B... pisze:zdefiniuj to szerzej jak możesz xD
Oj coś mi się wydaje, że Ty już wiesz co miałam na myśli ;D
Chłystek - mikry, nieporadny chłopiec, cieciowaty wymoczek lub wyglądający jak odpicowane piękności z zespołu US5 ...na przykład.
(To taka moja najostrzejsza definicja, w 100% nawet Maciej R. jej nie sięga xD)
Nie-chłystek - męski facet. xD Ale tu nie chodzi o wiek. I chociaż ktoś może powiedzieć, że facet z wiekiem mężnieje, to istnieje pewna granica po której dziadzieje.
Ponieważ to tylko nierealny temat o wzdychaniu do "nieosiągalnych" nie będę się tu rozwodzić nad psychologiczną stroną tej kwestii, bo te moje skłonności do starszych facetów, które jakoś niefortunnie prezentuje na forum, zupełnie nie przekładają się na rzeczywistość.
(Chociaż jakby np. Hugh Laurie zaprosił mnie na randkę, tooo.. no cóż, nie przepuściłabym takiej okazji

)
Dobra, koniec, bo to się zaraz źle skończy xD
Wysyłam tego posta w nadziei, że dziewczyny poniekąd rozumieją o co w tym wszystkim chodzi xD