Michael Scofield
W ciemnym lesie tuż za drzewem babcia chowa swoje cudem zachowane stare pończochy znalezione w skrytce nieznajomego pana Bałwana. Osiemdziesiąt lat minęło kiedy to ostatni raz odwiedziła pierniki leżące pod kocem stały się jej jedyną nadzieją na zwabienie niesfornego a zarazem pysznego bardzo rzadko spotykanego Alexa do swojego portfela. Każdy piernik może czuć się prawowitym obywatelem małego państewka entej RP, gdyż babcia nigdy nie zapomni o ich lukrowaniu. Tymczasem pewien ciemnoskóry pan zażądał od babci trzy polukrowane pierniki w zamian za starą pończochę, która była bardzo bardzo bardzo śmierdząca i cuchnęła na kilometr. Nagle ujrzała Alexa i cieszyła się że na starość będzie miała bardzo przystojnego faceta w rozkosznych okularkach i czarnym jak noc luksusowym, drogim BMW z klimą skórą oraz podgrzewanymi fotelami i przyciemnianymi szybami i sportowym wydechem. Jednak Alex widząc jej zachwyconą minę uciekł zostawiając tylko kluczyki do auta! Podjarana samochodem babcia wsiadła do niego i gaz do dechy - powiedziała pierniki ja Cie. Alex dobiegł do podjaranej samochodem babci i wykrzyczał głośno: Dawaj pierniki i kluczyki! Babcia jednak zajechala kopem z pól-obrotu i pokazała fucka. Biedny Alex zemdlał.Po pięciu minutach babcia powróciła do reanimacji Alexa i przypadkiem kopnęła go z półobrotu. Alex szybko obudził się. Uderzył w rzepkę. Babcia zwinęła się i upadła. Alex pocałował babcię, poczym pojechał na lotnisko. W tym czasie babcia sie podniosła
Lincoln Burrows
W ciemnym lesie tuż za drzewem babcia chowa swoje cudem zachowane stare pończochy znalezione w skrytce nieznajomego pana Bałwana. Osiemdziesiąt lat minęło kiedy to ostatni raz odwiedziła pierniki leżące pod kocem stały się jej jedyną nadzieją na zwabienie niesfornego a zarazem pysznego bardzo rzadko spotykanego Alexa do swojego portfela. Każdy piernik może czuć się prawowitym obywatelem małego państewka entej RP, gdyż babcia nigdy nie zapomni o ich lukrowaniu. Tymczasem pewien ciemnoskóry pan zażądał od babci trzy polukrowane pierniki w zamian za starą pończochę, która była bardzo bardzo bardzo śmierdząca i cuchnęła na kilometr. Nagle ujrzała Alexa i cieszyła się że na starość będzie miała bardzo przystojnego faceta w rozkosznych okularkach i czarnym jak noc luksusowym, drogim BMW z klimą skórą oraz podgrzewanymi fotelami i przyciemnianymi szybami i sportowym wydechem. Jednak Alex widząc jej zachwyconą minę uciekł zostawiając tylko kluczyki do auta! Podjarana samochodem babcia wsiadła do niego i gaz do dechy - powiedziała pierniki ja Cie. Alex dobiegł do podjaranej samochodem babci i wykrzyczał głośno: Dawaj pierniki i kluczyki! Babcia jednak zajechala kopem z pól-obrotu i pokazała fucka. Biedny Alex zemdlał.Po pięciu minutach babcia powróciła do reanimacji Alexa i przypadkiem kopnęła go z półobrotu. Alex szybko obudził się. Uderzył w rzepkę. Babcia zwinęła się i upadła. Alex pocałował babcię, poczym pojechał na lotnisko. W tym czasie babcia sie podniosła. Była już królewną
Michael Scofield
W ciemnym lesie tuż za drzewem babcia chowa swoje cudem zachowane stare pończochy znalezione w skrytce nieznajomego pana Bałwana. Osiemdziesiąt lat minęło kiedy to ostatni raz odwiedziła pierniki leżące pod kocem stały się jej jedyną nadzieją na zwabienie niesfornego a zarazem pysznego bardzo rzadko spotykanego Alexa do swojego portfela. Każdy piernik może czuć się prawowitym obywatelem małego państewka entej RP, gdyż babcia nigdy nie zapomni o ich lukrowaniu. Tymczasem pewien ciemnoskóry pan zażądał od babci trzy polukrowane pierniki w zamian za starą pończochę, która była bardzo bardzo bardzo śmierdząca i cuchnęła na kilometr. Nagle ujrzała Alexa i cieszyła się że na starość będzie miała bardzo przystojnego faceta w rozkosznych okularkach i czarnym jak noc luksusowym, drogim BMW z klimą skórą oraz podgrzewanymi fotelami i przyciemnianymi szybami i sportowym wydechem. Jednak Alex widząc jej zachwyconą minę uciekł zostawiając tylko kluczyki do auta! Podjarana samochodem babcia wsiadła do niego i gaz do dechy - powiedziała pierniki ja Cie. Alex dobiegł do podjaranej samochodem babci i wykrzyczał głośno: Dawaj pierniki i kluczyki! Babcia jednak zajechala kopem z pól-obrotu i pokazała fucka. Biedny Alex zemdlał.Po pięciu minutach babcia powróciła do reanimacji Alexa i przypadkiem kopnęła go z półobrotu. Alex szybko obudził się. Uderzył w rzepkę. Babcia zwinęła się i upadła. Alex pocałował babcię, poczym pojechał na lotnisko. W tym czasie babcia sie podniosła. Była już królewną i różową wróżką,
Lincoln Burrows
W ciemnym lesie tuż za drzewem babcia chowa swoje cudem zachowane stare pończochy znalezione w skrytce nieznajomego pana Bałwana. Osiemdziesiąt lat minęło kiedy to ostatni raz odwiedziła pierniki leżące pod kocem stały się jej jedyną nadzieją na zwabienie niesfornego a zarazem pysznego bardzo rzadko spotykanego Alexa do swojego portfela. Każdy piernik może czuć się prawowitym obywatelem małego państewka entej RP, gdyż babcia nigdy nie zapomni o ich lukrowaniu. Tymczasem pewien ciemnoskóry pan zażądał od babci trzy polukrowane pierniki w zamian za starą pończochę, która była bardzo bardzo bardzo śmierdząca i cuchnęła na kilometr. Nagle ujrzała Alexa i cieszyła się że na starość będzie miała bardzo przystojnego faceta w rozkosznych okularkach i czarnym jak noc luksusowym, drogim BMW z klimą skórą oraz podgrzewanymi fotelami i przyciemnianymi szybami i sportowym wydechem. Jednak Alex widząc jej zachwyconą minę uciekł zostawiając tylko kluczyki do auta! Podjarana samochodem babcia wsiadła do niego i gaz do dechy - powiedziała pierniki ja Cie. Alex dobiegł do podjaranej samochodem babci i wykrzyczał głośno: Dawaj pierniki i kluczyki! Babcia jednak zajechala kopem z pól-obrotu i pokazała fucka. Biedny Alex zemdlał.Po pięciu minutach babcia powróciła do reanimacji Alexa i przypadkiem kopnęła go z półobrotu. Alex szybko obudził się. Uderzył w rzepkę. Babcia zwinęła się i upadła. Alex pocałował babcię, poczym pojechał na lotnisko. W tym czasie babcia sie podniosła. Była już królewną i różową wróżką, więc pobiegła za
Michael Scofield
W ciemnym lesie tuż za drzewem babcia chowa swoje cudem zachowane stare pończochy znalezione w skrytce nieznajomego pana Bałwana. Osiemdziesiąt lat minęło kiedy to ostatni raz odwiedziła pierniki leżące pod kocem stały się jej jedyną nadzieją na zwabienie niesfornego a zarazem pysznego bardzo rzadko spotykanego Alexa do swojego portfela. Każdy piernik może czuć się prawowitym obywatelem małego państewka entej RP, gdyż babcia nigdy nie zapomni o ich lukrowaniu. Tymczasem pewien ciemnoskóry pan zażądał od babci trzy polukrowane pierniki w zamian za starą pończochę, która była bardzo bardzo bardzo śmierdząca i cuchnęła na kilometr. Nagle ujrzała Alexa i cieszyła się że na starość będzie miała bardzo przystojnego faceta w rozkosznych okularkach i czarnym jak noc luksusowym, drogim BMW z klimą skórą oraz podgrzewanymi fotelami i przyciemnianymi szybami i sportowym wydechem. Jednak Alex widząc jej zachwyconą minę uciekł zostawiając tylko kluczyki do auta! Podjarana samochodem babcia wsiadła do niego i gaz do dechy - powiedziała pierniki ja Cie. Alex dobiegł do podjaranej samochodem babci i wykrzyczał głośno: Dawaj pierniki i kluczyki! Babcia jednak zajechala kopem z pól-obrotu i pokazała fucka. Biedny Alex zemdlał.Po pięciu minutach babcia powróciła do reanimacji Alexa i przypadkiem kopnęła go z półobrotu. Alex szybko obudził się. Uderzył w rzepkę. Babcia zwinęła się i upadła. Alex pocałował babcię, poczym pojechał na lotnisko. W tym czasie babcia sie podniosła. Była już królewną i różową wróżką, więc pobiegła za odjeżdżającym szybko samochodem.
Lincoln Burrows
W ciemnym lesie tuż za drzewem babcia chowa swoje cudem zachowane stare pończochy znalezione w skrytce nieznajomego pana Bałwana. Osiemdziesiąt lat minęło kiedy to ostatni raz odwiedziła pierniki leżące pod kocem stały się jej jedyną nadzieją na zwabienie niesfornego a zarazem pysznego bardzo rzadko spotykanego Alexa do swojego portfela. Każdy piernik może czuć się prawowitym obywatelem małego państewka entej RP, gdyż babcia nigdy nie zapomni o ich lukrowaniu. Tymczasem pewien ciemnoskóry pan zażądał od babci trzy polukrowane pierniki w zamian za starą pończochę, która była bardzo bardzo bardzo śmierdząca i cuchnęła na kilometr. Nagle ujrzała Alexa i cieszyła się że na starość będzie miała bardzo przystojnego faceta w rozkosznych okularkach i czarnym jak noc luksusowym, drogim BMW z klimą skórą oraz podgrzewanymi fotelami i przyciemnianymi szybami i sportowym wydechem. Jednak Alex widząc jej zachwyconą minę uciekł zostawiając tylko kluczyki do auta! Podjarana samochodem babcia wsiadła do niego i gaz do dechy - powiedziała pierniki ja Cie. Alex dobiegł do podjaranej samochodem babci i wykrzyczał głośno: Dawaj pierniki i kluczyki! Babcia jednak zajechala kopem z pól-obrotu i pokazała fucka. Biedny Alex zemdlał.Po pięciu minutach babcia powróciła do reanimacji Alexa i przypadkiem kopnęła go z półobrotu. Alex szybko obudził się. Uderzył w rzepkę. Babcia zwinęła się i upadła. Alex pocałował babcię, poczym pojechał na lotnisko. W tym czasie babcia sie podniosła. Była już królewną i różową wróżką, więc pobiegła za odjeżdżającym szybko samochodem, ponieważ kochała Alexa
Michael Scofield
W ciemnym lesie tuż za drzewem babcia chowa swoje cudem zachowane stare pończochy znalezione w skrytce nieznajomego pana Bałwana. Osiemdziesiąt lat minęło kiedy to ostatni raz odwiedziła pierniki leżące pod kocem stały się jej jedyną nadzieją na zwabienie niesfornego a zarazem pysznego bardzo rzadko spotykanego Alexa do swojego portfela. Każdy piernik może czuć się prawowitym obywatelem małego państewka entej RP, gdyż babcia nigdy nie zapomni o ich lukrowaniu. Tymczasem pewien ciemnoskóry pan zażądał od babci trzy polukrowane pierniki w zamian za starą pończochę, która była bardzo bardzo bardzo śmierdząca i cuchnęła na kilometr. Nagle ujrzała Alexa i cieszyła się że na starość będzie miała bardzo przystojnego faceta w rozkosznych okularkach i czarnym jak noc luksusowym, drogim BMW z klimą skórą oraz podgrzewanymi fotelami i przyciemnianymi szybami i sportowym wydechem. Jednak Alex widząc jej zachwyconą minę uciekł zostawiając tylko kluczyki do auta! Podjarana samochodem babcia wsiadła do niego i gaz do dechy - powiedziała pierniki ja Cie. Alex dobiegł do podjaranej samochodem babci i wykrzyczał głośno: Dawaj pierniki i kluczyki! Babcia jednak zajechala kopem z pól-obrotu i pokazała fucka. Biedny Alex zemdlał.Po pięciu minutach babcia powróciła do reanimacji Alexa i przypadkiem kopnęła go z półobrotu. Alex szybko obudził się. Uderzył w rzepkę. Babcia zwinęła się i upadła. Alex pocałował babcię, poczym pojechał na lotnisko. W tym czasie babcia sie podniosła. Była już królewną i różową wróżką, więc pobiegła za odjeżdżającym szybko samochodem, ponieważ kochała Alexa do białego szaleństwa.
Lincoln Burrows
W ciemnym lesie tuż za drzewem babcia chowa swoje cudem zachowane stare pończochy znalezione w skrytce nieznajomego pana Bałwana. Osiemdziesiąt lat minęło kiedy to ostatni raz odwiedziła pierniki leżące pod kocem stały się jej jedyną nadzieją na zwabienie niesfornego a zarazem pysznego bardzo rzadko spotykanego Alexa do swojego portfela. Każdy piernik może czuć się prawowitym obywatelem małego państewka entej RP, gdyż babcia nigdy nie zapomni o ich lukrowaniu. Tymczasem pewien ciemnoskóry pan zażądał od babci trzy polukrowane pierniki w zamian za starą pończochę, która była bardzo bardzo bardzo śmierdząca i cuchnęła na kilometr. Nagle ujrzała Alexa i cieszyła się że na starość będzie miała bardzo przystojnego faceta w rozkosznych okularkach i czarnym jak noc luksusowym, drogim BMW z klimą skórą oraz podgrzewanymi fotelami i przyciemnianymi szybami i sportowym wydechem. Jednak Alex widząc jej zachwyconą minę uciekł zostawiając tylko kluczyki do auta! Podjarana samochodem babcia wsiadła do niego i gaz do dechy - powiedziała pierniki ja Cie. Alex dobiegł do podjaranej samochodem babci i wykrzyczał głośno: Dawaj pierniki i kluczyki! Babcia jednak zajechala kopem z pól-obrotu i pokazała fucka. Biedny Alex zemdlał.Po pięciu minutach babcia powróciła do reanimacji Alexa i przypadkiem kopnęła go z półobrotu. Alex szybko obudził się. Uderzył w rzepkę. Babcia zwinęła się i upadła. Alex pocałował babcię, poczym pojechał na lotnisko. W tym czasie babcia sie podniosła. Była już królewną i różową wróżką, więc pobiegła za odjeżdżającym szybko samochodem, ponieważ kochała Alexa do białego szaleństwa. On ją też
Michael Scofield
W ciemnym lesie tuż za drzewem babcia chowa swoje cudem zachowane stare pończochy znalezione w skrytce nieznajomego pana Bałwana. Osiemdziesiąt lat minęło kiedy to ostatni raz odwiedziła pierniki leżące pod kocem stały się jej jedyną nadzieją na zwabienie niesfornego a zarazem pysznego bardzo rzadko spotykanego Alexa do swojego portfela. Każdy piernik może czuć się prawowitym obywatelem małego państewka entej RP, gdyż babcia nigdy nie zapomni o ich lukrowaniu. Tymczasem pewien ciemnoskóry pan zażądał od babci trzy polukrowane pierniki w zamian za starą pończochę, która była bardzo bardzo bardzo śmierdząca i cuchnęła na kilometr. Nagle ujrzała Alexa i cieszyła się że na starość będzie miała bardzo przystojnego faceta w rozkosznych okularkach i czarnym jak noc luksusowym, drogim BMW z klimą skórą oraz podgrzewanymi fotelami i przyciemnianymi szybami i sportowym wydechem. Jednak Alex widząc jej zachwyconą minę uciekł zostawiając tylko kluczyki do auta! Podjarana samochodem babcia wsiadła do niego i gaz do dechy - powiedziała pierniki ja Cie. Alex dobiegł do podjaranej samochodem babci i wykrzyczał głośno: Dawaj pierniki i kluczyki! Babcia jednak zajechala kopem z pól-obrotu i pokazała fucka. Biedny Alex zemdlał.Po pięciu minutach babcia powróciła do reanimacji Alexa i przypadkiem kopnęła go z półobrotu. Alex szybko obudził się. Uderzył w rzepkę. Babcia zwinęła się i upadła. Alex pocałował babcię, poczym pojechał na lotnisko. W tym czasie babcia sie podniosła. Była już królewną i różową wróżką, więc pobiegła za odjeżdżającym szybko samochodem, ponieważ kochała Alexa do białego szaleństwa. On ją też, ale trochę mniej.
Lincoln Burrows
W ciemnym lesie tuż za drzewem babcia chowa swoje cudem zachowane stare pończochy znalezione w skrytce nieznajomego pana Bałwana. Osiemdziesiąt lat minęło kiedy to ostatni raz odwiedziła pierniki leżące pod kocem stały się jej jedyną nadzieją na zwabienie niesfornego a zarazem pysznego bardzo rzadko spotykanego Alexa do swojego portfela. Każdy piernik może czuć się prawowitym obywatelem małego państewka entej RP, gdyż babcia nigdy nie zapomni o ich lukrowaniu. Tymczasem pewien ciemnoskóry pan zażądał od babci trzy polukrowane pierniki w zamian za starą pończochę, która była bardzo bardzo bardzo śmierdząca i cuchnęła na kilometr. Nagle ujrzała Alexa i cieszyła się że na starość będzie miała bardzo przystojnego faceta w rozkosznych okularkach i czarnym jak noc luksusowym, drogim BMW z klimą skórą oraz podgrzewanymi fotelami i przyciemnianymi szybami i sportowym wydechem. Jednak Alex widząc jej zachwyconą minę uciekł zostawiając tylko kluczyki do auta! Podjarana samochodem babcia wsiadła do niego i gaz do dechy - powiedziała pierniki ja Cie. Alex dobiegł do podjaranej samochodem babci i wykrzyczał głośno: Dawaj pierniki i kluczyki! Babcia jednak zajechala kopem z pól-obrotu i pokazała fucka. Biedny Alex zemdlał.Po pięciu minutach babcia powróciła do reanimacji Alexa i przypadkiem kopnęła go z półobrotu. Alex szybko obudził się. Uderzył w rzepkę. Babcia zwinęła się i upadła. Alex pocałował babcię, poczym pojechał na lotnisko. W tym czasie babcia sie podniosła. Była już królewną i różową wróżką, więc pobiegła za odjeżdżającym szybko samochodem, ponieważ kochała Alexa do białego szaleństwa. On ją też, ale trochę mniej, lecz się zatrzymał
C-Note
W ciemnym lesie tuż za drzewem babcia chowa swoje cudem zachowane stare pończochy znalezione w skrytce nieznajomego pana Bałwana. Osiemdziesiąt lat minęło kiedy to ostatni raz odwiedziła pierniki leżące pod kocem stały się jej jedyną nadzieją na zwabienie niesfornego a zarazem pysznego bardzo rzadko spotykanego Alexa do swojego portfela. Każdy piernik może czuć się prawowitym obywatelem małego państewka entej RP, gdyż babcia nigdy nie zapomni o ich lukrowaniu. Tymczasem pewien ciemnoskóry pan zażądał od babci trzy polukrowane pierniki w zamian za starą pończochę, która była bardzo bardzo bardzo śmierdząca i cuchnęła na kilometr. Nagle ujrzała Alexa i cieszyła się że na starość będzie miała bardzo przystojnego faceta w rozkosznych okularkach i czarnym jak noc luksusowym, drogim BMW z klimą skórą oraz podgrzewanymi fotelami i przyciemnianymi szybami i sportowym wydechem. Jednak Alex widząc jej zachwyconą minę uciekł zostawiając tylko kluczyki do auta! Podjarana samochodem babcia wsiadła do niego i gaz do dechy - powiedziała pierniki ja Cie. Alex dobiegł do podjaranej samochodem babci i wykrzyczał głośno: Dawaj pierniki i kluczyki! Babcia jednak zajechala kopem z pól-obrotu i pokazała fucka. Biedny Alex zemdlał.Po pięciu minutach babcia powróciła do reanimacji Alexa i przypadkiem kopnęła go z półobrotu. Alex szybko obudził się. Uderzył w rzepkę. Babcia zwinęła się i upadła. Alex pocałował babcię, poczym pojechał na lotnisko. W tym czasie babcia sie podniosła. Była już królewną i różową wróżką, więc pobiegła za odjeżdżającym szybko samochodem, ponieważ kochała Alexa do białego szaleństwa. On ją też, ale trochę mniej, lecz się zatrzymał bo nie był
Michael Scofield
W ciemnym lesie tuż za drzewem babcia chowa swoje cudem zachowane stare pończochy znalezione w skrytce nieznajomego pana Bałwana. Osiemdziesiąt lat minęło kiedy to ostatni raz odwiedziła pierniki leżące pod kocem stały się jej jedyną nadzieją na zwabienie niesfornego a zarazem pysznego bardzo rzadko spotykanego Alexa do swojego portfela. Każdy piernik może czuć się prawowitym obywatelem małego państewka entej RP, gdyż babcia nigdy nie zapomni o ich lukrowaniu. Tymczasem pewien ciemnoskóry pan zażądał od babci trzy polukrowane pierniki w zamian za starą pończochę, która była bardzo bardzo bardzo śmierdząca i cuchnęła na kilometr. Nagle ujrzała Alexa i cieszyła się że na starość będzie miała bardzo przystojnego faceta w rozkosznych okularkach i czarnym jak noc luksusowym, drogim BMW z klimą skórą oraz podgrzewanymi fotelami i przyciemnianymi szybami i sportowym wydechem. Jednak Alex widząc jej zachwyconą minę uciekł zostawiając tylko kluczyki do auta! Podjarana samochodem babcia wsiadła do niego i gaz do dechy - powiedziała pierniki ja Cie. Alex dobiegł do podjaranej samochodem babci i wykrzyczał głośno: Dawaj pierniki i kluczyki! Babcia jednak zajechala kopem z pól-obrotu i pokazała fucka. Biedny Alex zemdlał.Po pięciu minutach babcia powróciła do reanimacji Alexa i przypadkiem kopnęła go z półobrotu. Alex szybko obudził się. Uderzył w rzepkę. Babcia zwinęła się i upadła. Alex pocałował babcię, poczym pojechał na lotnisko. W tym czasie babcia sie podniosła. Była już królewną i różową wróżką, więc pobiegła za odjeżdżającym szybko samochodem, ponieważ kochała Alexa do białego szaleństwa. On ją też, ale trochę mniej, lecz się zatrzymał i wysadził dziewczynę.
Lincoln Burrows
W ciemnym lesie tuż za drzewem babcia chowa swoje cudem zachowane stare pończochy znalezione w skrytce nieznajomego pana Bałwana. Osiemdziesiąt lat minęło kiedy to ostatni raz odwiedziła pierniki leżące pod kocem stały się jej jedyną nadzieją na zwabienie niesfornego a zarazem pysznego bardzo rzadko spotykanego Alexa do swojego portfela. Każdy piernik może czuć się prawowitym obywatelem małego państewka entej RP, gdyż babcia nigdy nie zapomni o ich lukrowaniu. Tymczasem pewien ciemnoskóry pan zażądał od babci trzy polukrowane pierniki w zamian za starą pończochę, która była bardzo bardzo bardzo śmierdząca i cuchnęła na kilometr. Nagle ujrzała Alexa i cieszyła się że na starość będzie miała bardzo przystojnego faceta w rozkosznych okularkach i czarnym jak noc luksusowym, drogim BMW z klimą skórą oraz podgrzewanymi fotelami i przyciemnianymi szybami i sportowym wydechem. Jednak Alex widząc jej zachwyconą minę uciekł zostawiając tylko kluczyki do auta! Podjarana samochodem babcia wsiadła do niego i gaz do dechy - powiedziała pierniki ja Cie. Alex dobiegł do podjaranej samochodem babci i wykrzyczał głośno: Dawaj pierniki i kluczyki! Babcia jednak zajechala kopem z pól-obrotu i pokazała fucka. Biedny Alex zemdlał.Po pięciu minutach babcia powróciła do reanimacji Alexa i przypadkiem kopnęła go z półobrotu. Alex szybko obudził się. Uderzył w rzepkę. Babcia zwinęła się i upadła. Alex pocałował babcię, poczym pojechał na lotnisko. W tym czasie babcia sie podniosła. Była już królewną i różową wróżką, więc pobiegła za odjeżdżającym szybko samochodem, ponieważ kochała Alexa do białego szaleństwa. On ją też, ale trochę mniej, lecz się zatrzymał bo nie był hamem. Ona weszła
_________________
_________________
Michael Scofield
Posty: 2154
Rejestracja: 2008-01-27, 18:19
W ciemnym lesie tuż za drzewem babcia chowa swoje cudem zachowane stare pończochy znalezione w skrytce nieznajomego pana Bałwana. Osiemdziesiąt lat minęło kiedy to ostatni raz odwiedziła pierniki leżące pod kocem stały się jej jedyną nadzieją na zwabienie niesfornego a zarazem pysznego bardzo rzadko spotykanego Alexa do swojego portfela. Każdy piernik może czuć się prawowitym obywatelem małego państewka entej RP, gdyż babcia nigdy nie zapomni o ich lukrowaniu. Tymczasem pewien ciemnoskóry pan zażądał od babci trzy polukrowane pierniki w zamian za starą pończochę, która była bardzo bardzo bardzo śmierdząca i cuchnęła na kilometr. Nagle ujrzała Alexa i cieszyła się że na starość będzie miała bardzo przystojnego faceta w rozkosznych okularkach i czarnym jak noc luksusowym, drogim BMW z klimą skórą oraz podgrzewanymi fotelami i przyciemnianymi szybami i sportowym wydechem. Jednak Alex widząc jej zachwyconą minę uciekł zostawiając tylko kluczyki do auta! Podjarana samochodem babcia wsiadła do niego i gaz do dechy - powiedziała pierniki ja Cie. Alex dobiegł do podjaranej samochodem babci i wykrzyczał głośno: Dawaj pierniki i kluczyki! Babcia jednak zajechala kopem z pól-obrotu i pokazała fucka. Biedny Alex zemdlał.Po pięciu minutach babcia powróciła do reanimacji Alexa i przypadkiem kopnęła go z półobrotu. Alex szybko obudził się. Uderzył w rzepkę. Babcia zwinęła się i upadła. Alex pocałował babcię, poczym pojechał na lotnisko. W tym czasie babcia sie podniosła. Była już królewną i różową wróżką, więc pobiegła za odjeżdżającym szybko samochodem, ponieważ kochała Alexa do białego szaleństwa. On ją też, ale trochę mniej, lecz się zatrzymał bo nie był hamem. Ona weszła
do śmietnika,gdzie
do śmietnika,gdzie
Lincoln Burrows
Po jaką cholere do śmietnika?? xDxDXaneta pisze:W ciemnym lesie tuż za drzewem babcia chowa swoje cudem zachowane stare pończochy znalezione w skrytce nieznajomego pana Bałwana. Osiemdziesiąt lat minęło kiedy to ostatni raz odwiedziła pierniki leżące pod kocem stały się jej jedyną nadzieją na zwabienie niesfornego a zarazem pysznego bardzo rzadko spotykanego Alexa do swojego portfela. Każdy piernik może czuć się prawowitym obywatelem małego państewka entej RP, gdyż babcia nigdy nie zapomni o ich lukrowaniu. Tymczasem pewien ciemnoskóry pan zażądał od babci trzy polukrowane pierniki w zamian za starą pończochę, która była bardzo bardzo bardzo śmierdząca i cuchnęła na kilometr. Nagle ujrzała Alexa i cieszyła się że na starość będzie miała bardzo przystojnego faceta w rozkosznych okularkach i czarnym jak noc luksusowym, drogim BMW z klimą skórą oraz podgrzewanymi fotelami i przyciemnianymi szybami i sportowym wydechem. Jednak Alex widząc jej zachwyconą minę uciekł zostawiając tylko kluczyki do auta! Podjarana samochodem babcia wsiadła do niego i gaz do dechy - powiedziała pierniki ja Cie. Alex dobiegł do podjaranej samochodem babci i wykrzyczał głośno: Dawaj pierniki i kluczyki! Babcia jednak zajechala kopem z pól-obrotu i pokazała fucka. Biedny Alex zemdlał.Po pięciu minutach babcia powróciła do reanimacji Alexa i przypadkiem kopnęła go z półobrotu. Alex szybko obudził się. Uderzył w rzepkę. Babcia zwinęła się i upadła. Alex pocałował babcię, poczym pojechał na lotnisko. W tym czasie babcia sie podniosła. Była już królewną i różową wróżką, więc pobiegła za odjeżdżającym szybko samochodem, ponieważ kochała Alexa do białego szaleństwa. On ją też, ale trochę mniej, lecz się zatrzymał bo nie był hamem. Ona weszła
do śmietnika,gdzie
szukała czegoś dla
Michael Scofield
Posty: 2154
Rejestracja: 2008-01-27, 18:19
W ciemnym lesie tuż za drzewem babcia chowa swoje cudem zachowane stare pończochy znalezione w skrytce nieznajomego pana Bałwana. Osiemdziesiąt lat minęło kiedy to ostatni raz odwiedziła pierniki leżące pod kocem stały się jej jedyną nadzieją na zwabienie niesfornego a zarazem pysznego bardzo rzadko spotykanego Alexa do swojego portfela. Każdy piernik może czuć się prawowitym obywatelem małego państewka entej RP, gdyż babcia nigdy nie zapomni o ich lukrowaniu. Tymczasem pewien ciemnoskóry pan zażądał od babci trzy polukrowane pierniki w zamian za starą pończochę, która była bardzo bardzo bardzo śmierdząca i cuchnęła na kilometr. Nagle ujrzała Alexa i cieszyła się że na starość będzie miała bardzo przystojnego faceta w rozkosznych okularkach i czarnym jak noc luksusowym, drogim BMW z klimą skórą oraz podgrzewanymi fotelami i przyciemnianymi szybami i sportowym wydechem. Jednak Alex widząc jej zachwyconą minę uciekł zostawiając tylko kluczyki do auta! Podjarana samochodem babcia wsiadła do niego i gaz do dechy - powiedziała pierniki ja Cie. Alex dobiegł do podjaranej samochodem babci i wykrzyczał głośno: Dawaj pierniki i kluczyki! Babcia jednak zajechala kopem z pól-obrotu i pokazała fucka. Biedny Alex zemdlał.Po pięciu minutach babcia powróciła do reanimacji Alexa i przypadkiem kopnęła go z półobrotu. Alex szybko obudził się. Uderzył w rzepkę. Babcia zwinęła się i upadła. Alex pocałował babcię, poczym pojechał na lotnisko. W tym czasie babcia sie podniosła. Była już królewną i różową wróżką, więc pobiegła za odjeżdżającym szybko samochodem, ponieważ kochała Alexa do białego szaleństwa. On ją też, ale trochę mniej, lecz się zatrzymał bo nie był hamem. Ona weszła
do śmietnika,gdzie szukała czegoś dla siebie do zjedzenia xDxD
do śmietnika,gdzie szukała czegoś dla siebie do zjedzenia xDxD
Michael Scofield
W ciemnym lesie tuż za drzewem babcia chowa swoje cudem zachowane stare pończochy znalezione w skrytce nieznajomego pana Bałwana. Osiemdziesiąt lat minęło kiedy to ostatni raz odwiedziła pierniki leżące pod kocem stały się jej jedyną nadzieją na zwabienie niesfornego a zarazem pysznego bardzo rzadko spotykanego Alexa do swojego portfela. Każdy piernik może czuć się prawowitym obywatelem małego państewka entej RP, gdyż babcia nigdy nie zapomni o ich lukrowaniu. Tymczasem pewien ciemnoskóry pan zażądał od babci trzy polukrowane pierniki w zamian za starą pończochę, która była bardzo bardzo bardzo śmierdząca i cuchnęła na kilometr. Nagle ujrzała Alexa i cieszyła się że na starość będzie miała bardzo przystojnego faceta w rozkosznych okularkach i czarnym jak noc luksusowym, drogim BMW z klimą skórą oraz podgrzewanymi fotelami i przyciemnianymi szybami i sportowym wydechem. Jednak Alex widząc jej zachwyconą minę uciekł zostawiając tylko kluczyki do auta! Podjarana samochodem babcia wsiadła do niego i gaz do dechy - powiedziała pierniki ja Cie. Alex dobiegł do podjaranej samochodem babci i wykrzyczał głośno: Dawaj pierniki i kluczyki! Babcia jednak zajechala kopem z pól-obrotu i pokazała fucka. Biedny Alex zemdlał.Po pięciu minutach babcia powróciła do reanimacji Alexa i przypadkiem kopnęła go z półobrotu. Alex szybko obudził się. Uderzył w rzepkę. Babcia zwinęła się i upadła. Alex pocałował babcię, po czym pojechał na lotnisko. W tym czasie babcia sie podniosła. Była już królewną i różową wróżką, więc pobiegła za odjeżdżającym szybko samochodem, ponieważ kochała Alexa do białego szaleństwa. On ją też, ale trochę mniej, lecz się zatrzymał bo nie był chamem. Ona weszła do śmietnika, gdzie szukała czegoś dla siebie do zjedzenia. Alex korzystając z
Lincoln Burrows
W ciemnym lesie tuż za drzewem babcia chowa swoje cudem zachowane stare pończochy znalezione w skrytce nieznajomego pana Bałwana. Osiemdziesiąt lat minęło kiedy to ostatni raz odwiedziła pierniki leżące pod kocem stały się jej jedyną nadzieją na zwabienie niesfornego a zarazem pysznego bardzo rzadko spotykanego Alexa do swojego portfela. Każdy piernik może czuć się prawowitym obywatelem małego państewka entej RP, gdyż babcia nigdy nie zapomni o ich lukrowaniu. Tymczasem pewien ciemnoskóry pan zażądał od babci trzy polukrowane pierniki w zamian za starą pończochę, która była bardzo bardzo bardzo śmierdząca i cuchnęła na kilometr. Nagle ujrzała Alexa i cieszyła się że na starość będzie miała bardzo przystojnego faceta w rozkosznych okularkach i czarnym jak noc luksusowym, drogim BMW z klimą skórą oraz podgrzewanymi fotelami i przyciemnianymi szybami i sportowym wydechem. Jednak Alex widząc jej zachwyconą minę uciekł zostawiając tylko kluczyki do auta! Podjarana samochodem babcia wsiadła do niego i gaz do dechy - powiedziała pierniki ja Cie. Alex dobiegł do podjaranej samochodem babci i wykrzyczał głośno: Dawaj pierniki i kluczyki! Babcia jednak zajechala kopem z pól-obrotu i pokazała fucka. Biedny Alex zemdlał.Po pięciu minutach babcia powróciła do reanimacji Alexa i przypadkiem kopnęła go z półobrotu. Alex szybko obudził się. Uderzył w rzepkę. Babcia zwinęła się i upadła. Alex pocałował babcię, po czym pojechał na lotnisko. W tym czasie babcia sie podniosła. Była już królewną i różową wróżką, więc pobiegła za odjeżdżającym szybko samochodem, ponieważ kochała Alexa do białego szaleństwa. On ją też, ale trochę mniej, lecz się zatrzymał bo nie był chamem. Ona weszła do śmietnika, gdzie szukała czegoś dla siebie do zjedzenia. Alex korzystając z okazji podszedł ją
Michael Scofield
Posty: 2154
Rejestracja: 2008-01-27, 18:19
ciemnym lesie tuż za drzewem babcia chowa swoje cudem zachowane stare pończochy znalezione w skrytce nieznajomego pana Bałwana. Osiemdziesiąt lat minęło kiedy to ostatni raz odwiedziła pierniki leżące pod kocem stały się jej jedyną nadzieją na zwabienie niesfornego a zarazem pysznego bardzo rzadko spotykanego Alexa do swojego portfela. Każdy piernik może czuć się prawowitym obywatelem małego państewka entej RP, gdyż babcia nigdy nie zapomni o ich lukrowaniu. Tymczasem pewien ciemnoskóry pan zażądał od babci trzy polukrowane pierniki w zamian za starą pończochę, która była bardzo bardzo bardzo śmierdząca i cuchnęła na kilometr. Nagle ujrzała Alexa i cieszyła się że na starość będzie miała bardzo przystojnego faceta w rozkosznych okularkach i czarnym jak noc luksusowym, drogim BMW z klimą skórą oraz podgrzewanymi fotelami i przyciemnianymi szybami i sportowym wydechem. Jednak Alex widząc jej zachwyconą minę uciekł zostawiając tylko kluczyki do auta! Podjarana samochodem babcia wsiadła do niego i gaz do dechy - powiedziała pierniki ja Cie. Alex dobiegł do podjaranej samochodem babci i wykrzyczał głośno: Dawaj pierniki i kluczyki! Babcia jednak zajechala kopem z pól-obrotu i pokazała fucka. Biedny Alex zemdlał.Po pięciu minutach babcia powróciła do reanimacji Alexa i przypadkiem kopnęła go z półobrotu. Alex szybko obudził się. Uderzył w rzepkę. Babcia zwinęła się i upadła. Alex pocałował babcię, po czym pojechał na lotnisko. W tym czasie babcia sie podniosła. Była już królewną i różową wróżką, więc pobiegła za odjeżdżającym szybko samochodem, ponieważ kochała Alexa do białego szaleństwa. On ją też, ale trochę mniej, lecz się zatrzymał bo nie był chamem. Ona weszła do śmietnika, gdzie szukała czegoś dla siebie do zjedzenia. Alex korzystając z okazji podszedł ją i wystraszył krzycząc
Michael Scofield
W ciemnym lesie tuż za drzewem babcia chowa swoje cudem zachowane stare pończochy znalezione w skrytce nieznajomego pana Bałwana. Osiemdziesiąt lat minęło kiedy to ostatni raz odwiedziła pierniki leżące pod kocem stały się jej jedyną nadzieją na zwabienie niesfornego a zarazem pysznego bardzo rzadko spotykanego Alexa do swojego portfela. Każdy piernik może czuć się prawowitym obywatelem małego państewka entej RP, gdyż babcia nigdy nie zapomni o ich lukrowaniu. Tymczasem pewien ciemnoskóry pan zażądał od babci trzy polukrowane pierniki w zamian za starą pończochę, która była bardzo bardzo bardzo śmierdząca i cuchnęła na kilometr. Nagle ujrzała Alexa i cieszyła się że na starość będzie miała bardzo przystojnego faceta w rozkosznych okularkach i czarnym jak noc luksusowym, drogim BMW z klimą skórą oraz podgrzewanymi fotelami i przyciemnianymi szybami i sportowym wydechem. Jednak Alex widząc jej zachwyconą minę uciekł zostawiając tylko kluczyki do auta! Podjarana samochodem babcia wsiadła do niego i gaz do dechy - powiedziała pierniki ja Cie. Alex dobiegł do podjaranej samochodem babci i wykrzyczał głośno: Dawaj pierniki i kluczyki! Babcia jednak zajechala kopem z pól-obrotu i pokazała fucka. Biedny Alex zemdlał.Po pięciu minutach babcia powróciła do reanimacji Alexa i przypadkiem kopnęła go z półobrotu. Alex szybko obudził się. Uderzył w rzepkę. Babcia zwinęła się i upadła. Alex pocałował babcię, po czym pojechał na lotnisko. W tym czasie babcia sie podniosła. Była już królewną i różową wróżką, więc pobiegła za odjeżdżającym szybko samochodem, ponieważ kochała Alexa do białego szaleństwa. On ją też, ale trochę mniej, lecz się zatrzymał bo nie był chamem. Ona weszła do śmietnika, gdzie szukała czegoś dla siebie do zjedzenia. Alex korzystając z okazji podszedł ją i zaczął ją
Lincoln Burrows
ciemnym lesie tuż za drzewem babcia chowa swoje cudem zachowane stare pończochy znalezione w skrytce nieznajomego pana Bałwana. Osiemdziesiąt lat minęło kiedy to ostatni raz odwiedziła pierniki leżące pod kocem stały się jej jedyną nadzieją na zwabienie niesfornego a zarazem pysznego bardzo rzadko spotykanego Alexa do swojego portfela. Każdy piernik może czuć się prawowitym obywatelem małego państewka entej RP, gdyż babcia nigdy nie zapomni o ich lukrowaniu. Tymczasem pewien ciemnoskóry pan zażądał od babci trzy polukrowane pierniki w zamian za starą pończochę, która była bardzo bardzo bardzo śmierdząca i cuchnęła na kilometr. Nagle ujrzała Alexa i cieszyła się że na starość będzie miała bardzo przystojnego faceta w rozkosznych okularkach i czarnym jak noc luksusowym, drogim BMW z klimą skórą oraz podgrzewanymi fotelami i przyciemnianymi szybami i sportowym wydechem. Jednak Alex widząc jej zachwyconą minę uciekł zostawiając tylko kluczyki do auta! Podjarana samochodem babcia wsiadła do niego i gaz do dechy - powiedziała pierniki ja Cie. Alex dobiegł do podjaranej samochodem babci i wykrzyczał głośno: Dawaj pierniki i kluczyki! Babcia jednak zajechala kopem z pól-obrotu i pokazała fucka. Biedny Alex zemdlał.Po pięciu minutach babcia powróciła do reanimacji Alexa i przypadkiem kopnęła go z półobrotu. Alex szybko obudził się. Uderzył w rzepkę. Babcia zwinęła się i upadła. Alex pocałował babcię, po czym pojechał na lotnisko. W tym czasie babcia sie podniosła. Była już królewną i różową wróżką, więc pobiegła za odjeżdżającym szybko samochodem, ponieważ kochała Alexa do białego szaleństwa. On ją też, ale trochę mniej, lecz się zatrzymał bo nie był chamem. Ona weszła do śmietnika, gdzie szukała czegoś dla siebie do zjedzenia. Alex korzystając z okazji podszedł ją i wystraszył krzycząc "Bu!" Babcia wypadła
Michael Scofield
Posty: 2154
Rejestracja: 2008-01-27, 18:19
ciemnym lesie tuż za drzewem babcia chowa swoje cudem zachowane stare pończochy znalezione w skrytce nieznajomego pana Bałwana. Osiemdziesiąt lat minęło kiedy to ostatni raz odwiedziła pierniki leżące pod kocem stały się jej jedyną nadzieją na zwabienie niesfornego a zarazem pysznego bardzo rzadko spotykanego Alexa do swojego portfela. Każdy piernik może czuć się prawowitym obywatelem małego państewka entej RP, gdyż babcia nigdy nie zapomni o ich lukrowaniu. Tymczasem pewien ciemnoskóry pan zażądał od babci trzy polukrowane pierniki w zamian za starą pończochę, która była bardzo bardzo bardzo śmierdząca i cuchnęła na kilometr. Nagle ujrzała Alexa i cieszyła się że na starość będzie miała bardzo przystojnego faceta w rozkosznych okularkach i czarnym jak noc luksusowym, drogim BMW z klimą skórą oraz podgrzewanymi fotelami i przyciemnianymi szybami i sportowym wydechem. Jednak Alex widząc jej zachwyconą minę uciekł zostawiając tylko kluczyki do auta! Podjarana samochodem babcia wsiadła do niego i gaz do dechy - powiedziała pierniki ja Cie. Alex dobiegł do podjaranej samochodem babci i wykrzyczał głośno: Dawaj pierniki i kluczyki! Babcia jednak zajechala kopem z pól-obrotu i pokazała fucka. Biedny Alex zemdlał.Po pięciu minutach babcia powróciła do reanimacji Alexa i przypadkiem kopnęła go z półobrotu. Alex szybko obudził się. Uderzył w rzepkę. Babcia zwinęła się i upadła. Alex pocałował babcię, po czym pojechał na lotnisko. W tym czasie babcia sie podniosła. Była już królewną i różową wróżką, więc pobiegła za odjeżdżającym szybko samochodem, ponieważ kochała Alexa do białego szaleństwa. On ją też, ale trochę mniej, lecz się zatrzymał bo nie był chamem. Ona weszła do śmietnika, gdzie szukała czegoś dla siebie do zjedzenia. Alex korzystając z okazji podszedł ją i wystraszył krzycząc "Bu!" Babcia wypadła do śmietnika i
Michael Scofield
ciemnym lesie tuż za drzewem babcia chowa swoje cudem zachowane stare pończochy znalezione w skrytce nieznajomego pana Bałwana. Osiemdziesiąt lat minęło kiedy to ostatni raz odwiedziła pierniki leżące pod kocem stały się jej jedyną nadzieją na zwabienie niesfornego a zarazem pysznego bardzo rzadko spotykanego Alexa do swojego portfela. Każdy piernik może czuć się prawowitym obywatelem małego państewka entej RP, gdyż babcia nigdy nie zapomni o ich lukrowaniu. Tymczasem pewien ciemnoskóry pan zażądał od babci trzy polukrowane pierniki w zamian za starą pończochę, która była bardzo bardzo bardzo śmierdząca i cuchnęła na kilometr. Nagle ujrzała Alexa i cieszyła się że na starość będzie miała bardzo przystojnego faceta w rozkosznych okularkach i czarnym jak noc luksusowym, drogim BMW z klimą skórą oraz podgrzewanymi fotelami i przyciemnianymi szybami i sportowym wydechem. Jednak Alex widząc jej zachwyconą minę uciekł zostawiając tylko kluczyki do auta! Podjarana samochodem babcia wsiadła do niego i gaz do dechy - powiedziała pierniki ja Cie. Alex dobiegł do podjaranej samochodem babci i wykrzyczał głośno: Dawaj pierniki i kluczyki! Babcia jednak zajechala kopem z pól-obrotu i pokazała fucka. Biedny Alex zemdlał.Po pięciu minutach babcia powróciła do reanimacji Alexa i przypadkiem kopnęła go z półobrotu. Alex szybko obudził się. Uderzył w rzepkę. Babcia zwinęła się i upadła. Alex pocałował babcię, po czym pojechał na lotnisko. W tym czasie babcia sie podniosła. Była już królewną i różową wróżką, więc pobiegła za odjeżdżającym szybko samochodem, ponieważ kochała Alexa do białego szaleństwa. On ją też, ale trochę mniej, lecz się zatrzymał bo nie był chamem. Ona weszła do śmietnika, gdzie szukała czegoś dla siebie do zjedzenia. Alex korzystając z okazji podszedł ją i wystraszył krzycząc "Bu!" Babcia wypadła do śmietnika i przewróciła stos kołpaków.
Michael Scofield
ciemnym lesie tuż za drzewem babcia chowa swoje cudem zachowane stare pończochy znalezione w skrytce nieznajomego pana Bałwana. Osiemdziesiąt lat minęło kiedy to ostatni raz odwiedziła pierniki leżące pod kocem stały się jej jedyną nadzieją na zwabienie niesfornego a zarazem pysznego bardzo rzadko spotykanego Alexa do swojego portfela. Każdy piernik może czuć się prawowitym obywatelem małego państewka entej RP, gdyż babcia nigdy nie zapomni o ich lukrowaniu. Tymczasem pewien ciemnoskóry pan zażądał od babci trzy polukrowane pierniki w zamian za starą pończochę, która była bardzo bardzo bardzo śmierdząca i cuchnęła na kilometr. Nagle ujrzała Alexa i cieszyła się że na starość będzie miała bardzo przystojnego faceta w rozkosznych okularkach i czarnym jak noc luksusowym, drogim BMW z klimą skórą oraz podgrzewanymi fotelami i przyciemnianymi szybami i sportowym wydechem. Jednak Alex widząc jej zachwyconą minę uciekł zostawiając tylko kluczyki do auta! Podjarana samochodem babcia wsiadła do niego i gaz do dechy - powiedziała pierniki ja Cie. Alex dobiegł do podjaranej samochodem babci i wykrzyczał głośno: Dawaj pierniki i kluczyki! Babcia jednak zajechala kopem z pól-obrotu i pokazała fucka. Biedny Alex zemdlał.Po pięciu minutach babcia powróciła do reanimacji Alexa i przypadkiem kopnęła go z półobrotu. Alex szybko obudził się. Uderzył w rzepkę. Babcia zwinęła się i upadła. Alex pocałował babcię, po czym pojechał na lotnisko. W tym czasie babcia sie podniosła. Była już królewną i różową wróżką, więc pobiegła za odjeżdżającym szybko samochodem, ponieważ kochała Alexa do białego szaleństwa. On ją też, ale trochę mniej, lecz się zatrzymał bo nie był chamem. Ona weszła do śmietnika, gdzie szukała czegoś dla siebie do zjedzenia. Alex korzystając z okazji podszedł ją i wystraszył krzycząc "Bu!" Babcia wypadła do śmietnika i przewróciła stos kołpaków. Nagle zadzwonił telefon
Michael Scofield
ciemnym lesie tuż za drzewem babcia chowa swoje cudem zachowane stare pończochy znalezione w skrytce nieznajomego pana Bałwana. Osiemdziesiąt lat minęło kiedy to ostatni raz odwiedziła pierniki leżące pod kocem stały się jej jedyną nadzieją na zwabienie niesfornego a zarazem pysznego bardzo rzadko spotykanego Alexa do swojego portfela. Każdy piernik może czuć się prawowitym obywatelem małego państewka entej RP, gdyż babcia nigdy nie zapomni o ich lukrowaniu. Tymczasem pewien ciemnoskóry pan zażądał od babci trzy polukrowane pierniki w zamian za starą pończochę, która była bardzo bardzo bardzo śmierdząca i cuchnęła na kilometr. Nagle ujrzała Alexa i cieszyła się że na starość będzie miała bardzo przystojnego faceta w rozkosznych okularkach i czarnym jak noc luksusowym, drogim BMW z klimą skórą oraz podgrzewanymi fotelami i przyciemnianymi szybami i sportowym wydechem. Jednak Alex widząc jej zachwyconą minę uciekł zostawiając tylko kluczyki do auta! Podjarana samochodem babcia wsiadła do niego i gaz do dechy - powiedziała pierniki ja Cie. Alex dobiegł do podjaranej samochodem babci i wykrzyczał głośno: Dawaj pierniki i kluczyki! Babcia jednak zajechala kopem z pól-obrotu i pokazała fucka. Biedny Alex zemdlał.Po pięciu minutach babcia powróciła do reanimacji Alexa i przypadkiem kopnęła go z półobrotu. Alex szybko obudził się. Uderzył w rzepkę. Babcia zwinęła się i upadła. Alex pocałował babcię, po czym pojechał na lotnisko. W tym czasie babcia sie podniosła. Była już królewną i różową wróżką, więc pobiegła za odjeżdżającym szybko samochodem, ponieważ kochała Alexa do białego szaleństwa. On ją też, ale trochę mniej, lecz się zatrzymał bo nie był chamem. Ona weszła do śmietnika, gdzie szukała czegoś dla siebie do zjedzenia. Alex korzystając z okazji podszedł ją i wystraszył krzycząc "Bu!" Babcia wypadła do śmietnika i przewróciła stos kołpaków. Nagle zadzwonił telefon. Alex odebrał, wybiegł