Strona 1 z 2
Przygoda...Przyjaźń...Miłość...
: 2008-07-24, 11:02
autor: Sebo
Wielu bohaterów Skazanego przeżyło jak do tej pory, wielką przygodę. Może nie była to jakaś wspaniała przygoda, ale na pewno nie zapomną jej do końca życia.
Wiele osób zaprzyjaźniło sie z innymi i na pewno ich nie zapomną.
Wiadomo że w trudnych chwilach można liczyć na przyjaciół, a raczej właśnie w takich momentach i poznać.... co sądzicie?
Którzy z bohaterów wszystkich 3 sezonów, poznali sie bardzo dobrze, polubili, mogą na siebie liczyć?? ich znajomość pozostanie, nawet kiedy skończy sie już to wszystko.
Osobiście myślę że Scofield i Sucre, mogą na sobie polegać, ktoś jeszcze??
Przygoda która rozpoczęła sie w FR, oprócz przyjaźni, znajomości, przyniosła też miłość..
Michael i Sara to najlepszy przykład, ktoś jeszcze? co sądzicie?
Re: Przygoda...Przyjaźń...Miłość...
: 2008-07-24, 11:15
autor: Ernest
Według mnie bardzo dobrze poznali się Sucre z Michaelem i Lincolnem,wiedzą że mogą na siebie liczyć darzą się wielkim zaufaniem....Stali się przyjaciółmi......Bo najlepszych przyjaciół poznaje się w biedzie i oni są tego doskonałym przykładem.
Re: Przygoda...Przyjaźń...Miłość...
: 2008-07-24, 12:06
autor: B...
Jesli chodzi o miłosc to nawet bardziej niz Michael i Sara, którzy moim zdaniem w ogole do siebie nie pasuja^^, przychodza mi na mysl:
Sucre i Maricruz- mam nadzieje ze ten wątek doczeka sie szczesliwego zakonczenia ;-)
a poza tym T-Bag i Susie Q. - mimo ze nie obserwowalismy "rozwoju" tego uczucia a raczej jego koniec, to ta para zapadła mi szczegolnie w pamiec. Przykład miłosci wrecz obsesyjnej ze strony T-Baga ale tez miłosci pelnej poswiecen ze strony Susie Q. Bo mimo wszystko wydaje mi sie ze ona do konca go kochała, ale bała sie to kontynuowac ze wzgledu na swoje dzieci. To takze przykład uczucia które zmienia ludzi. Z powodu tego co czuł do Susie, T-Bag nie zachował sie tak jak moglibysmy sie tego po nim spodziewac^^.
Co do przyjazni to rzeczywiscie Michael i Sucre to doskonała para. Juz w 1 sezonie było to widoczne, ale to co działo sie w 3 serii, ta gotowosc do złozenia nawet tej nawiekszej ofiary, aby uratowac druga osobe, nadała tej przyjazni szczegolny, wg mnie, wymiar.
Re: Przygoda...Przyjaźń...Miłość...
: 2008-07-24, 12:08
autor: Ernest
B... pisze:Jesli chodzi o miłosc to nawet bardziej niz Michael i Sara, którzy moim zdaniem w ogole do siebie nie pasuja^^,
Dlaczego uważasz że do siebie nie pasują?
Jakieś konkrety?
Re: Przygoda...Przyjaźń...Miłość...
: 2008-07-24, 12:18
autor: B...
pisałam juz gdzies o tym^^
po pierwsze nie pasuja do siebie, ze tak powiem, wizualnie i to sie od razu rzuca w oczy, przynajmniej wg mnie. Co do charakterów to moze maja do siebie zblizone, ale jak dla mnie, ten wątek miłosci skazanca i lekarki, którzy spotkali sie w wiezieniu jest troche banalny i przewidywalny, nawet jesli rozciagniety na kilka serii^^. A taki rozwoj zdarzen jaki teraz bedzimy mogli zobaczyc w 4 sezonie tylko to potwierdza. O wiele ciekawszy byłby dla mnie zwiazek np. Kellermana i Sary, w drugim sezonie moglismy ogladac kilka scen z ich udziałem, które zrobiły na mnie wielkie wrazenie. Taki duet byłby znacznie bardziej intrygujacy

a tak to cóz...bedzie jeden wielki happyend...no chyba ze znowu wymysla jakis zabieg w stylu 3-sezonowego ciecia^^, nie daj Boze
Jednak miimo tego, ze nie uwazam, zeby do siebie pasowali, to zycze im juz tego szczescia, niech Michael ma cos z zycia ;-)
Re: Przygoda...Przyjaźń...Miłość...
: 2008-07-24, 12:20
autor: Ernest
Acha no ja tam do związku Michaela i Sary nic nie mam ale każdy ma inny gust.
A Sara+Kellerman według mnie to dziwnie by to wyglądało....
Re: Przygoda...Przyjaźń...Miłość...
: 2008-07-24, 12:23
autor: Mahonia
Niektórzy spekulują, że w 4 sezonie powstanie związek Sara & Alex

Re: Przygoda...Przyjaźń...Miłość...
: 2008-07-24, 12:25
autor: Ernest
Mahonia pisze:Niektórzy spekulują, że w 4 sezonie powstanie związek Sara & Alex

He he ciekawe by to było....zobaczymy...... ;-)
Re: Przygoda...Przyjaźń...Miłość...
: 2008-07-24, 12:28
autor: B...
Mahonia pisze:A Sara+Kellerman według mnie to dziwnie by to wyglądało....
_________________
no dziwnie ale bardzo interesujaco, ehhh to napiecie miedzy nimi^^
szczegolnie jak chceli sie wzajemnie zabic
powstałaby nam najlepsza para serialu
a co to tego Alexa to :oby nie^^ to pewnie tylko plotki.
aaa no własnie jak miłosc to takze Pam i Alex, jak mogłam zapomniec

, tu to jest dopiero poswiecenie...
Re: Przygoda...Przyjaźń...Miłość...
: 2008-07-24, 12:39
autor: Ernest
Nie no Alex raczej nie będzie z Sarą bo przecież ma Pam a według mnie nie zostawi jej bo bardzo ją kocha...no i swojego synka
Re: Przygoda...Przyjaźń...Miłość...
: 2008-07-24, 12:47
autor: Mahonia
według mnie to też jest kompletna bzdura
Alex strasznie kocha Pam i by tak nie zrobił. po tym wszystkim co dla niej zrobił...że odszedł od rodziny dla ich dobra... na pewno nie.
Re: Przygoda...Przyjaźń...Miłość...
: 2008-07-24, 12:48
autor: Aglek
A Ja uważam, ze przez to wszystko Mike i Linc się bardzo zbliżyli... Kiedys byli obrażeni na siebie, a dzięki tej całej historii są przyjaciółmi ^^
Re: Przygoda...Przyjaźń...Miłość...
: 2008-07-24, 12:51
autor: Ernest
Aglek pisze:A Ja uważam, ze przez to wszystko Mike i Linc się bardzo zbliżyli... Kiedys byli obrażeni na siebie, a dzięki tej całej historii są przyjaciółmi ^^
Tak to prawda ta cała Historia ich do siebie zbliżyła,ukazała nam to jak im bardzo na sobie zależy,że są gotowi zrobić dla siebie wszystko gdy jest tylko taka potrzeba.....i to właśnie się nazywa braterska miłość.
Re: Przygoda...Przyjaźń...Miłość...
: 2008-07-24, 20:20
autor: PatuŚ
Alex & Pam - widac ze oboje sie kochaja (mimo problemów) , Alex zrobił by dla niej wszystko, nawet jezeli wymaga to poswięceń ( nie powiedział jej że jest więzieniu aby jej nie zranic, wolał aby o nim zapomniała niż miałaby cierpiec) ,Pam mimo rozwodu tez pokazała że go kocha - chciała w końcu znim wyjechac ...
Michael & Sara - to ewidentnie przykład burzliwego związku, przezyli niejedno a mimo to przetrwali
Re: Przygoda...Przyjaźń...Miłość...
: 2008-07-24, 21:46
autor: Ernest
PatuŚ pisze:Alex & Pam - widac ze oboje sie kochaja (mimo problemów)
kochają i mam nadzieję że w 4 sezonie będą razem i im się wszystko poukłada
Re: Przygoda...Przyjaźń...Miłość...
: 2008-07-25, 09:48
autor: Pam
Tez bym tego chciała, by sobie jeszcze raz poukładali zycie od nowa... Wyglądają naprawdę na szczęśliwe małzeństwo... Lecz niewiadomo, czy Pam mu to wszystko wybaczy
Ja jeszcze do tego wliczyłabym przyjaźń Westmorelanda i Michaela... Zawsze mogli sie dogadać, a Michael był w stanie jakoś pomóc mu w jakiejś chwili. Na dodatek Charles powiedział mu, gdzie są zakopane pieniądze... Mieć takiego przyjaciela byłoby dla mnie chyba największym szczęściem

Re: Przygoda...Przyjaźń...Miłość...
: 2008-07-25, 10:13
autor: Ernest
Pam pisze:Tez bym tego chciała, by sobie jeszcze raz poukładali zycie od nowa... Wyglądają naprawdę na szczęśliwe małzeństwo... Lecz niewiadomo, czy Pam mu to wszystko wybaczy
Hmm ja bym stawiał że mu wybaczy jeśli jej o wszystkim powie,w końcu robił wszystko aby chronić ją oraz swojego synka,a Pam powinna to zrozumieć i mu wybaczyć,ja bym tak zrobił na jej miejscu...
Re: Przygoda...Przyjaźń...Miłość...
: 2008-07-28, 18:43
autor: Piotras003
Moim zdaniem po tym co widziałem we wszystkich seriach to Michael i Sucre poniewaz pamietam taki moment ze Sucre chciał juz zostawiac Michaela i jechac do Maricruz która przeciez kochał ponad zycie ale został z Michaelem i przez to przypieczetowal odsiadka w wiezieniu wiec to sie nazywa przyjaciel na ktorego mozna liczyc . ;-)
Re: Przygoda...Przyjaźń...Miłość...
: 2008-07-28, 21:58
autor: Nero
Lincoln i Sofia przyjaźń pojawiła się w wątku o walkę o wolność i życie syna i Sary.
T-Bag i Abruzzi heehehhe to dopiero przyjażń

Re: Przygoda...Przyjaźń...Miłość...
: 2008-07-29, 10:09
autor: Ania1991_ck
W pierwszym sezonie najbardziej rzuca się w oczy to zjednoczenie dla dobra grupy. Obojętni sobie ludzie staneli nagle przed wielkim wyborem zjednoczyć się i uciec albo zrezygnować i zginąć w więzieniu. Nawet o dziwo Abruzzi i T-Bag jakoś sie dogadywali. Może nie była to przyjaźń ale wielka zmiana wewnętrzna.
W drugim najlepiej spisał się Kallerman. Wybrał lepsza stronę mimo że zapłacił za to najwyższa cenę.
W trzecim wiadomo sztama Alexa i Michaela. Nigdy bym nie przypuszczała że tak to się skończy. Że nasz stróż prawa będzie uciekał z więzienia pod wodzą Michaela.
Lincoln w końcu zaufał komuś i nie przejechał się, teraz tylko czekać jak to się dalej potoczy.
Re: Przygoda...Przyjaźń...Miłość...
: 2008-08-09, 00:14
autor: Mia
Przyjaźń w serialu najlepiej prezentują Sucre i Michael. Dla mnie to prawdziwi przyjaciele choćby nie wiem co. Jeden dla drugiego jest w stanie zrobić naprawdę wiele. Przez wszystkie sezony widać było, że moga na siebie liczyć w każdej sytuacji. A ostatni odcinek 3 sezonu już dobitnie pokazał jak silna jest między nimi więź. Sucre gotów był oddać życie za Michael'a...takich ludzi to ze świecą szukać.
Miłość reprezentują u mnie przede wszystkim Sucre z Maricruz. Dla niej uciekł z więzienia, dla niej poniękąd też do niego trafił, zrobił wszystko, zeby się z nią spotkać, to niewątpliwie prawdziwa, wielka miłość ;-) Poza tym Sarah i Michael - też pewnie prawdziwa miłość, jakże ciekawa i burzliwa a zarazem nieszczęśliwa, ciągle coś staje im na drodze i oby w końcu przestało im przeszkadzać. Po trzecie Mahone i Pam, prawdziwa miłość z wielkimi przeszkodami i oby udało im się w końcu je pokonać ;-)
Przygoda dla każdego bohatera w jakimś stopniu napewno cała ta historia to przygoda. Poznali się w takich a nie innych okolicznościach, działali razem, tworzyli ekipę. Nawiązały się przyjaźnie, miłości, nienawiść...i choć przygodąjako taką bym tego nie nazwała to pewnych jej cech napewno każdy doswiadczył ;-)
PS.Cos nieskładna ta moja wypowiedź, sorki

Re: Przygoda...Przyjaźń...Miłość...
: 2008-08-17, 12:20
autor: niunia
Miłość - Sarah i Michael. Mimo tylu przeszkód, które dało im życie, przetrwali. Bardzo dużo by dla siebie zrobili i poświecili, przykładem tego jest chociażby pójście przez Michaela do Sony bądź . Pomagali sobie w każdej sytuacji.. mimo tego, że były takie chwile w których trzeba było pomyśleć czy naprawdę "warto".
Przyjaźń - bezkonkurencyjnie Sucre i Michael. Dużo mówić nie trzeba - Sucre zachował się jak prawdziwy przyjaciel, dałby się nawet zakopać dla dobra Michaela, podziwiam go za to co zrobił, mało kto by miał taką odwagę tyle poświecić..
Przygoda - nie umiem wskazać jednego bohatera. Każy miał takie sytuacje, przygody, dosłownie każdy..
Re: Przygoda...Przyjaźń...Miłość...
: 2008-09-15, 21:58
autor: Pawlosik
Ja tez jestem zdania ze miedzy Sucre i Michaelem jest przyjazn.
Co do Michaela i Sary...to chyba ewidentne ze sie w sobie kochaja...moze i troche do siebie nie pasuja ale wazne jest to co widac na ekranie Tv i liczyc na to ze w koncu beda mogli byc ze soba.
W III odcinku Iv sezonuy pod koniec Linc podaje dlon Alexowi. Od koncowki III serii polubiolem ta ostatnia postac i mysle ze bedzie jakies porozumienie miedzy Mahonem a Burrowsem. Moze tez beda kumplami?
Re: Przygoda...Przyjaźń...Miłość...
: 2008-09-16, 00:13
autor: agulec
Pawlosik pisze:mysle ze bedzie jakies porozumienie miedzy Mahonem a Burrowsem. Moze tez beda kumplami?
Hmm. Myślę, że kumplami nie zostaną.. nawet gdyby Alex nie zastrzelił Lincowi ojca, a Linc byłby dla Alexa niezwykle miły.
Wydaje mi się, że różnią się od siebie na tyle, że nie są w stanie nawiązać ze sobą jakiejkolwiek przyjaźni, ale myślę tak jak Ty, że utworzy się między nimi jakaś niewielka więź i wzajemny szacunek ze względu na to, że jako ojcowie znaleźli się w podobnej sytuacji i to w jakiś sposób ich ze sobą powiąże.
Kiedy to wszystko się skończy, pewnie każdy pójdzie w swoją stronę.
Re: Przygoda...Przyjaźń...Miłość...
: 2008-09-16, 14:18
autor: Pawlosik
Ja bym chcial zeby miedzy Lincolnem a Sofia cos zaszlo..bo jakos tak sie dobrze dogaduja od koncowki III sezonu.