Świeżak
Trochę wątków rodzinnych, czyli smutna opowieść z życia Michaela. Właściwie to cały ten wątek był chyba niepotrzebny. Odcinek jednak świetny, choćby dlatego, że piękne są sceny jak Bellick z powodu własnej głupoty zostaje posądzony o zabójstwo kumpla. Po co w ogóle Bellick przyznawał się, że zna Geary'ego? Dziwi jego zachowanie.
Tweener
Michaela bardzo zaskoczyło spotkanie z ojcem. Te jego wspomnienia delikatnie zaśmieciły odcinek.
Podobała mi się retrospekcja z biciem małego Michaela, delikatna zabawa z uczuciami widza i wprowadzaniem go w błąd.
Bardzo fajnie Crane, że wzięłaś się za komentowanie odcinków. Może nam się tu rozpętają jakieś dyskusje
Bardzo fajnie Crane, że wzięłaś się za komentowanie odcinków. Może nam się tu rozpętają jakieś dyskusje
John Abruzzi
Od tego odcinka zaczynały się chyba najlepsze odcinki w II sezonie. Co do samych wspomnień Michaela to jakoś mi ten pomysł nie przypadł do gusty, chcieli jak już wspomniał Dusqmad, sprytnie oszukać widza, aby jeszcze bardziej wzbudzić w nim ciekawość, ale w moim przypadku akurat się to nie udało, jakoś mnie nie ciekawił wątek Michaela z ojcem. Ogólnie jednak sam odcinek nie był najgorszy.
Sara Tancredi
Posty: 123
Rejestracja: 2009-11-08, 17:48
Odcinek bardzo dobry ze wspomnieniami z dzieciństwa, a także z głupim Bellickiem który przyznał się że zna Geary'ego ,heh .