uuu... jaki dobry temat, ja wiem dokładnie co bym zrobiła, bo nie raz o tym gadaliśmy ze znajomymi
Powiedzmy, że też 10 mln, wtedy.. całość od razu na konto, na jakiś ładny procent^^ Ze 2-3mln oddałabym rodzicom i zaprojektowałabym im i zbudowała jeszcze dom, bo to takie też po części moje marzenie, pt. 'Co zrobię, jak będę mieć dużo kasy'^^
Pierwsze co bym zrobiła, zaraz na drugi dzień, to poszłabym na zakupy i kupiłabym sobie wreszcie to, co mi się podoba bez patrzenia na cenę. Ten kto powiedział "Pieniądze szczęścia nie dają" był chyba nienormalny, bo kiedy wchodzisz do sklepu i możesz sobie powiedzieć "Mogę kupić sobie każdą rzecz, jaka tu jest" to jest to wspaniałe uczucie.
Nie żebym była osobą pazerną na kasę, czy uważała, że pieniądze to wszystko co liczy się w życiu, nie. Ale bez pieniędzy nie możesz spełniać swoich marzeń, przynajmniej części z nich, a spełnione marzenia = szczęście, radość z tego, że udało ci się osiągnąć coś, co zawsze chciałaś zrobić .
W tych sklepach, zaczynając od odzieżowych kończąc na wszelkich muzycznych i RTV wydałabym pewnie ze 20 tysięcy, ale co to jest jak się ma 10mln
Później zrobiłabym wszystkim znajomym, na których mi zależy, przyjaciołom jakieś prezenty^^ Przyjaciół pewnie miałabym wtedy wielu xD, ale problem polega na tym, że już mam swoich.^^
Kupiłabym sobie jeszcze mieszkanko, nie duże, ale własne. Później oczywiście samochód, ale najpierw prawo jazdy (zrobiłabym je, nie kupiła). xD
Ciągle bym podróżowała, bo uważam, że rzeczy rzeczami, ale najważniejsze są wspomnienia, przeżycia. Bo co mamy robić na tym świecie, jeżeli go nie poznawać.
Chociaż miałabym ustawione życie do końca nie rzuciłabym studiów, ani pracy. Dobrze byłoby coś robić dla czystej przyjemności i własnej satysfakcji^^ Myślę, że po zakończeniu studiów wyjechałabym z Polski, przeprowadziła się gdzieś, jeszcze nie wiem gdzie, albo po prostu kupiła sobie domek/mieszkanie w miejscu, gdzie jeździłabym sobie odpoczywać^^
Czy by mi odbiło? Raczej nie. Po pierwszym dniu szaleństw i rozdawaniu prezentów pewnie bym się uspokoiła i dobrze zastanowiła co dalej. Żyłabym pewnie jak dotychczas, z tym, że nie musiałabym się martwić o kasę i mogła spełniać swoje, a czasami i innych marzenia^^.