wiersz
: 2007-11-22, 17:17
Strata...
Żeby nie było śmierci drugiego człowieka
Tak nagle straconego; tyle bólu czeka
Skazani na samotność, z własnymi problemami
Płacząc po cichutku; twarz zalana łzami
Serce pęka z bólu, nie wytrzymuje
Dusza umiera już nic nie czuje
Pierś przeszywa śmiertelne tchnienie
Płaczesz gdy myślisz; rani twe sumienie
Zabili w tobie miłość, wszystko co kochałeś
Zabrali Ci nadzieje, jedyne czego chciałeś
To mieć ją przy sobie i tylko dla siebie
Chciałeś być szczęśliwy; śmierć spotkała Ciebie.
Odeszła od Ciebie, nigdy już nie wróci
Twoja twarz nad zdjęciem ciągle się smuci
Gorzkie i ciężkie, ronisz łzy rozpaczy
Próbujesz zrozumieć; nikt nie wytłumaczy…
Padasz na kolana, życia znicz zgaszony
Twój płacz i lęk bólem zagłuszony
Z trudem się podnosisz, wznosisz oczy do góry
Szukasz odpowiedzi; burzowe tylko chmury
Odchodzisz od zmysłów, zamykasz się w sobie
Masz tylko pytana, w Twojej śmierci dobie
Martwe spojrzenia, łzy nie wysychają
Zachowaj ją w sercu, wspomnienia tam zostają…
Żeby nie było śmierci drugiego człowieka
Tak nagle straconego; tyle bólu czeka
Skazani na samotność, z własnymi problemami
Płacząc po cichutku; twarz zalana łzami
Serce pęka z bólu, nie wytrzymuje
Dusza umiera już nic nie czuje
Pierś przeszywa śmiertelne tchnienie
Płaczesz gdy myślisz; rani twe sumienie
Zabili w tobie miłość, wszystko co kochałeś
Zabrali Ci nadzieje, jedyne czego chciałeś
To mieć ją przy sobie i tylko dla siebie
Chciałeś być szczęśliwy; śmierć spotkała Ciebie.
Odeszła od Ciebie, nigdy już nie wróci
Twoja twarz nad zdjęciem ciągle się smuci
Gorzkie i ciężkie, ronisz łzy rozpaczy
Próbujesz zrozumieć; nikt nie wytłumaczy…
Padasz na kolana, życia znicz zgaszony
Twój płacz i lęk bólem zagłuszony
Z trudem się podnosisz, wznosisz oczy do góry
Szukasz odpowiedzi; burzowe tylko chmury
Odchodzisz od zmysłów, zamykasz się w sobie
Masz tylko pytana, w Twojej śmierci dobie
Martwe spojrzenia, łzy nie wysychają
Zachowaj ją w sercu, wspomnienia tam zostają…