzględnym mordercą?
- nie mordercą…
- zabiłbyś ją gdyby coś mi się stało James nie oszukujmy się
Spuścił wzrok.
- tobie…wam nigdy nie zrobię krzywdy. Czy nadal chcesz za mnie…
- chcę. Bo musimy coś pielęgnować, pamiętasz?
Wzięłam jego twarz w dłonie i podniosłam do góry.
Uśmiechnął się delikatnie.
- pamiętam…ale teraz chodź…musimy jechać.
Złapał mnie za rękę.
Wsiedliśmy do czarnego terenowego samochodu.
- żegnaj Panamo? – zapytałam przytulając się do Jamesa
- jeszcze nie teraz…
- chcę znowu zobaczyć moich braci – szepnęłam
James spojrzał mi prosto w oczy i chwycił mocno za rękę.
- to może postaraj się zasnąć…
A słońce delikatnie muskało moją twarz gdy mijaliśmy bramę starego panamskiego cmentarza.
Re: Historia by Ann / Tanira
: 2008-03-01, 13:40
autor: mk95
Cudowny odcinek. A ten fragment:
Bóg zesłał mi anioła.
Anioła, który będzie się mną opiekował.
Anioła, który zawsze będzie przy mnie.
Anioła, który nigdy mnie nie opuści.
Widać, że z ciebie poetka

Ostatnie zdanie... Cudo.
Re: Historia by Ann / Tanira
: 2008-03-01, 13:57
autor: Tanira
oj tam...
mial byc erotyk ale tak jakos

Re: Historia by Ann / Tanira
: 2008-03-01, 14:01
autor: MarQ
no i chyba tego w zyciu nie przeczytam

Re: Historia by Ann / Tanira
: 2008-03-01, 15:00
autor: Alexxa
Piękne to za mało i za prosto powiedziane..A szczególnie ten fragment o aniołach. Tanira- dawaj jeszcze

!
Re: Historia by Ann / Tanira
: 2008-03-01, 15:43
autor: Ania1991_ck
Fajne dużo emocji jak na jeden odcinek, ale to dobrze bo zupełnie jak w Prison Break.
Re: Historia by Ann / Tanira
: 2008-03-01, 16:13
autor: agulec
Tanira Ty niepoprawna romantyczko ;** cudo! :]
najpierw taka wzruszająca scena.. potem strzały..
fragment o aniołach - boski

Re: Historia by Ann / Tanira
: 2008-03-01, 17:40
autor: *Madziula*
Tanira- cudowne xD strasznie podobał mi się fragm. o Aniele^^
Re: Historia by Ann / Tanira
: 2008-03-01, 18:03
autor: Tanira
a chciałam zmienić bo wydawało mi się za bardzo przesłodzone

Dziękuję wam :*
Re: Historia by Ann / Tanira
: 2008-03-01, 18:26
autor: Xaneta
Tanira pisze:a chciałam zmienić bo wydawało mi się za bardzo przesłodzone

no coś Ty

niby dlaczego? ;]
Re: Historia by Ann / Tanira
: 2008-03-01, 18:28
autor: Tanira
a no te Anioły i tak dalej ^^ ale cieszę się że się podobało ^^
Re: Historia by Ann / Tanira
: 2008-03-01, 18:30
autor: Xaneta
toż oczywiste ze się podobało ;]
Re: Historia by Ann / Tanira
: 2008-03-01, 18:42
autor: AutumnLeaf
Erotyków już mam po uszy xD
kocham motywy aniołów...
piszesz coraz lepiej, świetnie cholera no.
Re: Historia by Ann / Tanira
: 2008-03-02, 13:51
autor: Sofia
...

ja nic nie będe pisać

ale wiesz że moje komentarze są zawsze pozytywne :*