A u mnie w Carefour są takie zbożowe batoniki, małe, bo małem poza tym to tzw zdrowa żywność

no więc są smaki: pomarańczowy, wiśniowy, orzechowy... Rany, niebo w gębie! I kosztują tylko 0,70 groszy! Zwłaszcza pomarańczowy batonik, coś cudownego...
A zatem ja najbardziej lubię jeść mięso. Głupio to brzmi, ale jaroszem nie jestem, choć lubię marchewki, surówki też zszamię, zwłaszcza z oliwkami. A co dopiero sałatka owocowa!...
Co do mięsa, to najbardziej podchodzi mu kurczak robiony przez mojego tate. Mój tata pracuje w kopalni i nie gotuje tak dobrze jak mama, ale sosy robi takie, że ojejku... Raz wkroił skórkę pomarańczy, no coś boskiego. Nigdy bym nie powiedział, że do kurczaka smażonego pasuje pomarańcz, a jednak i to jaki aromat daje!
Albo piczeń ze śliwkami. No i fajnie, jak doda innym razem wino do mięsa, deż dodaje czegoś bardzo dobrego.
Co do deserów, to lody - czekoladowe albo orzechowe. Tak poza tym to nie przepadam za słodkościami, chyba, że to czekolada z orzechami. Za ciastkami, herbatnikami, drożdżuwkami i pączkami nie przepadam.
Zup też nie lubię.