Strona 9 z 20

Re: T-Bag

: 2008-02-17, 21:51
autor: Babydoll
Alexxa pisze:Pewnie jak by traktowało się go normalnie, dałoby się z nim dobrze żyć
Mnie się wydaje, że nawet bardzo dobrze! On w środku jest człowiekiem, potrafi kochać, potrafi płakać. Trzeba by było go przytulić i już milutki by się stał ;)

Re: T-Bag

: 2008-02-18, 20:25
autor: hbc
on jest takii biedny i zagubiony :mrgreen: kto by go nie przygarnłą pod swój dach :mrgreen:

Re: T-Bag

: 2008-02-19, 09:23
autor: Ania1991_ck
T-Bag zagubiony. On jest sprytny zawsze sobie poradzi. Według mnie sprawia wrażenie pewnego siebie i niesamowicie przebiegłego. Świetnie udaje kogoś kim nie jest, co mu wychodzi na dobre w pewnym sensie.

Re: T-Bag

: 2008-02-19, 22:55
autor: Sebo
T-bag się rozkręcił w ostatnim odcinku ;-)

Re: T-Bag

: 2008-02-19, 23:22
autor: Babydoll
To prawda, powróciło trochę starego złeeego T-Bag'a :)

Re: T-Bag

: 2008-02-20, 10:33
autor: PatuŚ
No w końcu T-bag pokazał pazurki... już myślałamże sie nie doczekam. a ta była Lachero to chyba bedzie nastepczynią Susie Q

Re: T-Bag

: 2008-02-20, 12:23
autor: *Madziula*
bedzie nastepczynią Susie Q
SUBSTYTUTEM ! :evil:

Re: T-Bag

: 2008-02-20, 12:39
autor: agulec
ech cwaniak z tego Teddiego.. taki co to się zawsze potrafi ustawić.. :D i se lachona jeszcze będzie miał w Sonie xD

Re: T-Bag

: 2008-02-20, 15:29
autor: Alexxa
patus1905 pisze:a ta była Lachero to chyba bedzie nastepczynią Susie Q
Oj, z tym się nie zgodzę. Mimo, że T-Bag jest jaki jest, to chyba jednak Susie Q zajmowała/zajmuje szczególne miejsce w jego życiu i żadna kobieta jej nie zastąpi. A z tą byłą Lechero- jak tak rozmawiali , to widać było że ona jest pierwszą od dawna kobietą, z którą gada całkiem szczerze, bez żadnego 'bajerowania'. A scena, jak odsunął tą sztuczną dłoń i chciał podać jej swoją- rzekłabym przesadnie, że nawet romantyczna..

Re: T-Bag

: 2008-02-20, 15:32
autor: *Madziula*
Alexxa pisze:żadna kobieta jej nie zastąpi
otóż właśnie to.
Alexxa pisze:A scena, jak odsunął tą sztuczną dłoń i chciał podać jej swoją- rzekłabym przesadnie, że nawet romantyczna..
tak... szkoda tylko że ktoś inny nie stał tam przy płocie...

Re: T-Bag

: 2008-02-20, 17:52
autor: Ania1991_ck
T-Bag mimo wszystko zasługuje na prawdziwe uczucie.

Re: T-Bag

: 2008-02-20, 22:19
autor: hbc
długo nie pożyje ta laska od Lechero. T-Bag sie na nią pewnego pięknego dnia wkurzy i po niej.
Co do sytuacji w Sonie, jak przekupił więźniów tą gadką i pieniędzmi. Jestem pewna, ze gdyby miał ręke to by to inaczej wyglądało :-D Bum, ciach i połowy Sony nie ma :mrgreen: no, ale fakt, zaradny chłop no i to prawda, ze potrafi sobie poradzic w każdej sytuacji. Nawet gdyby jeździł na wózku inwalidzkim w Sonie to i tak by coś wykombinował.

A mój poprzedni post:
on jest takii biedny i zagubiony :mrgreen: kto by go nie przygarnłą pod swój dach :mrgreen:

to metafora xP szkoda mi, że Suzie go odrzuciła, no ale w sumie jej się nie dziwię.

Re: T-Bag

: 2008-02-20, 23:05
autor: Babydoll
Mi się wydaje, że on kocha tylko Suzie i już :)

Re: T-Bag

: 2008-02-20, 23:34
autor: *Madziula*
hbc pisze:T-Bag sie na nią pewnego pięknego dnia wkurzy i po niej.
bo tylo Susie i dzieci mogły czuć się bezpieczne przy nim (no pomijając akcję z pistoletem... ale w końcu się opanował i to się liczy ;) )
on jest takii biedny i zagubiony :mrgreen: kto by go nie przygarnłą pod swój dach :mrgreen:

to metafora xP szkoda mi, że Suzie go odrzuciła, no ale w sumie jej się nie dziwię.
metafora metaforą :-P ja tam bym go przygarnęła :-P :-P :-P

Re: T-Bag

: 2008-02-21, 10:40
autor: B...
ta scena przy siatce...i fakt ze nie odsuneła reki...chyba zrobiły na nim wrazenie. Potem jeszcze chwile tam stał zamyslony, mysle ze cos moze z tego byc^^ pomimo tego co czuł do Susie Q.
Tylko nie rozumie do konca dlaczego ta dziewczyna tak zareagowała i dodało to , ze na niego zaczeka? Mimo ze on ja wtedy, noooo uratował, to sam fakt ze jest w Sonie powinien jej dac do myslenia, ze Aniołkiem to on nie jest...tym bardziej ze miała juz doczynienia z Lechero i widziała jak wyglada zycie w Sonie i co robi z ludzmi...

no ale w kazdym razie ta scena była niezwykła. ;-)

Re: T-Bag

: 2008-02-21, 14:18
autor: Babydoll
B... pisze:ta scena przy siatce...i fakt ze nie odsuneła reki...chyba zrobiły na nim wrazenie
O tak, to było piękne.

Re: T-Bag

: 2008-02-21, 16:12
autor: hbc
*Madziula* no właśnie :-D ja też bym go przygarnęła :-D

Re: T-Bag

: 2008-02-21, 18:44
autor: Alexxa
*Madziula* pisze:no pomijając akcję z pistoletem...
On sam przcież powiedział o sobie, że ma problemy z temperemantem, kiedy jest zdradzany..Ale pomijając to, przecież jakoś mogliby razem żyć :mrgreen:
hbc pisze:T-Bag sie na nią pewnego pięknego dnia wkurzy i po niej.
Bez przesady, jak nie znajdzie konkretnego powodu, to jej nie ruszy ^^. Jak ona go nie oszuka, nie obrazi Susie ( II sezon-przypominam :-P ), to coś może i by między nimi zaiskrzyło...

Re: T-Bag

: 2008-02-21, 21:55
autor: hbc
Jeżeli go nie oszuka i będzie w stosunku do niego w porządku, to nic sie jej nie stanie.
No, ale jak Lechero zapytał się jej czy Scofield jest najprzystojniejszym więźniem i odpowiedziała "może", no to ona moze T-Bagowi zadziałać na nerwy. Jeszcze się jej Sucre spodoba :mrgreen:

Re: T-Bag

: 2008-02-21, 21:59
autor: Sebo
Oj w tej Sonie może być jeszcze całkiem ciekawie. :-D

Re: T-Bag

: 2008-02-21, 22:38
autor: Babydoll
No, będzie ciekawie, i ciekawe będzie, czy się dogadają czy nie, bo jak narazie to małe szanse :lol:

Re: T-Bag

: 2008-02-21, 22:44
autor: Sebo
Nigdy nic nie wiadomo jak potoczy się akcja. ale na pewno ciekawie. :-)

Re: T-Bag

: 2008-02-21, 22:45
autor: Babydoll
T-Bag to ma mózg. Sprytnie rozegrał to wszystko. Ta akcja z tą forsą... To było świetne!

Re: T-Bag

: 2008-02-22, 08:49
autor: PatuŚ
Racja ..a jaedna jak chce to potrafi wymyslec... powiedziałbym, że zagranie godne nawet Michaela... wszystko zaplanował , przewidział... no no rozwija nam sie Teddy

Re: T-Bag

: 2008-02-22, 16:33
autor: B...
wezcie, ja sie na pocztaku zdziwiłąm ze tak ruszył na pomoc Lechero ale moje zdziwienie trwało tylko momencik bo wiadomo ze musiał cos kombinowac, z reszta juz przed Sona gdy szedł koło tego straznika i cos tam dyskutował to było wiadomo ze juz cos knuje ;-)
eh podoba mi sie to...^^
a ten usmiech na samym koncu...wato było czekac na ten moment cały 3 sezon z sługusem Teodoro zeby zobaczyc prawdziwe oblicze tej postaci, takie 1 -sezonowe :-D