O Jezusie! Co ja właśnie obejrzałem - TO BYŁ ZDECYDOWANIE JEDEN Z LEPSZYCH SEZONÓW PRISON BREAKE'A.
Co do odcinka:
Vas jako dobra postać - Dobrze, że reżyser zdecydował się na taki krok, ponieważ:
a) Chociaż w ostatnich odcinkach nadano jakiegoś kolorytu jego postaci.
b) Fajnie, że pokazali w nim takie ludzkie odruchy.
Ostatecznie nie wiadomo czy przeżył czy nie, bo chyba nie pokazali w końcu jego śmierci. Ja w głębi serca wierzę, że się jakoś z tego wykaraskał.
Jacob + Michael - Bardzo, bardzo, bardzo dobrze rozpisany scenariusz z udziałem tej dwójki. Podobała mi się niesamowicie ta zajawka "ucznia i nauczyciela", w którym na końcu Scofield załatwia Posejdona jego własną bronią. Bardzo dobra wymiana "plan za plan" - Szczerze powiem, że zwątpiłem w zakończenie w tych magazynach jak Scofield odpuścił i chciał wręczyć Jacobowi dyski, ale oczywiście ostatnia scena mną pozamiatała. Majstersztyk!
T-Bag + As - Szkoda, że ten drugi ginie. Naprawdę to była chyba pierwsza scena, w którym uroniłem łzę (ze smutku) widząc cierpiącego Teddy'ego po stracie syna. Cóż - jego postać od początku była tragiczna, więc chyba lepiej, że zakończyli jego wątek w taki. a nie inny sposób. Oczywiście miałem na twarzy ogromnego banana jak zobaczyłem ostatnią scenę z więzienia.
Lincoln - Kurde, trochę z niego terminator. Dostał kulkę i na własne życzenie wypisał się ze szpitala

Niemniej jednak fajnie, że zakończyli jego spór z synem Abruzziego w taki a nie inny sposób. Linc w ciągu serialu zabił już i tak wystarczająco dużą ilość osób.
Sara + Mike - Dobrze, że postać Sary pokazała w końcu "jaja" na końcu sezonu, bo do tej pory oglądanie jej bezradności raniło w oczy bardzo. Co do Mike'a - postać świetna, z chęcią zobaczyłbym jakiś kolejny sezon z nim w roli głównej - może niekoniecznie pod nazwą "Prison Break" i może nie koniecznie w klimacie ucieczek więziennych, ale myślę, że byłby to hit.
A teraz ogólna ocena sezonu : Powiem szczerze, że z każdym odcinkiem moja ocena wzrastała. Oczywiście sezon miał swoje mocniejsze i słabsze strony, ale ogólnie był bardzo dobry. Widać, że scenariusz był pisany bez pośpiechu i wszystko było przemyślane. Na pewno nie miałem w głowie myśli "Kiedy się ten sezon skończy?" tak jak podczas oglądania sezonu 4, który był moim zdaniem pisany na kolanie i na szybko. Bardzo ładnie zostały rozpoczęte i zakończone wątki, o ile nic nie umknęło mojej uwadze, to wszystko zostało pięknie wyjaśnione. Jeżeli miałbym oceniać "Sequel" w skali od 1 do 10, stawiam 9/10, ale tylko i wyłącznie dlatego, że Jacob był średnim antagonistą i dopiero pod koniec jego postać nabrała rozpędu.
Cóż, pozostało mi życzyć sobie i Wam kolejnego sezonu z przygodami Scofielda i bandy!