Strona 1 z 3

Dowcipy ;-)

: 2007-10-03, 21:01
autor: Damian1989
przychodzi Jasio ze szkoły do domu i mówi tacie:
-Tato dostałem 5 i w mordę!
-Ooo synku a za co 5?
-bo pani zapytała na matematyce ile jest 6x7 no i odpowiedziałem 42.
-Brawo synu! a za co w mordę?
-bo pani zapytała ile jest 7x6..
-przecież to jeden chuj!
-tez jej tak odpowiedziałem ..;P

Re: Dowcipy ;-)

: 2007-10-03, 21:07
autor: wojtas264
Podpity facet w monopolowym pyta ekspedientkę:
- Masz czystą?
- Chuj ci do tego - odpowiada ekspedientka

Re: Dowcipy ;-)

: 2007-10-03, 23:18
autor: Damian1989
Chłopak odprowadza swoją dziewczynę do domu po imprezie.
Kiedy dochodzą do klatki, facet czuje się na wygranej pozycji, podpiera się dłonią o ścianę i mówi do dziewczyny:
- Kochanie, a gdybyś mi tak zrobiła laseczkę...
- Tutaj? Jesteś nienormalny?
- Noooo, tak szybciutko, nic się nie stanie...
- Nie! A jak wyjdzie ktoś z rodziny wyrzucić śmieci, albo jakiś sąsiad i mnie rozpozna...
- Ale to tylko "laska", nic więcej... kobieto...
- Nie, a jak ktoś będzie wychodził...
- No dawaj nie bądź taka...
- Powiedziałam ci, że nie i koniec!
- No weź, tu się schylisz i nikt cię nie zobaczy, głupia...
- Nie!
W tym momencie pojawia sie siostra dziewczyny, w koszuli nocnej, rozczochrana i mówi:
- Tata mówi, że juz wyrzuciliśmy śmieci i masz mu zrobić tą laskę do cholery, a jak nie to ja mu zrobię, a jak nie, to tata mówi ze zejdzie i mu zrobi, tylko niech zdejmie rekę z tego kur**skiego domofonu, bo jest 3 w nocy do cholery!

Re: Dowcipy ;-)

: 2007-10-04, 14:15
autor: wojtas264
Damian1989, fajne :lol:

A teraz mój:

Przedszkole. Mały chłopczyk zaczyna nerwowo zwalać na podłogę wszystkie zabawki poukładane pięknie na półkach.
- Co robisz Jasiu? - pyta wychowawczyni
- Bawię się.
- W co? - dopytuje pani
- W "kurwa mać, gdzie są kluczyki do samochodu?!"

Re: Dowcipy ;-)

: 2007-10-08, 20:49
autor: Piotrek1230
Dzieci w szkole sprzeczają się, które z nich ma mniejszego dziadka:
1. Mój dziadek ma 100cm wzrostu!
2. A mój ma tylko 50cm.
3. A mój - mówi Jasio - leży w szpitalu, bo spadł z drabiny jak zrywał jagody.

Re: Dowcipy ;-)

: 2007-10-09, 21:15
autor: MarQ
Kawał, kawał.............. Kawał szynki ;-) ;-)

Re: Dowcipy ;-)

: 2007-10-09, 23:26
autor: mahones
Jeden przedszkolak mówi do drugiego:
- U mnie modlimy się przed każdym posiłkiem.
- U mnie nie. Moja mama bardzo dobrze gotuje.

Re: Dowcipy ;-)

: 2007-10-10, 15:05
autor: wojtas264
Międzynarodowa wycieczka przyjeżdża pod Niagarę:
- ...ooo God, it`s wonderfuuuuuul....
- ...ooo mein Gott, das is wuuuuuuundergar...
- ...gospodin, eto priekrasnooooojeeeee...
- ...ooo kurwa, ja pierdolę...

Re: Dowcipy ;-)

: 2007-10-10, 15:21
autor: mahones
Przychodzi zakonnica do ginekologa i zawstydzona, mówi:
-Panie doktorze, bardzo mi wstyd, ale w piź.. utknął mi wibrator i nie mogę go wyjąć,czy mógłby pan spróbować wyjąć go?
-No,spróbuję.
Zakonnica zadarła sutannę a lekarz próbuje wyjąć wibrator, mija dość dużo czasu i zniecierpliwiona zakonnica pyta:
-I co, udało się panu go wyjąć, panie doktorze?
Doktor odpowiada:- niestety, nie, ale tak go obruciłem,że można baterie wymienić!

Re: Dowcipy ;-)

: 2007-10-10, 15:28
autor: wojtas264
Babciu widziałaś moje tabletki?
Byly oznaczone LSD.
- Pierdolić tabletki, widziałeś kurwa smoka w kuchni?

Re: Dowcipy ;-)

: 2007-10-10, 16:00
autor: MarQ
dyrektor do świeżo zatrudnionej sekretarki - blondynki:
-Wysłała pani faks do Nowakowskiego ??
-Tak, panie dyrektorze
-to teraz proszę wysłać jeszcze do nowaka
-nie mamy więcej faksów :-D

Re: Dowcipy ;-)

: 2007-10-11, 19:31
autor: wojtas264
Listonosz odchodzi na emeryturę. Mieszkańcy jego rewiru postanowili go pożegnać, każdy ma swój własny pomysł.
Przychodzi do pierwszego domu, a tam otwiera facet, który bierze listy i wręcza mu czek na 200zł.
W drugim domu dostaje pudelko kubańskich cygar, w trzecim butelkę dobrej whisky.
Przychodzi do czwartego, otwiera mu odziana skąpo, ponętna blondynka. Patrzy na niego kocim wzrokiem i zaciąga do sypialni. Jeden, dwa; pięć orgazmów. Po wszystkim kobieta przygotowuje mu wspaniałe danie. Na sam koniec podaje mu kawę i banknot dziesięciozłotowy. Facet z lekka zblazowany drapie się po głowie.
- To co pani dla mnie zrobiła było wspaniałe, ale po co mi te dziesięć złotych?
- Zastanawiałam się co panu dać w związku z odejściem na emeryture. W końcu mąż mi doradził: "Pierdol go - daj mu dychę!"... a kawę sama wymyśliłam.

Re: Dowcipy ;-)

: 2007-10-11, 19:57
autor: mahones
Bóg stworzył osła i powiedział do niego:
- Ty jesteś osłem. Będziesz nieprzerwanie od rana do wieczora pracował i na swoich plecach ciężkie przedmioty nosił. Będziesz jadł trawę i będziesz mało inteligentny. Będziesz żył 50 lat.
Na to osioł:
- 50 lat tak żyć jest za dużo, daj mi nie więcej jak 30 lat.
I tak się stało.
Następnie Bóg stworzył psa i tak powiedział do niego:
- Ty jesteś psem. Będziesz pilnował ludzkiego dobytku i ludzkim przyjacielem będziesz. Będziesz jadł to, co ci człowiek zostawi, będziesz tak 25 lat żył.
Pies na to:
- Boże, tak żyć i to przez 25 lat jest za dużo. Daj mi nie więcej jak 10 lat.
I tak się stało.
Następnie Bóg stworzył małpę i tak powiedział:
- Ty jesteś małpa. Będziesz z drzewa na drzewo skakała i się jak idiota zachowywała. Ty musisz być zabawna i tak przez 20 lat żyć.
Małpa na to odpowiedziała:
- Boże, przez 20 lat żyć jak światowy błazen to o wiele za dużo. Proszę daj mi nie więcej jak 10 lat.
I tak się stało.
Ostatecznie stworzył Bóg mężczyznę i przemówił do niego:
- Ty jesteś mężczyzna, jedyna racjonalna istota żywa, która opanuje ziemie.
Będziesz swoja inteligencję używać do podporządkowania sobie innych stworzeń. Będziesz panował na ziemi i 20 lat żył.
Na to odpowiedział mężczyzna:
- Boże, mężczyzną być tylko przez 20 lat to za mało. Proszę daj mi 20 lat, które osioł odrzucił, te 15 lat psa i te 10 lat małpy.
I tak postarał się Bóg, żeby mężczyzna żył jako mężczyzna przez 20 lat, potem się ożenił i następne 20 lat żył jak osioł, który od rana do wieczora pracuje i ciężary dźwiga. Potem ma dzieci i przez 15 lat żyje jak pies, pilnuje domu i je to, co jemu rodzina pozostawi. A potem, na stare lata, żyje przez 10 lat jak małpa, zachowuje się jak idiota i zabawia wnuki.
I tak się stało...

Re: Dowcipy ;-)

: 2007-10-22, 22:14
autor: niunia
Poszedł ksiądz na targ kupić coś do jedzenia, bo miał mieć w parafii wizytację biskupa i biskup miał zostać na kolację.
Podszedł do gościa z rybami i mówi:
- Oj, jaka piękna, duża ryba!
Sprzedawca na to:
- Pięknego skurwiela złapałem, co?
Ksiądz się obruszył:
- Panie, ja wszystko rozumiem - piękna duża ryba, ale żeby zaraz przy księdzu takie epitety wstyd!
Sprzedawca wyjaśnia:
- Ale proszę księdza - skurwiel to jest nazwa tej ryby, tak samo jak płotka, okoń czy pstrąg.
- Aaa no to w porządku. Poproszę tego skurwiela. Przygotuję go na kolację z biskupem.
Przychodzi ksiądz na parafię pokazuje rybę siostrze zakonnej.
Zakonnica:
- O jaka piękna duża ryba.
A ksiądz na to:
- Ładnego skurwiela kupiłem, co?
Zakonnica:
- Ale co ksiądz - takie słownictwo?
A ksiądz wyjaśnia, że to ta ryba się nazywa skurwiel - tak jak inne, płoć czy szczupak.
- Aaaa. to rozumiem.
Ksiądz polecił zakonnicy żeby ta przygotowała skurwiela na kolację z biskupem.
Stoi zakonnica w kuchni, skrobie rybę a tu wchodzi kucharka.
- O jaka piękna duża ryba - mówi kucharka.
Siostra na to:
- Piękny skurwiel, prawda?
- Ależ co siostra? Nie poznaję! - obrusza się kucharka.
A siostra, że ta ryba się nazywa skurwiel - tak jak inne się nazywają, karp czy lin.
Siostra kazała przygotować skurwiela na kolację z biskupem. Wieczorem przyjeżdża biskup, siada przy stole z księdzem i zakonnicą. Kucharka wnosi główne danie - rybę.
Ksiądz biskup:
- Jaka piękna, duża ryba!
Na to proboszcz:
To ja tego skurwiela znalazłem i kupiłem.
Odzywa się zakonnica:
- A ja tego skurwiela skrobałam.
Na to włącza się kucharka:
- A ja tego skurwiela usmażyłam i przyrządziłam.
Ksiądz biskup uśmiechnął się, wyjął z torby litr wódki i mówi:
- O Ku*wa, widzę, że tu sami swoi!

Re: Dowcipy ;-)

: 2007-12-05, 18:35
autor: Morgoth
nniunia twoj dowcip rządzi poprostu z krzesla niemal nie spadlem......
jeszcze mi serce stoi musze sie do respiratowa jakiego podlaczyc^^

dobra wszyscy piszą to ja tez opowiem swoj ulubiony:D:

Czy Adam zdradził Ewę?
Nikt tego nie wie ale mówi się że człowiek i małpa mają wspólnego przodka

Re: Dowcipy ;-)

: 2007-12-06, 20:03
autor: niunia
morgoth1993 pisze:nniunia twoj dowcip rządzi poprostu z krzesla niemal nie spadlem......
jeszcze mi serce stoi musze sie do respiratowa jakiego podlaczyc^^
hehe, miałam podobnie jak mi go opowiedzieli ^^ :-D
twój też niezły :D

Re: Dowcipy ;-)

: 2007-12-06, 21:59
autor: Tanira
W celi siedzą razem: gwałciciel, zoofil, pedofil, gerontofil, sadysta, nekrofil i masochista.
Gwałciciel:
- Zgwałciłbym kogoś.
Zooofil:
- Kotka na przykład.
Pedofil:
- Tak, takiego młodego, dwumiesięcznego.
Gerontofil:
- A potem poczekać jak się zestarzeje i jeszcze raz.
Sadysta:
- Aha ,i łapy mu przed tym połamać, przypalić troszeczkę.
Nekrofil:
- A kiedy umrze to się dopiero zacznie.
Masochista:
- Miau...

Policja poszukuje trzech uciekinierów - Scofielda, Burrowsa i Patoshika.
W parku jeden z policjantów podchodzi do podejrzanie szeleszczącego drzewa i pyta:
- Jest tam kto?
- Ćwir, ćwir! To ja, wróbelek! - Ściemnia Scofield.
Policjant kiwa głową ze zrozumieniem i podchodzi do drugiego drzewa.
- Jest tam kto?
- Kra, kra! To ja, wrona. - Ściemnia Burrows.
- Acha - mówi policjant i podchodzi do trzeciego drzewa. Zadziera głowę do góry, patrzy między gałęziami, a Patoshik:
- Muuuu!

Re: Dowcipy ;-)

: 2007-12-06, 22:07
autor: MarQ
Tanira ten pierwszy kawal wymiata :D malo z krzesla nie spadlem :064:

Re: Dowcipy ;-)

: 2007-12-07, 23:01
autor: dzordz
Dlaczego Miś Uszatek śpi na podłodze??
-Bo klapnięte uszko ma.

A co je na kolację??
-Pora na dobranoc.

Re: Dowcipy ;-)

: 2008-02-23, 17:31
autor: Radekk11
Byli sobie: Polak, Rusek i Niemiec. Spotkał ich diabeł i powiedział, że nie weźmie do piekła tego, kto najbardziej cierpiał za życia.
Rusek mówi:
- Kiedy wracałem od szwagra i się potknąłem uderzając głową w krawężnik, to myślałem, że umrę.
Kolejny mówi Niemiec:
- Jak kiedyś ostrzyłem kosę to mi się wyślizgnęła i obcięła mi dwa palce. Co za ból!
Kolejny mówi Polak:
- Jak wracałem od kolegi na rowerze i mi się przyrodzenie w łańcuch wkręciło, to z bólu dzwonek odgryzłem...


W Rosji stara biedaczka smaruje sobie kanapke gównem, podchodzi Rusek "Oj bida bida u pani "
a babcia "bida bida" dał jej 50$, podchodzi Niemiec "bida bida u pani " a babcia "bida bida" i dał jej 100$, podchodzi Polak "bida bida u pani " a babcia "bida bida" a Polak na to "TO CZEMU TAK GRUBO SMARUJESZ

Re: Dowcipy ;-)

: 2008-02-23, 20:53
autor: czarny_rumak
Przychodzi mąż do domu i zona mówi do niego
-ja w tym domu wszystko robie gotuje sprzatam prasuje....moze ty bys sie czyms zajął?
Mąż wstaje i podchodzi do wyjścia.Żona do niego"
-gdzie idziesz?
A mąż na to:
-po stoperan bo chyba cie posrało.

Re: Dowcipy ;-)

: 2008-02-24, 23:35
autor: Sebo
12-letni synek, pyta się ojca (w mieście otwarto właśnie agencje
towarzyska):
- Tato, a co właściwie robi się w takiej agencji?
Ojciec mocno zakłopotany odpowiada:
- Synku, ogólnie rzecz biorąc można powiedzieć, ze robi się tam człowiekowi dobrze.
Synek jest ciekawy. Raz dostaje od ojca pieniądze na kino, ale zamiast na film biegnie do owej agencji i dzwoni do drzwi. Otwiera mu zdziwiona pani:
- A co ty chłopczyku chciałeś?
- No, chciałem, żeby mi zrobić dobrze, mam nawet pieniądze!
Pani zaprosiła chłopca do środka, następnie zaprowadziła go do
kuchni, ukroiła trzy duże pajdy świeżego chleba, posmarowała masłem i miodem i podała chłopcu.
Chłopiec wpada do domu i krzyczy:
- Mamo, tato, byłem w agencji towarzyskiej
Ojciec mało nie spadł z krzesła, mamie oczy nas wierzch wyszły.
- I co?! - pytają nieśmiało rodzice
- Dwie zmogłem, ale trzecia już tylko wylizałem

Re: Dowcipy ;-)

: 2008-02-25, 15:20
autor: Nero
Idzie czerwony kapturek przez las, a w krzakach siedzi wilk.
Zaciekawiony Kapturek pyta
- Wilku, dlaczego masz takie duże oczy? -
- Nie widzisz mała, że kupe robię?! -

:-D Najlepszy jaki dotychczas słyszałem. Ten też jest świetny:

Prosiaczku, prosiaczku! - krzyczy Kubuś Puchatek - Krzyś dał nam 10 baryłek miodu, to będzie po 8 na każdego. Prosziaczek na to:
- Misiu, ale 10:2 to jest 5, a nie 8. -
- Ja tam nie wiem, ja już swoje zjadłem -
:mrgreen:

Re: Dowcipy ;-)

: 2008-02-25, 19:14
autor: Sebo
Powodowana nagłą potrzebą fizjologiczną zakonnica wchodzi do baru. W barze
panuje standardowy zgiełk, jednak co parę minut gaśnie światło i cała sala
zaczyna wiwatować. Zakonnica podchodzi do baru i pyta gdzie może znaleźć
toaletę.
- Tu po lewej, ale nie powinna siostra tam wchodzić.
- Czemu nie? - pyta zaskoczona zakonnica.
- bo w toalecie stoi posąg nagiego mężczyzny, przykrytego jedynie listkiem
figowym.
- Nie szkodzi- odpowiada zakonnica- nie będę patrzeć w jego stronę.
Zakonnica idzie do toalety. Kiedy wraca do baru, zastaje standardowy
hałas. Jednak kiedy goście zauważają jej wejście, przerywają rozmowy i zaczynają
bić brawo.
Zakonnica zaskoczona, pyta barmana:
- Proszę pana, o co im chodzi, biją brawo, bo byłam w toalecie?
- Nie, biją brawo, bo została siostra jedną z nas - odpowiada barman.
- Nadal nie rozumiem - mówi wciąż zaskoczona.
- Widzi siostra, ilekroć ktoś uniesie listek na posągu to w barze gaśnie
światło. :mrgreen:

Re: Dowcipy ;-)

: 2008-02-26, 16:59
autor: Xaneta
Nowa nauczycielka geografii przychodzi do klasy na lekcje i mówi:
- Dzisiaj porozmawiamy o tym, co to jest globus.
Klasa na to chórem:
- Sp*******j, ty stara k***o!
Nauczycielka rozpłakała się, wybiegła z klasy i poszła do dyrektora.
- Koleżanko - mówi dyrektor. - Ja pani pokażę, jak należy z nimi postępować.
Po chwili dyrektor wchodzi do klasy i zaczyna:
- Cześć, małe sku******y!
- Czołem, łysy ch**u!
- Dzisiaj będzie o tym, jak się zakłada kondoma na globus.
- Na globus? - dziwi się klasa. - A co to jest globus?
- Od tego właśnie zaczniemy.


Wchodzi blondynka do pustego pokoju, podchodzi do kontaktu i mówi:
- Oj biedna świnka, kto Cię tu zamurował?