Strona 1 z 2
4x07 Five The Hard Way
: 2008-09-10, 20:26
autor: Dusqmad
Premiera - 6 października 2008
Re: 4x07 Five The Hard Way
: 2008-10-07, 11:14
autor: AutumnLeaf
Ok...nie wiem czy to przez pogodę, ale jakiś taki bez fajerwerków wydawał mi się ten odcinek.
Teddy denerwuje mnie niemiłosiernie, jak się miotał jak go zamknęli w tej klatce xD
Najlepsze jazda z Sucre xD Hahaha! Uśmiałam się jak nigdy ; D Sara jaki miała zaskok xD O mamo.
Chinol jak mnie wkurza, już conajmniej tak jak Teddy a to mu źle wróży --'
Co tam jeszcze...książka Whistlerka genialna OO Jak on tam to nabazgrał i posklejał wnikać nie będę.
Dobra więcej mi się już pisać nie chce...Don może jeszcze, mam nadzieję, że mi go nie ubiją.
Re: 4x07 Five The Hard Way
: 2008-10-07, 12:22
autor: Tanira
Hmm odcinek nie rusza aż za bardzo.
Zaczynamy opis...
Sara - dowiedziała się o majkielu i dowiedziała się o jeszcze innej jakże zadziwiającej rzeczy ^^
Majk - gdyby go nie było w tym odcinku nawet bym nie zauwazyła --
Linc - widze wrocił do koszuli z Panamskich czasów ^^
Sucre -

tylko tyle
Bradzio i sekretara - godnie sobie tam na kanapce posiadywali
Teddy - wku@w na maksa aż sie czerwony zrobił ^^
Gretka - uwielbiam na nią patrzeć
Chinol - koleś mnie rozwala całkowicie brak słow
Don - hmmm zobaczymy jak to będzie
Generał - zaczynam go lubić

Re: 4x07 Five The Hard Way
: 2008-10-07, 13:59
autor: baxell
Tanira pisze:Sara
- jak zwykle olśniewająca

jeżeli co odcinek będą takie sceny z nią to sezon 4 będzie moim ulubionym xD
AutumnLeaf pisze:Najlepsze jazda z Sucre xD Hahaha! Uśmiałam się jak nigdy ; D
Czytając twój komentarz przed obejrzeniem byłem przekonany, że ten Scuderi jest gejem a tu taki zaskok
Wychodzi na to, że Sucre dostał 1000 $. I tak i tak Sary nic nie przebije. Może nie gra rewelacyjnie, ale jest piękna
-
Mike jakie oczy zrobił jak dowiedział się z kim rozmawia.
Czyli wydostaną T'Baga z tego pomieszczenia...
Docinki hakera - miałem wrażenie, że Linc chce się uśmiechnąć w pewnym momencie.
Odcinek 6/10
Sara - licząc ten i poprzedni odc: 10/10

Re: 4x07 Five The Hard Way
: 2008-10-07, 15:06
autor: agulec
Odcinek całkiem fajny, chociaż taki, że właściwie nawet nie wiem co napisać.
Dwie akcje na raz - czyli zdobywanie kolejnego dysku

i odkrywanie planu Whistlera^^
Nieźle Scofield tą mapę poskładał

I chociaż nie wiem, kiedy zdążył złożyć tego żurawia to podobał mi się motyw z tym origami - Michael dobrze wiedział, że Alex zaczai o co chodzi, bo w końcu wie w jaki sposób Scofield przekazywał wiadomości^^ Fajne to było, bo przypomniał się drugi sezon i kto by pomyślał, że Scofield użyje origami w takim celu

Widać stare doświadczenia się przydają i chyba obydwoje wiedzą, że tworzą niezłą parkę ;D
Fajnie też spotkać kilku starych przyjaciół np. Teddiego i Gretchen xD Ciekawe co z tym dalej wykombinują - współpraca czy może coś innego?
No i najlepszy motyw - Sucre

Uśmiałam się jak chyba jeszcze nigdy na Prisonie!

Re: 4x07 Five The Hard Way
: 2008-10-07, 15:27
autor: Alice_in_Chains
odcinek niezrobił na mnie oszałamiającego wrażenia ale był OK
Sucre najlepsza scena w tym odcinku nie moglam przestac sie smiac jaki mial zaskok i w ogóle...
Majk jak zawsze myśliciel narodu.
T-Bag taki chojrak a tu dupa

Czajana mnie juz denerwuje
Link brak mi słow do niego teraz tytlko SHUT UP
Sara to ma misje jak 150
A james niezle porysowal sobie ksiazeczke
no i greczyn juz kombiuje
Re: 4x07 Five The Hard Way
: 2008-10-07, 16:53
autor: Kicaj89
Dla mnie ten odcinek był całkiem dobry...motyw z Sucre to masakra...śmieje sie jeszcze do teraz...muszę tez przyznać ze Sara w końcu zaczyna odgrywać jakaś większą role...no i te jej kreacje...Bellick i pani sekretarka...z tego będzie coś więcej(tak czuje)...W końcu wiemy o co chodzi z Mike'a krwawieniem...ciekawe co z tego będzie...ale chyba nie zostało mu dużo życia(joke)...Linc jak Linc...nic nadzwyczajnego...T-bag i Gretchen...myślałem ze będą współpracować i utworzy sie kolejna ekipa szukająca Scylli, ale jednak Gretchen będzie sama dla siebie szefem...Azjata jak zwykle coś musi wykombinować, ale wydaje mi sie ze sie z nim uporają...
To chyba wszystko...czekamy na neeexxxt
Re: 4x07 Five The Hard Way
: 2008-10-07, 18:34
autor: skotar
To Sucre bzyk** jego zone czy nie jak myslicie ?
Zgadzam sie ze Sara boska
Michael i Mahone fajnie razem wspolpracuja
T-Bag znow sie wywinie a mialem nadzieje ze wroci za kraty

ciekawe jak w Fox River zareagowali by na jego powrot ?
Gretchen znow kombinuje
Self musi sie bac o zycie
Wyatt az mnie dzisiaj nie denerwowal
Lincoln w Vegas zgrywal takiego szefa

Rolnad zje*** sprawe tracac sprzet swoj
Wulgaryzmy poprawione przez moderatora forum.
Re: 4x07 Five The Hard Way
: 2008-10-07, 18:52
autor: aries
Ddcinek całkiem fajny, najlepsza scena a Sucre. Teddy jak to Teddy, Mike zawsze go wystawi

Na początku wydawało mi sie ,ze ten sezon bedzie do niczego ale musze przyznac ,ze nie jest taki zły.
A jak to jest z tą chorobą matki Mike`a i Linca? Z tego co pamietam to w pierwszym sezonie Linc mówił ,że matka umarła na raka ale nie mózgu?
Re: 4x07 Five The Hard Way
: 2008-10-07, 20:09
autor: M. Scofield
Hahah scena z Sucre mnie powaliła.

Odcinek niezły, jeden z lepszych w IV sezonie. Tylko Roland nieźle namieszał przez stratę urządzenia. ;-)
Re: 4x07 Five The Hard Way
: 2008-10-07, 22:56
autor: Dominik676
No i wszystko powoli układa się w jedną całość. To był chyba pierwszy odcinek w tej serii, który tak naprawdę mi się podobał. Nieźle uwięzili T-Baga, ale i tak niestety wyjdzie, a już się cieszyłem, że znowu przyjdzie nam zobaczyć Fox River. Gretchen nieźle kombinuje. Michael szybko uporał się z tym schematem, no nie? chyba troszkę za szybko moim zdaniem. A sucre

, no mi ta scena też się podobała, była strasznie zabawna, ale jestem pewny, że nie wyd***ł tamtej babki, on nigdy nie zdradzi swojej Maricruz. Co tam jeszcze? Bellicowi chyba się ta babka, sekretarka podoba, też to zauważyliście. Don i generał w końcu się poznali, być może zaczną razem pracować, w co nie wierze ;-) . Sara niezłe ubrania w tej serii nosi, ciekawe czym nas jeszcze zaskoczy. Heh, troszkę się rozpisałem, ale co tam:) Jak coś lubię, to potrafię bez przerwy o tym gadać, to chyba moja wada. Ale odcinek musicie przyznać, że naprawdę pierwsza klasa.
To samo co wyżej.
Re: 4x07 Five The Hard Way
: 2008-10-08, 11:14
autor: Krychaaaaa
Został im ostatni dysk, a nie mają urządzenia, ciekawi mnie jak zdobędą tą 6 Scylle. Chciałem zauważyć, że na openingu jest jak przekazuje ktoś komuś Scylle z ręki do ręki, czy ktoś może wie czy to już miało miejsce? Wracając do odcinka - myślę, że teraz Mike, Linc, Sara, Alex, Fernando, Brad, Teodoro, Gretchen, Roland i Donald będą pracować razem, a potem wystawią T-Baga XD. Sucre jak Sucre, dobrze wykonał zadanie, aczkolwiek ten wyraz jego twarzy kiedy chodziło o żonę 5 cardholdera <3. I tu mam kolejny domysł, jak T-Bag mógł tą rękę wyleczyć tak szybko(tą, którą mu Gretchen pocięła:P)?
Re: 4x07 Five The Hard Way
: 2008-10-08, 12:28
autor: agulec
Kicaj89 pisze:Azjata jak zwykle coś musi wykombinować, ale wydaje mi sie ze sie z nim uporają...
W ogóle trochę zawalili z nim sprawę. "To ja sobie pójdę zagrać" i nikt nawet nie zareagował oO Tak jakby to była osoba, której mogą zaufać. Linc mógł swoim sposobem powiedzieć SHUT UP! wziąć go za fraki i tyle ;D
No i właśnie, jeszcze Michael i jego choroba. Jak to oglądałam, to wydało mi się to trochę naciągane, że jego matka miała tak samo, ten sam wiek.. ale lekarzem nie jestem, może są takie przypadki

Mimo wszystko mam nadzieję, że jest to jakiś taki "chwyt serialowy" i że tak tylko straszą, a Scofield jest po prostu przemęczony i stąd ta krew :]
Re: 4x07 Five The Hard Way
: 2008-10-08, 17:49
autor: skotar
Krychaaaaa pisze:jak T-Bag mógł tą rękę wyleczyć tak szybko(tą, którą mu Gretchen pocięła:P)?
a jest gdzies pokazana jego reka bez ran ????
Re: 4x07 Five The Hard Way
: 2008-10-08, 17:49
autor: LoKo2
Krychaaaaa pisze:myślę, że teraz Mike, Linc, Sara, Alex, Fernando, Brad, Teodoro, Gretchen, Roland i Donald będą pracować razem, a potem wystawią T-Baga XD.
nie ogladales wczesniejszych sezonow ? Myslisz ze Sara bedzie pracowac z Gretchen po tym co jej zrobila ? nie ma takiej opcji !!
:)
: 2008-10-08, 18:27
autor: popiolkas
a dla mnie to najlepszy odcinek 4 sezonu, zdecydowana tendencja zwyzkowa poniewaz 4x06 tez byl bardzo dobry, swietne zwroty akcji, swietny klimat, nieprzewidziane sytuacje, zaskakujace rozwiazania:) wszystko to za co kochalem wczesniejsze sezony, teraz dopiero czuje ze to co ogladam to prison break a nie jakis tam serial amerykanski;] poziom skomplikowania watkow bardzo wysoki co cieszy widza, ciekawe i bardziej realne sytuacje:) 10/10:) troche mi sie nie podoba ta cala akcja z michaelem ze niby moze miec nowotwór, bo taka moda na sukces leci, ale zobaczymy co z tego bedzie, kolejny watek ciekawy moze zrobia... zobaczymy:) pozdrawiam
Re: 4x07 Five The Hard Way
: 2008-10-08, 20:28
autor: Piotras003
świetny odcinek troszkę humoru i musze przyznać tak jak mój przedmówca że jak narazie najlepszy odcinek i szczerze niemoge sie doczekać nastepnego

i Ciekawe co ta Gretchen wymyśli

Re: 4x07 Five The Hard Way
: 2008-10-08, 21:04
autor: Krychaaaaa
LoKo2 pisze:nie ogladales wczesniejszych sezonow ? Myslisz ze Sara bedzie pracowac z Gretchen po tym co jej zrobila ? nie ma takiej opcji !!
Oglądałem i właśnie dlatego tak myślę:P.
Re: 4x07 Five The Hard Way
: 2008-10-08, 21:53
autor: Mahonia
Odcinek bez jakiś tam bajerów ;-) Teddy mnie strasznie denerwuje w tej serii i ciekawe jak sobie teraz poradzi w klatce, zwłaszcza że mu rączka odpadła

Roland, ten tez mnie denerwuję, taki głupiutki japoniec, który leci na kasę

Sucre ten to dopiero miał zadanie

I na końcu współpraca Mike - Alex, bardzo mi się podoba to że się tak świetnie umieją dogadać ;-)
Re: 4x07 Five The Hard Way
: 2008-10-08, 23:27
autor: michaella
LoKo2 pisze:Myslisz ze Sara bedzie pracowac z Gretchen po tym co jej zrobila ? nie ma takiej opcji !!
Z Kallermanem też współpracowała po tym jak ją torturował i chyba wszyscy wiemy jak to się dla niego skończyło... Gdy przestał być potrzebny po prostu go zostawili. Pytanie teraz czy Gretchen jest im potrzebna...
Re: 4x07 Five The Hard Way
: 2008-10-09, 03:07
autor: Snajper
Prison zawsze dostarcza mi nieco emocji, ale szczerze mówiąc, teraz oglądam go z nadzieją, że się niedługo skończy, liczę na to, że w dobrym stylu.
Powinni tego swojego azjatyckiego hakera za morde od razu pociągnąć za sobą, zwłaszcza, że Linc mówił jak wjechali do Vegas, że załatwiają sprawę i spadówa. Myślę, że następny dysk będą musieli skopiować metodą tradycyjną, tzn. tak jak Whistler na początku 4 serii.
Re: 4x07 Five The Hard Way
: 2008-10-09, 11:24
autor: baxell
michaella pisze:Z Kallermanem też współpracowała po tym jak ją torturował
Porównaj "tortury" Kellermana a tortury Gretchen
To co jej zrobił Kellerman to nic w porównaniu do Gretchen

Re: 4x07 Five The Hard Way
: 2008-10-09, 12:59
autor: gosti841
witam odcinek najciekawszy z tego 4 sezonu moje zdanie jest takie żę kobietki dogadają sie i rozwalą firme a le nie tak odrazu przecie zostało jescze kilka odcinków pzdrawiam
Re: 4x07 Five The Hard Way
: 2008-10-09, 14:23
autor: B...
odcinek jaki sobie szczerze mówiąc, chociaz w sumie doszłam do takiego wniosku moze tylko przez chroniczne zmeczenie z jakim ostatnimi czasy sie borykam ^^
troche humoru było, nawet sporo, Sucre i jego zacieta minka jak podnosił sie z tego lezaka nad basenem mnie rozwaliła xD
trzeba było dac jako przynete lowelasa Linca
Sceny z Susan...Gretchen czy jak jej tam mocne...
T-Bag działa mi na nerwy w dalszym ciagu. Scenarzysci nie układaja dla niego jakis sensownych rozwiązan i mysla chyba ze takim irytujacym przerysowaniem pewnych gestów czy kwestii nadrobia braki... no szkoda i postaci, i gry Roberta K.
a tak to nooooo....^^ troche sie tam działo, Sara miala piekna sukienkę

, Azjata w jedne scenie otworzył drzwi do nakrecenia kolejnych odcinków, bo skomplikował akcje całkowicie tym swoim durnych zachowaniem.
Zupełnie nie czaje motywu wizyty Dona w gabinecie Generała...bez sensu dla mnie.
no tak ogolnie odcinek zleciał mi bardzo szybko, bez jakis wiekszych emocji.
Re: 4x07 Five The Hard Way
: 2008-10-09, 14:30
autor: michaella
baxell pisze:Porównaj "tortury" Kellermana a tortury Gretchen

To co jej zrobił Kellerman to nic w porównaniu do Gretchen

No ale jednak chciał ją zabić i nawet prawie mu się to udało...