Strona 26 z 32
Re: Historia (3 słowa)
: 2010-02-05, 17:21
autor: edzik
Był sobie pan Władzio z wąsem, wielgachnym brzuchem piwnym po zupie chmielowej zrobionej przez Władkę, która miała duży, kupiony w sklepie sztuczny mózg. Pewnego poranka odwiedziła Siwą, która się nie wysypiała z powodu braku powiek i pięknych długich rzęs. Siwa siwsza niż Kaczyńscy razem wzięci nie chciała kupić chmielu do Władzia i jego pięknych różowych oczu z szkłami kontaktowymi które są wypukłe na lewej stronie prawego szkła kontaktowego które wyleciały tydzień temu po tym jak upił się pijawką. Od tego czasu nie chciał już spotykać zdzicha wyntla którego chciał kiedyś wykorzystać w starej i obleśnej, przydrożnej budce telefonicznej, która zawsze przyciągała zboczeńców. Po ostatnich zajściach Władzio miał żal do zdzicha za to że kiedyś ukradł mu taczki,którymi zwoził gnój.Przyszedł wiec do niego i dał mu w pape,wybijając przy tym 2 zęby...mleczaki oczywiście.Następnego ranka Zdziju-j obudził się z Maćkiem z Klanu w nogach łóżka, które wyglądało, jakby przejechal przez nie Hołowczyc na sankach. Chlopcy zerwali sie żeby zobaczyć Hołowczyca, ale skubany śmignął przez dziurę w suficie wysoko do chmur, ale spadł na cztery łapy. Huk był niesamowity! Jednak o dziwo koleś złamał tylko wrażliwą na ciepło, dużą i tłustą stopę. Hołowczyc kupił sanki na wyścig, ale Paul popsul, bo jest gejem-Holowczyc rzecz jasna. Mimo tego ma gdzieś Paula, który jest heteroseksualny, przystojny. Jego homoseksualne skłonności (tj.Holowczyca oczywiscie) i Paula również denerwowaly. Paul pobil siebie, zwyklego pedała-wizja Holowczyca- pederasty. Więc gejowaty Paul (ale nie Walker) zwalił się na holowczyca z hukiem gejowatego Paula Walkera, ktory jest heteroseksualny! Więc sanki Hołowczyca poszly na zlom. Walker przejechał nimi po swojej homoseksualnej kolezance Hermenegildzie. Dziewoja zbiła sadystę Walkera po czym poszła do swojego ulubionego ciemnego zakątka, gdzie zjadła kilogram cukierków zozoli. Nagle zza krzaka jeżyn wyskoczył Bogdan z obiadem ,winem Bialy Kielich i śmierdzącym osłem, który miał Zółte podkowy w kształcie ameby (?). Nawiązała się bardzo ciekawa rozmowa, dotycząca sukcesów odnoszonych w bardzo męskich zawodach jakimi była liga mistrzów śmiechu. Hermenegilda zawołała Paula, by poszli w tango z dziewczyną zapomnianego Władzia, który bardzo przeżył ich nocne parkowe przechadzki, podczas których popijali nalewkę babci Edzi. Paul zgodził się na samotny tryb picia wina Edzi
Re: Historia (3 słowa)
: 2010-02-05, 18:29
autor: Xaneta
Był sobie pan Władzio z wąsem, wielgachnym brzuchem piwnym po zupie chmielowej zrobionej przez Władkę, która miała duży, kupiony w sklepie sztuczny mózg. Pewnego poranka odwiedziła Siwą, która się nie wysypiała z powodu braku powiek i pięknych długich rzęs. Siwa siwsza niż Kaczyńscy razem wzięci nie chciała kupić chmielu do Władzia i jego pięknych różowych oczu z szkłami kontaktowymi które są wypukłe na lewej stronie prawego szkła kontaktowego które wyleciały tydzień temu po tym jak upił się pijawką. Od tego czasu nie chciał już spotykać zdzicha wyntla którego chciał kiedyś wykorzystać w starej i obleśnej, przydrożnej budce telefonicznej, która zawsze przyciągała zboczeńców. Po ostatnich zajściach Władzio miał żal do zdzicha za to że kiedyś ukradł mu taczki,którymi zwoził gnój.Przyszedł wiec do niego i dał mu w pape,wybijając przy tym 2 zęby...mleczaki oczywiście.Następnego ranka Zdziju-j obudził się z Maćkiem z Klanu w nogach łóżka, które wyglądało, jakby przejechal przez nie Hołowczyc na sankach. Chlopcy zerwali sie żeby zobaczyć Hołowczyca, ale skubany śmignął przez dziurę w suficie wysoko do chmur, ale spadł na cztery łapy. Huk był niesamowity! Jednak o dziwo koleś złamał tylko wrażliwą na ciepło, dużą i tłustą stopę. Hołowczyc kupił sanki na wyścig, ale Paul popsul, bo jest gejem-Holowczyc rzecz jasna. Mimo tego ma gdzieś Paula, który jest heteroseksualny, przystojny. Jego homoseksualne skłonności (tj.Holowczyca oczywiscie) i Paula również denerwowaly. Paul pobil siebie, zwyklego pedała-wizja Holowczyca- pederasty. Więc gejowaty Paul (ale nie Walker) zwalił się na holowczyca z hukiem gejowatego Paula Walkera, ktory jest heteroseksualny! Więc sanki Hołowczyca poszly na zlom. Walker przejechał nimi po swojej homoseksualnej kolezance Hermenegildzie. Dziewoja zbiła sadystę Walkera po czym poszła do swojego ulubionego ciemnego zakątka, gdzie zjadła kilogram cukierków zozoli. Nagle zza krzaka jeżyn wyskoczył Bogdan z obiadem ,winem Bialy Kielich i śmierdzącym osłem, który miał Zółte podkowy w kształcie ameby (?). Nawiązała się bardzo ciekawa rozmowa, dotycząca sukcesów odnoszonych w bardzo męskich zawodach jakimi była liga mistrzów śmiechu. Hermenegilda zawołała Paula, by poszli w tango z dziewczyną zapomnianego Władzia, który bardzo przeżył ich nocne parkowe przechadzki, podczas których popijali nalewkę babci Edzi. Paul zgodził się na samotny tryb picia wina Edzi, jednak zrezygnował widząc
Re: Historia (3 słowa)
: 2010-02-05, 19:34
autor: edzik
Był sobie pan Władzio z wąsem, wielgachnym brzuchem piwnym po zupie chmielowej zrobionej przez Władkę, która miała duży, kupiony w sklepie sztuczny mózg. Pewnego poranka odwiedziła Siwą, która się nie wysypiała z powodu braku powiek i pięknych długich rzęs. Siwa siwsza niż Kaczyńscy razem wzięci nie chciała kupić chmielu do Władzia i jego pięknych różowych oczu z szkłami kontaktowymi które są wypukłe na lewej stronie prawego szkła kontaktowego które wyleciały tydzień temu po tym jak upił się pijawką. Od tego czasu nie chciał już spotykać zdzicha wyntla którego chciał kiedyś wykorzystać w starej i obleśnej, przydrożnej budce telefonicznej, która zawsze przyciągała zboczeńców. Po ostatnich zajściach Władzio miał żal do zdzicha za to że kiedyś ukradł mu taczki,którymi zwoził gnój.Przyszedł wiec do niego i dał mu w pape,wybijając przy tym 2 zęby...mleczaki oczywiście.Następnego ranka Zdziju-j obudził się z Maćkiem z Klanu w nogach łóżka, które wyglądało, jakby przejechal przez nie Hołowczyc na sankach. Chlopcy zerwali sie żeby zobaczyć Hołowczyca, ale skubany śmignął przez dziurę w suficie wysoko do chmur, ale spadł na cztery łapy. Huk był niesamowity! Jednak o dziwo koleś złamał tylko wrażliwą na ciepło, dużą i tłustą stopę. Hołowczyc kupił sanki na wyścig, ale Paul popsul, bo jest gejem-Holowczyc rzecz jasna. Mimo tego ma gdzieś Paula, który jest heteroseksualny, przystojny. Jego homoseksualne skłonności (tj.Holowczyca oczywiscie) i Paula również denerwowaly. Paul pobil siebie, zwyklego pedała-wizja Holowczyca- pederasty. Więc gejowaty Paul (ale nie Walker) zwalił się na holowczyca z hukiem gejowatego Paula Walkera, ktory jest heteroseksualny! Więc sanki Hołowczyca poszly na zlom. Walker przejechał nimi po swojej homoseksualnej kolezance Hermenegildzie. Dziewoja zbiła sadystę Walkera po czym poszła do swojego ulubionego ciemnego zakątka, gdzie zjadła kilogram cukierków zozoli. Nagle zza krzaka jeżyn wyskoczył Bogdan z obiadem ,winem Bialy Kielich i śmierdzącym osłem, który miał Zółte podkowy w kształcie ameby (?). Nawiązała się bardzo ciekawa rozmowa, dotycząca sukcesów odnoszonych w bardzo męskich zawodach jakimi była liga mistrzów śmiechu. Hermenegilda zawołała Paula, by poszli w tango z dziewczyną zapomnianego Władzia, który bardzo przeżył ich nocne parkowe przechadzki, podczas których popijali nalewkę babci Edzi. Paul zgodził się na samotny tryb picia wina Edzi, jednak zrezygnował widząc nachlanego Żela Żelowicza.
Re: Historia (3 słowa)
: 2010-02-05, 19:45
autor: Xaneta
Był sobie pan Władzio z wąsem, wielgachnym brzuchem piwnym po zupie chmielowej zrobionej przez Władkę, która miała duży, kupiony w sklepie sztuczny mózg. Pewnego poranka odwiedziła Siwą, która się nie wysypiała z powodu braku powiek i pięknych długich rzęs. Siwa siwsza niż Kaczyńscy razem wzięci nie chciała kupić chmielu do Władzia i jego pięknych różowych oczu z szkłami kontaktowymi które są wypukłe na lewej stronie prawego szkła kontaktowego które wyleciały tydzień temu po tym jak upił się pijawką. Od tego czasu nie chciał już spotykać zdzicha wyntla którego chciał kiedyś wykorzystać w starej i obleśnej, przydrożnej budce telefonicznej, która zawsze przyciągała zboczeńców. Po ostatnich zajściach Władzio miał żal do zdzicha za to że kiedyś ukradł mu taczki,którymi zwoził gnój.Przyszedł wiec do niego i dał mu w pape,wybijając przy tym 2 zęby...mleczaki oczywiście.Następnego ranka Zdziju-j obudził się z Maćkiem z Klanu w nogach łóżka, które wyglądało, jakby przejechal przez nie Hołowczyc na sankach. Chlopcy zerwali sie żeby zobaczyć Hołowczyca, ale skubany śmignął przez dziurę w suficie wysoko do chmur, ale spadł na cztery łapy. Huk był niesamowity! Jednak o dziwo koleś złamał tylko wrażliwą na ciepło, dużą i tłustą stopę. Hołowczyc kupił sanki na wyścig, ale Paul popsul, bo jest gejem-Holowczyc rzecz jasna. Mimo tego ma gdzieś Paula, który jest heteroseksualny, przystojny. Jego homoseksualne skłonności (tj.Holowczyca oczywiscie) i Paula również denerwowaly. Paul pobil siebie, zwyklego pedała-wizja Holowczyca- pederasty. Więc gejowaty Paul (ale nie Walker) zwalił się na holowczyca z hukiem gejowatego Paula Walkera, ktory jest heteroseksualny! Więc sanki Hołowczyca poszly na zlom. Walker przejechał nimi po swojej homoseksualnej kolezance Hermenegildzie. Dziewoja zbiła sadystę Walkera po czym poszła do swojego ulubionego ciemnego zakątka, gdzie zjadła kilogram cukierków zozoli. Nagle zza krzaka jeżyn wyskoczył Bogdan z obiadem ,winem Bialy Kielich i śmierdzącym osłem, który miał Zółte podkowy w kształcie ameby (?). Nawiązała się bardzo ciekawa rozmowa, dotycząca sukcesów odnoszonych w bardzo męskich zawodach jakimi była liga mistrzów śmiechu. Hermenegilda zawołała Paula, by poszli w tango z dziewczyną zapomnianego Władzia, który bardzo przeżył ich nocne parkowe przechadzki, podczas których popijali nalewkę babci Edzi. Paul zgodził się na samotny tryb picia wina Edzi, jednak zrezygnował widząc nachlanego Żela Żelowicza. Ów mydlasty człek
Re: Historia (3 słowa)
: 2010-02-05, 20:32
autor: edzik
Był sobie pan Władzio z wąsem, wielgachnym brzuchem piwnym po zupie chmielowej zrobionej przez Władkę, która miała duży, kupiony w sklepie sztuczny mózg. Pewnego poranka odwiedziła Siwą, która się nie wysypiała z powodu braku powiek i pięknych długich rzęs. Siwa siwsza niż Kaczyńscy razem wzięci nie chciała kupić chmielu do Władzia i jego pięknych różowych oczu z szkłami kontaktowymi które są wypukłe na lewej stronie prawego szkła kontaktowego które wyleciały tydzień temu po tym jak upił się pijawką. Od tego czasu nie chciał już spotykać zdzicha wyntla którego chciał kiedyś wykorzystać w starej i obleśnej, przydrożnej budce telefonicznej, która zawsze przyciągała zboczeńców. Po ostatnich zajściach Władzio miał żal do zdzicha za to że kiedyś ukradł mu taczki,którymi zwoził gnój.Przyszedł wiec do niego i dał mu w pape,wybijając przy tym 2 zęby...mleczaki oczywiście.Następnego ranka Zdziju-j obudził się z Maćkiem z Klanu w nogach łóżka, które wyglądało, jakby przejechal przez nie Hołowczyc na sankach. Chlopcy zerwali sie żeby zobaczyć Hołowczyca, ale skubany śmignął przez dziurę w suficie wysoko do chmur, ale spadł na cztery łapy. Huk był niesamowity! Jednak o dziwo koleś złamał tylko wrażliwą na ciepło, dużą i tłustą stopę. Hołowczyc kupił sanki na wyścig, ale Paul popsul, bo jest gejem-Holowczyc rzecz jasna. Mimo tego ma gdzieś Paula, który jest heteroseksualny, przystojny. Jego homoseksualne skłonności (tj.Holowczyca oczywiscie) i Paula również denerwowaly. Paul pobil siebie, zwyklego pedała-wizja Holowczyca- pederasty. Więc gejowaty Paul (ale nie Walker) zwalił się na holowczyca z hukiem gejowatego Paula Walkera, ktory jest heteroseksualny! Więc sanki Hołowczyca poszly na zlom. Walker przejechał nimi po swojej homoseksualnej kolezance Hermenegildzie. Dziewoja zbiła sadystę Walkera po czym poszła do swojego ulubionego ciemnego zakątka, gdzie zjadła kilogram cukierków zozoli. Nagle zza krzaka jeżyn wyskoczył Bogdan z obiadem ,winem Bialy Kielich i śmierdzącym osłem, który miał Zółte podkowy w kształcie ameby (?). Nawiązała się bardzo ciekawa rozmowa, dotycząca sukcesów odnoszonych w bardzo męskich zawodach jakimi była liga mistrzów śmiechu. Hermenegilda zawołała Paula, by poszli w tango z dziewczyną zapomnianego Władzia, który bardzo przeżył ich nocne parkowe przechadzki, podczas których popijali nalewkę babci Edzi. Paul zgodził się na samotny tryb picia wina Edzi, jednak zrezygnował widząc nachlanego Żela Żelowicza. Ów mydlasty człek podrywał boskiego Paula
Re: Historia (3 słowa)
: 2010-02-05, 20:35
autor: Xaneta
Był sobie pan Władzio z wąsem, wielgachnym brzuchem piwnym po zupie chmielowej zrobionej przez Władkę, która miała duży, kupiony w sklepie sztuczny mózg. Pewnego poranka odwiedziła Siwą, która się nie wysypiała z powodu braku powiek i pięknych długich rzęs. Siwa siwsza niż Kaczyńscy razem wzięci nie chciała kupić chmielu do Władzia i jego pięknych różowych oczu z szkłami kontaktowymi które są wypukłe na lewej stronie prawego szkła kontaktowego które wyleciały tydzień temu po tym jak upił się pijawką. Od tego czasu nie chciał już spotykać zdzicha wyntla którego chciał kiedyś wykorzystać w starej i obleśnej, przydrożnej budce telefonicznej, która zawsze przyciągała zboczeńców. Po ostatnich zajściach Władzio miał żal do zdzicha za to że kiedyś ukradł mu taczki,którymi zwoził gnój.Przyszedł wiec do niego i dał mu w pape,wybijając przy tym 2 zęby...mleczaki oczywiście.Następnego ranka Zdziju-j obudził się z Maćkiem z Klanu w nogach łóżka, które wyglądało, jakby przejechal przez nie Hołowczyc na sankach. Chlopcy zerwali sie żeby zobaczyć Hołowczyca, ale skubany śmignął przez dziurę w suficie wysoko do chmur, ale spadł na cztery łapy. Huk był niesamowity! Jednak o dziwo koleś złamał tylko wrażliwą na ciepło, dużą i tłustą stopę. Hołowczyc kupił sanki na wyścig, ale Paul popsul, bo jest gejem-Holowczyc rzecz jasna. Mimo tego ma gdzieś Paula, który jest heteroseksualny, przystojny. Jego homoseksualne skłonności (tj.Holowczyca oczywiscie) i Paula również denerwowaly. Paul pobil siebie, zwyklego pedała-wizja Holowczyca- pederasty. Więc gejowaty Paul (ale nie Walker) zwalił się na holowczyca z hukiem gejowatego Paula Walkera, ktory jest heteroseksualny! Więc sanki Hołowczyca poszly na zlom. Walker przejechał nimi po swojej homoseksualnej kolezance Hermenegildzie. Dziewoja zbiła sadystę Walkera po czym poszła do swojego ulubionego ciemnego zakątka, gdzie zjadła kilogram cukierków zozoli. Nagle zza krzaka jeżyn wyskoczył Bogdan z obiadem ,winem Bialy Kielich i śmierdzącym osłem, który miał Zółte podkowy w kształcie ameby (?). Nawiązała się bardzo ciekawa rozmowa, dotycząca sukcesów odnoszonych w bardzo męskich zawodach jakimi była liga mistrzów śmiechu. Hermenegilda zawołała Paula, by poszli w tango z dziewczyną zapomnianego Władzia, który bardzo przeżył ich nocne parkowe przechadzki, podczas których popijali nalewkę babci Edzi. Paul zgodził się na samotny tryb picia wina Edzi, jednak zrezygnował widząc nachlanego Żela Żelowicza. Ów mydlasty człek podrywał boskiego Paula, ale nie. Stwierdził
Re: Historia (3 słowa)
: 2010-02-05, 21:12
autor: edzik
Był sobie pan Władzio z wąsem, wielgachnym brzuchem piwnym po zupie chmielowej zrobionej przez Władkę, która miała duży, kupiony w sklepie sztuczny mózg. Pewnego poranka odwiedziła Siwą, która się nie wysypiała z powodu braku powiek i pięknych długich rzęs. Siwa siwsza niż Kaczyńscy razem wzięci nie chciała kupić chmielu do Władzia i jego pięknych różowych oczu z szkłami kontaktowymi które są wypukłe na lewej stronie prawego szkła kontaktowego które wyleciały tydzień temu po tym jak upił się pijawką. Od tego czasu nie chciał już spotykać zdzicha wyntla którego chciał kiedyś wykorzystać w starej i obleśnej, przydrożnej budce telefonicznej, która zawsze przyciągała zboczeńców. Po ostatnich zajściach Władzio miał żal do zdzicha za to że kiedyś ukradł mu taczki,którymi zwoził gnój.Przyszedł wiec do niego i dał mu w pape,wybijając przy tym 2 zęby...mleczaki oczywiście.Następnego ranka Zdziju-j obudził się z Maćkiem z Klanu w nogach łóżka, które wyglądało, jakby przejechal przez nie Hołowczyc na sankach. Chlopcy zerwali sie żeby zobaczyć Hołowczyca, ale skubany śmignął przez dziurę w suficie wysoko do chmur, ale spadł na cztery łapy. Huk był niesamowity! Jednak o dziwo koleś złamał tylko wrażliwą na ciepło, dużą i tłustą stopę. Hołowczyc kupił sanki na wyścig, ale Paul popsul, bo jest gejem-Holowczyc rzecz jasna. Mimo tego ma gdzieś Paula, który jest heteroseksualny, przystojny. Jego homoseksualne skłonności (tj.Holowczyca oczywiscie) i Paula również denerwowaly. Paul pobil siebie, zwyklego pedała-wizja Holowczyca- pederasty. Więc gejowaty Paul (ale nie Walker) zwalił się na holowczyca z hukiem gejowatego Paula Walkera, ktory jest heteroseksualny! Więc sanki Hołowczyca poszly na zlom. Walker przejechał nimi po swojej homoseksualnej kolezance Hermenegildzie. Dziewoja zbiła sadystę Walkera po czym poszła do swojego ulubionego ciemnego zakątka, gdzie zjadła kilogram cukierków zozoli. Nagle zza krzaka jeżyn wyskoczył Bogdan z obiadem ,winem Bialy Kielich i śmierdzącym osłem, który miał Zółte podkowy w kształcie ameby (?). Nawiązała się bardzo ciekawa rozmowa, dotycząca sukcesów odnoszonych w bardzo męskich zawodach jakimi była liga mistrzów śmiechu. Hermenegilda zawołała Paula, by poszli w tango z dziewczyną zapomnianego Władzia, który bardzo przeżył ich nocne parkowe przechadzki, podczas których popijali nalewkę babci Edzi. Paul zgodził się na samotny tryb picia wina Edzi, jednak zrezygnował widząc nachlanego Żela Żelowicza. Ów mydlasty człek podrywał boskiego Paula, ale nie. Stwierdził: "on jest piękny"!
Re: Historia (3 słowa)
: 2010-02-05, 21:20
autor: Xaneta
Był sobie pan Władzio z wąsem, wielgachnym brzuchem piwnym po zupie chmielowej zrobionej przez Władkę, która miała duży, kupiony w sklepie sztuczny mózg. Pewnego poranka odwiedziła Siwą, która się nie wysypiała z powodu braku powiek i pięknych długich rzęs. Siwa siwsza niż Kaczyńscy razem wzięci nie chciała kupić chmielu do Władzia i jego pięknych różowych oczu z szkłami kontaktowymi które są wypukłe na lewej stronie prawego szkła kontaktowego które wyleciały tydzień temu po tym jak upił się pijawką. Od tego czasu nie chciał już spotykać zdzicha wyntla którego chciał kiedyś wykorzystać w starej i obleśnej, przydrożnej budce telefonicznej, która zawsze przyciągała zboczeńców. Po ostatnich zajściach Władzio miał żal do zdzicha za to że kiedyś ukradł mu taczki,którymi zwoził gnój.Przyszedł wiec do niego i dał mu w pape,wybijając przy tym 2 zęby...mleczaki oczywiście.Następnego ranka Zdziju-j obudził się z Maćkiem z Klanu w nogach łóżka, które wyglądało, jakby przejechal przez nie Hołowczyc na sankach. Chlopcy zerwali sie żeby zobaczyć Hołowczyca, ale skubany śmignął przez dziurę w suficie wysoko do chmur, ale spadł na cztery łapy. Huk był niesamowity! Jednak o dziwo koleś złamał tylko wrażliwą na ciepło, dużą i tłustą stopę. Hołowczyc kupił sanki na wyścig, ale Paul popsul, bo jest gejem-Holowczyc rzecz jasna. Mimo tego ma gdzieś Paula, który jest heteroseksualny, przystojny. Jego homoseksualne skłonności (tj.Holowczyca oczywiscie) i Paula również denerwowaly. Paul pobil siebie, zwyklego pedała-wizja Holowczyca- pederasty. Więc gejowaty Paul (ale nie Walker) zwalił się na holowczyca z hukiem gejowatego Paula Walkera, ktory jest heteroseksualny! Więc sanki Hołowczyca poszly na zlom. Walker przejechał nimi po swojej homoseksualnej kolezance Hermenegildzie. Dziewoja zbiła sadystę Walkera po czym poszła do swojego ulubionego ciemnego zakątka, gdzie zjadła kilogram cukierków zozoli. Nagle zza krzaka jeżyn wyskoczył Bogdan z obiadem ,winem Bialy Kielich i śmierdzącym osłem, który miał Zółte podkowy w kształcie ameby (?). Nawiązała się bardzo ciekawa rozmowa, dotycząca sukcesów odnoszonych w bardzo męskich zawodach jakimi była liga mistrzów śmiechu. Hermenegilda zawołała Paula, by poszli w tango z dziewczyną zapomnianego Władzia, który bardzo przeżył ich nocne parkowe przechadzki, podczas których popijali nalewkę babci Edzi. Paul zgodził się na samotny tryb picia wina Edzi, jednak zrezygnował widząc nachlanego Żela Żelowicza. Ów mydlasty człek podrywał boskiego Paula, ale nie. Stwierdził: "on jest piękny"! Nalewka dawała znać.
Re: Historia (3 słowa)
: 2010-02-05, 21:45
autor: edzik
Był sobie pan Władzio z wąsem, wielgachnym brzuchem piwnym po zupie chmielowej zrobionej przez Władkę, która miała duży, kupiony w sklepie sztuczny mózg. Pewnego poranka odwiedziła Siwą, która się nie wysypiała z powodu braku powiek i pięknych długich rzęs. Siwa siwsza niż Kaczyńscy razem wzięci nie chciała kupić chmielu do Władzia i jego pięknych różowych oczu z szkłami kontaktowymi które są wypukłe na lewej stronie prawego szkła kontaktowego które wyleciały tydzień temu po tym jak upił się pijawką. Od tego czasu nie chciał już spotykać zdzicha wyntla którego chciał kiedyś wykorzystać w starej i obleśnej, przydrożnej budce telefonicznej, która zawsze przyciągała zboczeńców. Po ostatnich zajściach Władzio miał żal do zdzicha za to że kiedyś ukradł mu taczki,którymi zwoził gnój.Przyszedł wiec do niego i dał mu w pape,wybijając przy tym 2 zęby...mleczaki oczywiście.Następnego ranka Zdziju-j obudził się z Maćkiem z Klanu w nogach łóżka, które wyglądało, jakby przejechal przez nie Hołowczyc na sankach. Chlopcy zerwali sie żeby zobaczyć Hołowczyca, ale skubany śmignął przez dziurę w suficie wysoko do chmur, ale spadł na cztery łapy. Huk był niesamowity! Jednak o dziwo koleś złamał tylko wrażliwą na ciepło, dużą i tłustą stopę. Hołowczyc kupił sanki na wyścig, ale Paul popsul, bo jest gejem-Holowczyc rzecz jasna. Mimo tego ma gdzieś Paula, który jest heteroseksualny, przystojny. Jego homoseksualne skłonności (tj.Holowczyca oczywiscie) i Paula również denerwowaly. Paul pobil siebie, zwyklego pedała-wizja Holowczyca- pederasty. Więc gejowaty Paul (ale nie Walker) zwalił się na holowczyca z hukiem gejowatego Paula Walkera, ktory jest heteroseksualny! Więc sanki Hołowczyca poszly na zlom. Walker przejechał nimi po swojej homoseksualnej kolezance Hermenegildzie. Dziewoja zbiła sadystę Walkera po czym poszła do swojego ulubionego ciemnego zakątka, gdzie zjadła kilogram cukierków zozoli. Nagle zza krzaka jeżyn wyskoczył Bogdan z obiadem ,winem Bialy Kielich i śmierdzącym osłem, który miał Zółte podkowy w kształcie ameby (?). Nawiązała się bardzo ciekawa rozmowa, dotycząca sukcesów odnoszonych w bardzo męskich zawodach jakimi była liga mistrzów śmiechu. Hermenegilda zawołała Paula, by poszli w tango z dziewczyną zapomnianego Władzia, który bardzo przeżył ich nocne parkowe przechadzki, podczas których popijali nalewkę babci Edzi. Paul zgodził się na samotny tryb picia wina Edzi, jednak zrezygnował widząc nachlanego Żela Żelowicza. Ów mydlasty człek podrywał boskiego Paula, ale nie. Stwierdził: "on jest piękny"! Nalewka dawała znać. Musiał zrobić siku.
Re: Historia (3 słowa)
: 2010-02-06, 15:00
autor: Xaneta
Był sobie pan Władzio z wąsem, wielgachnym brzuchem piwnym po zupie chmielowej zrobionej przez Władkę, która miała duży, kupiony w sklepie sztuczny mózg. Pewnego poranka odwiedziła Siwą, która się nie wysypiała z powodu braku powiek i pięknych długich rzęs. Siwa siwsza niż Kaczyńscy razem wzięci nie chciała kupić chmielu do Władzia i jego pięknych różowych oczu z szkłami kontaktowymi które są wypukłe na lewej stronie prawego szkła kontaktowego które wyleciały tydzień temu po tym jak upił się pijawką. Od tego czasu nie chciał już spotykać zdzicha wyntla którego chciał kiedyś wykorzystać w starej i obleśnej, przydrożnej budce telefonicznej, która zawsze przyciągała zboczeńców. Po ostatnich zajściach Władzio miał żal do zdzicha za to że kiedyś ukradł mu taczki,którymi zwoził gnój.Przyszedł wiec do niego i dał mu w pape,wybijając przy tym 2 zęby...mleczaki oczywiście.Następnego ranka Zdziju-j obudził się z Maćkiem z Klanu w nogach łóżka, które wyglądało, jakby przejechal przez nie Hołowczyc na sankach. Chlopcy zerwali sie żeby zobaczyć Hołowczyca, ale skubany śmignął przez dziurę w suficie wysoko do chmur, ale spadł na cztery łapy. Huk był niesamowity! Jednak o dziwo koleś złamał tylko wrażliwą na ciepło, dużą i tłustą stopę. Hołowczyc kupił sanki na wyścig, ale Paul popsul, bo jest gejem-Holowczyc rzecz jasna. Mimo tego ma gdzieś Paula, który jest heteroseksualny, przystojny. Jego homoseksualne skłonności (tj.Holowczyca oczywiscie) i Paula również denerwowaly. Paul pobil siebie, zwyklego pedała-wizja Holowczyca- pederasty. Więc gejowaty Paul (ale nie Walker) zwalił się na holowczyca z hukiem gejowatego Paula Walkera, ktory jest heteroseksualny! Więc sanki Hołowczyca poszly na zlom. Walker przejechał nimi po swojej homoseksualnej kolezance Hermenegildzie. Dziewoja zbiła sadystę Walkera po czym poszła do swojego ulubionego ciemnego zakątka, gdzie zjadła kilogram cukierków zozoli. Nagle zza krzaka jeżyn wyskoczył Bogdan z obiadem ,winem Bialy Kielich i śmierdzącym osłem, który miał Zółte podkowy w kształcie ameby (?). Nawiązała się bardzo ciekawa rozmowa, dotycząca sukcesów odnoszonych w bardzo męskich zawodach jakimi była liga mistrzów śmiechu. Hermenegilda zawołała Paula, by poszli w tango z dziewczyną zapomnianego Władzia, który bardzo przeżył ich nocne parkowe przechadzki, podczas których popijali nalewkę babci Edzi. Paul zgodził się na samotny tryb picia wina Edzi, jednak zrezygnował widząc nachlanego Żela Żelowicza. Ów mydlasty człek podrywał boskiego Paula, ale nie. Stwierdził: "on jest piękny"! Nalewka dawała znać. Musiał zrobić siku. Poszedł w krzaki
Re: Historia (3 słowa)
: 2010-02-06, 18:32
autor: DawidQuerr
Był sobie pan Władzio z wąsem, wielgachnym brzuchem piwnym po zupie chmielowej zrobionej przez Władkę, która miała duży, kupiony w sklepie sztuczny mózg. Pewnego poranka odwiedziła Siwą, która się nie wysypiała z powodu braku powiek i pięknych długich rzęs. Siwa siwsza niż Kaczyńscy razem wzięci nie chciała kupić chmielu do Władzia i jego pięknych różowych oczu z szkłami kontaktowymi które są wypukłe na lewej stronie prawego szkła kontaktowego które wyleciały tydzień temu po tym jak upił się pijawką. Od tego czasu nie chciał już spotykać zdzicha wyntla którego chciał kiedyś wykorzystać w starej i obleśnej, przydrożnej budce telefonicznej, która zawsze przyciągała zboczeńców. Po ostatnich zajściach Władzio miał żal do zdzicha za to że kiedyś ukradł mu taczki,którymi zwoził gnój.Przyszedł wiec do niego i dał mu w pape,wybijając przy tym 2 zęby...mleczaki oczywiście.Następnego ranka Zdziju-j obudził się z Maćkiem z Klanu w nogach łóżka, które wyglądało, jakby przejechal przez nie Hołowczyc na sankach. Chlopcy zerwali sie żeby zobaczyć Hołowczyca, ale skubany śmignął przez dziurę w suficie wysoko do chmur, ale spadł na cztery łapy. Huk był niesamowity! Jednak o dziwo koleś złamał tylko wrażliwą na ciepło, dużą i tłustą stopę. Hołowczyc kupił sanki na wyścig, ale Paul popsul, bo jest gejem-Holowczyc rzecz jasna. Mimo tego ma gdzieś Paula, który jest heteroseksualny, przystojny. Jego homoseksualne skłonności (tj.Holowczyca oczywiscie) i Paula również denerwowaly. Paul pobil siebie, zwyklego pedała-wizja Holowczyca- pederasty. Więc gejowaty Paul (ale nie Walker) zwalił się na holowczyca z hukiem gejowatego Paula Walkera, ktory jest heteroseksualny! Więc sanki Hołowczyca poszly na zlom. Walker przejechał nimi po swojej homoseksualnej kolezance Hermenegildzie. Dziewoja zbiła sadystę Walkera po czym poszła do swojego ulubionego ciemnego zakątka, gdzie zjadła kilogram cukierków zozoli. Nagle zza krzaka jeżyn wyskoczył Bogdan z obiadem ,winem Bialy Kielich i śmierdzącym osłem, który miał Zółte podkowy w kształcie ameby (?). Nawiązała się bardzo ciekawa rozmowa, dotycząca sukcesów odnoszonych w bardzo męskich zawodach jakimi była liga mistrzów śmiechu. Hermenegilda zawołała Paula, by poszli w tango z dziewczyną zapomnianego Władzia, który bardzo przeżył ich nocne parkowe przechadzki, podczas których popijali nalewkę babci Edzi. Paul zgodził się na samotny tryb picia wina Edzi, jednak zrezygnował widząc nachlanego Żela Żelowicza. Ów mydlasty człek podrywał boskiego Paula, ale nie. Stwierdził: "on jest piękny"! Nalewka dawała znać. Musiał zrobić siku. Poszedł w krzaki, a tam spotkał
Re: Historia (3 słowa)
: 2010-02-06, 21:01
autor: Xaneta
Był sobie pan Władzio z wąsem, wielgachnym brzuchem piwnym po zupie chmielowej zrobionej przez Władkę, która miała duży, kupiony w sklepie sztuczny mózg. Pewnego poranka odwiedziła Siwą, która się nie wysypiała z powodu braku powiek i pięknych długich rzęs. Siwa siwsza niż Kaczyńscy razem wzięci nie chciała kupić chmielu do Władzia i jego pięknych różowych oczu z szkłami kontaktowymi które są wypukłe na lewej stronie prawego szkła kontaktowego które wyleciały tydzień temu po tym jak upił się pijawką. Od tego czasu nie chciał już spotykać zdzicha wyntla którego chciał kiedyś wykorzystać w starej i obleśnej, przydrożnej budce telefonicznej, która zawsze przyciągała zboczeńców. Po ostatnich zajściach Władzio miał żal do zdzicha za to że kiedyś ukradł mu taczki,którymi zwoził gnój.Przyszedł wiec do niego i dał mu w pape,wybijając przy tym 2 zęby...mleczaki oczywiście.Następnego ranka Zdziju-j obudził się z Maćkiem z Klanu w nogach łóżka, które wyglądało, jakby przejechal przez nie Hołowczyc na sankach. Chlopcy zerwali sie żeby zobaczyć Hołowczyca, ale skubany śmignął przez dziurę w suficie wysoko do chmur, ale spadł na cztery łapy. Huk był niesamowity! Jednak o dziwo koleś złamał tylko wrażliwą na ciepło, dużą i tłustą stopę. Hołowczyc kupił sanki na wyścig, ale Paul popsul, bo jest gejem-Holowczyc rzecz jasna. Mimo tego ma gdzieś Paula, który jest heteroseksualny, przystojny. Jego homoseksualne skłonności (tj.Holowczyca oczywiscie) i Paula również denerwowaly. Paul pobil siebie, zwyklego pedała-wizja Holowczyca- pederasty. Więc gejowaty Paul (ale nie Walker) zwalił się na holowczyca z hukiem gejowatego Paula Walkera, ktory jest heteroseksualny! Więc sanki Hołowczyca poszly na zlom. Walker przejechał nimi po swojej homoseksualnej kolezance Hermenegildzie. Dziewoja zbiła sadystę Walkera po czym poszła do swojego ulubionego ciemnego zakątka, gdzie zjadła kilogram cukierków zozoli. Nagle zza krzaka jeżyn wyskoczył Bogdan z obiadem ,winem Bialy Kielich i śmierdzącym osłem, który miał Zółte podkowy w kształcie ameby (?). Nawiązała się bardzo ciekawa rozmowa, dotycząca sukcesów odnoszonych w bardzo męskich zawodach jakimi była liga mistrzów śmiechu. Hermenegilda zawołała Paula, by poszli w tango z dziewczyną zapomnianego Władzia, który bardzo przeżył ich nocne parkowe przechadzki, podczas których popijali nalewkę babci Edzi. Paul zgodził się na samotny tryb picia wina Edzi, jednak zrezygnował widząc nachlanego Żela Żelowicza. Ów mydlasty człek podrywał boskiego Paula, ale nie. Stwierdził: "on jest piękny"! Nalewka dawała znać. Musiał zrobić siku. Poszedł w krzaki, a tam spotkał największych imprezowiczów ever
Re: Historia (3 słowa)
: 2010-02-07, 12:29
autor: edzik
Był sobie pan Władzio z wąsem, wielgachnym brzuchem piwnym po zupie chmielowej zrobionej przez Władkę, która miała duży, kupiony w sklepie sztuczny mózg. Pewnego poranka odwiedziła Siwą, która się nie wysypiała z powodu braku powiek i pięknych długich rzęs. Siwa siwsza niż Kaczyńscy razem wzięci nie chciała kupić chmielu do Władzia i jego pięknych różowych oczu z szkłami kontaktowymi które są wypukłe na lewej stronie prawego szkła kontaktowego które wyleciały tydzień temu po tym jak upił się pijawką. Od tego czasu nie chciał już spotykać zdzicha wyntla którego chciał kiedyś wykorzystać w starej i obleśnej, przydrożnej budce telefonicznej, która zawsze przyciągała zboczeńców. Po ostatnich zajściach Władzio miał żal do zdzicha za to że kiedyś ukradł mu taczki,którymi zwoził gnój.Przyszedł wiec do niego i dał mu w pape,wybijając przy tym 2 zęby...mleczaki oczywiście.Następnego ranka Zdziju-j obudził się z Maćkiem z Klanu w nogach łóżka, które wyglądało, jakby przejechal przez nie Hołowczyc na sankach. Chlopcy zerwali sie żeby zobaczyć Hołowczyca, ale skubany śmignął przez dziurę w suficie wysoko do chmur, ale spadł na cztery łapy. Huk był niesamowity! Jednak o dziwo koleś złamał tylko wrażliwą na ciepło, dużą i tłustą stopę. Hołowczyc kupił sanki na wyścig, ale Paul popsul, bo jest gejem-Holowczyc rzecz jasna. Mimo tego ma gdzieś Paula, który jest heteroseksualny, przystojny. Jego homoseksualne skłonności (tj.Holowczyca oczywiscie) i Paula również denerwowaly. Paul pobil siebie, zwyklego pedała-wizja Holowczyca- pederasty. Więc gejowaty Paul (ale nie Walker) zwalił się na holowczyca z hukiem gejowatego Paula Walkera, ktory jest heteroseksualny! Więc sanki Hołowczyca poszly na zlom. Walker przejechał nimi po swojej homoseksualnej kolezance Hermenegildzie. Dziewoja zbiła sadystę Walkera po czym poszła do swojego ulubionego ciemnego zakątka, gdzie zjadła kilogram cukierków zozoli. Nagle zza krzaka jeżyn wyskoczył Bogdan z obiadem ,winem Bialy Kielich i śmierdzącym osłem, który miał Zółte podkowy w kształcie ameby (?). Nawiązała się bardzo ciekawa rozmowa, dotycząca sukcesów odnoszonych w bardzo męskich zawodach jakimi była liga mistrzów śmiechu. Hermenegilda zawołała Paula, by poszli w tango z dziewczyną zapomnianego Władzia, który bardzo przeżył ich nocne parkowe przechadzki, podczas których popijali nalewkę babci Edzi. Paul zgodził się na samotny tryb picia wina Edzi, jednak zrezygnował widząc nachlanego Żela Żelowicza. Ów mydlasty człek podrywał boskiego Paula, ale nie. Stwierdził: "on jest piękny"! Nalewka dawała znać. Musiał zrobić siku. Poszedł w krzaki, a tam spotkał największych imprezowiczów ever- Xanete i B....
Re: Historia (3 słowa)
: 2010-02-07, 13:08
autor: Xaneta
Był sobie pan Władzio z wąsem, wielgachnym brzuchem piwnym po zupie chmielowej zrobionej przez Władkę, która miała duży, kupiony w sklepie sztuczny mózg. Pewnego poranka odwiedziła Siwą, która się nie wysypiała z powodu braku powiek i pięknych długich rzęs. Siwa siwsza niż Kaczyńscy razem wzięci nie chciała kupić chmielu do Władzia i jego pięknych różowych oczu z szkłami kontaktowymi które są wypukłe na lewej stronie prawego szkła kontaktowego które wyleciały tydzień temu po tym jak upił się pijawką. Od tego czasu nie chciał już spotykać zdzicha wyntla którego chciał kiedyś wykorzystać w starej i obleśnej, przydrożnej budce telefonicznej, która zawsze przyciągała zboczeńców. Po ostatnich zajściach Władzio miał żal do zdzicha za to że kiedyś ukradł mu taczki,którymi zwoził gnój.Przyszedł wiec do niego i dał mu w pape,wybijając przy tym 2 zęby...mleczaki oczywiście.Następnego ranka Zdziju-j obudził się z Maćkiem z Klanu w nogach łóżka, które wyglądało, jakby przejechal przez nie Hołowczyc na sankach. Chlopcy zerwali sie żeby zobaczyć Hołowczyca, ale skubany śmignął przez dziurę w suficie wysoko do chmur, ale spadł na cztery łapy. Huk był niesamowity! Jednak o dziwo koleś złamał tylko wrażliwą na ciepło, dużą i tłustą stopę. Hołowczyc kupił sanki na wyścig, ale Paul popsul, bo jest gejem-Holowczyc rzecz jasna. Mimo tego ma gdzieś Paula, który jest heteroseksualny, przystojny. Jego homoseksualne skłonności (tj.Holowczyca oczywiscie) i Paula również denerwowaly. Paul pobil siebie, zwyklego pedała-wizja Holowczyca- pederasty. Więc gejowaty Paul (ale nie Walker) zwalił się na holowczyca z hukiem gejowatego Paula Walkera, ktory jest heteroseksualny! Więc sanki Hołowczyca poszly na zlom. Walker przejechał nimi po swojej homoseksualnej kolezance Hermenegildzie. Dziewoja zbiła sadystę Walkera po czym poszła do swojego ulubionego ciemnego zakątka, gdzie zjadła kilogram cukierków zozoli. Nagle zza krzaka jeżyn wyskoczył Bogdan z obiadem ,winem Bialy Kielich i śmierdzącym osłem, który miał Zółte podkowy w kształcie ameby (?). Nawiązała się bardzo ciekawa rozmowa, dotycząca sukcesów odnoszonych w bardzo męskich zawodach jakimi była liga mistrzów śmiechu. Hermenegilda zawołała Paula, by poszli w tango z dziewczyną zapomnianego Władzia, który bardzo przeżył ich nocne parkowe przechadzki, podczas których popijali nalewkę babci Edzi. Paul zgodził się na samotny tryb picia wina Edzi, jednak zrezygnował widząc nachlanego Żela Żelowicza. Ów mydlasty człek podrywał boskiego Paula, ale nie. Stwierdził: "on jest piękny"! Nalewka dawała znać. Musiał zrobić siku. Poszedł w krzaki, a tam spotkał największych imprezowiczów ever- Xanete i B...., edzika nie zabrakło
Re: Historia (3 słowa)
: 2010-02-07, 13:47
autor: edzik
Był sobie pan Władzio z wąsem, wielgachnym brzuchem piwnym po zupie chmielowej zrobionej przez Władkę, która miała duży, kupiony w sklepie sztuczny mózg. Pewnego poranka odwiedziła Siwą, która się nie wysypiała z powodu braku powiek i pięknych długich rzęs. Siwa siwsza niż Kaczyńscy razem wzięci nie chciała kupić chmielu do Władzia i jego pięknych różowych oczu z szkłami kontaktowymi które są wypukłe na lewej stronie prawego szkła kontaktowego które wyleciały tydzień temu po tym jak upił się pijawką. Od tego czasu nie chciał już spotykać zdzicha wyntla którego chciał kiedyś wykorzystać w starej i obleśnej, przydrożnej budce telefonicznej, która zawsze przyciągała zboczeńców. Po ostatnich zajściach Władzio miał żal do zdzicha za to że kiedyś ukradł mu taczki,którymi zwoził gnój.Przyszedł wiec do niego i dał mu w pape,wybijając przy tym 2 zęby...mleczaki oczywiście.Następnego ranka Zdziju-j obudził się z Maćkiem z Klanu w nogach łóżka, które wyglądało, jakby przejechal przez nie Hołowczyc na sankach. Chlopcy zerwali sie żeby zobaczyć Hołowczyca, ale skubany śmignął przez dziurę w suficie wysoko do chmur, ale spadł na cztery łapy. Huk był niesamowity! Jednak o dziwo koleś złamał tylko wrażliwą na ciepło, dużą i tłustą stopę. Hołowczyc kupił sanki na wyścig, ale Paul popsul, bo jest gejem-Holowczyc rzecz jasna. Mimo tego ma gdzieś Paula, który jest heteroseksualny, przystojny. Jego homoseksualne skłonności (tj.Holowczyca oczywiscie) i Paula również denerwowaly. Paul pobil siebie, zwyklego pedała-wizja Holowczyca- pederasty. Więc gejowaty Paul (ale nie Walker) zwalił się na holowczyca z hukiem gejowatego Paula Walkera, ktory jest heteroseksualny! Więc sanki Hołowczyca poszly na zlom. Walker przejechał nimi po swojej homoseksualnej kolezance Hermenegildzie. Dziewoja zbiła sadystę Walkera po czym poszła do swojego ulubionego ciemnego zakątka, gdzie zjadła kilogram cukierków zozoli. Nagle zza krzaka jeżyn wyskoczył Bogdan z obiadem ,winem Bialy Kielich i śmierdzącym osłem, który miał Zółte podkowy w kształcie ameby (?). Nawiązała się bardzo ciekawa rozmowa, dotycząca sukcesów odnoszonych w bardzo męskich zawodach jakimi była liga mistrzów śmiechu. Hermenegilda zawołała Paula, by poszli w tango z dziewczyną zapomnianego Władzia, który bardzo przeżył ich nocne parkowe przechadzki, podczas których popijali nalewkę babci Edzi. Paul zgodził się na samotny tryb picia wina Edzi, jednak zrezygnował widząc nachlanego Żela Żelowicza. Ów mydlasty człek podrywał boskiego Paula, ale nie. Stwierdził: "on jest piękny"! Nalewka dawała znać. Musiał zrobić siku. Poszedł w krzaki, a tam spotkał największych imprezowiczów ever- Xanete i B...., edzika nie zabrakło także nieobecnej Agulec
Re: Historia (3 słowa)
: 2010-02-07, 14:39
autor: Xaneta
Był sobie pan Władzio z wąsem, wielgachnym brzuchem piwnym po zupie chmielowej zrobionej przez Władkę, która miała duży, kupiony w sklepie sztuczny mózg. Pewnego poranka odwiedziła Siwą, która się nie wysypiała z powodu braku powiek i pięknych długich rzęs. Siwa siwsza niż Kaczyńscy razem wzięci nie chciała kupić chmielu do Władzia i jego pięknych różowych oczu z szkłami kontaktowymi które są wypukłe na lewej stronie prawego szkła kontaktowego które wyleciały tydzień temu po tym jak upił się pijawką. Od tego czasu nie chciał już spotykać zdzicha wyntla którego chciał kiedyś wykorzystać w starej i obleśnej, przydrożnej budce telefonicznej, która zawsze przyciągała zboczeńców. Po ostatnich zajściach Władzio miał żal do zdzicha za to że kiedyś ukradł mu taczki,którymi zwoził gnój.Przyszedł wiec do niego i dał mu w pape,wybijając przy tym 2 zęby...mleczaki oczywiście.Następnego ranka Zdziju-j obudził się z Maćkiem z Klanu w nogach łóżka, które wyglądało, jakby przejechal przez nie Hołowczyc na sankach. Chlopcy zerwali sie żeby zobaczyć Hołowczyca, ale skubany śmignął przez dziurę w suficie wysoko do chmur, ale spadł na cztery łapy. Huk był niesamowity! Jednak o dziwo koleś złamał tylko wrażliwą na ciepło, dużą i tłustą stopę. Hołowczyc kupił sanki na wyścig, ale Paul popsul, bo jest gejem-Holowczyc rzecz jasna. Mimo tego ma gdzieś Paula, który jest heteroseksualny, przystojny. Jego homoseksualne skłonności (tj.Holowczyca oczywiscie) i Paula również denerwowaly. Paul pobil siebie, zwyklego pedała-wizja Holowczyca- pederasty. Więc gejowaty Paul (ale nie Walker) zwalił się na holowczyca z hukiem gejowatego Paula Walkera, ktory jest heteroseksualny! Więc sanki Hołowczyca poszly na zlom. Walker przejechał nimi po swojej homoseksualnej kolezance Hermenegildzie. Dziewoja zbiła sadystę Walkera po czym poszła do swojego ulubionego ciemnego zakątka, gdzie zjadła kilogram cukierków zozoli. Nagle zza krzaka jeżyn wyskoczył Bogdan z obiadem ,winem Bialy Kielich i śmierdzącym osłem, który miał Zółte podkowy w kształcie ameby (?). Nawiązała się bardzo ciekawa rozmowa, dotycząca sukcesów odnoszonych w bardzo męskich zawodach jakimi była liga mistrzów śmiechu. Hermenegilda zawołała Paula, by poszli w tango z dziewczyną zapomnianego Władzia, który bardzo przeżył ich nocne parkowe przechadzki, podczas których popijali nalewkę babci Edzi. Paul zgodził się na samotny tryb picia wina Edzi, jednak zrezygnował widząc nachlanego Żela Żelowicza. Ów mydlasty człek podrywał boskiego Paula, ale nie. Stwierdził: "on jest piękny"! Nalewka dawała znać. Musiał zrobić siku. Poszedł w krzaki, a tam spotkał największych imprezowiczów ever- Xanete i B...., edzika nie zabrakło także nieobecnej Agulec oraz całej reszty
Re: Historia (3 słowa)
: 2010-02-07, 15:05
autor: edzik
Był sobie pan Władzio z wąsem, wielgachnym brzuchem piwnym po zupie chmielowej zrobionej przez Władkę, która miała duży, kupiony w sklepie sztuczny mózg. Pewnego poranka odwiedziła Siwą, która się nie wysypiała z powodu braku powiek i pięknych długich rzęs. Siwa siwsza niż Kaczyńscy razem wzięci nie chciała kupić chmielu do Władzia i jego pięknych różowych oczu z szkłami kontaktowymi które są wypukłe na lewej stronie prawego szkła kontaktowego które wyleciały tydzień temu po tym jak upił się pijawką. Od tego czasu nie chciał już spotykać zdzicha wyntla którego chciał kiedyś wykorzystać w starej i obleśnej, przydrożnej budce telefonicznej, która zawsze przyciągała zboczeńców. Po ostatnich zajściach Władzio miał żal do zdzicha za to że kiedyś ukradł mu taczki,którymi zwoził gnój.Przyszedł wiec do niego i dał mu w pape,wybijając przy tym 2 zęby...mleczaki oczywiście.Następnego ranka Zdziju-j obudził się z Maćkiem z Klanu w nogach łóżka, które wyglądało, jakby przejechal przez nie Hołowczyc na sankach. Chlopcy zerwali sie żeby zobaczyć Hołowczyca, ale skubany śmignął przez dziurę w suficie wysoko do chmur, ale spadł na cztery łapy. Huk był niesamowity! Jednak o dziwo koleś złamał tylko wrażliwą na ciepło, dużą i tłustą stopę. Hołowczyc kupił sanki na wyścig, ale Paul popsul, bo jest gejem-Holowczyc rzecz jasna. Mimo tego ma gdzieś Paula, który jest heteroseksualny, przystojny. Jego homoseksualne skłonności (tj.Holowczyca oczywiscie) i Paula również denerwowaly. Paul pobil siebie, zwyklego pedała-wizja Holowczyca- pederasty. Więc gejowaty Paul (ale nie Walker) zwalił się na holowczyca z hukiem gejowatego Paula Walkera, ktory jest heteroseksualny! Więc sanki Hołowczyca poszly na zlom. Walker przejechał nimi po swojej homoseksualnej kolezance Hermenegildzie. Dziewoja zbiła sadystę Walkera po czym poszła do swojego ulubionego ciemnego zakątka, gdzie zjadła kilogram cukierków zozoli. Nagle zza krzaka jeżyn wyskoczył Bogdan z obiadem ,winem Bialy Kielich i śmierdzącym osłem, który miał Zółte podkowy w kształcie ameby (?). Nawiązała się bardzo ciekawa rozmowa, dotycząca sukcesów odnoszonych w bardzo męskich zawodach jakimi była liga mistrzów śmiechu. Hermenegilda zawołała Paula, by poszli w tango z dziewczyną zapomnianego Władzia, który bardzo przeżył ich nocne parkowe przechadzki, podczas których popijali nalewkę babci Edzi. Paul zgodził się na samotny tryb picia wina Edzi, jednak zrezygnował widząc nachlanego Żela Żelowicza. Ów mydlasty człek podrywał boskiego Paula, ale nie. Stwierdził: "on jest piękny"! Nalewka dawała znać. Musiał zrobić siku. Poszedł w krzaki, a tam spotkał największych imprezowiczów ever- Xanete i B...., edzika nie zabrakło także nieobecnej Agulec oraz całej reszty zamierajacego forum pb.
Re: Historia (3 słowa)
: 2010-02-07, 16:23
autor: Xaneta
Był sobie pan Władzio z wąsem, wielgachnym brzuchem piwnym po zupie chmielowej zrobionej przez Władkę, która miała duży, kupiony w sklepie sztuczny mózg. Pewnego poranka odwiedziła Siwą, która się nie wysypiała z powodu braku powiek i pięknych długich rzęs. Siwa siwsza niż Kaczyńscy razem wzięci nie chciała kupić chmielu do Władzia i jego pięknych różowych oczu z szkłami kontaktowymi które są wypukłe na lewej stronie prawego szkła kontaktowego które wyleciały tydzień temu po tym jak upił się pijawką. Od tego czasu nie chciał już spotykać zdzicha wyntla którego chciał kiedyś wykorzystać w starej i obleśnej, przydrożnej budce telefonicznej, która zawsze przyciągała zboczeńców. Po ostatnich zajściach Władzio miał żal do zdzicha za to że kiedyś ukradł mu taczki,którymi zwoził gnój.Przyszedł wiec do niego i dał mu w pape,wybijając przy tym 2 zęby...mleczaki oczywiście.Następnego ranka Zdziju-j obudził się z Maćkiem z Klanu w nogach łóżka, które wyglądało, jakby przejechal przez nie Hołowczyc na sankach. Chlopcy zerwali sie żeby zobaczyć Hołowczyca, ale skubany śmignął przez dziurę w suficie wysoko do chmur, ale spadł na cztery łapy. Huk był niesamowity! Jednak o dziwo koleś złamał tylko wrażliwą na ciepło, dużą i tłustą stopę. Hołowczyc kupił sanki na wyścig, ale Paul popsul, bo jest gejem-Holowczyc rzecz jasna. Mimo tego ma gdzieś Paula, który jest heteroseksualny, przystojny. Jego homoseksualne skłonności (tj.Holowczyca oczywiscie) i Paula również denerwowaly. Paul pobil siebie, zwyklego pedała-wizja Holowczyca- pederasty. Więc gejowaty Paul (ale nie Walker) zwalił się na holowczyca z hukiem gejowatego Paula Walkera, ktory jest heteroseksualny! Więc sanki Hołowczyca poszly na zlom. Walker przejechał nimi po swojej homoseksualnej kolezance Hermenegildzie. Dziewoja zbiła sadystę Walkera po czym poszła do swojego ulubionego ciemnego zakątka, gdzie zjadła kilogram cukierków zozoli. Nagle zza krzaka jeżyn wyskoczył Bogdan z obiadem ,winem Bialy Kielich i śmierdzącym osłem, który miał Zółte podkowy w kształcie ameby (?). Nawiązała się bardzo ciekawa rozmowa, dotycząca sukcesów odnoszonych w bardzo męskich zawodach jakimi była liga mistrzów śmiechu. Hermenegilda zawołała Paula, by poszli w tango z dziewczyną zapomnianego Władzia, który bardzo przeżył ich nocne parkowe przechadzki, podczas których popijali nalewkę babci Edzi. Paul zgodził się na samotny tryb picia wina Edzi, jednak zrezygnował widząc nachlanego Żela Żelowicza. Ów mydlasty człek podrywał boskiego Paula, ale nie. Stwierdził: "on jest piękny"! Nalewka dawała znać. Musiał zrobić siku. Poszedł w krzaki, a tam spotkał największych imprezowiczów ever- Xanete i B...., edzika nie zabrakło także nieobecnej Agulec oraz całej reszty zamierajacego forum pb. Ludzie krzyczeli bezsensownie
Re: Historia (3 słowa)
: 2010-02-07, 17:09
autor: edzik
Był sobie pan Władzio z wąsem, wielgachnym brzuchem piwnym po zupie chmielowej zrobionej przez Władkę, która miała duży, kupiony w sklepie sztuczny mózg. Pewnego poranka odwiedziła Siwą, która się nie wysypiała z powodu braku powiek i pięknych długich rzęs. Siwa siwsza niż Kaczyńscy razem wzięci nie chciała kupić chmielu do Władzia i jego pięknych różowych oczu z szkłami kontaktowymi które są wypukłe na lewej stronie prawego szkła kontaktowego które wyleciały tydzień temu po tym jak upił się pijawką. Od tego czasu nie chciał już spotykać zdzicha wyntla którego chciał kiedyś wykorzystać w starej i obleśnej, przydrożnej budce telefonicznej, która zawsze przyciągała zboczeńców. Po ostatnich zajściach Władzio miał żal do zdzicha za to że kiedyś ukradł mu taczki,którymi zwoził gnój.Przyszedł wiec do niego i dał mu w pape,wybijając przy tym 2 zęby...mleczaki oczywiście.Następnego ranka Zdziju-j obudził się z Maćkiem z Klanu w nogach łóżka, które wyglądało, jakby przejechal przez nie Hołowczyc na sankach. Chlopcy zerwali sie żeby zobaczyć Hołowczyca, ale skubany śmignął przez dziurę w suficie wysoko do chmur, ale spadł na cztery łapy. Huk był niesamowity! Jednak o dziwo koleś złamał tylko wrażliwą na ciepło, dużą i tłustą stopę. Hołowczyc kupił sanki na wyścig, ale Paul popsul, bo jest gejem-Holowczyc rzecz jasna. Mimo tego ma gdzieś Paula, który jest heteroseksualny, przystojny. Jego homoseksualne skłonności (tj.Holowczyca oczywiscie) i Paula również denerwowaly. Paul pobil siebie, zwyklego pedała-wizja Holowczyca- pederasty. Więc gejowaty Paul (ale nie Walker) zwalił się na holowczyca z hukiem gejowatego Paula Walkera, ktory jest heteroseksualny! Więc sanki Hołowczyca poszly na zlom. Walker przejechał nimi po swojej homoseksualnej kolezance Hermenegildzie. Dziewoja zbiła sadystę Walkera po czym poszła do swojego ulubionego ciemnego zakątka, gdzie zjadła kilogram cukierków zozoli. Nagle zza krzaka jeżyn wyskoczył Bogdan z obiadem ,winem Bialy Kielich i śmierdzącym osłem, który miał Zółte podkowy w kształcie ameby (?). Nawiązała się bardzo ciekawa rozmowa, dotycząca sukcesów odnoszonych w bardzo męskich zawodach jakimi była liga mistrzów śmiechu. Hermenegilda zawołała Paula, by poszli w tango z dziewczyną zapomnianego Władzia, który bardzo przeżył ich nocne parkowe przechadzki, podczas których popijali nalewkę babci Edzi. Paul zgodził się na samotny tryb picia wina Edzi, jednak zrezygnował widząc nachlanego Żela Żelowicza. Ów mydlasty człek podrywał boskiego Paula, ale nie. Stwierdził: "on jest piękny"! Nalewka dawała znać. Musiał zrobić siku. Poszedł w krzaki, a tam spotkał największych imprezowiczów ever- Xanete i B...., edzika nie zabrakło także nieobecnej Agulec oraz całej reszty zamierajacego forum pb. Ludzie krzyczeli bezsensownie: "
Sito, bedzi sito"! 
Re: Historia (3 słowa)
: 2010-02-07, 17:12
autor: Xaneta
Był sobie pan Władzio z wąsem, wielgachnym brzuchem piwnym po zupie chmielowej zrobionej przez Władkę, która miała duży, kupiony w sklepie sztuczny mózg. Pewnego poranka odwiedziła Siwą, która się nie wysypiała z powodu braku powiek i pięknych długich rzęs. Siwa siwsza niż Kaczyńscy razem wzięci nie chciała kupić chmielu do Władzia i jego pięknych różowych oczu z szkłami kontaktowymi które są wypukłe na lewej stronie prawego szkła kontaktowego które wyleciały tydzień temu po tym jak upił się pijawką. Od tego czasu nie chciał już spotykać zdzicha wyntla którego chciał kiedyś wykorzystać w starej i obleśnej, przydrożnej budce telefonicznej, która zawsze przyciągała zboczeńców. Po ostatnich zajściach Władzio miał żal do zdzicha za to że kiedyś ukradł mu taczki,którymi zwoził gnój.Przyszedł wiec do niego i dał mu w pape,wybijając przy tym 2 zęby...mleczaki oczywiście.Następnego ranka Zdziju-j obudził się z Maćkiem z Klanu w nogach łóżka, które wyglądało, jakby przejechal przez nie Hołowczyc na sankach. Chlopcy zerwali sie żeby zobaczyć Hołowczyca, ale skubany śmignął przez dziurę w suficie wysoko do chmur, ale spadł na cztery łapy. Huk był niesamowity! Jednak o dziwo koleś złamał tylko wrażliwą na ciepło, dużą i tłustą stopę. Hołowczyc kupił sanki na wyścig, ale Paul popsul, bo jest gejem-Holowczyc rzecz jasna. Mimo tego ma gdzieś Paula, który jest heteroseksualny, przystojny. Jego homoseksualne skłonności (tj.Holowczyca oczywiscie) i Paula również denerwowaly. Paul pobil siebie, zwyklego pedała-wizja Holowczyca- pederasty. Więc gejowaty Paul (ale nie Walker) zwalił się na holowczyca z hukiem gejowatego Paula Walkera, ktory jest heteroseksualny! Więc sanki Hołowczyca poszly na zlom. Walker przejechał nimi po swojej homoseksualnej kolezance Hermenegildzie. Dziewoja zbiła sadystę Walkera po czym poszła do swojego ulubionego ciemnego zakątka, gdzie zjadła kilogram cukierków zozoli. Nagle zza krzaka jeżyn wyskoczył Bogdan z obiadem ,winem Bialy Kielich i śmierdzącym osłem, który miał Zółte podkowy w kształcie ameby (?). Nawiązała się bardzo ciekawa rozmowa, dotycząca sukcesów odnoszonych w bardzo męskich zawodach jakimi była liga mistrzów śmiechu. Hermenegilda zawołała Paula, by poszli w tango z dziewczyną zapomnianego Władzia, który bardzo przeżył ich nocne parkowe przechadzki, podczas których popijali nalewkę babci Edzi. Paul zgodził się na samotny tryb picia wina Edzi, jednak zrezygnował widząc nachlanego Żela Żelowicza. Ów mydlasty człek podrywał boskiego Paula, ale nie. Stwierdził: "on jest piękny"! Nalewka dawała znać. Musiał zrobić siku. Poszedł w krzaki, a tam spotkał największych imprezowiczów ever- Xanete i B...., edzika nie zabrakło także nieobecnej Agulec oraz całej reszty zamierajacego forum pb. Ludzie krzyczeli bezsensownie: "Sito, bedzie sito"! I ruciak zepsuł.
Re: Historia (3 słowa)
: 2010-02-07, 18:58
autor: edzik
Był sobie pan Władzio z wąsem, wielgachnym brzuchem piwnym po zupie chmielowej zrobionej przez Władkę, która miała duży, kupiony w sklepie sztuczny mózg. Pewnego poranka odwiedziła Siwą, która się nie wysypiała z powodu braku powiek i pięknych długich rzęs. Siwa siwsza niż Kaczyńscy razem wzięci nie chciała kupić chmielu do Władzia i jego pięknych różowych oczu z szkłami kontaktowymi które są wypukłe na lewej stronie prawego szkła kontaktowego które wyleciały tydzień temu po tym jak upił się pijawką. Od tego czasu nie chciał już spotykać zdzicha wyntla którego chciał kiedyś wykorzystać w starej i obleśnej, przydrożnej budce telefonicznej, która zawsze przyciągała zboczeńców. Po ostatnich zajściach Władzio miał żal do zdzicha za to że kiedyś ukradł mu taczki,którymi zwoził gnój.Przyszedł wiec do niego i dał mu w pape,wybijając przy tym 2 zęby...mleczaki oczywiście.Następnego ranka Zdziju-j obudził się z Maćkiem z Klanu w nogach łóżka, które wyglądało, jakby przejechal przez nie Hołowczyc na sankach. Chlopcy zerwali sie żeby zobaczyć Hołowczyca, ale skubany śmignął przez dziurę w suficie wysoko do chmur, ale spadł na cztery łapy. Huk był niesamowity! Jednak o dziwo koleś złamał tylko wrażliwą na ciepło, dużą i tłustą stopę. Hołowczyc kupił sanki na wyścig, ale Paul popsul, bo jest gejem-Holowczyc rzecz jasna. Mimo tego ma gdzieś Paula, który jest heteroseksualny, przystojny. Jego homoseksualne skłonności (tj.Holowczyca oczywiscie) i Paula również denerwowaly. Paul pobil siebie, zwyklego pedała-wizja Holowczyca- pederasty. Więc gejowaty Paul (ale nie Walker) zwalił się na holowczyca z hukiem gejowatego Paula Walkera, ktory jest heteroseksualny! Więc sanki Hołowczyca poszly na zlom. Walker przejechał nimi po swojej homoseksualnej kolezance Hermenegildzie. Dziewoja zbiła sadystę Walkera po czym poszła do swojego ulubionego ciemnego zakątka, gdzie zjadła kilogram cukierków zozoli. Nagle zza krzaka jeżyn wyskoczył Bogdan z obiadem ,winem Bialy Kielich i śmierdzącym osłem, który miał Zółte podkowy w kształcie ameby (?). Nawiązała się bardzo ciekawa rozmowa, dotycząca sukcesów odnoszonych w bardzo męskich zawodach jakimi była liga mistrzów śmiechu. Hermenegilda zawołała Paula, by poszli w tango z dziewczyną zapomnianego Władzia, który bardzo przeżył ich nocne parkowe przechadzki, podczas których popijali nalewkę babci Edzi. Paul zgodził się na samotny tryb picia wina Edzi, jednak zrezygnował widząc nachlanego Żela Żelowicza. Ów mydlasty człek podrywał boskiego Paula, ale nie. Stwierdził: "on jest piękny"! Nalewka dawała znać. Musiał zrobić siku. Poszedł w krzaki, a tam spotkał największych imprezowiczów ever- Xanete i B...., edzika nie zabrakło także nieobecnej Agulec oraz całej reszty zamierajacego forum pb. Ludzie krzyczeli bezsensownie: "Sito, bedzie sito"! I ruciak zepsuł. Paul ostro flirtował
Re: Historia (3 słowa)
: 2010-02-07, 19:08
autor: Xaneta
Był sobie pan Władzio z wąsem, wielgachnym brzuchem piwnym po zupie chmielowej zrobionej przez Władkę, która miała duży, kupiony w sklepie sztuczny mózg. Pewnego poranka odwiedziła Siwą, która się nie wysypiała z powodu braku powiek i pięknych długich rzęs. Siwa siwsza niż Kaczyńscy razem wzięci nie chciała kupić chmielu do Władzia i jego pięknych różowych oczu z szkłami kontaktowymi które są wypukłe na lewej stronie prawego szkła kontaktowego które wyleciały tydzień temu po tym jak upił się pijawką. Od tego czasu nie chciał już spotykać zdzicha wyntla którego chciał kiedyś wykorzystać w starej i obleśnej, przydrożnej budce telefonicznej, która zawsze przyciągała zboczeńców. Po ostatnich zajściach Władzio miał żal do zdzicha za to że kiedyś ukradł mu taczki,którymi zwoził gnój.Przyszedł wiec do niego i dał mu w pape,wybijając przy tym 2 zęby...mleczaki oczywiście.Następnego ranka Zdziju-j obudził się z Maćkiem z Klanu w nogach łóżka, które wyglądało, jakby przejechal przez nie Hołowczyc na sankach. Chlopcy zerwali sie żeby zobaczyć Hołowczyca, ale skubany śmignął przez dziurę w suficie wysoko do chmur, ale spadł na cztery łapy. Huk był niesamowity! Jednak o dziwo koleś złamał tylko wrażliwą na ciepło, dużą i tłustą stopę. Hołowczyc kupił sanki na wyścig, ale Paul popsul, bo jest gejem-Holowczyc rzecz jasna. Mimo tego ma gdzieś Paula, który jest heteroseksualny, przystojny. Jego homoseksualne skłonności (tj.Holowczyca oczywiscie) i Paula również denerwowaly. Paul pobil siebie, zwyklego pedała-wizja Holowczyca- pederasty. Więc gejowaty Paul (ale nie Walker) zwalił się na holowczyca z hukiem gejowatego Paula Walkera, ktory jest heteroseksualny! Więc sanki Hołowczyca poszly na zlom. Walker przejechał nimi po swojej homoseksualnej kolezance Hermenegildzie. Dziewoja zbiła sadystę Walkera po czym poszła do swojego ulubionego ciemnego zakątka, gdzie zjadła kilogram cukierków zozoli. Nagle zza krzaka jeżyn wyskoczył Bogdan z obiadem ,winem Bialy Kielich i śmierdzącym osłem, który miał Zółte podkowy w kształcie ameby (?). Nawiązała się bardzo ciekawa rozmowa, dotycząca sukcesów odnoszonych w bardzo męskich zawodach jakimi była liga mistrzów śmiechu. Hermenegilda zawołała Paula, by poszli w tango z dziewczyną zapomnianego Władzia, który bardzo przeżył ich nocne parkowe przechadzki, podczas których popijali nalewkę babci Edzi. Paul zgodził się na samotny tryb picia wina Edzi, jednak zrezygnował widząc nachlanego Żela Żelowicza. Ów mydlasty człek podrywał boskiego Paula, ale nie. Stwierdził: "on jest piękny"! Nalewka dawała znać. Musiał zrobić siku. Poszedł w krzaki, a tam spotkał największych imprezowiczów ever- Xanete i B...., edzika nie zabrakło także nieobecnej Agulec oraz całej reszty zamierajacego forum pb. Ludzie krzyczeli bezsensownie: "Sito, bedzie sito"! I ruciak zepsuł. Paul ostro flirtował z zamroczonym gackiem
Re: Historia (3 słowa)
: 2010-02-07, 20:06
autor: edzik
Był sobie pan Władzio z wąsem, wielgachnym brzuchem piwnym po zupie chmielowej zrobionej przez Władkę, która miała duży, kupiony w sklepie sztuczny mózg. Pewnego poranka odwiedziła Siwą, która się nie wysypiała z powodu braku powiek i pięknych długich rzęs. Siwa siwsza niż Kaczyńscy razem wzięci nie chciała kupić chmielu do Władzia i jego pięknych różowych oczu z szkłami kontaktowymi które są wypukłe na lewej stronie prawego szkła kontaktowego które wyleciały tydzień temu po tym jak upił się pijawką. Od tego czasu nie chciał już spotykać zdzicha wyntla którego chciał kiedyś wykorzystać w starej i obleśnej, przydrożnej budce telefonicznej, która zawsze przyciągała zboczeńców. Po ostatnich zajściach Władzio miał żal do zdzicha za to że kiedyś ukradł mu taczki,którymi zwoził gnój.Przyszedł wiec do niego i dał mu w pape,wybijając przy tym 2 zęby...mleczaki oczywiście.Następnego ranka Zdziju-j obudził się z Maćkiem z Klanu w nogach łóżka, które wyglądało, jakby przejechal przez nie Hołowczyc na sankach. Chlopcy zerwali sie żeby zobaczyć Hołowczyca, ale skubany śmignął przez dziurę w suficie wysoko do chmur, ale spadł na cztery łapy. Huk był niesamowity! Jednak o dziwo koleś złamał tylko wrażliwą na ciepło, dużą i tłustą stopę. Hołowczyc kupił sanki na wyścig, ale Paul popsul, bo jest gejem-Holowczyc rzecz jasna. Mimo tego ma gdzieś Paula, który jest heteroseksualny, przystojny. Jego homoseksualne skłonności (tj.Holowczyca oczywiscie) i Paula również denerwowaly. Paul pobil siebie, zwyklego pedała-wizja Holowczyca- pederasty. Więc gejowaty Paul (ale nie Walker) zwalił się na holowczyca z hukiem gejowatego Paula Walkera, ktory jest heteroseksualny! Więc sanki Hołowczyca poszly na zlom. Walker przejechał nimi po swojej homoseksualnej kolezance Hermenegildzie. Dziewoja zbiła sadystę Walkera po czym poszła do swojego ulubionego ciemnego zakątka, gdzie zjadła kilogram cukierków zozoli. Nagle zza krzaka jeżyn wyskoczył Bogdan z obiadem ,winem Bialy Kielich i śmierdzącym osłem, który miał Zółte podkowy w kształcie ameby (?). Nawiązała się bardzo ciekawa rozmowa, dotycząca sukcesów odnoszonych w bardzo męskich zawodach jakimi była liga mistrzów śmiechu. Hermenegilda zawołała Paula, by poszli w tango z dziewczyną zapomnianego Władzia, który bardzo przeżył ich nocne parkowe przechadzki, podczas których popijali nalewkę babci Edzi. Paul zgodził się na samotny tryb picia wina Edzi, jednak zrezygnował widząc nachlanego Żela Żelowicza. Ów mydlasty człek podrywał boskiego Paula, ale nie. Stwierdził: "on jest piękny"! Nalewka dawała znać. Musiał zrobić siku. Poszedł w krzaki, a tam spotkał największych imprezowiczów ever- Xanete i B...., edzika nie zabrakło także nieobecnej Agulec oraz całej reszty zamierajacego forum pb. Ludzie krzyczeli bezsensownie: "Sito, bedzie sito"! I ruciak zepsuł. Paul ostro flirtował z zamroczonym gackiem, ale olał go,
Re: Historia (3 słowa)
: 2010-02-07, 20:14
autor: Xaneta
Był sobie pan Władzio z wąsem, wielgachnym brzuchem piwnym po zupie chmielowej zrobionej przez Władkę, która miała duży, kupiony w sklepie sztuczny mózg. Pewnego poranka odwiedziła Siwą, która się nie wysypiała z powodu braku powiek i pięknych długich rzęs. Siwa siwsza niż Kaczyńscy razem wzięci nie chciała kupić chmielu do Władzia i jego pięknych różowych oczu z szkłami kontaktowymi które są wypukłe na lewej stronie prawego szkła kontaktowego które wyleciały tydzień temu po tym jak upił się pijawką. Od tego czasu nie chciał już spotykać zdzicha wyntla którego chciał kiedyś wykorzystać w starej i obleśnej, przydrożnej budce telefonicznej, która zawsze przyciągała zboczeńców. Po ostatnich zajściach Władzio miał żal do zdzicha za to że kiedyś ukradł mu taczki,którymi zwoził gnój.Przyszedł wiec do niego i dał mu w pape,wybijając przy tym 2 zęby...mleczaki oczywiście.Następnego ranka Zdziju-j obudził się z Maćkiem z Klanu w nogach łóżka, które wyglądało, jakby przejechal przez nie Hołowczyc na sankach. Chlopcy zerwali sie żeby zobaczyć Hołowczyca, ale skubany śmignął przez dziurę w suficie wysoko do chmur, ale spadł na cztery łapy. Huk był niesamowity! Jednak o dziwo koleś złamał tylko wrażliwą na ciepło, dużą i tłustą stopę. Hołowczyc kupił sanki na wyścig, ale Paul popsul, bo jest gejem-Holowczyc rzecz jasna. Mimo tego ma gdzieś Paula, który jest heteroseksualny, przystojny. Jego homoseksualne skłonności (tj.Holowczyca oczywiscie) i Paula również denerwowaly. Paul pobil siebie, zwyklego pedała-wizja Holowczyca- pederasty. Więc gejowaty Paul (ale nie Walker) zwalił się na holowczyca z hukiem gejowatego Paula Walkera, ktory jest heteroseksualny! Więc sanki Hołowczyca poszly na zlom. Walker przejechał nimi po swojej homoseksualnej kolezance Hermenegildzie. Dziewoja zbiła sadystę Walkera po czym poszła do swojego ulubionego ciemnego zakątka, gdzie zjadła kilogram cukierków zozoli. Nagle zza krzaka jeżyn wyskoczył Bogdan z obiadem ,winem Bialy Kielich i śmierdzącym osłem, który miał Zółte podkowy w kształcie ameby (?). Nawiązała się bardzo ciekawa rozmowa, dotycząca sukcesów odnoszonych w bardzo męskich zawodach jakimi była liga mistrzów śmiechu. Hermenegilda zawołała Paula, by poszli w tango z dziewczyną zapomnianego Władzia, który bardzo przeżył ich nocne parkowe przechadzki, podczas których popijali nalewkę babci Edzi. Paul zgodził się na samotny tryb picia wina Edzi, jednak zrezygnował widząc nachlanego Żela Żelowicza. Ów mydlasty człek podrywał boskiego Paula, ale nie. Stwierdził: "on jest piękny"! Nalewka dawała znać. Musiał zrobić siku. Poszedł w krzaki, a tam spotkał największych imprezowiczów ever- Xanete i B...., edzika nie zabrakło także nieobecnej Agulec oraz całej reszty zamierajacego forum pb. Ludzie krzyczeli bezsensownie: "Sito, bedzie sito"! I ruciak zepsuł. Paul ostro flirtował z zamroczonym gackiem, ale olał go, po 10 godzinach
Re: Historia (3 słowa)
: 2010-02-07, 20:25
autor: edzik
Był sobie pan Władzio z wąsem, wielgachnym brzuchem piwnym po zupie chmielowej zrobionej przez Władkę, która miała duży, kupiony w sklepie sztuczny mózg. Pewnego poranka odwiedziła Siwą, która się nie wysypiała z powodu braku powiek i pięknych długich rzęs. Siwa siwsza niż Kaczyńscy razem wzięci nie chciała kupić chmielu do Władzia i jego pięknych różowych oczu z szkłami kontaktowymi które są wypukłe na lewej stronie prawego szkła kontaktowego które wyleciały tydzień temu po tym jak upił się pijawką. Od tego czasu nie chciał już spotykać zdzicha wyntla którego chciał kiedyś wykorzystać w starej i obleśnej, przydrożnej budce telefonicznej, która zawsze przyciągała zboczeńców. Po ostatnich zajściach Władzio miał żal do zdzicha za to że kiedyś ukradł mu taczki,którymi zwoził gnój.Przyszedł wiec do niego i dał mu w pape,wybijając przy tym 2 zęby...mleczaki oczywiście.Następnego ranka Zdziju-j obudził się z Maćkiem z Klanu w nogach łóżka, które wyglądało, jakby przejechal przez nie Hołowczyc na sankach. Chlopcy zerwali sie żeby zobaczyć Hołowczyca, ale skubany śmignął przez dziurę w suficie wysoko do chmur, ale spadł na cztery łapy. Huk był niesamowity! Jednak o dziwo koleś złamał tylko wrażliwą na ciepło, dużą i tłustą stopę. Hołowczyc kupił sanki na wyścig, ale Paul popsul, bo jest gejem-Holowczyc rzecz jasna. Mimo tego ma gdzieś Paula, który jest heteroseksualny, przystojny. Jego homoseksualne skłonności (tj.Holowczyca oczywiscie) i Paula również denerwowaly. Paul pobil siebie, zwyklego pedała-wizja Holowczyca- pederasty. Więc gejowaty Paul (ale nie Walker) zwalił się na holowczyca z hukiem gejowatego Paula Walkera, ktory jest heteroseksualny! Więc sanki Hołowczyca poszly na zlom. Walker przejechał nimi po swojej homoseksualnej kolezance Hermenegildzie. Dziewoja zbiła sadystę Walkera po czym poszła do swojego ulubionego ciemnego zakątka, gdzie zjadła kilogram cukierków zozoli. Nagle zza krzaka jeżyn wyskoczył Bogdan z obiadem ,winem Bialy Kielich i śmierdzącym osłem, który miał Zółte podkowy w kształcie ameby (?). Nawiązała się bardzo ciekawa rozmowa, dotycząca sukcesów odnoszonych w bardzo męskich zawodach jakimi była liga mistrzów śmiechu. Hermenegilda zawołała Paula, by poszli w tango z dziewczyną zapomnianego Władzia, który bardzo przeżył ich nocne parkowe przechadzki, podczas których popijali nalewkę babci Edzi. Paul zgodził się na samotny tryb picia wina Edzi, jednak zrezygnował widząc nachlanego Żela Żelowicza. Ów mydlasty człek podrywał boskiego Paula, ale nie. Stwierdził: "on jest piękny"! Nalewka dawała znać. Musiał zrobić siku. Poszedł w krzaki, a tam spotkał największych imprezowiczów ever- Xanete i B...., edzika nie zabrakło także nieobecnej Agulec oraz całej reszty zamierajacego forum pb. Ludzie krzyczeli bezsensownie: "Sito, bedzie sito"! I ruciak zepsuł. Paul ostro flirtował z zamroczonym gackiem, ale olał go, po 10 godzinach sluchania o solarium.