Lincoln Burrows
Posty: 486
Rejestracja: 2007-10-07, 21:47
Chyba tak. Smutne było jak zadzwonił do żony i jej powiedział żeby o nim zapomniała
. A wcześniej tak planował wszystko i robił jej nadzieje..
T-Bag
fakt, ale może i dobrze, bo przecież dzięki temu ona może "porzucić" swoją przeszłość z Mahone i żyć od nowa...
Lincoln Burrows
Posty: 486
Rejestracja: 2007-10-07, 21:47
A jeśli go kocha... ?.. ok czas spać miło się rozmawiało we wszystkich tematach. Do jutra(dzisiaj?
) Dobranoc :* :* :*
T-Bag
masz rację, niestety nie da się tego tak łatwo zakończyć; zresztą jeśli go dalej kocha będzie na niego cierpliwie czekać i wytrwa w tym uczuciu, a jeśli nie to ułoży sobie życie w inny sposób...
Lincoln Burrows
Posty: 486
Rejestracja: 2007-10-07, 21:47
Mi się zdaje że Mahone prędzej czy później zginie w 3 sezonie więc .... taa ileż można czekać heh.. nie zawsze sprawdza się powiedzenie "jak kocha to poczeka" ...
T-Bag
pewnie masz rację, ale jednak niech to nastąpi później, bo przecież jego postać jest całkiem inna i wyróżnia się specyficzną osobowością, więc na pewno odczujemy jego brak, a w tym przypadku wydaje mi się by jednak to się sprawdziło; mimo iż jego żona wobec niego miała poniekąd mieszane uczucia to by potrafiła w tym wytrwać jeśli naprawdę go kocha
Lincoln Burrows
Posty: 486
Rejestracja: 2007-10-07, 21:47
Tak samo było z Abruzzim .. smutno było no bo było ale szybko zapomnieliśmy i ogladalismy dalej.. serial na pewno bedzie ciekawy chocby poumierali wszyscy 
T-Bag
o takim człowieku nie można zapomnieć, a akcja toczy się dalej tak też nie ma sensu użalać się iż ktoś zginął; trzeba dalej oglądać zważając na akcję, sytuacje jaki dzieją się teraz w 3 sezonie
Lincoln Burrows
Posty: 486
Rejestracja: 2007-10-07, 21:47
Tiaa a gadanie typu "jak sara umarła to będzie mniejsza oglądalność" jest wg. mnie bez podstawne bo nawet maniacy najwiekszi beda pożadali zemsty
i bedą ogllądać ;-)
Michael Scofield
jak zginie Alex to i tak będę oglądać, choć ze łzami w oczach.......... 
T-Bag
o właśnie, bo przecież serial jest po to by czegoś nowego doświadczyć; jakichkolwiek sytuacji, akcji, fabuły etc. a nie tylko opiera się na bohaterach
Lincoln Burrows
Posty: 486
Rejestracja: 2007-10-07, 21:47
Zgadzam się. Serial to przede wszystkim fabuła a nie postaci.... Jakby uśmiercić wszystkie.. no wtedy byłaby przesada.., ale niektóre muszą umrzeć żeby następowały jakiekolwiek zwroty akcji... śmierć jednej postaci to jest mnóstwo różnych wątków które mogą wykorzystać scenarzyści...
Świeżak
Posty: 1
Rejestracja: 2007-10-28, 09:19
leki? on się od tego uzależnił i to było bardizej jak narkotyk..dawid16n pisze:W nim właśnie podoba się ten spryt i to że umie także wszystkich przechytrzyć. Na pewno w Sonie lepiej by mu się powodziło jakby miał te leki a tak to nic nie umie robić
T-Bag
No wiadomo, iż uśmiercenie większości ważnych postaci w serialu też by im dużo nie dało, bo poniekąd dzięki nim ma tak świetną oglądalność; każdy ma swojego ulubieńca i chcemy oglądać go jak najdłużej, ale po jego śmierci nie możemy od razu mówić, iż serial jest do kitu, bo ktoś zginął...
a dlaczego narkotyk? Początkowo posiadał leki, od których się uzależnił, a nie znaczy, iż jeśli jest się od czegoś uzależniony to od razu musi być narkotykiem...angel-daria pisze:leki? on się od tego uzależnił i to było bardizej jak narkotyk..
Michael Scofield
można powiedzieć, że kiedy brał te swoje crazy pill's to stał się bardziej lekomanem niż narkomanem. To była jego droga do zapomnienia. Dopiero Sona, a raczej dręczące go sumienie, którego nie miał czym zagłuszyć zmusiło go do "brania".
T-Bag
o właśnie; to co napisała AutumnLeaf wydaje mi się najlepszym uzasadnieniem uzależnienia Alex'a
Lincoln Burrows
Posty: 486
Rejestracja: 2007-10-07, 21:47
Tak zdecydowanie.. lekoman nie narkoman na początku zażywał mocny środek uspokajający żeby zagłuszyć sumienie związane z zabicie o.shalesa
Tweener
Posty: 51
Rejestracja: 2007-10-04, 20:42
Myślę, że jednak NARKOMAN
Veratril - "Hardcore'owy środek uspokajający" o działaniu uzależniającym zaliczany do narkotyków dzięki działaniu psychotropowym/aktywnym.
Piszę z pamięci ale gdzieś czytałem kiedyś o tym.
Bronicie go jak możecie, a brał nie tylko po to aby zapomnieć o zabiciu Shalesa, ale pomagał mu się odstresować i uspokojić gdy zabijał. Bo kto ma nerwy żeby zabijać z zimną krwią. On musiał ponieważ firma mu zleciła zamordowanie zbieglej 8-ki z Fox River, a wszystko po to aby Alex odzyskał swoje życie.
Veratril - "Hardcore'owy środek uspokajający" o działaniu uzależniającym zaliczany do narkotyków dzięki działaniu psychotropowym/aktywnym.
Piszę z pamięci ale gdzieś czytałem kiedyś o tym.
Bronicie go jak możecie, a brał nie tylko po to aby zapomnieć o zabiciu Shalesa, ale pomagał mu się odstresować i uspokojić gdy zabijał. Bo kto ma nerwy żeby zabijać z zimną krwią. On musiał ponieważ firma mu zleciła zamordowanie zbieglej 8-ki z Fox River, a wszystko po to aby Alex odzyskał swoje życie.
T-Bag
Masz rację, zresztą pewnie każdy by sie tak zachował, albo po prostu kulkę w łeb i juz sprawa rozwiązana; przynajmniej tyle ludzi by nie ucierpiało na tym, a tylko jedna osoba, ale jeśli odbierając sytuacje z serialu to nie było by lepszego wyjścia, bo przecież dzięki Alex'owi akcja toczy sie dalej, gdyby nie on to by wszyscy żyli długo i szczęśliwie i by nie było tej całej sytuacji w Sonie i to co się działo w 2 sezonie, czyli ciągła ucieczka
Tweener
Posty: 51
Rejestracja: 2007-10-04, 20:42
Ogólnie to postać jest naprawde dobra, ale nie brońcie go jakby był waszym przyjacielem. To tylko postać filmowa. Choć fakt faktem bardzo dobra.
T-Bag
ja go nie bronię i ja nie jestem jego przyjacielem, po prostu warto podziwiać tak charakterystyczną postać jaką jest Mahone i warto o nim dyskutować, zresztą o tym jest te forum, aby dyskutować na tematy związane z PB
Michael Scofield
hehe...aż tak się jeszcze nie zatraciłam
, ale bronię Alexa bo po prostu go rozumiem. Niektórzy nie potrafią pojąć, że są na świecie ludzie, którzy dla swoich bliskich są zdolni zabić. Alex rozwiódł się ze swoją żoną, rzadko widywał synka, ale to co robił dla nich przez cały 2 sezon pokazuje, że jego miłość do nich nie wygasła. Wiem, że miłość ma swoje granice, ale ten człowiek chciał po prostu zapewnić swojej rodzinie bezpieczeństwo! Poza tym ścigał więźniów! Kiedy on wsadzał do pudła morderców, Abruzzi zabijał, T-bag gwałcił. Mahone dopiero po nagraniu, jakie przygotowali Majkiel i Linc zaczął się poważnie zastanawiać nad ich winą, a raczej niewinnością. Ale kiedy na szali leży życie 8 skazańców i jego rodziny, to co miał niby wybrać?
Lincoln Burrows
Posty: 486
Rejestracja: 2007-10-07, 21:47
Rozwiódł sie ze swoja zona DLATEGO ze zabil shalesa... nie doslownie oczywiscie ale o to chodzilo z cala ta sytuacja...AutumnLeaf pisze:Alex rozwiódł się ze swoją żoną, rzadko widywał synka,
Michael Scofield
Sebastian, w ten sposób kręcimy się w kólko, no ale nic 
Jedynym jego błędem było właśnie morderstwo Shalesa, przez to FIRMA miała na niego haczyk. Chociaż, czy to był taki wielki bład to nie wiem...
Wydaję mi się, że rozwiódł się z Pam, częściowo przez zabójstwo Shalesa, a częściowo z obawy przed tym, że on sam może zagrozić jej i swojemu synowi. Skoro był zdolny do takiej rzeczy, to co jeszcze mógłby zrobić? Mahone jest tak skomplikowany, że trudno jest go rozgyźć do końca, można jedynie przypuszczac, podejrzewać. Na pewno nie przyszedł do domu i nie usiadł spokojnie w fotelu rozprawiając wesoło jak mu minął dzień, musiał jakoś odreagować. Początkowo starał się ukrywać przed żoną ten fakt, ale w końcu nie wytrzymał i wybuchnął. Trudno jest utrzymać taką tajemnicę w sekrecie, naturalnym odruchem człowieka jest chęć podzielenia się swoim problemem, pragnienie uzyskania pomocy. Alex natomiast o pomoc nigdy nie prosił, choć czasami pękała ta jego skorupa, pod którą się ukrył.
Jedynym jego błędem było właśnie morderstwo Shalesa, przez to FIRMA miała na niego haczyk. Chociaż, czy to był taki wielki bład to nie wiem...
Wydaję mi się, że rozwiódł się z Pam, częściowo przez zabójstwo Shalesa, a częściowo z obawy przed tym, że on sam może zagrozić jej i swojemu synowi. Skoro był zdolny do takiej rzeczy, to co jeszcze mógłby zrobić? Mahone jest tak skomplikowany, że trudno jest go rozgyźć do końca, można jedynie przypuszczac, podejrzewać. Na pewno nie przyszedł do domu i nie usiadł spokojnie w fotelu rozprawiając wesoło jak mu minął dzień, musiał jakoś odreagować. Początkowo starał się ukrywać przed żoną ten fakt, ale w końcu nie wytrzymał i wybuchnął. Trudno jest utrzymać taką tajemnicę w sekrecie, naturalnym odruchem człowieka jest chęć podzielenia się swoim problemem, pragnienie uzyskania pomocy. Alex natomiast o pomoc nigdy nie prosił, choć czasami pękała ta jego skorupa, pod którą się ukrył.
Tweener
Posty: 51
Rejestracja: 2007-10-04, 20:42
O ! Z tym to się zgadzam 