Teraz na jedynce leci... albo leciało. Ponieważ głośno o tym jest, jakkolwiek, postanowiłem obejrzeć jeden odcinek, akurat nikt mi telewizora nie zajął. Troszeczkę dziwne dla mnie jest to połączenie... Terminatora. Prawdę powiedziawszy pogubiłem się, bo to nie był pierwszy odcinek, ale inaczej niż w przypadku 24 albo Housa, Sarah mnie nie wciągnęła. Właściwie... to mi się przysnęło w połowie tego odcinka
Potem juz więcej nie oglądałem.
Mmm... no nie zachwycił mnie w każdym razie. Myśl przewodnia mnie nie poruszyła, nie zlalazłem też nikogo, z kim mógłbym się zidentyfikowac, no i cóż...