Samotność
: 2009-03-10, 17:13
W 100% zgadzam się z wszelkimi twierdzeniami że samotność to najgorsze z indywidualnych uczuć. Całkowicie wyniszcza człowieka od środka, wyżera całe szczęście z jego wnętrza nie pozostawiając niczego dobrego. Osoba pogrążona w samotności popada w depresję, a depresja, to już wiadomo. Taki człowiek wiecznie ma zły humor, zupełnie nic nie chce mu się robić (chyba że płakać).
Miałem w swoim życiu styczność z samotnością, ale ograniczała się jedynie do szkoły, mam szczęście co do rodziny, w niej nigdy nie czuje się samotnym. Był okres gdy koledzy (płci męskiej) mnie nie akceptowali, ze względu na ... nie wiem, chyba to że się "dobrze uczyłem". Zazdrościli mi
. Za to nigdy nie czułem odrzucenia ze strony koleżanek. Dla nich jestem "normalny"
. Więc była to samotność, ale nie całkowita^^, tak czy siak nie miała na mnie większego wpływu (przynajmniej nie negatywnego
)
Miałem w swoim życiu styczność z samotnością, ale ograniczała się jedynie do szkoły, mam szczęście co do rodziny, w niej nigdy nie czuje się samotnym. Był okres gdy koledzy (płci męskiej) mnie nie akceptowali, ze względu na ... nie wiem, chyba to że się "dobrze uczyłem". Zazdrościli mi