Michael Scofield
Pewnego wiosennego poranka Will postanowił kupić różowe gacie w Otiski, co sobie zamówił w Lumpexie, w którym pracujeMurtagh jako służąca Eragona. Karolina poszła zWillem do śmietnika by nakarmić głodne koty i coś zjeść z Żanetą iJonathanem,którzy jednakzjedli wrestauracji. Fichtnerowie postanowili nic nie mówic tylko zabrać ich doDomu, by pokazać śmietnikową twierdzę, w której mieszkałBradzio i Fichtnerowie,którzy się stamtąd wyprowadzili.Była bardzo wysmienita pora na małe conieco , więc Will kupił sobie swoje ulubione serowe chipsy chrupaczki i wafla Grześka. Na tym zakończył podróż w nieznane, polskie miejskie tereny oraz wiejskie pola. Natychmiast postanowił więc zajechać do baru pana Staśka, gdzie lubił się porządnie wykąpać, bo rzadko zdarzało mu się zobaczyc odrobine wody. Często widywał jednak płyn do naczyń - w snach lub na witrynie sklepowej, jednak nigdy nie miał okazji spróbować jego smaku. Poszedł do małego sklepiku by kupić bezuzyteczne pronto do ścierania zakurzonej,swojej głowy, ale okazało się, że CIF tańszy jest od Pronta. Nalał CIF na czubek swojej głowy i wyżarło mu włosy, ale jednak nie wyłysiał całkiem.Zostało mu w uszach trochę siwych włosów: długich i kręconych niczym słabe nitki.Cif niestety wyrządził jednak wiecej złego niż dobrego , albowiem porobił białe plamy i spleśniał niczym serek marual. Teraz założył swoje stare nieco już wytarte ale jare dżinsy z dziurami wielkości studni na podwórku co wzbudzało zachwyt pana Staśka pijaka, który zorganizował zamach na dom Mahona gdyż myślał że jednak uda się zdobyć identyczne dżinsy. Jednak Staś nie przewidział, że dom jest uzbrojony w kolesi z Al-Kaidy w różowych mundurach. Mundury były w bladoniebieskie paski oraz głowy Oscara Shalesa między owymi paskami były wymalowane sraczkowate emo buźki badyla która miała emo trampki z Conversa. Tymczasem głowa Shalesa zaczęła powoli się kręcić w stronę obranego przez siebie kierunku: głowy Staśka, przyjaciela od kieliszka z którym wypił Finlandię i dwa Komandosy po piątaku kupione w Lewiatanie na rogu ulicy Pierdzącej stał chłopiec w samych majtkach w Oscary Shalesy. Majtki były dziurawe, Co krępowało Shalesa i postanowił się wytaplac w błocie. Niestety ktoś zauwzył jego wielkie sadło i zaniepokoił się światowym problemem głodu. Shales był jednak uczulony na głód więc zjadł Danio z pysznymi wiórkami, które zdobył na targu u wielkiego i brzydkiego Ruska z Rosji, czyli Lewa Andropova. Nie miał on, niestety, jeszcze innych smakowych danonków, ale znalazł starego Actimelka o smaku serka z Tesco, toteż był on najlepszej jakości smakowej gdyż w Tesco są same Oscary Shalesy. Później wybrał się do wspaniałego przybytku łysego Shalesa, choć był pijany czystym fioletowym denaturatem. Poszedł tam, jednak nie zaznawszy odrobiny fioletowego napoju nie mógł wspiąć się po drabinie i zaliczył glebę. Próbował jeszcze raz, ale przewrócił go Shales i psy, które nie jadły niczego prócz ogórków i na szczęście były już dość stare. Zdenerwowany Shales
Michael Scofield
Pewnego wiosennego poranka Will postanowił kupić różowe gacie w Otiski, co sobie zamówił w Lumpexie, w którym pracujeMurtagh jako służąca Eragona. Karolina poszła zWillem do śmietnika by nakarmić głodne koty i coś zjeść z Żanetą iJonathanem,którzy jednakzjedli wrestauracji. Fichtnerowie postanowili nic nie mówic tylko zabrać ich doDomu, by pokazać śmietnikową twierdzę, w której mieszkałBradzio i Fichtnerowie,którzy się stamtąd wyprowadzili.Była bardzo wysmienita pora na małe conieco , więc Will kupił sobie swoje ulubione serowe chipsy chrupaczki i wafla Grześka. Na tym zakończył podróż w nieznane, polskie miejskie tereny oraz wiejskie pola. Natychmiast postanowił więc zajechać do baru pana Staśka, gdzie lubił się porządnie wykąpać, bo rzadko zdarzało mu się zobaczyc odrobine wody. Często widywał jednak płyn do naczyń - w snach lub na witrynie sklepowej, jednak nigdy nie miał okazji spróbować jego smaku. Poszedł do małego sklepiku by kupić bezuzyteczne pronto do ścierania zakurzonej,swojej głowy, ale okazało się, że CIF tańszy jest od Pronta. Nalał CIF na czubek swojej głowy i wyżarło mu włosy, ale jednak nie wyłysiał całkiem.Zostało mu w uszach trochę siwych włosów: długich i kręconych niczym słabe nitki.Cif niestety wyrządził jednak wiecej złego niż dobrego , albowiem porobił białe plamy i spleśniał niczym serek marual. Teraz założył swoje stare nieco już wytarte ale jare dżinsy z dziurami wielkości studni na podwórku co wzbudzało zachwyt pana Staśka pijaka, który zorganizował zamach na dom Mahona gdyż myślał że jednak uda się zdobyć identyczne dżinsy. Jednak Staś nie przewidział, że dom jest uzbrojony w kolesi z Al-Kaidy w różowych mundurach. Mundury były w bladoniebieskie paski oraz głowy Oscara Shalesa między owymi paskami były wymalowane sraczkowate emo buźki badyla która miała emo trampki z Conversa. Tymczasem głowa Shalesa zaczęła powoli się kręcić w stronę obranego przez siebie kierunku: głowy Staśka, przyjaciela od kieliszka z którym wypił Finlandię i dwa Komandosy po piątaku kupione w Lewiatanie na rogu ulicy Pierdzącej stał chłopiec w samych majtkach w Oscary Shalesy. Majtki były dziurawe, Co krępowało Shalesa i postanowił się wytaplac w błocie. Niestety ktoś zauwzył jego wielkie sadło i zaniepokoił się światowym problemem głodu. Shales był jednak uczulony na głód więc zjadł Danio z pysznymi wiórkami, które zdobył na targu u wielkiego i brzydkiego Ruska z Rosji, czyli Lewa Andropova. Nie miał on, niestety, jeszcze innych smakowych danonków, ale znalazł starego Actimelka o smaku serka z Tesco, toteż był on najlepszej jakości smakowej gdyż w Tesco są same Oscary Shalesy. Później wybrał się do wspaniałego przybytku łysego Shalesa, choć był pijany czystym fioletowym denaturatem. Poszedł tam, jednak nie zaznawszy odrobiny fioletowego napoju nie mógł wspiąć się po drabinie i zaliczył glebę. Próbował jeszcze raz, ale przewrócił go Shales i psy, które nie jadły niczego prócz ogórków i na szczęście były już dość stare. Zdenerwowany Shales postanowił zamknąć się
Lincoln Burrows
Posty: 443
Rejestracja: 2007-10-01, 16:50
Pewnego wiosennego poranka Will postanowił kupić różowe gacie w Otiski, co sobie zamówił w Lumpexie, w którym pracujeMurtagh jako służąca Eragona. Karolina poszła zWillem do śmietnika by nakarmić głodne koty i coś zjeść z Żanetą iJonathanem,którzy jednakzjedli wrestauracji. Fichtnerowie postanowili nic nie mówic tylko zabrać ich doDomu, by pokazać śmietnikową twierdzę, w której mieszkałBradzio i Fichtnerowie,którzy się stamtąd wyprowadzili.Była bardzo wysmienita pora na małe conieco , więc Will kupił sobie swoje ulubione serowe chipsy chrupaczki i wafla Grześka. Na tym zakończył podróż w nieznane, polskie miejskie tereny oraz wiejskie pola. Natychmiast postanowił więc zajechać do baru pana Staśka, gdzie lubił się porządnie wykąpać, bo rzadko zdarzało mu się zobaczyc odrobine wody. Często widywał jednak płyn do naczyń - w snach lub na witrynie sklepowej, jednak nigdy nie miał okazji spróbować jego smaku. Poszedł do małego sklepiku by kupić bezuzyteczne pronto do ścierania zakurzonej,swojej głowy, ale okazało się, że CIF tańszy jest od Pronta. Nalał CIF na czubek swojej głowy i wyżarło mu włosy, ale jednak nie wyłysiał całkiem.Zostało mu w uszach trochę siwych włosów: długich i kręconych niczym słabe nitki.Cif niestety wyrządził jednak wiecej złego niż dobrego , albowiem porobił białe plamy i spleśniał niczym serek marual. Teraz założył swoje stare nieco już wytarte ale jare dżinsy z dziurami wielkości studni na podwórku co wzbudzało zachwyt pana Staśka pijaka, który zorganizował zamach na dom Mahona gdyż myślał że jednak uda się zdobyć identyczne dżinsy. Jednak Staś nie przewidział, że dom jest uzbrojony w kolesi z Al-Kaidy w różowych mundurach. Mundury były w bladoniebieskie paski oraz głowy Oscara Shalesa między owymi paskami były wymalowane sraczkowate emo buźki badyla która miała emo trampki z Conversa. Tymczasem głowa Shalesa zaczęła powoli się kręcić w stronę obranego przez siebie kierunku: głowy Staśka, przyjaciela od kieliszka z którym wypił Finlandię i dwa Komandosy po piątaku kupione w Lewiatanie na rogu ulicy Pierdzącej stał chłopiec w samych majtkach w Oscary Shalesy. Majtki były dziurawe, Co krępowało Shalesa i postanowił się wytaplac w błocie. Niestety ktoś zauwzył jego wielkie sadło i zaniepokoił się światowym problemem głodu. Shales był jednak uczulony na głód więc zjadł Danio z pysznymi wiórkami, które zdobył na targu u wielkiego i brzydkiego Ruska z Rosji, czyli Lewa Andropova. Nie miał on, niestety, jeszcze innych smakowych danonków, ale znalazł starego Actimelka o smaku serka z Tesco, toteż był on najlepszej jakości smakowej gdyż w Tesco są same Oscary Shalesy. Później wybrał się do wspaniałego przybytku łysego Shalesa, choć był pijany czystym fioletowym denaturatem. Poszedł tam, jednak nie zaznawszy odrobiny fioletowego napoju nie mógł wspiąć się po drabinie i zaliczył glebę. Próbował jeszcze raz, ale przewrócił go Shales i psy, które nie jadły niczego prócz ogórków i na szczęście były już dość stare. Zdenerwowany Shales postanowił zamknąć się w słoiku po
Michael Scofield
Pewnego wiosennego poranka Will postanowił kupić różowe gacie w Otiski, co sobie zamówił w Lumpexie, w którym pracujeMurtagh jako służąca Eragona. Karolina poszła zWillem do śmietnika by nakarmić głodne koty i coś zjeść z Żanetą iJonathanem,którzy jednakzjedli wrestauracji. Fichtnerowie postanowili nic nie mówic tylko zabrać ich doDomu, by pokazać śmietnikową twierdzę, w której mieszkałBradzio i Fichtnerowie,którzy się stamtąd wyprowadzili.Była bardzo wysmienita pora na małe conieco , więc Will kupił sobie swoje ulubione serowe chipsy chrupaczki i wafla Grześka. Na tym zakończył podróż w nieznane, polskie miejskie tereny oraz wiejskie pola. Natychmiast postanowił więc zajechać do baru pana Staśka, gdzie lubił się porządnie wykąpać, bo rzadko zdarzało mu się zobaczyc odrobine wody. Często widywał jednak płyn do naczyń - w snach lub na witrynie sklepowej, jednak nigdy nie miał okazji spróbować jego smaku. Poszedł do małego sklepiku by kupić bezuzyteczne pronto do ścierania zakurzonej,swojej głowy, ale okazało się, że CIF tańszy jest od Pronta. Nalał CIF na czubek swojej głowy i wyżarło mu włosy, ale jednak nie wyłysiał całkiem.Zostało mu w uszach trochę siwych włosów: długich i kręconych niczym słabe nitki.Cif niestety wyrządził jednak wiecej złego niż dobrego , albowiem porobił białe plamy i spleśniał niczym serek marual. Teraz założył swoje stare nieco już wytarte ale jare dżinsy z dziurami wielkości studni na podwórku co wzbudzało zachwyt pana Staśka pijaka, który zorganizował zamach na dom Mahona gdyż myślał że jednak uda się zdobyć identyczne dżinsy. Jednak Staś nie przewidział, że dom jest uzbrojony w kolesi z Al-Kaidy w różowych mundurach. Mundury były w bladoniebieskie paski oraz głowy Oscara Shalesa między owymi paskami były wymalowane sraczkowate emo buźki badyla która miała emo trampki z Conversa. Tymczasem głowa Shalesa zaczęła powoli się kręcić w stronę obranego przez siebie kierunku: głowy Staśka, przyjaciela od kieliszka z którym wypił Finlandię i dwa Komandosy po piątaku kupione w Lewiatanie na rogu ulicy Pierdzącej stał chłopiec w samych majtkach w Oscary Shalesy. Majtki były dziurawe, Co krępowało Shalesa i postanowił się wytaplac w błocie. Niestety ktoś zauwzył jego wielkie sadło i zaniepokoił się światowym problemem głodu. Shales był jednak uczulony na głód więc zjadł Danio z pysznymi wiórkami, które zdobył na targu u wielkiego i brzydkiego Ruska z Rosji, czyli Lewa Andropova. Nie miał on, niestety, jeszcze innych smakowych danonków, ale znalazł starego Actimelka o smaku serka z Tesco, toteż był on najlepszej jakości smakowej gdyż w Tesco są same Oscary Shalesy. Później wybrał się do wspaniałego przybytku łysego Shalesa, choć był pijany czystym fioletowym denaturatem. Poszedł tam, jednak nie zaznawszy odrobiny fioletowego napoju nie mógł wspiąć się po drabinie i zaliczył glebę. Próbował jeszcze raz, ale przewrócił go Shales i psy, które nie jadły niczego prócz ogórków i na szczęście były już dość stare. Zdenerwowany Shales postanowił zamknąć się w słoiku po zgniłym, skondensowanym mleku.
Lincoln Burrows
Posty: 443
Rejestracja: 2007-10-01, 16:50
Pewnego wiosennego poranka Will postanowił kupić różowe gacie w Otiski, co sobie zamówił w Lumpexie, w którym pracujeMurtagh jako służąca Eragona. Karolina poszła zWillem do śmietnika by nakarmić głodne koty i coś zjeść z Żanetą iJonathanem,którzy jednakzjedli wrestauracji. Fichtnerowie postanowili nic nie mówic tylko zabrać ich doDomu, by pokazać śmietnikową twierdzę, w której mieszkałBradzio i Fichtnerowie,którzy się stamtąd wyprowadzili.Była bardzo wysmienita pora na małe conieco , więc Will kupił sobie swoje ulubione serowe chipsy chrupaczki i wafla Grześka. Na tym zakończył podróż w nieznane, polskie miejskie tereny oraz wiejskie pola. Natychmiast postanowił więc zajechać do baru pana Staśka, gdzie lubił się porządnie wykąpać, bo rzadko zdarzało mu się zobaczyc odrobine wody. Często widywał jednak płyn do naczyń - w snach lub na witrynie sklepowej, jednak nigdy nie miał okazji spróbować jego smaku. Poszedł do małego sklepiku by kupić bezuzyteczne pronto do ścierania zakurzonej,swojej głowy, ale okazało się, że CIF tańszy jest od Pronta. Nalał CIF na czubek swojej głowy i wyżarło mu włosy, ale jednak nie wyłysiał całkiem.Zostało mu w uszach trochę siwych włosów: długich i kręconych niczym słabe nitki.Cif niestety wyrządził jednak wiecej złego niż dobrego , albowiem porobił białe plamy i spleśniał niczym serek marual. Teraz założył swoje stare nieco już wytarte ale jare dżinsy z dziurami wielkości studni na podwórku co wzbudzało zachwyt pana Staśka pijaka, który zorganizował zamach na dom Mahona gdyż myślał że jednak uda się zdobyć identyczne dżinsy. Jednak Staś nie przewidział, że dom jest uzbrojony w kolesi z Al-Kaidy w różowych mundurach. Mundury były w bladoniebieskie paski oraz głowy Oscara Shalesa między owymi paskami były wymalowane sraczkowate emo buźki badyla która miała emo trampki z Conversa. Tymczasem głowa Shalesa zaczęła powoli się kręcić w stronę obranego przez siebie kierunku: głowy Staśka, przyjaciela od kieliszka z którym wypił Finlandię i dwa Komandosy po piątaku kupione w Lewiatanie na rogu ulicy Pierdzącej stał chłopiec w samych majtkach w Oscary Shalesy. Majtki były dziurawe, Co krępowało Shalesa i postanowił się wytaplac w błocie. Niestety ktoś zauwzył jego wielkie sadło i zaniepokoił się światowym problemem głodu. Shales był jednak uczulony na głód więc zjadł Danio z pysznymi wiórkami, które zdobył na targu u wielkiego i brzydkiego Ruska z Rosji, czyli Lewa Andropova. Nie miał on, niestety, jeszcze innych smakowych danonków, ale znalazł starego Actimelka o smaku serka z Tesco, toteż był on najlepszej jakości smakowej gdyż w Tesco są same Oscary Shalesy. Później wybrał się do wspaniałego przybytku łysego Shalesa, choć był pijany czystym fioletowym denaturatem. Poszedł tam, jednak nie zaznawszy odrobiny fioletowego napoju nie mógł wspiąć się po drabinie i zaliczył glebę. Próbował jeszcze raz, ale przewrócił go Shales i psy, które nie jadły niczego prócz ogórków i na szczęście były już dość stare. Zdenerwowany Shales postanowił zamknąć się w słoiku po zgniłym, skondensowanym mleku. Jednak postanowił wyjść
Michael Scofield
Pewnego wiosennego poranka Will postanowił kupić różowe gacie w Otiski, co sobie zamówił w Lumpexie, w którym pracujeMurtagh jako służąca Eragona. Karolina poszła zWillem do śmietnika by nakarmić głodne koty i coś zjeść z Żanetą iJonathanem,którzy jednakzjedli wrestauracji. Fichtnerowie postanowili nic nie mówic tylko zabrać ich doDomu, by pokazać śmietnikową twierdzę, w której mieszkałBradzio i Fichtnerowie,którzy się stamtąd wyprowadzili.Była bardzo wysmienita pora na małe conieco , więc Will kupił sobie swoje ulubione serowe chipsy chrupaczki i wafla Grześka. Na tym zakończył podróż w nieznane, polskie miejskie tereny oraz wiejskie pola. Natychmiast postanowił więc zajechać do baru pana Staśka, gdzie lubił się porządnie wykąpać, bo rzadko zdarzało mu się zobaczyc odrobine wody. Często widywał jednak płyn do naczyń - w snach lub na witrynie sklepowej, jednak nigdy nie miał okazji spróbować jego smaku. Poszedł do małego sklepiku by kupić bezuzyteczne pronto do ścierania zakurzonej,swojej głowy, ale okazało się, że CIF tańszy jest od Pronta. Nalał CIF na czubek swojej głowy i wyżarło mu włosy, ale jednak nie wyłysiał całkiem.Zostało mu w uszach trochę siwych włosów: długich i kręconych niczym słabe nitki.Cif niestety wyrządził jednak wiecej złego niż dobrego , albowiem porobił białe plamy i spleśniał niczym serek marual. Teraz założył swoje stare nieco już wytarte ale jare dżinsy z dziurami wielkości studni na podwórku co wzbudzało zachwyt pana Staśka pijaka, który zorganizował zamach na dom Mahona gdyż myślał że jednak uda się zdobyć identyczne dżinsy. Jednak Staś nie przewidział, że dom jest uzbrojony w kolesi z Al-Kaidy w różowych mundurach. Mundury były w bladoniebieskie paski oraz głowy Oscara Shalesa między owymi paskami były wymalowane sraczkowate emo buźki badyla która miała emo trampki z Conversa. Tymczasem głowa Shalesa zaczęła powoli się kręcić w stronę obranego przez siebie kierunku: głowy Staśka, przyjaciela od kieliszka z którym wypił Finlandię i dwa Komandosy po piątaku kupione w Lewiatanie na rogu ulicy Pierdzącej stał chłopiec w samych majtkach w Oscary Shalesy. Majtki były dziurawe, Co krępowało Shalesa i postanowił się wytaplac w błocie. Niestety ktoś zauwzył jego wielkie sadło i zaniepokoił się światowym problemem głodu. Shales był jednak uczulony na głód więc zjadł Danio z pysznymi wiórkami, które zdobył na targu u wielkiego i brzydkiego Ruska z Rosji, czyli Lewa Andropova. Nie miał on, niestety, jeszcze innych smakowych danonków, ale znalazł starego Actimelka o smaku serka z Tesco, toteż był on najlepszej jakości smakowej gdyż w Tesco są same Oscary Shalesy. Później wybrał się do wspaniałego przybytku łysego Shalesa, choć był pijany czystym fioletowym denaturatem. Poszedł tam, jednak nie zaznawszy odrobiny fioletowego napoju nie mógł wspiąć się po drabinie i zaliczył glebę. Próbował jeszcze raz, ale przewrócił go Shales i psy, które nie jadły niczego prócz ogórków i na szczęście były już dość stare. Zdenerwowany Shales postanowił zamknąć się w słoiku po zgniłym, skondensowanym mleku. Jednak postanowił wyjść na wolność i
Lincoln Burrows
Posty: 443
Rejestracja: 2007-10-01, 16:50
Pewnego wiosennego poranka Will postanowił kupić różowe gacie w Otiski, co sobie zamówił w Lumpexie, w którym pracujeMurtagh jako służąca Eragona. Karolina poszła zWillem do śmietnika by nakarmić głodne koty i coś zjeść z Żanetą iJonathanem,którzy jednakzjedli wrestauracji. Fichtnerowie postanowili nic nie mówic tylko zabrać ich doDomu, by pokazać śmietnikową twierdzę, w której mieszkałBradzio i Fichtnerowie,którzy się stamtąd wyprowadzili.Była bardzo wysmienita pora na małe conieco , więc Will kupił sobie swoje ulubione serowe chipsy chrupaczki i wafla Grześka. Na tym zakończył podróż w nieznane, polskie miejskie tereny oraz wiejskie pola. Natychmiast postanowił więc zajechać do baru pana Staśka, gdzie lubił się porządnie wykąpać, bo rzadko zdarzało mu się zobaczyc odrobine wody. Często widywał jednak płyn do naczyń - w snach lub na witrynie sklepowej, jednak nigdy nie miał okazji spróbować jego smaku. Poszedł do małego sklepiku by kupić bezuzyteczne pronto do ścierania zakurzonej,swojej głowy, ale okazało się, że CIF tańszy jest od Pronta. Nalał CIF na czubek swojej głowy i wyżarło mu włosy, ale jednak nie wyłysiał całkiem.Zostało mu w uszach trochę siwych włosów: długich i kręconych niczym słabe nitki.Cif niestety wyrządził jednak wiecej złego niż dobrego , albowiem porobił białe plamy i spleśniał niczym serek marual. Teraz założył swoje stare nieco już wytarte ale jare dżinsy z dziurami wielkości studni na podwórku co wzbudzało zachwyt pana Staśka pijaka, który zorganizował zamach na dom Mahona gdyż myślał że jednak uda się zdobyć identyczne dżinsy. Jednak Staś nie przewidział, że dom jest uzbrojony w kolesi z Al-Kaidy w różowych mundurach. Mundury były w bladoniebieskie paski oraz głowy Oscara Shalesa między owymi paskami były wymalowane sraczkowate emo buźki badyla która miała emo trampki z Conversa. Tymczasem głowa Shalesa zaczęła powoli się kręcić w stronę obranego przez siebie kierunku: głowy Staśka, przyjaciela od kieliszka z którym wypił Finlandię i dwa Komandosy po piątaku kupione w Lewiatanie na rogu ulicy Pierdzącej stał chłopiec w samych majtkach w Oscary Shalesy. Majtki były dziurawe, Co krępowało Shalesa i postanowił się wytaplac w błocie. Niestety ktoś zauwzył jego wielkie sadło i zaniepokoił się światowym problemem głodu. Shales był jednak uczulony na głód więc zjadł Danio z pysznymi wiórkami, które zdobył na targu u wielkiego i brzydkiego Ruska z Rosji, czyli Lewa Andropova. Nie miał on, niestety, jeszcze innych smakowych danonków, ale znalazł starego Actimelka o smaku serka z Tesco, toteż był on najlepszej jakości smakowej gdyż w Tesco są same Oscary Shalesy. Później wybrał się do wspaniałego przybytku łysego Shalesa, choć był pijany czystym fioletowym denaturatem. Poszedł tam, jednak nie zaznawszy odrobiny fioletowego napoju nie mógł wspiąć się po drabinie i zaliczył glebę. Próbował jeszcze raz, ale przewrócił go Shales i psy, które nie jadły niczego prócz ogórków i na szczęście były już dość stare. Zdenerwowany Shales postanowił zamknąć się w słoiku po zgniłym, skondensowanym mleku. Jednak postanowił wyjść na wolność i zbić Staśka za
Michael Scofield
Pewnego wiosennego poranka Will postanowił kupić różowe gacie w Otiski, co sobie zamówił w Lumpexie, w którym pracujeMurtagh jako służąca Eragona. Karolina poszła zWillem do śmietnika by nakarmić głodne koty i coś zjeść z Żanetą iJonathanem,którzy jednakzjedli wrestauracji. Fichtnerowie postanowili nic nie mówic tylko zabrać ich doDomu, by pokazać śmietnikową twierdzę, w której mieszkałBradzio i Fichtnerowie,którzy się stamtąd wyprowadzili.Była bardzo wysmienita pora na małe conieco , więc Will kupił sobie swoje ulubione serowe chipsy chrupaczki i wafla Grześka. Na tym zakończył podróż w nieznane, polskie miejskie tereny oraz wiejskie pola. Natychmiast postanowił więc zajechać do baru pana Staśka, gdzie lubił się porządnie wykąpać, bo rzadko zdarzało mu się zobaczyc odrobine wody. Często widywał jednak płyn do naczyń - w snach lub na witrynie sklepowej, jednak nigdy nie miał okazji spróbować jego smaku. Poszedł do małego sklepiku by kupić bezuzyteczne pronto do ścierania zakurzonej,swojej głowy, ale okazało się, że CIF tańszy jest od Pronta. Nalał CIF na czubek swojej głowy i wyżarło mu włosy, ale jednak nie wyłysiał całkiem.Zostało mu w uszach trochę siwych włosów: długich i kręconych niczym słabe nitki.Cif niestety wyrządził jednak wiecej złego niż dobrego , albowiem porobił białe plamy i spleśniał niczym serek marual. Teraz założył swoje stare nieco już wytarte ale jare dżinsy z dziurami wielkości studni na podwórku co wzbudzało zachwyt pana Staśka pijaka, który zorganizował zamach na dom Mahona gdyż myślał że jednak uda się zdobyć identyczne dżinsy. Jednak Staś nie przewidział, że dom jest uzbrojony w kolesi z Al-Kaidy w różowych mundurach. Mundury były w bladoniebieskie paski oraz głowy Oscara Shalesa między owymi paskami były wymalowane sraczkowate emo buźki badyla która miała emo trampki z Conversa. Tymczasem głowa Shalesa zaczęła powoli się kręcić w stronę obranego przez siebie kierunku: głowy Staśka, przyjaciela od kieliszka z którym wypił Finlandię i dwa Komandosy po piątaku kupione w Lewiatanie na rogu ulicy Pierdzącej stał chłopiec w samych majtkach w Oscary Shalesy. Majtki były dziurawe, Co krępowało Shalesa i postanowił się wytaplac w błocie. Niestety ktoś zauwzył jego wielkie sadło i zaniepokoił się światowym problemem głodu. Shales był jednak uczulony na głód więc zjadł Danio z pysznymi wiórkami, które zdobył na targu u wielkiego i brzydkiego Ruska z Rosji, czyli Lewa Andropova. Nie miał on, niestety, jeszcze innych smakowych danonków, ale znalazł starego Actimelka o smaku serka z Tesco, toteż był on najlepszej jakości smakowej gdyż w Tesco są same Oscary Shalesy. Później wybrał się do wspaniałego przybytku łysego Shalesa, choć był pijany czystym fioletowym denaturatem. Poszedł tam, jednak nie zaznawszy odrobiny fioletowego napoju nie mógł wspiąć się po drabinie i zaliczył glebę. Próbował jeszcze raz, ale przewrócił go Shales i psy, które nie jadły niczego prócz ogórków i na szczęście były już dość stare. Zdenerwowany Shales postanowił zamknąć się w słoiku po zgniłym, skondensowanym mleku. Jednak postanowił wyjść na wolność i zbić Staśka za pice soku pomarańczowego
Michael Scofield
Posty: 2154
Rejestracja: 2008-01-27, 18:19
Pewnego wiosennego poranka Will postanowił kupić różowe gacie w Otiski, co sobie zamówił w Lumpexie, w którym pracujeMurtagh jako służąca Eragona. Karolina poszła zWillem do śmietnika by nakarmić głodne koty i coś zjeść z Żanetą iJonathanem,którzy jednakzjedli wrestauracji. Fichtnerowie postanowili nic nie mówic tylko zabrać ich doDomu, by pokazać śmietnikową twierdzę, w której mieszkałBradzio i Fichtnerowie,którzy się stamtąd wyprowadzili.Była bardzo wysmienita pora na małe conieco , więc Will kupił sobie swoje ulubione serowe chipsy chrupaczki i wafla Grześka. Na tym zakończył podróż w nieznane, polskie miejskie tereny oraz wiejskie pola. Natychmiast postanowił więc zajechać do baru pana Staśka, gdzie lubił się porządnie wykąpać, bo rzadko zdarzało mu się zobaczyc odrobine wody. Często widywał jednak płyn do naczyń - w snach lub na witrynie sklepowej, jednak nigdy nie miał okazji spróbować jego smaku. Poszedł do małego sklepiku by kupić bezuzyteczne pronto do ścierania zakurzonej,swojej głowy, ale okazało się, że CIF tańszy jest od Pronta. Nalał CIF na czubek swojej głowy i wyżarło mu włosy, ale jednak nie wyłysiał całkiem.Zostało mu w uszach trochę siwych włosów: długich i kręconych niczym słabe nitki.Cif niestety wyrządził jednak wiecej złego niż dobrego , albowiem porobił białe plamy i spleśniał niczym serek marual. Teraz założył swoje stare nieco już wytarte ale jare dżinsy z dziurami wielkości studni na podwórku co wzbudzało zachwyt pana Staśka pijaka, który zorganizował zamach na dom Mahona gdyż myślał że jednak uda się zdobyć identyczne dżinsy. Jednak Staś nie przewidział, że dom jest uzbrojony w kolesi z Al-Kaidy w różowych mundurach. Mundury były w bladoniebieskie paski oraz głowy Oscara Shalesa między owymi paskami były wymalowane sraczkowate emo buźki badyla która miała emo trampki z Conversa. Tymczasem głowa Shalesa zaczęła powoli się kręcić w stronę obranego przez siebie kierunku: głowy Staśka, przyjaciela od kieliszka z którym wypił Finlandię i dwa Komandosy po piątaku kupione w Lewiatanie na rogu ulicy Pierdzącej stał chłopiec w samych majtkach w Oscary Shalesy. Majtki były dziurawe, Co krępowało Shalesa i postanowił się wytaplac w błocie. Niestety ktoś zauwzył jego wielkie sadło i zaniepokoił się światowym problemem głodu. Shales był jednak uczulony na głód więc zjadł Danio z pysznymi wiórkami, które zdobył na targu u wielkiego i brzydkiego Ruska z Rosji, czyli Lewa Andropova. Nie miał on, niestety, jeszcze innych smakowych danonków, ale znalazł starego Actimelka o smaku serka z Tesco, toteż był on najlepszej jakości smakowej gdyż w Tesco są same Oscary Shalesy. Później wybrał się do wspaniałego przybytku łysego Shalesa, choć był pijany czystym fioletowym denaturatem. Poszedł tam, jednak nie zaznawszy odrobiny fioletowego napoju nie mógł wspiąć się po drabinie i zaliczył glebę. Próbował jeszcze raz, ale przewrócił go Shales i psy, które nie jadły niczego prócz ogórków i na szczęście były już dość stare. Zdenerwowany Shales postanowił zamknąć się w słoiku po zgniłym, skondensowanym mleku. Jednak postanowił wyjść na wolność i zbić Staśka za pice soku pomarańczowego, który i tak
Lincoln Burrows
Posty: 443
Rejestracja: 2007-10-01, 16:50
Pewnego wiosennego poranka Will postanowił kupić różowe gacie w Otiski, co sobie zamówił w Lumpexie, w którym pracujeMurtagh jako służąca Eragona. Karolina poszła zWillem do śmietnika by nakarmić głodne koty i coś zjeść z Żanetą iJonathanem,którzy jednakzjedli wrestauracji. Fichtnerowie postanowili nic nie mówic tylko zabrać ich doDomu, by pokazać śmietnikową twierdzę, w której mieszkałBradzio i Fichtnerowie,którzy się stamtąd wyprowadzili.Była bardzo wysmienita pora na małe conieco , więc Will kupił sobie swoje ulubione serowe chipsy chrupaczki i wafla Grześka. Na tym zakończył podróż w nieznane, polskie miejskie tereny oraz wiejskie pola. Natychmiast postanowił więc zajechać do baru pana Staśka, gdzie lubił się porządnie wykąpać, bo rzadko zdarzało mu się zobaczyc odrobine wody. Często widywał jednak płyn do naczyń - w snach lub na witrynie sklepowej, jednak nigdy nie miał okazji spróbować jego smaku. Poszedł do małego sklepiku by kupić bezuzyteczne pronto do ścierania zakurzonej,swojej głowy, ale okazało się, że CIF tańszy jest od Pronta. Nalał CIF na czubek swojej głowy i wyżarło mu włosy, ale jednak nie wyłysiał całkiem.Zostało mu w uszach trochę siwych włosów: długich i kręconych niczym słabe nitki.Cif niestety wyrządził jednak wiecej złego niż dobrego , albowiem porobił białe plamy i spleśniał niczym serek marual. Teraz założył swoje stare nieco już wytarte ale jare dżinsy z dziurami wielkości studni na podwórku co wzbudzało zachwyt pana Staśka pijaka, który zorganizował zamach na dom Mahona gdyż myślał że jednak uda się zdobyć identyczne dżinsy. Jednak Staś nie przewidział, że dom jest uzbrojony w kolesi z Al-Kaidy w różowych mundurach. Mundury były w bladoniebieskie paski oraz głowy Oscara Shalesa między owymi paskami były wymalowane sraczkowate emo buźki badyla która miała emo trampki z Conversa. Tymczasem głowa Shalesa zaczęła powoli się kręcić w stronę obranego przez siebie kierunku: głowy Staśka, przyjaciela od kieliszka z którym wypił Finlandię i dwa Komandosy po piątaku kupione w Lewiatanie na rogu ulicy Pierdzącej stał chłopiec w samych majtkach w Oscary Shalesy. Majtki były dziurawe, Co krępowało Shalesa i postanowił się wytaplac w błocie. Niestety ktoś zauwzył jego wielkie sadło i zaniepokoił się światowym problemem głodu. Shales był jednak uczulony na głód więc zjadł Danio z pysznymi wiórkami, które zdobył na targu u wielkiego i brzydkiego Ruska z Rosji, czyli Lewa Andropova. Nie miał on, niestety, jeszcze innych smakowych danonków, ale znalazł starego Actimelka o smaku serka z Tesco, toteż był on najlepszej jakości smakowej gdyż w Tesco są same Oscary Shalesy. Później wybrał się do wspaniałego przybytku łysego Shalesa, choć był pijany czystym fioletowym denaturatem. Poszedł tam, jednak nie zaznawszy odrobiny fioletowego napoju nie mógł wspiąć się po drabinie i zaliczył glebę. Próbował jeszcze raz, ale przewrócił go Shales i psy, które nie jadły niczego prócz ogórków i na szczęście były już dość stare. Zdenerwowany Shales postanowił zamknąć się w słoiku po zgniłym, skondensowanym mleku. Jednak postanowił wyjść na wolność i zbić Staśka za pice soku pomarańczowego, który i tak był po terminie.
Michael Scofield
e no, ja myślę, że to jest świetne zakończenie
może ktoś ma ochotę zacząć nową historię?^^
Świeżak
Posty: 3
Rejestracja: 2007-10-01, 13:45
Był sobie pan...
Michael Scofield
Był sobie pan Władzio z wąsem
Michael Scofield
Był sobie pan Władzio z wąsem wielgachnym brzuchem piwnym
Lincoln Burrows
Posty: 443
Rejestracja: 2007-10-01, 16:50
Był sobie pan Władzio z wąsem wielgachnym brzuchem piwnym po zupie chmielowej
Michael Scofield
Był sobie pan Władzio z wąsem wielgachnym brzuchem piwnym po zupie chmielowej zrobionej przez władkę
Michael Scofield
Posty: 2154
Rejestracja: 2008-01-27, 18:19
Był sobie pan Władzio z wąsem wielgachnym brzuchem piwnym po zupie chmielowej zrobionej przez władkę która miała duzy
Michael Scofield
Był sobie pan Władzio z wąsem wielgachnym brzuchem piwnym po zupie chmielowej zrobionej przez władkę która miała duzy kupiony w sklepie
Michael Scofield
Był sobie pan Władzio z wąsem, wielgachnym brzuchem piwnym po zupie chmielowej zrobionej przez Władkę, która miała duzy, kupiony w sklepie sztuczny mózg. Pewnego
Michael Scofield
Był sobie pan Władzio z wąsem, wielgachnym brzuchem piwnym po zupie chmielowej zrobionej przez Władkę, która miała duzy, kupiony w sklepie sztuczny mózg. Pewnego poranka odwiedziła Siwą
Michael Scofield
Posty: 2154
Rejestracja: 2008-01-27, 18:19
Był sobie pan Władzio z wąsem, wielgachnym brzuchem piwnym po zupie chmielowej zrobionej przez Władkę, która miała duzy, kupiony w sklepie sztuczny mózg. Pewnego poranka odwiedziła Siwą,która się nie
Michael Scofield
Był sobie pan Władzio z wąsem, wielgachnym brzuchem piwnym po zupie chmielowej zrobionej przez Władkę, która miała duzy, kupiony w sklepie sztuczny mózg. Pewnego poranka odwiedziła Siwą,która się nie wysypiała z powodu
Michael Scofield
Był sobie pan Władzio z wąsem, wielgachnym brzuchem piwnym po zupie chmielowej zrobionej przez Władkę, która miała duzy, kupiony w sklepie sztuczny mózg. Pewnego poranka odwiedziła Siwą,która się nie wysypiała z powodu braku powiek i
Michael Scofield
Był sobie pan Władzio z wąsem, wielgachnym brzuchem piwnym po zupie chmielowej zrobionej przez Władkę, która miała duzy, kupiony w sklepie sztuczny mózg. Pewnego poranka odwiedziła Siwą,która się nie wysypiała z powodu braku powiek i pięknych długich rzęs
Michael Scofield
Był sobie pan Władzio z wąsem, wielgachnym brzuchem piwnym po zupie chmielowej zrobionej przez Władkę, która miała duży, kupiony w sklepie sztuczny mózg. Pewnego poranka odwiedziła Siwą, która się nie wysypiała z powodu braku powiek i pięknych długich rzęs. Siwa siwsza niż