Strona 4 z 7

Re: 4x22 Killing Your Number

: 2009-05-17, 12:31
autor: player_1993
tylko jedna rzecz mnie ciekawi... bo na nagrobku Michaela pisalo ze urodzil sie 1974 a umarl 2005 wiec mial 31 lat i to sie zgadza... czyli akcja calego serialu toczyla sie w 2005 roku a przynajmniej caly 4 sezon to rok 2005 wiec Michael umarl odrazu jak wrocila mu sie ta choroba a 4 lata pozniej gdy oni stali przy jego nagrobku to musial byc rok 2009 i oni juz byli szczesliwi nie rozpaczali pogodzili sie z jego smiercia synek musial juz miec conajmniej 4 lata a wiec to tez sie zgadza tylko ciekawi mnie to kiedy oni wzieli slub i kiedy dzialo sie to wszystko co bedzie w dwoch ostatnich odcinkach 4x23 i 4x24..? bo jesli beda pokazane te 4 lata po rozwaleniu Firmy i to jak biora slub itd itp a potem on umiera to nie mogl umrzec w 2005 roku... cos tu sie nie zgadza? jak myslicie? prosze o szybka odpowiedz?

ps. w ktoryms momencie wydawalo mi sie ze Mahone mial Motorole V8 jeszcze przed rozwaleniem Firmy... w 2005 roku nie bylo jeszcze V8...

Re: 4x22 Killing Your Number

: 2009-05-17, 12:41
autor: klocek1231
on mial v3

Re: 4x22 Killing Your Number

: 2009-05-17, 12:43
autor: Skeniol
Nie wiem co powiedzieć ...... Ten serial zostanie długo w moim sercu ....

Re: 4x22 Killing Your Number

: 2009-05-17, 12:45
autor: mike8686
kams1991
co to znaczy
be the change you want to see in the world
to jest napis na grobie mika ????[/quote]

Trudno to bedzie przetłumaczyć , bo to pewnie jakaś metafora ale jak by dosłownie tłumaczyć to bedzie coś w rodzaju:
być zmianą / zmiana jaką chcesz widzeć na świecie

ja bym bardziej szukał Polskiego odniesienia do tego powiedzenia, narazie mam pustkę.
Może coś takiego: Był osobą, która zmieniła świat na lepsze.
To by nawet pasowało :-D

MICHAEL J. SCOFIELD
mąż, ojciec, brat, wujek, przyjaciel
był osobą, która zmieniła świat na lepsze

.

Re: 4x22 Killing Your Number

: 2009-05-17, 12:53
autor: blumbee
http://img194.imageshack.us/img194/5124/beztytuu1p.png

Nigdy nie zapomne o tym serialu. Zostanie ze mną na zawsze. Wielki szacunek dla twórców i aktorów.



Michael Scofield [*]

Re: 4x22 Killing Your Number

: 2009-05-17, 13:01
autor: Lucas_21
blumbee pisze:Nigdy nie zapomne o tym serialu. Zostanie ze mną na zawsze
Nie tylko ty i nie tylko z tobą :)

Re: 4x22 Killing Your Number

: 2009-05-17, 13:09
autor: kasiulaxp
Jakby tak zrobili to by było tak naciąganie, że aż szkoda słów. napewno tak nie będzie, to jest Prison Break a nie moda na sukces. Chciałabym, żeby nadal trwał pb, ale bez przesady. Nie kosztem ciągłego uśmiercania bohaterów i przywracania ich do życia.

Re: 4x22 Killing Your Number

: 2009-05-17, 13:10
autor: liv27
Jedyne czego zabrakło w zakończeniu to Gretchen.

Faktycznie PB to naprawdę świetna seria i chociaż 15 odcinków 4 sezonu było nudne i zapowiadało się na totalną klapę, to te odcinki wyreżyserowane po zimowej przerwie trzymają poziom poprzednich sezonów, a finał? Genialny.

Re: 4x22 Killing Your Number

: 2009-05-17, 13:32
autor: Kokon303
W dodatkowych odcinkach wystąpią:
:arrow: Felicia
:arrow: Sullins
ciekawe kim one będą i jaką role odegrają :idea:

Re: 4x22 Killing Your Number

: 2009-05-17, 13:46
autor: steferd
Mistrzu, przecież Kryche zastrzeliła Sara :]

Re: 4x22 Killing Your Number

: 2009-05-17, 13:48
autor: player_1993
klocek1231, V3 to on mial w 2 sezonie a teraz w jednym momencie byla to V8 ale mniejsza z tym... a co myslicie o tym co napisalem wczesniej?

Re: 4x22 Killing Your Number

: 2009-05-17, 13:51
autor: skotar
Kokon303 pisze:W dodatkowych odcinkach wystąpią:
:arrow: Felicia
:arrow: Sullins
ciekawe kim one będą i jaką role odegrają :idea:
to jest ten agenci z FBI w okularkach co tak nie lubi Alexa i jego nowa czarna panna :)

Re: 4x22 Killing Your Number

: 2009-05-17, 13:55
autor: steferd
a teraz moze cos innego:

a) Co to jest operacja TombStone II, nikt nie poruszył tego wątku, z Majkiem i Lincem na czele...

Re: 4x22 Killing Your Number

: 2009-05-17, 13:59
autor: popiolkas
Naku pisze:Jeszcze jedno mi się nasuwa na myśl....Odnośnie tytułu filmu , w końcu "Skazany na śmierć" - rozumując nie dosłownie - w sensie , że nie Linc skazany na wyrok śmierci w FR , można tu odczytać tytuł nawiązując do choroby Michaela , przez którą to on był "Skazany na śmierć".
koloeg, Skazany na smierc to tytul roboczy, tlumaczony z angielskiego, oryginal Prison Break nie oznacza doslownie Skazanego na smierc:) ale doslownie tlumaczony czyli Lamiacy wiezienie brzmi idiotycznie i nie oddaje tego co ma oddawac

Bądź zmianą, którą pragniesz ujrzeć w świecie.

* Be the change you want to see in the world. (ang.)
to jest angielski cytat z tego co pamietam po prostu, gdzies wczesniej przelecial w filmie bo go pamietam
steferd pisze:a teraz moze cos innego:

a) Co to jest operacja TombStone II, nikt nie poruszył tego wątku, z Majkiem i Lincem na czele...
jaka operacja?:> nic nie kojarze:D

Re: 4x22 Killing Your Number

: 2009-05-17, 14:14
autor: skotar
dzieki temu Linc dowiedzial sie ze matka pracowala dla Firmy (pracowala - bo myslal ze nie zyje)

Re: 4x22 Killing Your Number

: 2009-05-17, 14:19
autor: Kokon303
skotar pisze:
Kokon303 pisze:W dodatkowych odcinkach wystąpią:
:arrow: Felicia
:arrow: Sullins
ciekawe kim one będą i jaką role odegrają :idea:
to jest ten agenci z FBI w okularkach co tak nie lubi Alexa i jego nowa czarna panna :)
znowu on, niech go cholera weźmie :shock:

Re: 4x22 Killing Your Number

: 2009-05-17, 14:24
autor: agulec
Mogłabym przyczepić się wielu rzeczy i napisać, że Linc 4 lata uczył się składać papierowego żurawia, ale niespecjalnie mam na to ochotę, bo... podobało mi się.
To zakończenie, smutne a zarazem pokazane w optymistyczny, sielski sposób, było chyba najlepszą rzeczą jaką mogliśmy oglądać w tym 4 sezonie.
Kurczę, pociekła mi nawet łezka.
Nie zabrakło symboli i nawiązań do poprzednich sezonów, czego ciągle mi brakowało - kieszonka T-Baga, książeczka GATE, przyklejany tatuaż małego Michaela, origami - mogłabym narzekać jedynie na monetę, którą Lang miała oddać Alexowi, ale to by było bardzo nieładnie z mojej strony, gdyż ona oddała mu więcej niż to. ;)
Podobały mi się wszystkie końcowe sceny, a najbardziej to, że bohaterowie zebrali się razem na grobie Michaela - odniosłam wrażenie, że robią tak co roku w pewien sposób dziękując mu za wolność, którą - mniej lub więcej - odzyskali dzięki niemu.
I bardzo dobrze, że nie stali tam w czarnych strojach płacząc, bo właśnie dzięki tej radości zakończenie wywoływało wiele mieszanych, a nawet powiedziałabym, że skomplikowanych emocji.
Uśmiechnięta, ciesząca się synem Sara. Spokojny, szczęśliwy nowym życiem Mahone. Sucre wreszcie ze swoją małą córeczką. C-Note we własnym domu. Generał i Christina na swoich miejscach. Kellerman - z jednej strony poważany obywatel, z drugiej strony człowiek muszący się zmagać ze swoim własnym sumieniem i przeszłością. Teddy w swoim żywiole. Zakochany Linc. A Scofield? Scofield niejako bohaterem.

No i chyba tyle ma do powiedzenia moja wrażliwa strona w tej sprawie - ta zupełnie jej przeciwna chwilowo zaniknęła. ;)
Lucas_21 pisze:Mahone szok czemu do Pam nie wrócił tylko z tą czarną :/ ???
A co, źle? Pam nie była już jego żoną od dawna, a na kopercie, którą wysyłał Alex, widniało jej imię i nowe nazwisko - Larson, o ile dobrze pamiętam - co najprawdopodobniej oznacza, że Pam ponownie wyszła za mąż. Zresztą Felicia zawsze na niego leciała. xD
Lucas_21 pisze:Ale jak jego żona wygląda, a jak czarna :) Alex ma niezłą żone.

Alex może i miał niezłą żonę, ale to przez niego zginął ich syn. Mahone robił wszystko, żeby Pam była bezpieczna i na pewno nie chciał, żeby znowu cierpiała, ale po tym wszystkim chyba nie byłby w stanie być z nią szczęśliwy. Zresztą, Lang pokazała w końcu, że też jest kobietą - śliczna sukienka. :D
mike8686 pisze:Moim skromnym zdaniem serial powinien się skończyć w tym miejscu, na dzisiejszym odcinku.
Też się trochę obawiam, że te dwa odcinki "zniszczą" poniekąd finał, do którego nie trzeba chyba więcej wyjaśnień. Czasami takie niedopowiedzenia bardzo dobrze służą zakończeniom. ;)
liv27 pisze:Idiotyczne też trochę było, że akurat tego dnia po 4 latach od śmierci Michaela, Linc złożył na nim tego łabędzia.
To był symbol. Może Linc kładzie go na grób co roku? :]


23 i 24 odcinek będzie opowiadał o tym, co działo się przez te 4 lata i jak doszło do tych wszystkich zdarzeń przedstawionych na końcu odcinka 22.
Zostanie wyemitowany 27 maja.
I na pewno pojawi się na forum.

I jeszcze jedna prośba - nie spoilerujemy w tym temacie.

Re: 4x22 Killing Your Number

: 2009-05-17, 14:34
autor: Naku
agulec pisze: Podobały mi się wszystkie końcowe sceny, a najbardziej to, że bohaterowie zebrali się razem na grobie Michaela - odniosłam wrażenie, że robią tak co roku w pewien sposób dziękując mu za wolność, którą - mniej lub więcej - odzyskali dzięki niemu.
I bardzo dobrze, że nie stali tam w czarnych strojach płacząc, bo właśnie dzięki tej radości zakończenie wywoływało wiele mieszanych, a nawet powiedziałabym, że skomplikowanych emocji.
Dokładnie takie samo wrażenie odniosłam , że to któraś tam rocznica śmierci Mike'a i że Oni spotykają się przy grobie co roku.

Re: 4x22 Killing Your Number

: 2009-05-17, 15:24
autor: szydlak123
Niestety w całym tym pośpiechu zapomnieli od 1 sezonu kiedy Michael się urodził:

1:
Obrazek

2:
Obrazek

A to już dziwne, jak i cały 3 i 4 sezon....

Re: 4x22 Killing Your Number

: 2009-05-17, 15:36
autor: liv27
skoro faktycznie tak było, to po prostu się zagmatwali, ale data śmierci jest prawidłowa, bo matka też jak już pisałem miała nie żyć właśnie w wieku 31 lat. A skoro akcja toczyła się w 2005, to jakby urodził się w 78 to + 31 wychodzi na 2009. Po prostu się zagmatwali i ciężko było to odkręcić.

Re: 4x22 Killing Your Number

: 2009-05-17, 15:59
autor: skotar
Dziwi mnie jedno. Firma to niby wielka organizacja ktora ma swoich ludzi wszedzie. Zabili dwoch ludzi generala ktorzy byli w tym hotelu, a generala aresztowali i to wszystko ? wielka i potezna na cale USA Firma upada ?

Re: 4x22 Killing Your Number

: 2009-05-17, 16:01
autor: liv27
stracił scylle, stracił wszystko.

Re: 4x22 Killing Your Number

: 2009-05-17, 17:31
autor: player_1993
szydlak123, skoro akcja toczyla sie w roku 2005 a Michael mial juz 31 lat to nie mogl on urodzic sie w 1978 roku tak jak widac to na tej kartce na 1 zdjeciu... czyli urodzil sie 1974 a umarl 2005 zaraz po zalatwieniu Firmy jak odnowila mu sie ta choroba... w 22 odcinku 4 lata pozniej musial byc rok 2009 i dziwi mnie to kiedy oni np wzieli ten slub..?

Re: 4x22 Killing Your Number

: 2009-05-17, 18:07
autor: skotar
moze wzieli slub zaraz po zalatwieniu sprawy ze Scylla w tym samym roku jeszcze co umarl

Re: 4x22 Killing Your Number

: 2009-05-17, 18:22
autor: szydlak123
player_1993 pisze:szydlak123, skoro akcja toczyla sie w roku 2005 a Michael mial juz 31 lat to nie mogl on urodzic sie w 1978 roku tak jak widac to na tej kartce na 1 zdjeciu...
Serio? Niesamowite, jak na to wpadłeś?
Ja pokazuje tylko niedopracowane fakty! A jakie są każdy widzi.