Strona 4 z 5
Re: John Abruzzi
: 2008-02-24, 00:57
autor: Sebo
Po prostu jego wewnętrzne ego tak mu podpowiadało i tak zrobił! Niemożna mieć oto do niego pretensji ! żył na poziomie i tak umarł.

Re: John Abruzzi
: 2008-02-24, 22:46
autor: agulec
to była misja samobójcza, co nie Sebo?

Re: John Abruzzi
: 2008-02-24, 22:49
autor: Sebo
Nie agulec ta to może nie ;-)
Re: John Abruzzi
: 2008-02-24, 22:53
autor: agulec
no jak.. trochę była

poszedł sam załatwić kolesia.. nawet nie był pewny czy on tam jest i dopiero co uciekł z więzienia :] ale i tak mi go szkoda.. lubiłam go, fajny był^^
Re: John Abruzzi
: 2008-02-24, 22:55
autor: Sebo
w sumie to może i była ta misja, ale fakt fajny był, ten jego akcencik

Re: John Abruzzi
: 2008-02-25, 16:05
autor: Ania1991_ck
Szkoda jedo rodziny zamiast ich wybrał zemstę. honorowy facet?????? ciężko to powiedzieć. Tu raczej wykazał się swoją urażoną dumą. Chociaż z drugiej strony yo po to uciekł z Fox.
Re: John Abruzzi
: 2008-02-25, 16:49
autor: Alexxa
Ania1991_ck pisze:honorowy facet??????
Honorowy , nie honorowy- ale zdanie które powiedział przed śmiercią było jednym z najlepszych w całym Skazanym.

Re: John Abruzzi
: 2008-02-25, 17:21
autor: Ania1991_ck
Tak zgadzam się to było mocne słowo. A przede wszystkim wypowiedziane z taka odwagą bossa mafijnego
Re: John Abruzzi
: 2008-02-25, 17:25
autor: agulec
zgadzam się - to zdanie, jego znaczenie i sposób w jaki je wypowiedział było boskie. Pamiętam, że aż ciary mi przeszły oO
Re: John Abruzzi
: 2008-02-25, 17:37
autor: Ania1991_ck
jak to oglądałam pierwszy raz to nie wiedziałam że się tak skończy cały czas miałam nadzieję że wielki pan mafia się nie podda tak łatwo i z krzaków wyskoczy jego obstawa, ale niestety nie wyskoczyła i już po naszym Johnie....
Re: John Abruzzi
: 2008-02-25, 18:08
autor: hbc
ja tam Abruzziego nie lubiłam. Za bardzo nie lubil T-Baga, co mi się wcale nie podobało

Re: John Abruzzi
: 2008-02-25, 18:19
autor: Alexxa
hbc pisze:Za bardzo nie lubil T-Baga,
A ja właśnie tą dwójkę lubiłam najbardziej(teraz na miejsca Johna wskoczył Alex

), a te ich starcia dodawały serialowi jeszcze takiego uroku :-> .
Re: John Abruzzi
: 2008-02-25, 18:23
autor: hbc
nigdy ine wybacze Abruzziemu, ze odrąbał Teddy'emu ręke. W Sonie to by sie dopiero dzialo jakby Teddy miał tą swoją ręke. Już 3/4 Sony by nie zyło

Re: John Abruzzi
: 2008-02-25, 18:31
autor: Ania1991_ck
Nawet be reki niezłe z niego ziółko.... John pomógł w ten sposób Michaelowi. A T-Bagowi się należało zawsze pchał ręce tam gdzie nie trzeba.
Re: John Abruzzi
: 2008-02-25, 18:38
autor: Ania1991_ck
Może chciał trafić w kajdanki ale mu uleciało. Wypadki chodzą po ludziach. T-Bag i tak sobie poradził jak zawsze.
Re: John Abruzzi
: 2008-02-25, 18:43
autor: hbc
Ania1991_ck pisze:Nawet be reki niezłe z niego ziółko.... John pomógł w ten sposób Michaelowi. A T-Bagowi się należało zawsze pchał ręce tam gdzie nie trzeba.
Jestem zbulwersowana xD
Fakt, że jego ręce wędrowały po różnych rzeczach ;-)
ale mu się nie należało. Abruzzi wcale nie był lepszy

Re: John Abruzzi
: 2008-02-25, 18:45
autor: Ania1991_ck
Nie był lepszy ale był honorowy i nie zabijał kogo popadnie z przekonaniem "cel uświęca środki" Ja tak uważam każdy ma prawo do własnego zdania.
Re: John Abruzzi
: 2008-02-25, 18:51
autor: hbc
faktycznie, Abruzzi nie zabijał każdego kogo popadnie. Ale jest jedno ALE.
Teodoro jest jaki jest bo wychował się w domu ojca-pedofila. A wątpie, że Abruzzi miał aż takie zjechane życie.
Re: John Abruzzi
: 2008-02-25, 18:53
autor: Ania1991_ck
Abruzzi pochodzi z rodziny mafijnej. Jest wyrafinowanym bandytą. Z klasą o ile mozna być bandytą z klasą.
Re: John Abruzzi
: 2008-02-25, 18:55
autor: hbc
Akurat, co do tego, że jest bandytą z klasą to się zgadzam. Ale i tak go nie lubie

Re: John Abruzzi
: 2008-02-25, 18:56
autor: Sebo
Ania1991_ck pisze:Z klasą o ile mozna być bandytą z klasą.
na pewno może być, Abruzzi racja nie zabijał kogo mu się podobała tylko tych co musiał. ;-)
Re: John Abruzzi
: 2008-02-26, 00:08
autor: Babydoll
Ania1991_ck pisze:Abruzzi pochodzi z rodziny mafijnej
No właśnie. Czyli T-Bag'a skrzywdził ojciec, ale John'owi już od dziecka wkładali broń do ręki, więc tak został po prostu wychowany...
Re: John Abruzzi
: 2008-02-27, 14:14
autor: niunia
A pokazali w filmie później co było z jego rodziną ? Bo coś nie mogę sobie przypomnieć takiej sceny.. a ciekawa zawsze byłam jak zareagowali, gdy się dowiedzieli..
Re: John Abruzzi
: 2008-02-27, 14:43
autor: John Abruzzi
niunia pisze:A pokazali w filmie później co było z jego rodziną ? Bo coś nie mogę sobie przypomnieć takiej sceny..
Ja tez nie moge sobie takowej przypomniec wiec raczej nie bylo.
Re: John Abruzzi
: 2008-02-27, 22:47
autor: Sebo
Ja też sobie nie przypominam,ale raczej nie było.