Strona 1 z 1
2x02 Otis
: 2007-08-20, 15:59
autor: Dusqmad
Odcinek trochę gorszy, niż poprzedni. Fabułę deprecjonuje wątek z LJ'em. Jest zbędny, nielogiczny, nie wniósł nic poza tym, że pozwolił jakoś zapełnić te 40 minut.
Co wy sądzicie o tym odcinku?
Re: 2x02 Otis
: 2007-09-01, 17:48
autor: Crane
Faktycznie, odcinek trochę zawodzi. Przesłuchanie LJ'a jest nudne, a to główny wątek odcinka. jestem skłonna twierdzić, że to jeden z gorszych - jeśli nie najgorszy odcinek II serii.
Re: 2x02 Otis
: 2008-07-03, 22:17
autor: Mahonia
O rany Pope, myślałam kiedyś, że cię zabiję za to, że zniszczyłeś budowlę Michaela! T-Bag i jego pierwsze morderstwo ;-) Biedny doktorek.
Re: 2x02 Otis
: 2008-07-03, 22:22
autor: B...
Rzeczywiscie ten odcinek zleciał mi "nie wiadomo na czym"^^
wątek z beczochem....moze i nielogiczny, ale dzięki niemu moglismy podziwiac z bliska błekitne oczeta pana detektywa

i ten zniewalający uśmiech, gdy wchodził od windy.
w ogole ta scena byla bardzo dziwna. Mahone spogladał do góry tak jakby chciał wyczytac w oczu Michaela jego kolejny ruch...xD troche mnie to bawi teraz...tym bardziej ze moglismy podziwiac napręzającego sie do granic Linca

i jego niby od niechcenia odłonieta klatę....oj boshe
scena z T-Bagiem jak zwykle na wysokim poziomie, w zasadzie tylko on, dodawał tym początkowym odcinkom typowej dla pierwszego sezonu finezji

Re: 2x02 Otis
: 2008-07-03, 22:26
autor: Mahonia
Właśnie zapomniałam! Ten gniew w windzie

Lubię czasami patrzeć jak Mahone się denerwuje

A Linc to jedna wielka poruta! I to obleśne oblizywanie sie gdy rozmawiał przez telefon w garażu, gdy Mike poszedł po samochód i go czyścił. Fuj!
Re: 2x02 Otis
: 2008-07-03, 22:33
autor: PatuŚ
B... pisze:ale dzięki niemu moglismy podziwiac z bliska błekitne oczeta pana detektywa
B... pisze:i ten zniewalający uśmiech, gdy wchodził od windy.
...bezcenne
B... pisze:...tym bardziej ze moglismy podziwiac napręzającego sie do granic Linca i jego niby od niechcenia odłonieta klatę....oj boshe
Linc a'la boski żigolo - to jest to
Ja tam lubie ten odcinke ze względu własnie na scene "windowa" kiedy Michael i Alex patrza sobie głeboko w oczy

- i wiadomo że od tej pory ich drogi często bedą sie krzyzowały
Re: 2x02 Otis
: 2008-07-03, 22:34
autor: B...
własnie uświadomiłam sobie ze tytuł tego odcinka ma wiele wspólnego z chomikowo-mogulsową czescią mojego zycia
Alex denerwuje sie w sposób bardzo pociagajacy xD
az dziwne ale podobały mi sie sceny z Bellickiem, przynajmniej nie miał na sobie cętek. Ale rzeczywiscie elementy tego odcinka nie zostały do konca skomponowane i przemyslane, i porównujac go do poprzedniego wypada znacznie słabiej
Re: 2x02 Otis
: 2008-07-03, 22:51
autor: Madzialena
Hmm coż napisać

widziałam ten odcinek jakieś 3 dni temu
Przewijałam cały czas na scenę w windzie xD Mahone się tak pięknie denerwował.

hehe ale mi odwala na jego punkcie xD
Re: 2x02 Otis
: 2008-07-03, 22:55
autor: madamebutterfly
hehe napisałam o tym...
dawno tego nei widziałam więc było ciekawie...
no i w przypływie weny streściłam dwa odcinki (coś mojego...)
ogólnie to odcinek fajny, troszku nudny ale scena w windzie nadrabia wszystko ^^
Re: 2x02 Otis
: 2008-07-03, 23:13
autor: Alexxa
Ah, Alex w garniturku tego mi było trzeba

I ten jego uroczy gniew

Zdążyłam dopiero na 3/4 odcinka, ale i tak nie jest źle. Sceny z T-Bagiem- zdecydowanie najlepsze.
Re: 2x02 Otis
: 2008-07-04, 09:41
autor: Pam
Mahonia pisze:O rany Pope, myślałam kiedyś, że cię zabiję za to, że zniszczyłeś budowlę Michaela! T-Bag i jego pierwsze morderstwo ;-) Biedny doktorek.
Nie chciał mieć poprostu z nim nic wspólnego... Niszczył to, co Michael dla niego zrobił... Rzeczywiście, budowla była przepiękna, ale nie dziwię mu się. Chciał o nim zapomnieć... Ale i tak sie spotkali

Żal mi też tego Gudata... Nie wiem, za co T-Bag go zabijał... Nic mu nie zrobił

Jak ja uwielbiam Alexa jak się denerwuje

O mały włos by mu LJ zdzielił przez przypadek

Re: 2x02 Otis
: 2008-07-04, 10:29
autor: Ernest
No dokładnie on nie chciał mieć z tą budowlą i z Michaelem nic wspólnego ja postąpiłbym tak samo....
Re: 2x02 Otis
: 2008-07-04, 10:40
autor: Alexxa
Pam pisze:Nie wiem, za co T-Bag go zabijał... Nic mu nie zrobił
No nie zrobił, ale jakby powiedzial że w jego gabinecie był 'jeden ze zbiegłych z Fox River, ten ileśkrotny morderca i gwałciciel', to na pewno by Teddy'ego znowu wsadzili do więzienia. Więc wniosek z tego : T-Bag chciał być na wolności-> musiał zabić doktorka..

Re: 2x02 Otis
: 2008-07-04, 10:54
autor: Ernest
Ale jak by nie było doktorek wyświadczył mu przysługę dlatego zginął szybko i bezboleśnie..
Re: 2x02 Otis
: 2008-07-04, 11:16
autor: Mahonia
Pam pisze:Nie chciał mieć poprostu z nim nic wspólnego... Niszczył to, co Michael dla niego zrobił...
Wiem. W takiej sytuacji też nie chciałabym mieć z nim nic wspólnego, ale co jak co, była to piękna budowla nad która Mike ciężko pracował.
Re: 2x02 Otis
: 2008-07-04, 11:18
autor: Ernest
Mahonia pisze:Wiem. W takiej sytuacji też nie chciałabym mieć z nim nic wspólnego, ale co jak co, była to piękna budowla nad która Mike ciężko pracował.
Pracował ale wykorzystywał ten przywilej kończenia budynku do ucieczki..Pope się zdenerwował no i dalszy efekt jest nam dobrze znany...
Re: 2x02 Otis
: 2008-07-18, 00:35
autor: madamebutterfly
że zniszczył budowlę się nie dziwię mu wcale... troszku szkoda, ale ja bym całe FR rozwaliła na jego miejscu od razu...
a dzisiaj jechałam windą Otisa... ale nie right bo była tylko 1

właściwie to wczoraj...
Re: 2x02 Otis
: 2008-07-18, 21:14
autor: Ernest
ale henry i tak się wykazał kiedy Michael przyszedł do niego z Sarą z prośbą aby poszedł do klubu cygarowego odebrać taśmę w zamian za to że Michael odda się władzą,odebrał taśmę a Michaelowi podarował to oddanie się w ręce władz uważam że zrobił słusznie poniewarz dobrze wiedział ''na czym stoją bracia''
Re: 2x02 Otis
: 2009-01-02, 14:46
autor: Nero
Jeden błąd zauważyłem w tym odcinku. Nie bierzcie tego tak, że specjalnie doszukuję się błędów, żeby je wypisać na forum, ale oglądałem dziś dla relaksu 2x02 i jedna moja uwaga:
Chodzi o Lincolna. Wchodzi na dach budynku sądu, zrzuca marynarkę i widać wyraźnie, że ma podwinięte rękawy koszuli. Następne ujęcie - Linc cały czas z podwiniętymi rękawami rozpakowuje plecak(widzimy to z daleka). Kolejne ujęcie przybliża nam scenę rozpakowywania plecaka - Licoln ma już rękawy do końca ręki, nie podwinięte. Kolejne ujęcie - Lincoln zabiera ręce z plecaka - znowu ma podwinięte rękawy i zaczyna otwierać 'wejście' śrubokrętem. Cały czas je otwiera i na następnym ujęciu, gdy nadal robi to samo - ma znowu normalnie rękawy. Gdy już jest bliski otworzenia - znowu ma podwinięte rękawy. Następnie znowu ma normalnie :]. Koniec sceny.
Scena zaczyna się mniej więcej w minucie 29:53. Zobaczcie.
Re: 2x02 Otis
: 2009-01-04, 18:07
autor: Dominik676
Nero, niestety nie posiadam na dysku II sezonu więc nie mogę zobaczyć opisywanego przez ciebie błędu, ale kiedyś na pewno zwrócę na to uwagę.
Ten odcinek był chyba najnudniejszy z tej serii, dobrze, że tylko jeden taki był. W ogóle cała ta akcja z LJem była taka jakby na siłę, ale muszę przyznać, że z tym całym Otisem to było bardzo dobrze przemyślane, miało w sobie jeszcze coś z pierwszej serii PB, czego w tych nowych odcinkach jest bardzo mało, a szkoda.
Re: 2x02 Otis
: 2009-01-04, 20:12
autor: czarny_rumak
hehe racja a niedawno oglądałam ten odcinek i sie nie złapałam

Re: 2x02 Otis
: 2009-11-08, 19:10
autor: Anders
Trochę nudny odcinek, najlepsza scena - winda
