Strona 1 z 2

Nick Santora o 4 odcinku.

: 2007-10-11, 17:09
autor: KhAn
Poniżej fragment wypowiedzi Nicka Santory, po premierze 4 odcinka 3 serii.

"Uwielbiam dzisiejszy odcinek, ale nie dlatego, że go napisałem bo pisanie jest tego częścią. Właśnie myślę, że cała obsada zrobiła wielki epizod.
Co do Sary, wiem, że niektórzy z was są smutni zobaczyć ukochaną postać kiedy umiera, ale prawda jest taka, że scenarzyści nie mieli nic do powiedzenia w sprawie sprawy. Nie mamy nic wspólnego z negocjacjami z aktorami. To nie jest wina studia ani Sary.
Powiedziano mi tylko "Aktorka grająca Dr. Tancredi nie wróci... zrób dobrą robotę" I zrobiliśmy. Ale wszyscy kochaliśmy Sarę i darzymy ją szacunkiem, na który zasłużyła ponieważ pamięć po niej pozostanie na długo.

Źródło: theprisonbreak.net

Re: Nick Santora o 4 odcinku.

: 2007-10-12, 21:08
autor: AutumnLeaf
"nie mieli nic do powiedzenia w sprawie sprawy" tak trochę po chińsku ^^
mnie jst strasznie szkoda...kurczę odciąć komuś głowę...ech

Re: Nick Santora o 4 odcinku.

: 2007-10-12, 21:12
autor: T-BAG
No czyli już wiadmomo Sara nie powróci...

Re: Nick Santora o 4 odcinku.

: 2007-10-12, 21:12
autor: Mela0607
no właśnie; masło maślane
no tak; odciąć jej głowę; mogli uciąć jej rękę wtedy może by sie sprzydała T-Bag'owi :P
Ale na poważnie; to jednak mógł coś lepszego wymyślić, a nie od razu wysyłać głowę w pudełku; wygląda to jakby był prezentem; troszkę żałosne, ale pewnie nie mógł nic lepszego wymyśleć, a żeby było bardziej drastyczne?

Re: Nick Santora o 4 odcinku.

: 2007-10-12, 22:42
autor: KhAn
Może nie tyle drastyczne co szybkie rozwiązanie. Tak to by musiał albo ją męczyć przez pare odcinków i sama by się wkońcu wykończyła albo zastrzelić ale to już oklepane jest więc żeby dodać troche drastyczności to wysłali głowę.

Re: Nick Santora o 4 odcinku.

: 2007-10-12, 23:32
autor: AutumnLeaf
ale to aż dziwne, nigdy nie byli AŻ TAK drastyczni, wiadomo, że były sceny zabójstw, tortur itede, ale żeby od razu odcinać głowę? człowiek się zastanawia, żyła wtedy czy nie?jak oni to zrobili czym a co z ciałem?straszne...

Re: Nick Santora o 4 odcinku.

: 2007-10-13, 09:34
autor: Ms_psycho
A tu się okazuje, że zmusili LJ'a, żeby jej głowę odrąbał przystawiając mu pistolet do głowy ^^ To by było dopiero śmieszne ;p

Re: Nick Santora o 4 odcinku.

: 2007-10-13, 10:36
autor: KhAn
Może twórcy pokażą nam w jaki sposób odcieli jej głowę albo nie. Jeżeli zrobili to w humanistyczny sposób o ile to można tak nazwać to ciało pochowali a z głową to wiadomo kto dostał.

Re: Nick Santora o 4 odcinku.

: 2007-10-13, 11:38
autor: AutumnLeaf
jeśli już to w humanitarny :-P
mam nadzieję, że ciała nie wrzucili od tak do jakiegoś rowu...humanitarnie czy nie to i tak przeraża...

Re: Nick Santora o 4 odcinku.

: 2007-10-13, 11:50
autor: Ms_psycho
Nie sądzę żeby pokazali jak ją zabili.
Myślę, że LJ powie, że wzieli ją gdzieś a potem już nie przyszła i to będzie tyle na temat jej śmierci.

Re: Nick Santora o 4 odcinku.

: 2007-10-13, 15:01
autor: AutumnLeaf
też mi się tak wydaje...chyba, że LJ nie dotrwa :roll: chociaż tym razem zdziwiłabym się gdyby go zabili..mam nadzieję, że już chociaż jego oszczędzą..

Re: Nick Santora o 4 odcinku.

: 2007-10-13, 15:10
autor: Oktarynka
Pewno że go nie zabiją, inaczej, czemu Scofieldowi miałoby dalej zależeć na Whistlerze (łatwiej samemu uciec z więzienia, przecież ; ) ). Chyba żeby porwali Linca, ale dobrze wiedzą, że on się przyda raczej wolny, niż zamknięty. Mam nadzieję, że Linc nie zrobi po raz kolejny niczego głupiego ==" (jak to było z tym barbarzyńckim atakiem na przetrzymywaną Sarę i LJ'a).
W ogóle ciekawe jak LJ się trzyma (kogokolwiek to obchodzi?). Biedak został sam, a po ojcu nie odziedziczył za dużo, więc nie będzie wiedział jak dać cynk, gdzie jest XD.

Re: Nick Santora o 4 odcinku.

: 2007-10-13, 22:54
autor: AutumnLeaf
Mnie interesuje co się dzieje z LJem, w końcu to tylko nastolatek, a przeżył już tak wiele, do tej pory dzielnie się trzymał, ale nie wiem czy to co się dzieje teraz nie odciśnie sie na jego psychice.

Re: Nick Santora o 4 odcinku.

: 2007-10-13, 22:59
autor: MarQ
jak można humanitarnie obciąć komuś głowe ??

Też mi się zdaje że powinni ja zastrzelic i bylo by po sprawie, mogli tez przyslac jakies niewyrazne zdjecie ciala sary lincolnowi i to zwiekszylo by ogladalnosc bo kazdy by chcial sie dowiedziec czy to ona naprawde umarla czy to byl fotomontaz

Re: Nick Santora o 4 odcinku.

: 2007-10-14, 00:18
autor: Ms_psycho
marq112 pisze:jak można humanitarnie obciąć komuś głowe ??
Wstrzykujesz mu coś, po czym ten ktoś traci kompletnie przytomność a potem rach ciach, nawet nie czuje ^^

Re: Nick Santora o 4 odcinku.

: 2007-10-14, 00:22
autor: MarQ
moze jes to i jakis sposob ale samo obciecie glowy jest niehumanitarne

Re: Nick Santora o 4 odcinku.

: 2007-10-14, 00:22
autor: AutumnLeaf
jednak to raczej nie humanitarne a barbarzyńskie, nieludzkie...

Re: Nick Santora o 4 odcinku.

: 2007-10-14, 09:01
autor: Piotrek1230
Dzwonią po kata, a on robi swoją robote :-P

Re: Nick Santora o 4 odcinku.

: 2007-10-14, 10:21
autor: Oktarynka
O, wolna posada kata, może Sucre się skusi XD.

Re: Nick Santora o 4 odcinku.

: 2007-10-14, 11:36
autor: Ms_psycho
Oktarynka pisze:O, wolna posada kata, może Sucre się skusi XD.
No a potem Linc do niego "wiesz, że Sarze odrąbali głowę?"
Sucre "tak...? To może ja skoczę po kawkę ^^"

Re: Nick Santora o 4 odcinku.

: 2007-10-14, 11:58
autor: Mela0607
AutumnLeaf pisze:jeśli już to w humanitarny :-P
mam nadzieję, że ciała nie wrzucili od tak do jakiegoś rowu...humanitarnie czy nie to i tak przeraża...
oj tak humanitarne jak najbardziej; bez przesady toż to nie jest już człowiek, a jakiś kanibal, niby nic, ale trzeba przyznać iż tak naprawdę to oni bez niczyjej zgody to zrobili; po prostu tak sobie, bo im się zachciało; no jedynie dlatego żeby uświadomić Lincoln'owi, że zrobił wielki błąd, ale przecież mogli coś innego zrobić, a nie ucinać zaraz głowę, a scenarzysta skoro mu kazali to chciał się ją w jakiś konkretny sposób jej pozbyć, przynajmniej widz to zapamięta na długo...
AutumnLeaf pisze:Mnie interesuje co się dzieje z LJem, w końcu to tylko nastolatek, a przeżył już tak wiele, do tej pory dzielnie się trzymał, ale nie wiem czy to co się dzieje teraz nie odciśnie sie na jego psychice.
a mnie jednak nie i dobrze, że wiele scen z nim nie ma, przecież oni muszą się skupić na ucieczce i więzieniu, a jedynie LJ jest pionkiem w tej grze no i teraz tylko czeka, aż go uratują...

Re: Nick Santora o 4 odcinku.

: 2007-10-14, 12:26
autor: AutumnLeaf
fakt, że muszą się skupić na ucieczce i tych ważniejszch sprawach, ale czasami mogliby szepnąć o nim słówko ;) nie mówię od razu scenach ciągnących się przez pół filmu ;)

Re: Nick Santora o 4 odcinku.

: 2007-10-14, 15:06
autor: Ms_psycho
AutumnLeaf pisze:ale czasami mogliby szepnąć o nim słówko
Zgadzam się. Mogliby pokazać co on tam robi, przecież chyba non-stop nie jest do krzesła przywiązany. Albo może i jest xD tak czy inaczej powinni dać jakaś scenę z nim.

Re: Nick Santora o 4 odcinku.

: 2007-10-14, 15:56
autor: AutumnLeaf
skoro tak potraktowali niedną Sarę to nie wydaje mi się, żeby cackali się z LJ'em...trzymają go pewnie na tym krześle, albo w jakiejś dziurze ze spluwą przy głowie. Szkoda chłopaka, ale jeszcze żyje, trzeba się cieszyć ^^

Re: Nick Santora o 4 odcinku.

: 2007-10-14, 16:11
autor: Mela0607
ale był bodajże w dwóch scenach, o ile pamiętam i to mi wystarcza, a może nie siedzi w jakiejś dziurze tylko w luksusowym apartamencie ;p wy zawsze podejrzewacie te najgorsze, a trzeba optymistycznie patrzeć na całą tą sytuację