Strona 1 z 2

Miś

: 2008-02-01, 16:11
autor: mk95
Mój debiut absolutny, pierwszy tekst opublikowany w sieci, ale komentować proszę :-)
bo ja kobieta pisząca i żadnej krytyki się nie boję :-D

[center]Miś[/center]

Taki zwykły, brązowy, z oklapniętym uszkiem. Przewiązany wstążką z wyblakłą kokardą na środku. Prezent dla Camerona od taty na trzecie urodziny. Zapomniany przez dużego już syna, zakurzony miś leżał pod pajęczyną w piwnicy.
Pam westchnęła. Ot, kolejna niepotrzebna rzecz od jej, już byłego męża. Wrzuciła misia do pudła ze śmieciami i wróciła do porządków w piwnicy.

PS. wiem, że to żadna epopeja pod względem długości, ale miało być drabble i wyszło drabble.

Re: Miś

: 2008-02-01, 16:26
autor: *Madziula*
takie smutne...

Re: Miś

: 2008-02-01, 16:28
autor: niunia
o tak.. smutne
ale ślicznie napisane.

Re: Miś

: 2008-02-01, 16:40
autor: PatuŚ
fajne... ale co ?? już koniec...moze jakieś rozwiniecie....dalesze party :-D

Re: Miś

: 2008-02-01, 16:57
autor: Xaneta
patus1905 pisze:fajne... ale co ?? już koniec...moze jakieś rozwiniecie....dalesze party :-D
no właśnie;] coś jeszcze dopisz aby dłuższe było :P

Re: Miś

: 2008-02-01, 16:59
autor: Tanira
o matko...śliczne...

Re: Miś

: 2008-02-01, 18:36
autor: mk95
dalszego ciągu na razie nie przewiduję, ale znając wena to za chwilę przyczłapie :-D
A co do komentarzy... to aż pojaśniałam z radości i teraz mogę służyć jako
żarówka ;-)
bosh... ja i mój debiut... i takie komenty do tych moich bazgrołów
<szok>

Re: Miś

: 2008-02-01, 18:42
autor: Ania1991_ck
Fajne, ale trochę krótkie. Bardzo mi sie podoba początek. Może jak tak ci dobrze idzie napiszesz więcej.

Re: Miś

: 2008-02-02, 13:40
autor: agulec
aż żal, że się tak szybko skończyło. Czuję niedosyt :]
napisałaś dobry początek, teraz potrzebny dobry koniec :]

Re: Miś

: 2008-02-02, 16:02
autor: AutumnLeaf
dobry początek dobrej historii ^^;*

Re: Miś

: 2008-02-03, 12:56
autor: Desaire
Napisane ładnie, ale co to właściwie było?
Przecież tego nie można nazwać opowiadaniem.
Było zdecydowanie za krótkie i mało rozwinięte.
Ale nie wiem czy byłby sens pisania tego dalej, bo chyba nie wyszło by za ciekawie.
W tym nie było ani początku, ani końca.
Myślałam że będzie to prolog, a na kilka linijek tekstu, nie opłacało się zakładać nowego tematu...



Desaire.

Re: Miś

: 2008-02-03, 13:02
autor: agulec
heh.. a ja myślę, że dopóki nie napiszę się dalej, nie można stwierdzić że 'nie wyszło by za ciekawie'. I nikt nie nazywał tego opowiadaniem.

Re: Miś

: 2008-02-05, 00:36
autor: niunia
Zgadzam się z Agulcem
początek jest świetny.. a rozwinięcie zalezy od wyobraźni.. naprawdę mogłoby powstać z tego świetne opowiadanie ;)
Desaire pisze:Było zdecydowanie za krótkie i mało rozwinięte.
Mnie to skłoniło do rozmyśleń i zaintrygowało. Może to było zamierzone?

Re: Miś

: 2008-02-05, 01:23
autor: AutumnLeaf
uch. Drabble to bardzo krótki rodzaj opowiadania, zwykle chyba do 100 słów, taki shortfic ^^

Re: Miś

: 2008-02-05, 09:49
autor: Tanira
miało być i wyszło. bardzo sie podobało ;*

Re: Miś

: 2008-02-07, 16:57
autor: mk95
To było zamierzone. Chciałam pokazać sytuację rodzinną Alexa jeszcze przed tą całą sprawą z Fox River. Taka zwykła scenka rodzajowa.

Re: Miś

: 2008-02-07, 19:01
autor: agulec
a coś dalej planujesz może napisać..? :D

Re: Miś

: 2008-02-07, 20:03
autor: mk95
Nawet nie planuję, tylko napisałam. I to podwójnie :-D
Tylko w ramach protestu przeciwo głupiej klawiaturze, która mnie uparcie nie słucha, ciężko przenieść swoje chore przemyślenia na ekran (bo na razie są, ale w wersji papierowej ;-) )

Re: Miś

: 2008-02-07, 20:46
autor: agulec
mk95 pisze:chore przemyślenia
nie są chore - tylko wnikliwe i z bardzo fajnego punktu widzenia. Zmuszają do zastanowienia i zamyślenia się :] ten drabble i 'Obserwator' - czadowe.

Re: Miś

: 2008-02-07, 20:57
autor: mk95
dziękować, dziękować :-D

[ Dodano: 2008-02-10, 13:23 ]
UWAGA!!!
Oficjalnie wklejam kolejną część do "misia", czyli tak zwaną kontynuację ;-)

[center]Pamiątka[/center]

Nowy, puszysty miś. Beżowy, z wielkim "Get Well" na piersi. Gdy Alex go kupował, nie myślał o chorej Dede ani nawet o zbiegach. Myślał o małej, brązowej maskotce, którą dał kiedyś Cameronowi. On nie zapomniał o małym misiu, w przeciwieństwie do syna. Mahone uśmiechnął się gorzko. Pluszak pewnie leży gdzieś w pudle, przykryty grubą warstwą kurzu. Straszny los dla biednej maskotki. Danej z rodzicielskiej miłości.
Alex pomyślał, że mała Dede nawet nie będzie wiedziała, że to od niego. I dobrze. Niech sądzi, że dostała misia od taty. Taka pamiątka po nim. Niech go zapamięta jak najlepiej. Bo już niedługo będzie go jej brakować.

Re: Miś

: 2008-02-10, 18:39
autor: Ania1991_ck
dobre. ale końcu zalatuje trochę czarną stroną Alexa.

Re: Miś

: 2008-02-10, 18:40
autor: AutumnLeaf
aż mnie dreszcze przeszły...wzruszające ;*

Re: Miś

: 2008-02-10, 18:40
autor: mk95
właśnie chciałam pokazać, że mimo, że myśli o synu, to nadal nie zapomina o pracy i zadaniu. "THEY ALL DIE" :-D

Re: Miś

: 2008-02-10, 18:42
autor: agulec
mam ciary.
świetne. wzruszające. przemyślane. no.

Re: Miś

: 2008-02-10, 18:48
autor: PatuŚ
oOo świtne.. taki Alex w wersji "cicho- ciemnej" :-D , mnie ta scena tak wzruszała, a teraz Ty to tak wspaniale opisałaś ;*