Strona 3 z 3

Re: Para Mahone/Scofield

: 2007-11-26, 21:08
autor: kuba107
B... pisze:
Ana xD pisze:Lepiej nie zatracajmy się na złą drogę XD.
no właśnie :-D ;-)

Zła droga to też droga :-D :mrgreen:

a tak pozatym czym było by życie bez odrobiny śmiechu ;-)

Re: Para Mahone/Scofield

: 2007-11-27, 15:07
autor: B...
kuba107 pisze:czym było by życie bez odrobiny śmiechu ;-)
wiem wiem ;-) ale niektóre rzeczy nie mieszczą się w granicach mojej bogatej wyobraźni i wolę nawet aby tak pozostało :-D :-)

Re: Para Mahone/Scofield

: 2008-11-14, 19:08
autor: agulec
Temat spadł prawie na sam dół, a ja uważam, że jest całkiem ciekawy :D
Co myślicie o parze Mahone/Scofield? Parze w granicach rozsądku i wzajemnej współpracy ;)
Ale wracając do drugiego sezonu - już od samego początku wyczuwało się pomiędzy nimi jakieś spięcia^^ Michael się go bał, czuł jakby Mahone czytał jego myśli, Alex rozpracowywał jego zaszyfrowane plany jakby miał instrukcję obsługi i szedł za nim jak po nitce, jednak zawsze był dwa kroki z tyłu i to przerażało Scofielda najbardziej.
Jest wiele momentów, w których się spotykają, takich jak ten w windzie przy przechwytywaniu LJ, gdzie ich wzrok spotyka się chyba po raz pierwszy, czy słynna scena z nożem w Sonie^^
Ich wzajemny stosunek do siebie jest inny, niż do reszty bohaterów, wystarczy posłuchać jak zwracają się do siebie nawzajem, teraz, gdy ze sobą współpracują. Nie twierdzę, że się kochają, broń Boże - nie! chociaż różnych rzeczy już się naczytałam - ale musicie przyznać, że istnieje pomiędzy nimi coś takiego.. Wzajemny szacunek dla siebie i co do swoich zdolności..? Nie wiem, jakaś niewidoczna więź ze względu na inteligencję obydwu?
Czy ktoś potrafi to nazwać? :D

Na zainspirowanie się zapraszam do obejrzenia filmiku, II sezon :D
http://www.youtube.com/watch?v=dCVo9qs33G0

Re: Para Mahone/Scofield

: 2008-11-14, 22:04
autor: kuba107
agulec, a widzisz może tak jak ja podobieństwo tych bohaterów ze względu na to jak walczą o rodzinę? Myśle że gdyby okazało się że Susan B. zabiła Sarę to Majkel zrobił by jej coś podobnego co zrobił Mahone Wattowi.

Re: Para Mahone/Scofield

: 2008-11-15, 14:03
autor: agulec
Widzę widzę, pod tym względem też są do siebie podobni, racja, ale chodzi mi o coś innego. Bardziej o relację między nimi samymi, które coraz bardziej mi się podobają^^

Jeszcze takie dwie fotki porównawcze :576:

Obrazek
Obrazek
źródło; popcorner

Re: Para Mahone/Scofield

: 2008-11-15, 15:42
autor: Ania1991_ck
Para Michael i Sara. Czasem myśle że oni wogóle nie istnieją jako para. Spotkali się pocieszyli i fajnie. A teraz zupełna obojętność. Nie mówie że mają jakies sceny dla dorosłych dawac ale bez przesady z tym celibatem.

Temat jest o czym innym ;)
agulec.

Re: Para Mahone/Scofield

: 2008-11-16, 00:14
autor: B...
od 2 dni, od kiedy wygrzebałas ten temat, wchodze tu i próbuje sklecic jakies sensowne zdania, bo czuje naprawde wielka potzrebe wypowiedzenia sie w kwestii tej intrygujacej 'pary" i relacji miedzy nimi, ale kurcze jakos nie moge tego ujac w słowa...^^

Re: Para Mahone/Scofield

: 2008-11-16, 11:34
autor: Mahonia
Dokładnie B... mam ten sam problem :roll:
Ja osobiście lubię bardzo ten duet, żeby nie było, że parę :-D Obydwaj piekielnie inteligentni, się dopełniają nawzajem. Widać, że obaj się szanują.
Nie wiem co jeszcze^^ ;-)

Re: Para Mahone/Scofield

: 2008-11-16, 16:21
autor: damian1
Mahonia pisze:Dokładnie B... mam ten sam problem :roll:
Ja osobiście lubię bardzo ten duet, żeby nie było, że parę :-D Obydwaj piekielnie inteligentni, się dopełniają nawzajem. Widać, że obaj się szanują.
Nie wiem co jeszcze^^ ;-)
Ale Michael nie potrafi zabijać :-D :-D :-D

Re: Para Mahone/Scofield

: 2008-11-18, 22:39
autor: agulec
Powoli chyba dochodzę do tego, co jest takiego fajnego w tym duecie, w tej współpracy.
Oni właściwie uczyli się siebie nawzajem od początku. Mahone zgłębiał Scofielda, uczył się jego rozumowania i w ten sposób nauczył się szacunku do przestępcy, którego ścigał. Michael natomiast traktuje go na równi ze sobą i respektuje, bo nauczył się, że facet który chciał go dopaść ma łeb na karku, w końcu odczytał jego plany.
Przez długi cały czas obydwoje byli swoimi wzajemnymi i największymi zmartwieniami. Mahone ślęczał godzinami nad rozszyfrowaniem zamiarów Michaela, myślał o nim cały czas, facet go intrygował. Nie chciał słyszeć o innych zbiegach, chciał Scofielda.
Scofield również myślał o agencie, bał się go, bał się faceta, który widział w jego planach za dużo. Bał się, ale w pewnym sensie podziwiał.

Teraz przyszło im współpracować i rozumieją się właściwie bez słów, znają siebie, swoje zachowania, umiejętności, swoje sposoby, ale obydwoje przeszli długą drogę za nim do tego doszło. Szanują się, bo znają swoje możliwości.
I chyba to jest takie pociągające w tym duecie, to, że znamy całą tą historię, ich historię, od początku.
Michael wie, że jak zostawi wiadomość na origami, Alex będzie wiedział o co chodzi, a Alex
wie, o czym myśli Scofield. Uhh..
Dobra już się zaplątałam. :roll:

Re: Para Mahone/Scofield

: 2008-11-19, 14:16
autor: Mahonia
Wcale się nie zaplątałaś ;-)
Agulec po prostu penetrujesz moje myśli^^
Świetne jest to, że potrafią się porozumiewać bez słów. Doskonały przykład był w odcinku 11, gdzie jak pracowali w ciszy, to nie potrzebowali żadnych narad czy innych tym podobnych. Także jak Mike się poczuł gorzej, to Alex dokończył to co on mówił.
Alex - moja ulubiona postać i Mike z którym jesteśmy od początku serialu. Znam losy tych postaci i przez to jeszcze bardziej ich lubię ;-) Nikt ich nie zastąpi :-)

Re: Para Mahone/Scofield

: 2008-11-19, 15:52
autor: upodlony
Mahony / Scofild - wszystko co mozna powiedzic o ty duecie to... jakby szanowny pan

-Prezydent
-Premier - bez nazwisk prosze :D

byli choc w 50% podobni to tych bohaterow. o Polsce mozna by bylo mowic - Mocarstwo

duet jednym zlowem ... Nie do obalenia :) Dla mnie sa istata dwuch ostatnich sezonow.

Re: Para Mahone/Scofield

: 2008-11-20, 19:30
autor: Conroe91
Jak dla mnie to jest wielki żal...

Re: Para Mahone/Scofield

: 2008-11-21, 08:03
autor: Ania1991_ck
Od zawsze wiedziałam że jak oni połłaczą swoje siły to będzie z tego super ekipa. Noi stało się, teraz z takim składem to nikt im nie podskoczy. Michael może spokojnie iść na operacje bo Alex się wszystkim zajmie jak trzeba.
Najlepszy był ten moment jak go pocieszł, albo jak podończył zdanie bo jamu słów brakło. wreszcie odpowiedni ludzie są tam gdzie trzeba.