Strona 1 z 7

4x22 Killing Your Number

: 2009-04-17, 11:05
autor: agulec
Premiera - 15 maja 2009 (Finał)

Ehh... dobry serial naprawde dobry

: 2009-05-16, 11:55
autor: Pekin
Szkoda ze tak sie skonczyly losy... dla mnie moglo by to trwac i trwac

Re: 4x22 Killing Your Number

: 2009-05-16, 12:03
autor: Minio
Skoro to jest finał to dlaczego są jeszcze dwa odcinki?

Re: 4x22 Killing Your Number

: 2009-05-16, 12:41
autor: PeLikan
Myślałem ze to się skończy jakimś super extra happy endem a tu taki Zonk... Micheal wszystkim uratował tyłki i sam zginął. Jak dla mnie ten ostatni odcinek pokazuje klase tego serialu :)

Re: 4x22 Killing Your Number

: 2009-05-16, 14:08
autor: Cwaniaczek
Minio pisze:Skoro to jest finał to dlaczego są jeszcze dwa odcinki?
Boże, co za inteligent. Te 2 odcinki to epilog, bedzie wyjaśnione w jaki sposób Skołfild deadnał.

Co do odcinka, to magia. Tego sie spodziewałem, teraz własnie udaje sie na theprison........ żeby sie pośmiac czytając rozczulające komentarze małoletnich fanek MiSa.

Re: 4x22 Killing Your Number

: 2009-05-16, 14:22
autor: netmagia
oskar dla całej ekipy pb za ten odcinek :-)
co więcej pisać - po prostu genialne zakonczenie 8-)

Re: 4x22 Killing Your Number

: 2009-05-16, 16:19
autor: baczek789
Odcinek moim zdaniem najlepszy z czwartego sezonu ze względu na strzelaniny. Do końca odcinek trzymał w napięciu. Nie spodziewałem się, że C-Note wróci z Sucre, ale może to i dobrze. Tak w ogóle to odcinek OK. A co do zakończenia to może i genialne, ale i smutne.

Re: 4x22 Killing Your Number

: 2009-05-16, 16:27
autor: matt91
swietny odcinek ale smutno sie troche zrobilo na koncu :-( jezeli Michael zginal na tego raka czy guza to troche niezrozumiale , przeciez go z tego wyleczyli ;/

w sumie to sie juz czekalo na to zakonczenie od 13 odcinka 4 sezonu ale tak smutno jak juz nie bedzie PB :-?

podsumowujac, PB to wg mnie najlepszy serial jaki kiedykolwiek mialem przyjemnosc ogladac, 4 sezon plasuje sie u mnie na 3 pozycji (po 1 i 2 ,3 sezon to bykla jedna wielka pomylka)

pamietacie w 1 odc 4 sezonu na samym poczatku, jest cos takiego"jesli czytacie ten list znaczy ze zmarlem " ciekawe czy w tych 2 odcinkach cos do tego nawiaza (zemsta Gretchen :D)czy poprostu Michael umrze smiercia naturalna

Re: 4x22 Killing Your Number

: 2009-05-16, 16:39
autor: mioduas
Powstal Najlepszy serialowy odcinek sposrod wszystkich seriali roznego gatunku w historii kinematografii. Nie da sie porownac tego odcinka do niczego innego, nie ma powiazania.

Re: 4x22 Killing Your Number

: 2009-05-16, 17:14
autor: Blacha
Zaczynę od tego , że odcinki oba były bardzo dobre trzymały w napięciu i nie pozwalały nawet na moment odwrócić oka od monitora.
Do końca nie wierzyłem w śmierć Michaela ale to było oszukiwanie samego siebie , nie chciałem takiego zakończenia ale wiem , że dla niektórych było ono potrzebne by uratować serial , który stał dla nich na słabym poziomie ( 4 sezon ).
To , że ja mam odmienne zdanie to nie ważne w tej chwili.
Wracając do zakończenia było piękne i wzruszające chodź nie chciane przeze mnie.
Jestem zaszczycony , że mogłem oglądać najlepszy serial świata i przez te bodajże 4 lata towarzyszyć bracią którzy na zawsze zagościli w mojej pamięci.
Będzie mi brakowało prison breaka ale muszę pocieszyć się oglądaniem wszystkich sezonów od początku i wmawiać sobie , że to zakończenie przy którym się popłakałem a co nigdy Mi się nie zdarzyło do tej pory przy filmie czy serialu było szczęśliwe.

Pozdrawiam

Re: 4x22 Killing Your Number

: 2009-05-16, 17:27
autor: Lucas_21
Przeasadzili z takim zakończeniem :/ Bez jaj. Geniusz się tyle napracował, a taki koniec :/ ??? No cuż wszystkiego najlepszego mieć nie można. Już uszczęśliwił mnie sam widok Generała na krześle :D :D , Mahone szok czemu do Pam nie wrócił tylko z tą czarną :/ ??? Haha co do T-Baga wiedziałem, że go nie wypuszczą tylko do Fox River wróci. Tego byłem pewny jak była mowa, że ktoś do FR wróci :)
Kellerman... heh władza nad wszystkimi :) i jedynie on ze wszsytkich nie kłamał i tylko jemu zależało na dobru kraju.

Co do Christiny... Widać Syn jest genialniejszym od matki geniuszki :D

Ale i tak mogli lepiej trochę zakończyć z tym Mikiem...

Re: 4x22 Killing Your Number

: 2009-05-16, 19:03
autor: M. Scofield
A mnie zakończenie rozśmieszyło. :-D Było byle jakie. Mahone nie z Pam, tylko z murzynką? Super to wyglądało. :-P Wielki minus za to, że Michael zginął, bo po co? Mógł być happy end, a tu zonk. ;-)

Re: 4x22 Killing Your Number

: 2009-05-16, 19:09
autor: netmagia
M. Scofield pisze:Mahone nie z Pam, tylko z murzynką?
przeciez od sameg opoczatku jak się pojawił w serialu to mu się z żoną nie układało :-P
M. Scofield pisze:Wielki minus za to, że Michael zginął, bo po co?
ano po to żeby sie serial nie skonczyl, tak jak kazdy inny, happy endem :-P

Re: 4x22 Killing Your Number

: 2009-05-16, 19:26
autor: wojtek123
Kilka slow na temat Prison Breaka.

Dobry serial, trzymajacy w napieciu, swietny scenariusz (patrzac calosciowo na wszystkie czesci). Najlepszy sezon - sezon 1 - dokladny, przemyslany, nie to co druga seria gdzie wszystko krecilo sie na biezaco, gdzie w ostatnich odcinkach nagle nie wiadomo skad pojawia sie Kim i wszyscy podrozuja w czasoprzestrzeni. Swietna obsada, swietna gra aktorska, w szczegolnosci aktorzy grajacy Mahone'a i T-Bag'a. W dalszej kolejnosci swietni rowniez byli: Kim i Self (szacun), general, Kellerman (rowniez szacun), niektore sceny Linca tez byly dobre. Reszta grala przecietnie, Scofield - sztuczny...jak w "Na dobre i na zle" albo w "Klanie".

Sceny, ktore utkwily mi w pamieci: Sezon 1: scena w kuchni - gra w pokera. Sezon 4 - przychodzi Self do generala.

Najwieksze porazki w serialu
1) wczesniej wspomniana kompresja czasu pod koniec 2 serii
2) wymuszenie przez fanow na producencie i scenarzystach przywrocenia roli Sary
3) pierwszy odcinek 4 serii - general opier....Gretchen, ze przyniosla mu kopie dysku zamiast oryginal oraz stwierdzil, ze jest bezuzyteczny, rzucil na ziemie i rozdeptal, natomiast Scofield wszystkie dyski mial skopiowane i Scylle otworzyl
4) zbyt wiele osob posiadalo teczke, za pomoca ktorej mozna odczytac Scylle
5) Scofield bedac inzynierem budownictwa/architektem rozkladal sobie kilka razy w serialu Scylle na rozne czesci, przemienial, zamienial, chowal, podkladal jakies bomby zaprogramowane na ilestam sekund (nie byl elektronikiem, nie mial sprzetu, a programowal). Skad w jakims warsztacie w ostatnich odcinkach zdobyl podobny podzespol jaki byl w Scylli, o takim samym ksztalcie.
6) choroba Scofielda, ktora niby wrocila i zabila - skoro lekarze generala przeprowadzili druga taka operacje (pierwsza byla dokonana na jego matce, po ktorej Scofield to odziedziczyl i matka jakos zyla)
7) dlaczego tyle osob pracowalo - w dalszym ciagu - dla generala (m.in. ten gosc, ktory zginal w ostatnim odcinku), skoro wszyscy wiedzieli/widzieli, ze praca dla niego zwykle konczy sie smiercia....(szczegolnie odnosi sie to do tych jego pracownikow, ktorzy pracowali z nim bezposrednio)
8) wszelkiego rodzaju wybuchy Scofielda.....szczegolnie wybuch w domku w lesie, woda powalila wszystkich oprocz Scofielda, co to za wybuch i skad sie wzial
9) operacja na Scofieldzie przez lekarzy generala....minelo kilka chwil i Scofield juz biegal dalej bez zadnej blizny, bez zadnych szwow

Jak widac najwiecej niescislosci pojawilo sie w ostatniej serii, wiaze sie to z tym, ze za duzo bylo w niej technologii. Natomiast bardzo dobrze ten serial pokazuje, ze osoba, ktora wejdzie w posiadanie Scylli, nie jest bezpieczna i w tym samym czasie gina jej bliscy i ludzie wokol. Caly ten pomysl z Firma i generalem oraz z ich koneksjami, ktore byly wyraznie widoczne w drugiej, a pozniej trzeciej i poczatku czwartej serii, dobrze przedstawia obraz funkcjonowania obecnych panstw. Zawsze jest taka sila, ktora steruje politykami, wladza itp. Wezmy na przyklad Polske...ile osob przewinelo sie przez Sejm i Rade Ministrow, probojac cos zdzialac? kazdy obiecuje, a nic nie robi. Zawsze sa ludzie uczciwi w partiach, ktorzy chca zrobic dobrze, ale to jest niemozliwe. Nikt nic nie robi, bo sie po prostu nie da. Od lat wystepuje problem np. z korporacjami adwokackimi. Nie da sie tego zmienic, bo ktos silny za tym stoi i wydaje polecenia, zastrasza itp. Nie ma tu mowy o mafiach, lecz o czyms wiekszym. Taka "firma" jest w kazdym kraju, to oni rzadza. Ten element bardzo dobrze byl pokazany w Prison Breaku, np. operacje na twarzy Steadmana, znieksztalcenie szczeki - albo - analityk, ktory podsluchal rozmowe wiceprezydentowej ze Steadmanem...probowal wyniesc to z budynku, ale go zatrzymano. Kontrola wszystkiego i nad wszystkim - bardzo trafny pomysl scenarzystow serialu, zeby to pokazac.

Wiele jeszcze mozna pisac. Final taki jakiego oczekiwalismy...general ginie, T-Bag we wiezieniu, a reszta jest OK. A Scofield.....nie wazne czy zyje czy nie, on i tak zrobil duzo, za duzo jak na zwyklego czlowieka, ktory pod taka presja psychiczna umarlby juz w 1 serii chociazby przy ucinaniu palca przez Abruzziego. A ta smierc na koncu? blad lekarzy? General, ktory jeszcze wowczas chcial Scofielda w swoich szeregach, pozwolilby na to, zeby operacja sie nie powiodla? zwlaszcza, ze Ci lekarze juz wczesniej raz cos takiego robili...przegiecie

pzdr

Re: 4x22 Killing Your Number

: 2009-05-16, 19:35
autor: FATIL_pl
wie ktoś może jak nazywa sie piosenka na końcu:)? jest bardzo ładna;pp nie działa mi program Tunatic i nie mogę zidentyfikować....

Re: 4x22 Killing Your Number

: 2009-05-16, 19:36
autor: Lucas_21
netmagia pisze:przeciez od sameg opoczatku jak się pojawił w serialu to mu się z żoną nie układało
Ale jak jego żona wygląda, a jak czarna :) Alex ma niezłą żone. Pozatym po tym wszystkim co przeszedł żeby być z Pam to tych wszystkich latach takie coś robi :/

Ale zaskoczył mnie widok jak Alex jest jak rodzina dla Linca, Sary, Sucre jak spotkali się tam na cmentarzu i buziak w policzek Sary :) Wiem, że duzo razem przeszli, ale sam fakt jak się poznali :D a teraz taka radykalna zmiana.

Heh jestem ciekaw jaki będzie synek Mika :) Drugi geniusz :D ??? Podobało mi się jak mały krzynkął wujku linc :D :D :D

Re: 4x22 Killing Your Number

: 2009-05-16, 20:08
autor: fourth
Lucas_21 pisze:Ale jak jego żona wygląda, a jak czarna :) Alex ma niezłą żone. Pozatym po tym wszystkim co przeszedł żeby być z Pam to tych wszystkich latach takie coś robi :/
Może Pam nie mogła już być z Alexem, bo wiedziała że to przez niegi zginął ich syn.


Odcinek był niezły, ale parę nieścisłości i w nim by się znalazło. Fajne rozwiązana sytuacja, T-Bag w więzieniu, Christina nie żyje, generał na krześle... Ogólnie nieźle zakończone losy bohaterów. Ciekawe czy Michael zginął przez guza.
wojtek123 pisze:A ta smierc na koncu? blad lekarzy? General, ktory jeszcze wowczas chcial Scofielda w swoich szeregach, pozwolilby na to, zeby operacja sie nie powiodla? zwlaszcza, ze Ci lekarze juz wczesniej raz cos takiego robili...przegiecie
Może po prostu Generał kazał lekarzom jedynie jakoś spowolnić chorobę tak, aby wyleczyć Michaela zupełnie dopiero gdy się do niego przyłączy, wolał żeby Michael zginął niż dla niego nie pracował. Albo Michael zginął jakoś inaczej, nigdy nie wiadomo.

Re: 4x22 Killing Your Number

: 2009-05-16, 20:12
autor: liv27
i to "semper paratus" generała Jonathana Krantza. Zawsze gotów. Od początku do końca dumny i honorowy. Zasłużona śmierć. Idealny pomysł końca T-Baga, dobrze że go nie uśmiercili bo byli by idiotami. Zdawali sobie sprawę, że po mimo kojarzenia go jedynie ze wszystkim co najgorsze, to Robert Knepper w tej roli zjednał sobie rzeszę fanów, którzy byliby co najmniej 'niepocieszeni' śmiercią. A tak to wrócił do Fox River, jest szefem, ma znów swoich pocket mate'ów i wszystko gra. I ta książka GATE heh : )

Świetna końcówka. Odcinek zdecydowanie 10/10. Trochę idiotyczne, że Michael umarł, ale najwidoczniej nie chcieli, by był to klasyczny happy end.

Re: 4x22 Killing Your Number

: 2009-05-16, 20:16
autor: kiniula
Było super !!!! szkoda ze juz koniec :( mogliby teraz nakrecic inny serial ale z ta sama ekipa:) oczywiscie o calkiem odmiennej fabule. Teraz jestem ciekawa tych dwoch epilogow , tzn pewnie beda mniej zaskakujace, bo wiemy jak sie w ostatecznosci zakoncza, ale bedzie pewnie duzo fajnych akcji jak to w prisonie bywało:):)

No i oczywiscie szkoda Michaela, ale wydaje mi sie ze to jedyne zakonczenie jakie by pasowalo do poziomu tego serialu, no a jego synek poprostu słodki :):) fajnie ze wszyscy tzn Linc, Sara, Mahone, Sucre zyja jak rodzina:)

Teraz to nie bede miala co ogladac bo Hause tez sie skonczyl i pewnie nastepna serie puszcza za poł roku:/

Re: 4x22 Killing Your Number

: 2009-05-16, 20:39
autor: smyku
słyszalem, że serial na 4 sezonie się nie skonczy, 3ba poczekać aż Scofield JR dorośnie i będzie chciał wyciągnąć z pierdla jakiegoś ziomala z collegu :mrgreen:

Re: 4x22 Killing Your Number

: 2009-05-16, 20:54
autor: ja99
oglądalem ostatni odcinek ze 2 razy i za kazdym razem na koncu plakałłme :cry:



PS.: byl to pierwszy film/serial na którym sie poplakalem w calym moim życiu :!:

Re: 4x22 Killing Your Number

: 2009-05-16, 21:23
autor: Lucas_21
liv27 pisze:A tak to wrócił do Fox River, jest szefem, ma znów swoich pocket mate'ów i wszystko gra
I będzie niszczyl kolejnych świerzaków... :)
smyku pisze:3ba poczekać aż Scofield JR dorośnie i będzie chciał wyciągnąć z pierdla jakiegoś ziomala z collegu
Hahah :D No napewno nie będzie jakimś przeciętniakiem :) Uroda po Sarze, genialny umysł po ojcu :)

Co do Christiny to miałem nadzieje, że jakoś losy się inaczej potoczą i doczeka momentu bycia babcią...


BTW. Ktoś ma w zanadrzu juz jakiś serial, który zastąpi w pewny ( wolałbym w większym stopniu ) Prisona ??? :) Trzeba szukać inny :)

Re: 4x22 Killing Your Number

: 2009-05-16, 21:24
autor: kams1991
JEEEEEZU DLACZEGO USMIERCILI SCOFIELDA, ja teraz nie zasne :D

ciekawe u ilu osób koncowka wywołała łzy... ???

[ Dodano: 2009-05-16, 21:24 ]
btw ma ktos tytuł ostatniej piosenki, tej przy grobie... ?

Re: 4x22 Killing Your Number

: 2009-05-16, 21:31
autor: CzesioSiano
witam, ja chciałem się spytać czy ktoś wie jak się nazywa ta piosenka na końcu odcinka, wcześniej ktoś pytał ale nie wyszukałem się odpowiedzi mógłby ktoś nas olśnić jeżeli wie kto jest wykonawcą? ;) Mnie osobiście podobał się ten odcinek a koniec był taki że ten serial na długo pozostanie w pamięci ;))

*edit*
mam małą prośbę jeszcze, czy ktoś może mi wytłumaczyć dokładnie czemu widnieją jeszcze 2 odcinki?

Re: 4x22 Killing Your Number

: 2009-05-16, 21:44
autor: Lucas_21
Tak napisałem o kazdym z serialu, a o Donie Selfie zapomniałem, a facet skończył prawie tak samo jak Mike... Warzywem do końca życia, żona nie żyje... Trochę mu się należało za wykiwanie Mika Linca i ekipy, ale nie taki stan końcowy...


To screen z 4x23-24...

~Nie spoilerujemy w tym temacie.
agulec


A co do Christiny i Mika. Było powiedziane, że matka umrała na raka, a jakoś jak było widać przez kilka ostatnich odcinkow na chorą na raka już nie wyglądał, ale przeciwnie... Co do śmierci Chirstiny to nie można powiedzieć, że umarła, bo przecież widać było jak ruszała palcami, a to już coś jeśli chodzi o nią :)