Michael Scofield
oczywiście że tak .... tylko u mnie czy u ciebie

Michael Scofield
ja wam moge popcorn zrobic, mam specjalną maszynkę

Michael Scofield
Posty: 1452
Rejestracja: 2007-09-25, 21:11
oo 
no to patus mamy kompromis, idziemy do niuni ktora nam zrobi popcorn
tanirka wrzucaj nastepna czesc bo sie doczekac nie moge
no to patus mamy kompromis, idziemy do niuni ktora nam zrobi popcorn
tanirka wrzucaj nastepna czesc bo sie doczekac nie moge
Michael Scofield
ok ... no to komu w droge tmu czas... a ile km jest do Krainy marzeń...??? 
Michael Scofield
Posty: 1452
Rejestracja: 2007-09-25, 21:11
drogi sie nie liczy w kilometrach tylko w megabajtach 
Michael Scofield
W nocy obudziły mnie krzyki. Wszedzie panowala ciemność. Cela była otwarta. Podeszłam do krat i wyjrzałam na zewnatrz. Nie mogłam uwierzyc w to co widziałam. Wszystkie cele były pootwierane, więźniowie porozbiegali się po wiezieniu…Pobiegłam zobaczyc co z Michaelem. Jego cela była zdemolowana, cale we krwi…Nagle ktos chwycil mnie za ramie.
- nie powinnas tu być sama, nie widzisz co się dzieje? – powiedział wysoki mezczyzna
- to chyba moja sprawa co? Kim jestes?
- wszyscy mowia do mnie Abruzzi. Ty nie będziesz wyjątkiem. Poczekaj na mnie na tych metalowych schodach. Zaraz po ciebie przyjde.
- chyba nie powinnam ci tu ufac.
- twoja mama zostawila ci na pamiątkę medalik, prawda? – uśmiechnął się
- ok., poczekam – odwzajemnilam mu uśmiech.
Usiadlam na tych cholernych schodach i czekałam. Oparlam się o porecz i poczulam cos wilgotnego. Na mojej bialej koszulce było pelno krwi! Zbieglam na dol ale nie byłabym soba gdym sie nie wywaliła. Leżałam w kaluzy krwi, odwróciłam glowe i zobaczyłam martwego strażnika z poderznietym gardlem. Bylam w takim szoku ze nie mogłam krzyczec. Podniosłam się i pobieglam w glab ciemnego korytarza.
Przebiegłam kilka metrow i oparlam się o zimna sciane
- michael gdzie ty jestes? – myślałam goraczkowo
Z rozmyslen wyrwal mnie glos
- a jednak znowu się spotykamy. A nie wierzyłaś.
w ciemnościach nie potrafiłam rozpoznac jego twarzy…
niewiele myśląc zerwalam się do ucieczki. Za soba słyszałam diabelski smiech.
Wpadlam w zakret i wbieglam po schodach. Otworzyłam wielkie metalowe drzwi i weszłam do srodka. Zapalilo się światło, chyba były tam jakies czujniki ruchu. Nie rozglądałam się za bardzo, usiadlam pod sciana i zamknęłam oczy. Rece trzęsły mi się jak oszalale, nie potrafiłam się uspokoic. W pomieszczeniu było strasznie chlodno ale nie zwracałam na to zbytnio uwagi. Było mi przyjemnie, cicho, nikogo w pobliżu…
Po paru minutach podniosłam glowe…było tu kilka wózków na pranie i stol operacyjny…
Zdziwilo mnie to bardzo…zaczelam się rozglądać do okola…w scianie były wielkie metalowe szafki. Otworzyłam najblizsza mnie i moim oczom ukazal się blady jak sciana nieboszczyk. Bylam w prosektorium...
Zaczelam krzyczec gdy nagle ktos otworzyl drzwi.
- co ty tu robisz?! – krzyknął naczelnik
- michael…gdzie on jest?
- caly blok jest odizolowany, nie mogę ci teraz powiedziec gdzie on jest. Chodz tutaj, jestes cala roztrzesiona.
- ja musze tam isc…oni mu cos zrobili
- wysłałem zawiadomienie na policje. Przyjada i pomoga nam przywrócić porządek. Pojdziemy do gabinetu lekarskiego po cos na uspokoje…- nie dokończył…nagle zalal się krwia i upadl nieprzytomny. Zza jego plecow zobaczyłam Alex’a…
- po raz pierwszy i ostatni mowie ci żebyś nigdy nie myślała ze każdy w tym miejscu będzie cie chronil – zaśmiał się głupio
- ja sama potrafie sie ochronic – syknęłam
Wzielam lezacy obok na stole skalpel i wbilam mu w ramie…
Rozlegl się przeraźliwy krzyk i nastała jedyna chwila w której mogłam uciec.
Zbyt dlugo się nie zastanawiałam…zbieglam po schodach i wpadłam na blok…
Cala bylam we krwi…
Na schodach zobaczyłam T-Baga…niewiele myśląc pobieglam do niego i wtuliłam się tak mocno jak tylko mogłam…
- nie zostawiaj mnie proszę…bądź ze mna – powiedziałam przez łzy
- nigdy cie nie zostawie bo… - delikatnie podniosl moja glowe
- bo chyba cie kocham wiesz...
Wtuliłam się w niego bardzo mocno…
A wokół nas nie było już tak pięknie…
- nie powinnas tu być sama, nie widzisz co się dzieje? – powiedział wysoki mezczyzna
- to chyba moja sprawa co? Kim jestes?
- wszyscy mowia do mnie Abruzzi. Ty nie będziesz wyjątkiem. Poczekaj na mnie na tych metalowych schodach. Zaraz po ciebie przyjde.
- chyba nie powinnam ci tu ufac.
- twoja mama zostawila ci na pamiątkę medalik, prawda? – uśmiechnął się
- ok., poczekam – odwzajemnilam mu uśmiech.
Usiadlam na tych cholernych schodach i czekałam. Oparlam się o porecz i poczulam cos wilgotnego. Na mojej bialej koszulce było pelno krwi! Zbieglam na dol ale nie byłabym soba gdym sie nie wywaliła. Leżałam w kaluzy krwi, odwróciłam glowe i zobaczyłam martwego strażnika z poderznietym gardlem. Bylam w takim szoku ze nie mogłam krzyczec. Podniosłam się i pobieglam w glab ciemnego korytarza.
Przebiegłam kilka metrow i oparlam się o zimna sciane
- michael gdzie ty jestes? – myślałam goraczkowo
Z rozmyslen wyrwal mnie glos
- a jednak znowu się spotykamy. A nie wierzyłaś.
w ciemnościach nie potrafiłam rozpoznac jego twarzy…
niewiele myśląc zerwalam się do ucieczki. Za soba słyszałam diabelski smiech.
Wpadlam w zakret i wbieglam po schodach. Otworzyłam wielkie metalowe drzwi i weszłam do srodka. Zapalilo się światło, chyba były tam jakies czujniki ruchu. Nie rozglądałam się za bardzo, usiadlam pod sciana i zamknęłam oczy. Rece trzęsły mi się jak oszalale, nie potrafiłam się uspokoic. W pomieszczeniu było strasznie chlodno ale nie zwracałam na to zbytnio uwagi. Było mi przyjemnie, cicho, nikogo w pobliżu…
Po paru minutach podniosłam glowe…było tu kilka wózków na pranie i stol operacyjny…
Zdziwilo mnie to bardzo…zaczelam się rozglądać do okola…w scianie były wielkie metalowe szafki. Otworzyłam najblizsza mnie i moim oczom ukazal się blady jak sciana nieboszczyk. Bylam w prosektorium...
Zaczelam krzyczec gdy nagle ktos otworzyl drzwi.
- co ty tu robisz?! – krzyknął naczelnik
- michael…gdzie on jest?
- caly blok jest odizolowany, nie mogę ci teraz powiedziec gdzie on jest. Chodz tutaj, jestes cala roztrzesiona.
- ja musze tam isc…oni mu cos zrobili
- wysłałem zawiadomienie na policje. Przyjada i pomoga nam przywrócić porządek. Pojdziemy do gabinetu lekarskiego po cos na uspokoje…- nie dokończył…nagle zalal się krwia i upadl nieprzytomny. Zza jego plecow zobaczyłam Alex’a…
- po raz pierwszy i ostatni mowie ci żebyś nigdy nie myślała ze każdy w tym miejscu będzie cie chronil – zaśmiał się głupio
- ja sama potrafie sie ochronic – syknęłam
Wzielam lezacy obok na stole skalpel i wbilam mu w ramie…
Rozlegl się przeraźliwy krzyk i nastała jedyna chwila w której mogłam uciec.
Zbyt dlugo się nie zastanawiałam…zbieglam po schodach i wpadłam na blok…
Cala bylam we krwi…
Na schodach zobaczyłam T-Baga…niewiele myśląc pobieglam do niego i wtuliłam się tak mocno jak tylko mogłam…
- nie zostawiaj mnie proszę…bądź ze mna – powiedziałam przez łzy
- nigdy cie nie zostawie bo… - delikatnie podniosl moja glowe
- bo chyba cie kocham wiesz...
Wtuliłam się w niego bardzo mocno…
A wokół nas nie było już tak pięknie…
Michael Scofield
Posty: 1452
Rejestracja: 2007-09-25, 21:11
oh.. prawie sie rozplakalem jak tbag poweidzial ze kocha ann 
ciekawe co na to madziula ?? xD
super, fajnie ze nawiazalas do tej wielkiej rozroby z pierwszego sezonu
patus i niunia popcorn byl swietny
ciekawe co na to madziula ?? xD
super, fajnie ze nawiazalas do tej wielkiej rozroby z pierwszego sezonu
patus i niunia popcorn byl swietny
Michael Scofield
świetne .. łochh i już po popcornie ... czekam na kolejne części ...
aa mam rozumiec że tym złym Alexem jest nasz Alex???
jakie to romantyczne ..a co z Whistlerem , zdradziss go dla T- baga.Tanira pisze:- nie zostawiaj mnie proszę…bądź ze mna – powiedziałam przez łzy
- nigdy cie nie zostawie bo… - delikatnie podniosl moja glowe
- bo chyba cie kocham wiesz...
Wtuliłam się w niego bardzo mocno…
A wokół nas nie było już tak pięknie…
aa mam rozumiec że tym złym Alexem jest nasz Alex???
Michael Scofield
nie to nie jest ten Alex xD
Whistler bedzie pozniej ^^ i to raczej z nim zdradze Tedzia xD
Whistler bedzie pozniej ^^ i to raczej z nim zdradze Tedzia xD
Michael Scofield
no bo juz miałam pewne obawy że zrobiłaś z niego takiego niedobrego chłopczykaTanira pisze:nie to nie jest ten Alex xD
o Ty niewierna xD , jak można zdradzić takiego słodkiego tedziaTanira pisze: i to raczej z nim zdradze Tedzia xD
Michael Scofield
juz niedługo zobaczycie kogo zrobiłam z alexa xD a tedzia zdradziłam z jeszcze słodszym Jamesem xD
Michael Scofield
Posty: 3654
Rejestracja: 2007-11-01, 12:12
no nie było mnie tu wczesniej i musiałam nadrobic zaległosci, ale musze przyznac ze bardzo przyjemne ;-)
fajne
fajne
Michael Scofield
kurrr...nie wybije ci tego z...swieta prawda...ale i tak nadal uwazam ze moja sygna jest brzydka i opowiadanie nudne xD
dajesz dajesz nie przestajesz.
a nie mówiłam, że się wszystkim spodoba?
Michael Scofield
jesteś tak przewidywalna jak moja mamaAutumnLeaf pisze: a nie mówiłam, że się wszystkim spodoba?
Michael Scofield
ale porówanie ^^haha
Michael Scofield
Autumn tylko nie mow ze ci sie to snilo 
Michael Scofield
nie dokuczajcie mi ;<
Michael Scofield
kochanie OO nikt ci nie dokucza OO
przepraszam kolezanka przezywa zalamanie nerwowe...
przepraszam kolezanka przezywa zalamanie nerwowe...
Michael Scofield
Wcale nie!!! Ja się nie załamuje ><
spadówa xD
spadówa xD
Michael Scofield
tylko mnie nie bij ogorkiem OO nie wiem gdzie go trzymalas OO
Michael Scofield
*przewraca oczami* nie rób mi wstydu na forum!!!xD
John Abruzzi
a więc donoszęmarq112 pisze:ciekawe co na to madziula ?? xD
miłość od pierwszego wejrzenia? (to podobno przejaw egoizmuTanira pisze:Na schodach zobaczyłam T-Baga…niewiele myśląc pobieglam do niego i wtuliłam się tak mocno jak tylko mogłam…
- nie zostawiaj mnie proszę…bądź ze mna – powiedziałam przez łzy
- nigdy cie nie zostawie bo… - delikatnie podniosl moja glowe
- bo chyba cie kocham wiesz...
Wtuliłam się w niego bardzo mocno…
A wokół nas nie było już tak pięknie…
Michael Scofield
a co z Michaelkiem, gdzie on sie podziewał w tym czasie ? xD
nigdy bym nie przypuszczałą, że teddy takie coś Ci wyzna ^^
ślicznee..
nigdy bym nie przypuszczałą, że teddy takie coś Ci wyzna ^^
ślicznee..
Michael Scofield
Jak Ann jest nijaka to ja nie jestem wstrętną, złośliwą babą. O.
Michael Scofield
oj przestań...AutumnLeaf pisze:Jak Ann jest nijaka to ja nie jestem wstrętną, złośliwą babą. O.