Strona 4 z 12

Re: Lincoln Burrows

: 2008-01-21, 15:50
autor: #Lukas#
Szkoda, że okłamał wtedy brata, ale mimika była jak zwykle mistrzowska

Pozdrawiam :-)

Re: Lincoln Burrows

: 2008-01-21, 17:20
autor: B...
jak dla mnei to ta scena była beznadziejna, mimika twarzy Michaela była 100020 razy "lepsza" niz Lincolna,
no ale fakt, każdy ma prawo do wyrazania swojego zdania ;-)

Re: Lincoln Burrows

: 2008-01-21, 18:33
autor: agulec
jak dla mnie, Linc ma zazwyczaj minę jakby 'się zawiesił'. Gra takiego twardziela z uczuciami schowanymi głęboko pod mięśniami i co zrobić..

Re: Lincoln Burrows

: 2008-01-21, 19:12
autor: Tanira
agulec pisze:jak dla mnie, Linc ma zazwyczaj minę jakby 'się zawiesił'. Gra takiego twardziela z uczuciami schowanymi głęboko pod mięśniami i co zrobić..
tak ale akurat w tej scenie gdy mowił Majkielowi o Sarze...to było coś innego...zagrał doskonale wtedy...

Re: Lincoln Burrows

: 2008-01-21, 19:17
autor: agulec
Tanira pisze:zagrał doskonale wtedy...
doskonale jak na swoje możliwości :] scena była dobra, ale mi ciągle za mało 'Lincolna w Lincolnie' :|

Re: Lincoln Burrows

: 2008-01-21, 19:25
autor: Tanira
jeszcze zobaczymy na co go stać. mam takie dziwne przeczucie ze nas zaskoczy

Re: Lincoln Burrows

: 2008-01-21, 20:29
autor: #Lukas#
Widzę, że na tym forum jedynym cieniem nadziei dla Lincolna poza mną jest Tanirka, dziękuje Ci za to, że pomimo nacisku "jadących" próbujesz go jakoś bronić :->
Wyjaśnijcie mi, ale tak dokładnie, za co własciwie mu tak pojeżdzacie i go nie lubicie bo coś myśle i pojąc nie mogę . . . .

Pozdrawiam :-)

Re: Lincoln Burrows

: 2008-01-21, 20:32
autor: Tanira
a no bronie go bo mimo tego że jest mięśniakiem potrafi okazywać swoje uczucia. A scena kiedy siedział na krześle? w oczach miałam łzy bo żal mi było tego człowieka. Tak samo jak żal mi go było gdy mówił Majkielowi o smierci Sary. Widać jak kocha brata. Gdy nie musiał nie powiedział by mu o tym...to było straszne. Linc mimo tego że jest jaki jest potrafi okazywać uczucia tylko trzeba mu sie bardziej przyjzec...

Re: Lincoln Burrows

: 2008-01-21, 20:35
autor: #Lukas#
Tanira pisze:a no bronie go bo mimo tego że jest mięśniakiem potrafi okazywać swoje uczucia. A scena kiedy siedział na krześle? w oczach miałam łzy bo żal mi było tego człowieka. Tak samo jak żal mi go było gdy mówił Majkielowi o smierci Sary. Widać jak kocha brata. Gdy nie musiał nie powiedział by mu o tym...to było straszne. Linc mimo tego że jest jaki jest potrafi okazywać uczucia tylko trzeba mu sie bardziej przyjzec...
Tanirka - bez komentarza >>> Kocham Cię :-)

Re: Lincoln Burrows

: 2008-01-21, 20:36
autor: niunia
Tanira pisze:jak mowil Majkielowi o smierci sary...
:( Strasznie podobała mi sie ta scena.. Michael tak cudnie to zagrał. Choć Linc też niczego sobie.. W każdym bąż razie sprawili obaj, że ryczałam ^^

Re: Lincoln Burrows

: 2008-01-21, 20:39
autor: Tanira
#Lukas# pisze:
Tanira pisze:a no bronie go bo mimo tego że jest mięśniakiem potrafi okazywać swoje uczucia. A scena kiedy siedział na krześle? w oczach miałam łzy bo żal mi było tego człowieka. Tak samo jak żal mi go było gdy mówił Majkielowi o smierci Sary. Widać jak kocha brata. Gdy nie musiał nie powiedział by mu o tym...to było straszne. Linc mimo tego że jest jaki jest potrafi okazywać uczucia tylko trzeba mu sie bardziej przyjzec...
Tanirka - bez komentarza >>> Kocham Cię :-)
ale żem zapusciła wykłada :shock: ja ciebie tez Łukasz ^^

Niunia kochanie nie tylko ty...ja puściłam taka bekse że masakra...a najbardziej wlasnie ujął mnie Linc...taki miesniak a z jakim trudem mu to przychodziło...

Re: Lincoln Burrows

: 2008-01-21, 20:50
autor: agulec
no nieeeee...co ja? ja nie lubie Linc'a? ja Linc'a bardzo lubię. Uważam, że historia jego postaci jest świetna, ale sama postać, którą wykreował Purcell moim zdaniem pozostawia sobie wiele do życzenia. Już gdzieś pisałam, że widocznie taki był pomysł scenarzystów na niego, i nic nie poradzę na to, że on do mnie jakoś swoją grą nie przemawia :] ale sceny, o których wspomniały dziewczyny były rzeczywiście dobre.

Re: Lincoln Burrows

: 2008-01-21, 21:54
autor: Alexxa
#Lukas# pisze:jedynym cieniem nadziei dla Lincolna poza mną jest Tanirka
Hola hola! A ja to co ? :mrgreen:
Tanira pisze:potrafi okazywać swoje uczucia
Potrafi, widać to było w rozmowach z synem najbardziej chyba...A scena śmierci Veronici ? Tak samo..

Re: Lincoln Burrows

: 2008-01-21, 22:46
autor: niunia
Tanira pisze:Niunia kochanie nie tylko ty...ja puściłam taka bekse że masakra...a najbardziej wlasnie ujął mnie Linc...taki miesniak a z jakim trudem mu to przychodziło...
no wlasnie na to samo zwróciłam uwagę..
mi rowniez trudno było pochamowac łzy..
:*

Re: Lincoln Burrows

: 2008-01-21, 23:13
autor: Tanira
i jeszcze jak stał sam przy tym plocie a Majkiel już wracał...straszne...w ogole sama scena gdy znalazl głowę Sary tez była bardzo poruszająca

Re: Lincoln Burrows

: 2008-01-22, 18:38
autor: B...
mnie tam Linc wcale nie poruszył, choćby grał w scenach nie wiem jak poruszających...i nic na to nie poradzę,
i nie chodzi mi nawet o to, ze go nie lubię czy coś w tym stylu, on mnie po prostu śmieszy i nic a nic tego nie zmieni, chocby sie nie wiem jak starał, prężył, wił i napinał :-D

Re: Lincoln Burrows

: 2008-01-22, 18:40
autor: agulec
matko ludzie stał się cud! Linc mnie pozytywnie zaskoczył w 10 odcinku! xD widzieliście już?

Re: Lincoln Burrows

: 2008-01-22, 19:11
autor: Tanira
to co linc zrobił w 10 odcinku było boskie. i dzisiaj z całym szacunkiem mowie ze zagral najlepeij w tym odcinku ze wszystkich...jako jedyny ujal mnie za serce w tym odcinku (oprocz Jamesa oczywiscie bo on mnie w kazdym odcinku chwyta za serduszko ^^)

Re: Lincoln Burrows

: 2008-01-23, 11:03
autor: B...
no mnie tez pozytywnie zaskoczył w tym odc ale jakos bez rewelacji, jesli chodzi o ten jego "plan"... zbyt duzo sie działo innych rzeczy zebym mogła sie na tym skupic jakos szczególnie. Podobała mie sie tylko jego stanowczość z rozmowie z tym gościem i to jego "nie marnowanie czasu"^^

Re: Lincoln Burrows

: 2008-01-23, 18:07
autor: agulec
no! Linc zakozaczył przed Sofią..! xD ale powiem Wam, że w tym odcinku Linc był dla mnie spoko - jak nigdy xD

Re: Lincoln Burrows

: 2008-01-23, 18:13
autor: B...
no w sumie tak, tylko ja sie boje ze ten jego plan moze utrudnić zycie Michaelowi i spółce^^ bo wiecie, Linc sie stara ale głowa jednak nie ta sama co jego brata ;-)

ale niech kombinuje, podoba mi sie ten wątek motki z Sofią, Paryżem i naszym mózgiem :-D

Re: Lincoln Burrows

: 2008-01-23, 23:31
autor: kuba107
od począdku wiedziałem że Linc "wyjdzie na ludzi" :-P

Re: Lincoln Burrows

: 2008-01-24, 07:31
autor: PatuŚ
no to była świetna scena , wykazal sie chłopaczyna- musze go za to pochwalić. no no Linc oby tak dalej :-D

Re: Lincoln Burrows

: 2008-01-24, 19:37
autor: Tanira
kuba107 pisze:od począdku wiedziałem że Linc "wyjdzie na ludzi" :-P
boskie podsumowanie xD nic dodać nic ująć xD

Re: Lincoln Burrows

: 2008-01-25, 09:16
autor: kuba107
B... pisze: Linc sie stara ale głowa jednak nie ta sama co jego brata ;-)
No akcja z bąbą już nie wypaliła bo Susan B. ma dziewczyna Sucre