Moje natchnienie
: 2008-06-15, 10:10
Ostatnio mam wenę do pisania wierszy, więc postanowiłam wysłać narazie jeden 
O, cóż jest piękniejszego niż krajobraz po burzy,
Skąpany świat w blasku nieśmiałych promieni,
Tęskniący za wodą piach już się nie kurzy,
Błękitne niebo w lustrze kałuż się mieni.
Srebrzyste deszczu kropelki, jak lekkie motyle
Przysiadły na liściach i szepczą zlęknione,
Nim wiatr gnać je zacznie, odpocząć chcą przez chwile,
Bo któż inny pogodzi strony świata zwaśnione?
Samotne drzewo, wśród traw skulone, bez końca,
Bo bez przyjaźni czas bardzo się dłuży.
Resztki szaleństwa z gałęzi szybkim ruchem strąca...
O, cóż jest piękniejszego niż krajobraz po burzy
O, cóż jest piękniejszego niż krajobraz po burzy,
Skąpany świat w blasku nieśmiałych promieni,
Tęskniący za wodą piach już się nie kurzy,
Błękitne niebo w lustrze kałuż się mieni.
Srebrzyste deszczu kropelki, jak lekkie motyle
Przysiadły na liściach i szepczą zlęknione,
Nim wiatr gnać je zacznie, odpocząć chcą przez chwile,
Bo któż inny pogodzi strony świata zwaśnione?
Samotne drzewo, wśród traw skulone, bez końca,
Bo bez przyjaźni czas bardzo się dłuży.
Resztki szaleństwa z gałęzi szybkim ruchem strąca...
O, cóż jest piękniejszego niż krajobraz po burzy