Strona 1 z 1

Daniel Hale

: 2008-01-16, 17:16
autor: #Lukas#
Obrazek
Obrazek
Sezon I
Agent Daniel Hale jest partnerem agenta Kellermana. Wraz z nim na polecenie wiceprezydent Caroline Reynolds ma pozbyć się wszelkich niewygodnych świadków. Punktem przełomowym jest zabójstwo matki i ojczyma LJ'a Burrowsa. Agent pyta Kellermana, jak daleko zaszły sprawy, jednak ten ucina jego wypowiedź, ostrzegając go, by nie pytał o to więcej. Na polecenie Kellermana zostaje wysłany na pogrzeb matki LJ'a z zadaniem pozbycia się chłopaka. Jednak, agent nie jest w stanie tego zrobić. Zamiast tego kontaktuje się z Veronicą Donovan i mówi jej, że jest w posiadaniu dokumentów potwierdzających niewinność Lincolna. Gdy spotyka się z nią, ich rozmowę niespodziewanie przerywa przybycie agenta Kellermana. Ten, dowiedziawszy się o zamiarach partnera, śmiertelnie postrzela go i zabiera cenne dokumenty.

Pozdrawiam :-)

Re: Daniel Hale

: 2008-01-16, 17:58
autor: Alexxa
Niby współpracował z Kellermanem, ale jakos od początku nie pasował mi do tych wszystkich intryg, morderstw itd... Robił to jakby na przymus (może podobnie było z nim jak z Alexem- zagrożono mu utratą rodziny?). Scenarzyści nie dali nam poznać tej postaci lepiej, ale za to że na koniec chciał się zrehabilitować ma u mnie + :mrgreen:

Re: Daniel Hale

: 2008-01-16, 18:00
autor: #Lukas#
Szkoda, że taki "Gapcio" był z niego . . . . .

Pozdrawiam :-)

Re: Daniel Hale

: 2008-01-16, 18:01
autor: Alexxa
#Lukas# pisze:Szkoda, że taki "Gapcio" był z niego . . . . .
Możesz tą mysl rozwinąć ?? ;-)

Re: Daniel Hale

: 2008-01-16, 18:06
autor: #Lukas#
Daniel nie potrafił się ustawić tak ja trzeba i wogóle gdy widział co się dzieje to np. nie "potrafił" zabić LJ gdy ten był na pogrzebie matki, i chociaż wcale mu się nie dziwię . . .
To spotkanie z Veronicą okazało się dla niego ostatnie a jeśli chodzi o "Gapcię" to raczej użyłem złego słowa chodziło mi o to, że był bezradny gdyż w tym "związku" to raczej Kellerman prowadził, a gdy Daniel zauważył, że 3ba brać rodzinę i wiać jak najdalej to niestety, ale było już za późno . . . .

Pozdrawiam :-)

Re: Daniel Hale

: 2008-01-16, 18:09
autor: agulec
on pasował bardziej na policjanta z drogówki, niż na agenta FBI, nie miał do tego odpowiedniego charakteru.. nie umiał sobie z tym poradzić i też było mi go szkoda gdy go Kellerman zastrzeli.

Re: Daniel Hale

: 2008-01-16, 18:11
autor: Alexxa
#Lukas# pisze:to raczej Kellerman prowadził,
raczej to łagodnie powiedziane :mrgreen: . W większości sytuacji to kellerman pierwszy ciągnął za spust.

Re: Daniel Hale

: 2008-01-16, 18:15
autor: #Lukas#
Ale co mi się u niego podobało, to to, że zostawiał pracę za drzwiami i w domu starał się być kimś innym, ojcem i dobrym mężem chociaż pod koniec cholernie mu to nie wychodziło . . . .

Pozdrawiam :-)

Re: Daniel Hale

: 2008-01-16, 19:28
autor: PatuŚ
Nie pasował zupełnie do świata Firmy i SS- w przeciwienstwie do innych wykazywał nieporządaną obecność "sumienia" przez co niestety zginął (niedobry Kellerman :-P )
nawet go lubiłam

Re: Daniel Hale

: 2008-06-14, 18:32
autor: gosia!.
Okazał się sprawiedliwy, chciał pomóc...No, ale niestety przypłacił to życiem...
Ale do Secret Service i Firmy, itd. to on nie pasował...Bo był sprawiedliwy i nie umiał zabijać tak jak Kellerman, bez większego zastanowienia...

Re: Daniel Hale

: 2008-06-14, 19:19
autor: Mahonia
Faktycznie nie pasował do Secret Service. Był za bardzo 'miękki' do tej roboty. Polubiłam go jak chciał pomóc Lincolnowi (wtedy gdy go jeszcze lubiłam). Szkoda, ze zginął, ale wszyscy co pracowali w tych tajnych organizacjach mieli przekichane życie np. Alex Mahone. Okazał się spoko gościem.