Strona 9 z 12

Re: Lincoln Burrows

: 2008-02-23, 16:57
autor: Babydoll
No ciekawe, kiedy... Hmmm... Zaliczy ^^ Ale i tak trwam przy swoim zdaniu, że oni do siebie nie pasują, jakoś tak sobie ubzdurałam i już.

Re: Lincoln Burrows

: 2008-02-23, 19:10
autor: B...
Babydoll pisze:jakoś tak sobie ubzdurałam i już.
to jestesmy juz dwie :-D

moim zdaniem to raczej nic z tego nie bedzie, w 13 odc widzielismy ta scene gdy ona lezała w szpitalu a Linc nad nia i to najlepiej odzwierciedla relacje miedzy nimi: on ja chroni, pomaga jej, ona- w zwiazku z zawiedziona miłoscia- bardziej to ceni i dostrzega , ale tylko do czasu, bo Linc nie zostanie nastepca Jamesa. Na pewno sa sobie bliscy bo wydarzenia jakimi byli swiadkami i po czesci uczestnikami ich polączyły ale o jakims głebszym uczuciu na dłuzsza mete to raczej nie moze byc mowy^^

Re: Lincoln Burrows

: 2008-02-23, 19:14
autor: agulec
B... pisze:ale o jakims głebszym uczuciu na dłuzsza mete to raczej nie moze byc mowy^^
ze strony Sofii na bank nie, ale Linc chyba by chciał^^
Sofia może tylko w chwili słabości zrobi mu nadzieję..
A jeśli im się jakimś cudem uda i połączy ich coś więcej niż tylko wspólne problemy, to myślę, że nie na długo.

Re: Lincoln Burrows

: 2008-02-23, 19:39
autor: B...
agulec pisze:ale Linc chyba by chciał^^
znajac tego zapędy i instynkty to na pewno^^

ale mysle ze łatwo pogodziłby sie z utrata Sofii, dostał LJ'a to sie bedzie muł teraz cieszył i gumę żuł i ruszał szczeką..ale mnie to dnerwuje :roll:
i jeszcze bezmózgowe stwierdzenie: "Michael it's over, it's done" o dzizyssss :roll:

Re: Lincoln Burrows

: 2008-02-23, 19:49
autor: Babydoll
Mnie to w ogóle zaskoczyło, że scenarzyści wymyślili, że Linc się w niej zakocha... Jakoś mi to tak od początku nie pasowało... Nie wiem czemu. Byłam pewna że Sofia + James i koniec kropka! ^^

Re: Lincoln Burrows

: 2008-02-23, 19:51
autor: agulec
B... pisze:to sie bedzie muł teraz cieszył
hahahahahaxD
B... pisze:"Michael it's over, it's done"
no. Gdyby Michael myślał tak zanim poświęcił się dla brata, nawet nie byłoby początku.
Teraz dla Michaela to nie jest koniec, a Kwadrat ma to gdzieś.

Re: Lincoln Burrows

: 2008-02-23, 20:23
autor: B...
bo to pusty w srodku kwadrat, który widzi jedynie swoje cztery sciany boczne, do nie dawna myslałam ze Michael moze "jest jedna z nich" ale chyba jednak nie...

az zaczynam doceniac mojego braciszka, bo jaki jest to jest, ale przynajmniej to nie kwadrat o obwodzie 4a^^

Re: Lincoln Burrows

: 2008-02-23, 20:25
autor: John Abruzzi
B... pisze:az zaczynam doceniac mojego braciszka, bo jaki jest to jest, ale przynajmniej to nie kwadrat o obwodzie 4a^^
O prosze do jakich ciekawych wnioskow mozna dojsc ogladajac PB hehe :-D Zeby moja siostra do takich dochodzila :-P

Re: Lincoln Burrows

: 2008-02-23, 20:30
autor: Alexxa
Ej, no wiem że Wy go nie lubicie, ale nie przesadzajcie z tą krytyką :-P . Facet, owszem do inteligentnych i takich co to płaczą w poduszkę nie należy xD, ale nie jest aż tak tępy, żeby po tym wszystkim znowu zostawić swojego syna bez opieki. No i chyba wie, że jakikolwiek 'pojedynek' z Susan B. nie ma szans, żeby go wygrać, bo Firma zroi wszystko, żeby na swoje postawić...

Re: Lincoln Burrows

: 2008-02-23, 20:38
autor: B...
Alexxa pisze:Facet, owszem do inteligentnych i takich co to płaczą w poduszkę nie należy xD
no wiadomo, nalezy do tego typu męzczyzn, którzy nie wzbudzaja we mnie wiekszej sympatii, ale czesc z nich przynajmniej mnie smieszy, a on ostatnio jedynie działa na nerwy^^

mimo wszystko powinnien bardziej zrozumiec cele Michaela i wczuc sie w jego sytaucje.

Re: Lincoln Burrows

: 2008-02-23, 21:22
autor: Piotras003
a wiecie co ? ja mysle ze ta sofia tez moze byc inna .w koncu wszystko w tym seialu moze sie zdarzyc no nie?

Re: Lincoln Burrows

: 2008-02-24, 10:18
autor: Sebo
B... pisze:mimo wszystko powinnien bardziej zrozumiec cele Michaela i wczuc sie w jego sytaucje.
on chyba do końca sam nie wie jakie są cele Michaela, i wątpię że byłby w stanie wczuć się w jego sytuacje ;-)

Re: Lincoln Burrows

: 2008-02-24, 10:47
autor: PatuŚ
właśnie w sumie Burrows to okazał sie nieczułum draniem , sam starsznie szybko zapomniał o Veronice..niby tak rozpaczal- ajednak sybko zapomniał..teraz pociesza się Sofia. a przecież jemu "Firma" też zabiła dziewczyne i widać nie przejął się tym tak jak Michael.

Re: Lincoln Burrows

: 2008-02-24, 12:06
autor: B...
sebo160186 pisze:on chyba do końca sam nie wie jakie są cele Michaela, i wątpię że byłby w stanie wczuć się w jego sytuacje ;-)
moze dokładnie ich nie zna, ale wiadomo ze głownie zalezy Michaelowi na zemscie za zamordowanie Sary i to jest tak oczywiste ze nawet taki pustak powinnien to zrozumiec. Sam przeył smierc Veronicy a teraz co? juz wczesniej dał wyraz swojej obojetnosci, kiedy doszło do tej kłotni i "bójki" z Michaelem...na koncu stw ze bardzo mu wspołczuje i tyle.

Re: Lincoln Burrows

: 2008-02-24, 12:38
autor: PatuŚ
Linc to Linc...czego więcej my od niego wymagamy... cieszy się chwila obecną i ma w d**ie że Veronica za jego wolność oddała zycie

Re: Lincoln Burrows

: 2008-02-24, 12:41
autor: Babydoll
patus1905 pisze:właśnie w sumie Burrows to okazał sie nieczułum draniem , sam starsznie szybko zapomniał o Veronice..niby tak rozpaczal- ajednak sybko zapomniał..teraz pociesza się Sofia. a przecież jemu "Firma" też zabiła dziewczyne i widać nie przejął się tym tak jak Michael.
Zgadzam się. Jedyne, co go ratuje to to, że chce robić wszystko dla syna, więc nie chce nadmiernie się narażać... No ale to nie zmienia faktu, że jest samolubny...

Re: Lincoln Burrows

: 2008-02-24, 15:36
autor: Ania1991_ck
Lincoln lepiej zniósł stratę dziewczyny niż Michael. Nie ma co się dziwić. W sumie to nie wiadomo było czy V zwiąże się z Lincolnem, a z Sarą to już był pewniak.

Re: Lincoln Burrows

: 2008-02-24, 16:18
autor: Tanira
Linc jest bardziej twardy od Majkiela. Co do tego nie mam wątpliwości. Linc stratę V mogł chować głeboko w środku a Majk wyrzucił to z siebie bo tak było mu łatwiej

Re: Lincoln Burrows

: 2008-02-24, 16:54
autor: Ania1991_ck
Bardzo się od siebie różnią, ale w każdym jest coś dobrego.
Fakt że Linc nie chce mścić się za V to nie znaczy że jej nie kochał.

Re: Lincoln Burrows

: 2008-02-24, 16:55
autor: Tanira
Ania1991_ck pisze:Fakt że Linc nie chce mścić się za V to nie znaczy że jej nie kochał.
dokładnie. Gdyby żyła i tak by juz raczej nie byli razem...

Re: Lincoln Burrows

: 2008-02-24, 16:59
autor: Ania1991_ck
Veronika długo się zastanawiała czy bycie z nim to dobry pomysł. Nigdy nie była tego do końca pewna. Swoją drogą to on chyba lubi brunetki :-P

Re: Lincoln Burrows

: 2008-02-24, 17:02
autor: Tanira
i takie drobne brunetki ^^

Re: Lincoln Burrows

: 2008-02-24, 17:08
autor: hbc
Sofia i Linc do siebie nie pasują. Obydwoje mają mocne charaktery, zwłaszcza Lincoln, a jak bylo widać Sofia też potrafi się postawić.

Re: Lincoln Burrows

: 2008-02-24, 21:45
autor: Sebo
ale przecież przeciwieństwa się przyciągają? ;-)

Re: Lincoln Burrows

: 2008-02-24, 22:44
autor: agulec
taki wybuchowy związek - piękna i bestia :D