w płci przeciwnej zdecydowanie ciemniejsze odcienie...bruneci, ewentualnie szatyni wymataja
blondyni muszą nadrabiać innymi atrybutami
ja mam jasny brąz chyba...denerwuje mnie...kiedys miałam ciemniejszy odcien, nie wiem co sie z nim stało xD nie malowałam nigdy, no pomijajac mały epizod z jasnymi pasemkami w ciemnych czasach gimnazjum, ale i tak mało było je widac ^^
teraz kusi mnie zeby sobie szczelic odcien "ciemnej czekolady", ale powtrzymuje mnie wizja odrostów...
niunia pisze:a podobają się wam chłopacy z dłuższymi włosami ?
zalezy jak dłuzszymi, bo jesli chłopak ma włosy do ramion to znaczy ze cos z nim nie tak xD a jak szuka sposobu wyrazenia swojego podejscia do zycia, upodoban myzycznych czy cos takiego to niech sobie zrobi nadruk na koszulce a nie zapuszcza włosów, bo w wiekszosci nie nadaja sie one do tego typu fryzur...

albo niech przynajmniej o nie dba
najlepiej wygladaja Ci w krótkich, ewentualnie troche dłuzszych...tzn nie takich 'przystrzyzonych' fryzurach.
Zeby było widac co mam na mysli najlepszymi opcjami dla mnie sa fryzury:
- krótkie baaardzo..typu Scofield'owskiego lub mojego Thierry'ego
- krótkie "zelowe" hehe cos w stylu Wlazłego ^^
- dłuzsze poczochrane typu Otisowego lub dłuzsze ale ograniete typu Josh'a Holloway'a...ale bron boze zeby z włosów takiej długosci chłopak robił fryzury tzw. emo albo cos na kształt tego nieszczesnego Zac'a efrona...bo
