Tak na świeżo po obejrzeniu 3 odcinka...
Absolutnie uwielbiam ten odcinek za końcówkę. Jedna z piękniejszych scen, chociaż mógł to nagranie wysłać... No ale oczywiście byłoby za prosto i za pięknie
Największym plusem odcinka jak dla mnie jest Sara, a już początek jej współpracy (mam nadzieję długiej i owocnej

) z T-Bagiem to po prostu mistrzostwo. Wciągnięcie w "pułapkę" blondyny i jej pomocnika było pięknym zagraniem, podobnie jak ucieczka - lubię tą działającą Sarę, a nie snującą się z odcinka na odcinek. Scena z T-Bagiem w łazience - aż się przypomniały stare dobre czasy
Co do Jacoba... Widać coraz bardziej, że gość tu jest delikatnie mówiąc "od czapy". "Idź na policję"

Scena w domku jego rodziców śmieszna, a w zasadzie śmiesznie absurdalna. Znowu jak wyrwana z innego serialu.
Blondyna - prawie nowa Gretchen - całkiem mi się podoba, choć oczywiście do Gretchen to jej baaardzo daleko.
Jeśli chodzi o Shebę, podtrzymuję swoje zdanie - bardzo fajna postać. I podoba mi się jej relacja z Linkiem. Nigdy nie lubiłam Linka z Sophią, więc mam nadzieję, że coś z tego wyniknie. Choć Link drętwy potwornie, nawet jak na niego. Kiedyś przynajmniej miał trochę charakteru, teraz tylko się snuje od sceny do sceny. Miał uwalniać Michaela z więzienia, a robi za tło. Działają C-Note i Sheba
Akcja w więzieniu ciekawa jak zawsze, choć mogliby już uciec i nie przedłużać. Tym razem naprawdę mnie zaskoczyli niepowodzeniem, myślałam, że to już ;-) Myk z zegarkiem bardzo fajny, samolociki z gumą do żucia w stylu Michaela. Wykiwanie Ramala też w stylu Michaela

W ogóle postać Ramala jest całkiem niezła. Zapewne będzie teraz polować na Michaela na równi z Posejdonem, więc może być ciekawie.
No i właśnie, czyli Posejdonem jest Kellerman? Czy to nie za proste? W sumie trochę szkoda, że Kellerman jest w to zamieszony. Liczyłam, że będzie w miarę pozytywną postacią, chociaż w zasadzie byłoby to dziwne.
Bardzo podoba mi się sposób wyjaśnienia, w jaki sposób Michael znalazł się w więzieniu, co tam w ogóle robi i co robił przez te wszystkie lata. Choć wciąż brakuje kilku elementów układanki, w trzecim odcinku padło sporo odpowiedzi. Chociaż jakby tak na to spojrzeć z drugiej strony... Czy to nie banalne? Upozorował (czy też pozwolił upozorować) swoją śmierć, bo Posejdon/Kellerman czy ktokolwiek inny zagrażał Sarze i Mikowi? Aż trudno uwierzyć, że w ciągu siedmiu lat stary, dobry Michael nie rozwiązałby tego w jakiś mniej ekstremalny sposób. Niemniej jest to wytłumaczenie wystarczająco wzruszające, więc niech im będzie
Generalnie po obejrzeniu odcinka jestem bardziej spokojna o dalsze losy sezonu, głównie za sprawą wspomnianej już końcówki ;-)
Edit. Zapomniałabym. Jeśli oczy na dłoniach Michaela oznaczają to, co myślę, że oznaczają, to jestem już całkowicie usatysfakcjonowana
