Strona 1 z 1

2x16 Chicago

: 2007-08-22, 19:26
autor: Miodzio
Dzieje się dużo, poruszanych jest wiele wątków. Scena, w której Benjamin Franklin przebywa ze swoją córką w restauracji, do której wkracza włamywacz właściwie jest zwykłym "zapychaczem". Niczego nie wnosi, a tylko zapełnia serial. Jednak w Prison Break "zapychacze" są tak dobre, że ogląda się je z przyjemnością.
Na koniec zaserwowano nam dosyć wzruszającą scenę z samobójstwem Patoshika. Grupa uciekinierów zmniejszyła się o kolejnego więźnia.

Re: 2x16 Chicago

: 2007-09-01, 17:41
autor: Crane
Mi w tym odcinku najbardziej podobał się wybuch Sary i to jak rzuciła się na Kellermana.

Re: 2x16 Chicago

: 2008-07-29, 12:01
autor: Justyska...
A mi jak nią odciągali od niego :-P

Re: 2x16 Chicago

: 2009-01-04, 18:11
autor: Dominik676
O, ten odcinek gdzie ostatni raz widzimy Pathoshika (nie licząc krótkiego epizodu w sezonie III). Fajny chyba jak dla mnie był tylko koniec, właśnie kiedy Mahone wchodził na tą wieże za Pathoshikiem i mówi, że teraz już nigdzie nie ucieknie. Mylił się. Wybrał ostateczną możliwość ucieczki. Ogólnie jednak jak już mówiłem odcinek nudny nie licząc tej jednej ostatniej sceny.

Re: 2x16 Chicago

: 2009-01-04, 19:33
autor: Nero
A wg mnie ten odcinek był dość ciekawy, zwracam tutaj głównie uwagę na wątek Patoshika. Reszty za bardzo nie pamiętam, ale jeśli to tam były sceny z Susie i Bagwellem jeszcze w jej domu to podtrzymuję swoje zdanie, że był ciekawy.

Re: 2x16 Chicago

: 2009-01-04, 22:08
autor: Naku
Ja tez lubie ten odcinek :)
No i jeszcze ta scena pocalunku Mike'a i Sary w pociagu - chyba ich najdluzszy filmowy pocalunek :-D

Aaaaa i fajna jeszcze byla muzyka , w koncowej scenie gdy Patoshik "lecial" juz z wiezy. Idealnie pasowala do sytuacji...

Re: 2x16 Chicago

: 2009-11-08, 19:41
autor: Anders
Fajna była scena jak Sara chciała się rzucić na Kellermana, a smutna jak Patoshik popełnił samobójstwo. Kolejny z najlepszych odcinków II serii.