Strona 1 z 2
4x08 The Price
: 2008-09-10, 20:27
autor: Dusqmad
Premiera - 13 października 2008
Re: 4x08 The Price
: 2008-10-21, 12:22
autor: baxell
Odcinek nawet nawet.
Sporo akcji.

Roland dostał za swoje. Wyatt'a powinni zabić ^^ Miejmy nadzieje, że Sara i Gretchen dojdą do porozumienia. Michael jak zwykle błysnął sprytem (podłożenie GPS'u do laptopa). Bardzo podoba mi się współpraca na linii: Michael - Alex. Ogólnie nie jest źle, mogło być lepiej.
Ocena: 7/10
Re: 4x08 The Price
: 2008-10-21, 19:08
autor: AutumnLeaf
Łoł, widzę, że szał xD
To ja napisze tak, po 25 minutach myślałam, że padnę, zasnę, zejdę. Po tych 25 minutach zrobiłam sobie przerwę i końcówkę obejrzałam po jakiejś godzinie. W sumie chyba była najlepsza z całego tego siana przed nią. Chinola wykończyli, jakoś specjalnie nie rozpaczałam ^^ Murzynek minę miał niebardzo ^^
Nigdy nie chce mi się wszystkiego pisać oO No nudne było.
Re: 4x08 The Price
: 2008-10-21, 19:41
autor: ggoorraall
lol:D:Dnikt niezwróci uwagi na to że scylla to niejest czarna skrzynka firmy:D:DA więc co to jest.co trzeba chronić że przygotowania do przeniesienia tego trwają kilka dni:D:Dno.i była też mwa o jakiś pranych pieniądzach
Re: 4x08 The Price
: 2008-10-21, 20:16
autor: agulec
Hmm.. PB trzyma jako tako swój poziom.. chociaż ten odcinek był w zasadzie o niczym. Akcja bardzo w przód nie poszła, za to pojawiło się kilka nowych rzeczy takich jak np. szykująca się zemsta Sary, która jest dla mnie trochę śmieszna. Jeszcze odnośnie Sary - za dużo tych flashbacków! I to ciągle te same.. kiedy pojawiły się trzeci raz zaczęły mnie wkurzać, a potem okazało się, że to jeszcze nie koniec
Roland. Denerwował mnie cały odcinek i chyba tylko jakiś przygłup nie skapnąłby się, że coś kombinuję, a przez chwilę myślałam, że Michael niczego nie podejrzewa. Ale nie, takie rzeczy to nie Scofield

Znów błysnął swoim intelektem i wsadził prezent do laptopa. Wracając - Roland denerwował mnie cały odcinek, aż do jego końcowej sceny i teraz nie mam już wątpliwości, że Wyatt to jest czubek. Mam nadzieję, że się ładnie z nim rozprawią (..i liczę na duży wkład Alexa w tej sprawie!

). Kiedyś mówiłam, że japońca byłoby mi najmniej żal, a jednak było mi go szkoda podczas oglądania. Sposób w jaki zginął był dość masakryczny. Niemniej jednak nie będę za nim tęsknić i nie rozpaczam, że nie będzie go w przyszłym odcinku. To już prędzej będę tęsknić za Bradziem, który z odcinka na odcinek coraz bardziej budzi moją sympatię. Ale to tej postaci chyba lepiej się nie przywiązywać za bardzo. Biedak już sam czuje, że coś wisi w powietrzu

Dobrze, że Sucre przeżył ten postrzał, bo to najprawdopodobniej znaczy, że już dotrwa do końca.
No i Teddy. Bardzo mi się dzisiaj podobał. Dało się znaleźć w nim trochę tego pierwszo-sezonowego T-Baga - ten głos i sposób mówienia
Szkoda, że następny odcinek znowu dopiero z dwa tygodnie.
Re: 4x08 The Price
: 2008-10-21, 22:17
autor: Alice_in_Chains
jak zawsze coś musiało sie pokręcić, ale było nawet nawet
China nie żyje i dobrze mus tak....
A gdy dorwali Murzyna to sie az zaczęłam śmiać, minę miał na prawdę nie tęgą

Sara zachwała sie git...
No i T-Bag, który kombinuje
szkoda mi Fernanda ale przezyje na szczescie

Re: 4x08 The Price
: 2008-10-21, 22:55
autor: winko77
dobry odcinek 4 seria podoba mi sie bardziej niz 3 .trzecia to byla jedna wielka porazka pierwszy sezon najlepszy, drugi bardzo dobry(dzieki alexowi) trzeci tragedia czwarty dobry
jak ma byc taka akcja toniech 4 sezon ciagna jak najdluzej .bo jak bedzie znow strajk scenarzystow , to bedziemy karmieni takim 3 sezonem niedokonczonym pozdrawiam
Re: 4x08 The Price
: 2008-10-22, 04:04
autor: Kicaj89
Obejrzałem i muszę powiedzieć ze odcinek niezły...na początek przeszłość Linc'a...potem zdrada Rolanda no i ciesze sie ze współpracują z Susan.
T-Bag jak za starych dobrych czasów...Scylla nie jest "czarna skrzynka"...nawet nie wiecie jak sie ciesze z tego powodu...Szkoda Sucre, dobrze ze wyszedł z tego.Wspomniany już Roland zszedł z tego świata, trochę mi go było szkoda ale ma za swoje.
No i na sam koniec wisienka w torcie...jaki ja jestem zadowolony ze w końcu dorwali Waytt'a...szkoda ze Linc tak szybko przeszkodził Alexowi...zrobili błąd nie zabijając go...jestem pewny ze im ucieknie...byle żeby Alex jeszcze mu zdarzył coś połamać...Czekamy na następny

Re: 4x08 The Price
: 2008-10-22, 07:39
autor: miszka_p
AutumnLeaf pisze:Łoł, widzę, że szał xD
To ja napisze tak, po 25 minutach myślałam, że padnę, zasnę, zejdę. Po tych 25 minutach zrobiłam sobie przerwę i końcówkę obejrzałam po jakiejś godzinie. W sumie chyba była najlepsza z całego tego siana przed nią. Chinola wykończyli, jakoś specjalnie nie rozpaczałam ^^ Murzynek minę miał niebardzo ^^
Nigdy nie chce mi się wszystkiego pisać oO No nudne było.
Oj rzeczywiście trochę nudny był ten odcinek, zdażyło mi się kilka razy spojrzec ile jeszcze do końca a ja przy oglądaniu tak robię tylko jak nie zbyt ciekawy jest film.
Zauważyliście jak się Michael zaokrąglił?
Re: 4x08 The Price
: 2008-10-22, 12:42
autor: bartfoot
Odpalanie karetki na kable (gdzie blokada kierownicy?) i pic z GPSem (jakoś Self nie miał dostępu a Michael miał) mnie zawiódł totalnie...
Re: 4x08 The Price
: 2008-10-22, 15:15
autor: Serdziu
współczuje wam ludzie na prawde

jak oglądacie ten serial po to żeby tylko wyłapywać nieścisłości z rzeczywistością to napiszcie sobie na kartce "to jest tylko film" w kółku, naklejcie to na ściane i walnijcie kilka razy z główki i jak to nie pomoże to przestańcie oglądać ten serial
[ Dodano: 2008-10-22, 15:17 ]
odnosi się to oczywiście to opinii typu pana "bartfoot"
Re: 4x08 The Price
: 2008-10-22, 15:39
autor: bartfoot
Mam nadzieję że oglądałeś I sezon. Wg mnie rozbieżność w dokładności odwzorowywania rzeczywistości zeszła na psy. W pierwszym sezonie ciężko było połapać się zwykłemu człowiekowi czy pewne rzeczy są możliwe czy nie. Niektórym nawet się nie śniło o pomysłach Scofielda a on je realizował. Nie jest to "M jak miłość" czy "Spiderman" żebym musiał oglądać bajki, traktuję ten serial z szacunkiem, ale oczywiście jak w każdym "filmie" zdażają się wpadki, ale bez przesady... Urąga to mojej inteligencji po prostu. Jak może Self zgubić Rolanda po czym tym samym urządzeniem Michael go namierza, no bez przesady... O kradzieży karetki nawet nie wspominam więcej. Twórcy pokazują nam jak Roland gubi smsa po bts-ach co jakby choć troszkę jest możliwe, po czym Linc dwoma palcami wyciąga wiązkę i iskrzy sobie...
Skoro jedni (jedne) zauważają że Miller przytył to mnie wolno zauważać absurdy, i dzielę się nimi na forum. To wszystko.
Pozdrawiam.
Re: 4x08 The Price
: 2008-10-22, 16:28
autor: valentiina
Dobra, obejrzałam

No i muszę powiedzieć, że odcinek średni.
Michael przytył, co od razu rzuciło mi się w oczy.
Dorwali Wyatta, z czego bardzo się ciesze, ale myślę że to jeszcze nie koniec, na pewno im ucieknie.
Nie wyobrażacie sobie nawet jak ja tu skakałam gdy Alex go bił
A no i Rolanda jest mi mimo wszystko szkoda.
I wiecie co? Bardzo mnie dziwi jedna rzecz, pamiętacie gdy w pierwszym sezonie Sucre miał odpalić przez te kabelki samochód, w którym jak się później okazało nie było silnika? Wydawałoby się, że Lincoln nie miał o tym zielonego pojęcia, a teraz nie wiadomo skąd umie i bardzo łatwo mu się to udało.

Re: 4x08 The Price
: 2008-10-22, 17:33
autor: B...
nie podobał mi sie ten odcinek. Taki nudnawy, niby dramtyczne sceny były ale jakos nie mogłam sie skupic, patrzyłam na ekran a myslałam o czyms innym.
Dobrze ze wykonczyli jzu tego Rolanda Ronalda czy jak mu tam, bo był irytujacy...
Alex fajnie se ułzył
scena Sary i Susan byla dla mnie była dla mnie naciagnieta do granic mozliwosci. Po cóz wprowadzili postac tamtej babki?
n u d n o było ogolnie,
nie chce mi sie pisac wiecej, bo srednio 3 linijkach musze siegac po chusteczke do nosa...
moze jak obejrze se go kiedys w bardziej 'sprzyjajacym' nastroju to zmienie o nim zdanie.
ps. moze Michael przytył z tego raka całego xD
Re: 4x08 The Price
: 2008-10-22, 18:47
autor: Dominik676
Pozytywne zaskoczenie. Odcinek bardzo ciekawy, nie pozwalający na poczucie nudy. Akcja z generałem: w końcu coś im się nie udało ;-). Akcja Sary z Gretchan niezła, ale nie zachwyca, bywały lepsze, a te przypominanie z Panamy już mi się troszkę nudziło. I najważniejsze: Już gdzieś na tym forum pisałem, że twórcy mają tendencje to uśmiercania moich ulubionych seriali, i tu to się sprawdziło. Najpierw Abrucci, potem Whistler, a teraz Roland. Dla mnie jego śmierć to jedyny minus serialu, ale nie zaprzeczę, że dostał za swoje. Tytuł odcinka jak najbardziej trafiony. Cena. Po tym odcinku wiem, że IV sezon może być jednak jeszcze ciekawy.
The Price 9+/10.
Re: 4x08 The Price
: 2008-10-22, 19:21
autor: aries
Odcinek całkiem do rzeczy. Jedynie te wspomnienia Sary były strasznie naciągane. Nie wiem ale moim zdaniem te sceny zupełnie nie pasują do tego serialu. No ale cóż...
Jedno pytanie. Chodzi mi o chorobe matki Michaela i Linca. Na co umarła ich matka? Bo nie wydaje mi się ,ze na guza mózgu. W pierwszym sezonie Linc mówił ,ze na jakiś nowotwór ale chyba jakis inny. a moze coś mi się pomieszalo?
Re: 4x08 The Price
: 2008-10-22, 19:32
autor: czarny_rumak
Odcinek taki sobie...W szczegolnosci podobało mi sie jak alex obezwladnil wyatta i zaczal okladac go po twarzy

No i dobrze mu tak bo postrzelil sucre...

Chińczol zginąl w mekach i dobrze mu tak ale to bylo do przewidzenia ze go wykiwają...Podobały mi sie grozby selfa wobec gretchen...

A tak wracajac do alexa to papi akurat wszedl i zaczal krzyczec w ryja mu w ryja mu....No i nurtuje mnie co oni zrobia z tym wyattem...hmmm....No i sie zastanawiam z kim zostal Sucre jak ekipa pojechala do chinczola a sara na spotkanie z gretchen.....Najwyrazniej został sam...

Re: 4x08 The Price
: 2008-10-22, 19:41
autor: Dominik676
No i nurtuje mnie co oni zrobia z tym wyattem...
Mam 99% pewności, że im ucieknie. Mógł już go Alex wykończyć, a nie...
Re: 4x08 The Price
: 2008-10-22, 23:11
autor: Tidus17
A dla mnie znowu super odcineczek... ani przez minute nie nie oderwałem oczu od PB... Dużo akcji, w końcu Wyatt dostanie za swoje.... pewnie jakoś się uwolni bo już nie miał by im kto przeszkodzić w dorwaniu generała.... Kolejne odcinki będą co raz lepsze... Sara rzeczywiście taka trochę śmieszna z tą zemstą... Oby tak dalej...
Re: 4x08 The Price
: 2008-10-22, 23:35
autor: anusiaczek
Odcinek dobry ale nie rewelacyjny...mnie najbardziej zastanawia czym jest scylla.przychodzi mi na mysl ze moze jakas bomba nuklearna:Dco o tym myslicie??
Re: 4x08 The Price
: 2008-10-23, 14:26
autor: summer
Jak zwykle odcinek podobał mi się. Świetnie Wyatt załatwił Rolanda i bardzo dobrze tak kapusiowi, aż odetchnęłam z ulgą. Co mi się nie spodobało to to, że Michael trzymał go za rękę i miał żal w oczach - do jasnej cholery po tym wszystkim co się zdarzyło chcę go zobaczyć w innym świetle czyli mściwego i okrutnego kiedy trzeba.
Szkoda mi Bellicka jak mówił przed akcją, że nie lubi widoku krwi. Facio naprawdę zmienił się.
Sucre jak zwykle kapitalny - wierny i lojalny!!!!
Sara mnie zaskoczyła jak ucięła troszkę szyjki Gretchen, fakt faktem mogła to zrobić brutalnie. Fajnie, że wyjaśniło się jak Sara uciekła z Panamy.
Don Self zaje***** przygadał Gretchen w biurze Gate - to mi się podobało, facet jest kozak, uwielbiam sposób w jaki mówi.
Cha cha a T-Bag jak zwykle przebiegły, nie spodziewałam się, że zawrze układ z sekretarką ale ona jest naiwna bo on i tak ja sprzątnie.
No niestety widać, że Went przytył i chyba nawet zauważyłam brzuszek pod jego koszulą. Zdecydowanie go wolałam takim jakim był przedtem. I w ogóle ma bladą buźkę i cienie pod oczami, nie wiem czy to tylko charakteryzacja.
Re: 4x08 The Price
: 2008-10-23, 17:25
autor: Mahonia
Odcinek z lekka nudnawy

ani trochę mnie nie wciągnął.
Jak pokazywali te flashbacki Sary to myślałam że nie wytrzymam. Ile razy mogą pokazywać to samo?
Dobrze że Sucre przeżył, bo byłoby mi go naprawdę szkoda, a to już nie byłby ten sam serial bez niego ;-)
Bradzia mi coraz bardziej żal, szkoda że będzie musiał umrzeć
Rolanda nigdy nie lubiłam i wcale mnie to nie martwi że już go nie będzie. Ale co jak co to dobrze odegrał scenę swojej śmierci, bo to mi się podobało i w pewnym momencie było mi go żal, no ale to przez moment^^
Wyatt to totalnie pokręcony człowiek

Jak postrzelił kolana Rolanda i się dowiedział gdzie można znaleźć ekipę to przeczuwałam że nie zostawi tak chiniola bez ostatecznej kulki.
Alex - szkoda że było go tak mało. Ale jak się rzucił na Murzyna to szkoda że nie mógł do końca się nim zając

I jeszcze jak mówił do zdjęcia synka to tak się słodko zrobiło^^
Ekhm... to tyle mojej wypowiedzi

Re: 4x08 The Price
: 2008-10-23, 19:40
autor: Netro
a mnie dziwi po jakiego grzyba tortulowali Sare przecierz to nie ma celu, porwali, związali a oni jeszcze ją katowali po co?
Re: 4x08 The Price
: 2008-10-23, 19:53
autor: summer
Netro pisze:a mnie dziwi po jakiego grzyba tortulowali Sare przecierz to nie ma celu, porwali, związali a oni jeszcze ją katowali po co?
Gretchen to zwykła s*ka i pewnie dla własnej przyjemności to robiła

Re: 4x08 The Price
: 2008-10-25, 01:20
autor: Ssijce
Odcinek bardzo dobry. Ciekawe jak potoczy sie akacja z czarnuchem:D Mam nadziele że Mahone zrobi swoje;p
