Strona 3 z 5
Re: Śmierć Ambruzzi'ego
: 2008-01-07, 10:13
autor: PatuŚ
B... pisze:w 2 natomiast przejął ją całkowicie Alex:* -postac całkowicie inna i z innego swiata ale jakze niezwykła
o tak i pod tym wzgledem uwazamm ze nastapila zmiana na lepsze ... co ja bym zrobila bez niego

Re: Śmierć Ambruzzi'ego
: 2008-01-07, 19:03
autor: Alexxa
Ja czytałam też gdzieś, że Peter Stormare miał po prostu inne zobowiązania zawodowe i nie mógłby już grać w PB.. Ale nie wiem, czy to prawda

.
A co do Alexa macie rację- szybko pojawił mi się mój ulubiony bohater, żeby otrzeć łzy po Johnie

, więc wprowadzenie tej postaci to ruch genialny.
Re: Śmierć Ambruzzi'ego
: 2008-01-07, 23:05
autor: niunia
Alexxa pisze:A co do Alexa macie rację- szybko pojawił mi się mój ulubiony bohater, żeby otrzeć łzy po Johnie , więc wprowadzenie tej postaci to ruch genialny.
oo jak trafnie to ujełas; scenarzysci szybko dali nam zapomnieć choc troszke o Johnie ^^
A peter miał podobno w Lostach wystąpić..
Re: Śmierć Ambruzzi'ego
: 2008-01-08, 15:45
autor: PatuŚ
taka jest serialowa rzezczywistość , ktoś musi odejśc żeby zrobić miejesce dla kogoś nowego

Re: Śmierć Ambruzzi'ego
: 2008-01-08, 18:13
autor: B...
no tak wiec mozna powiedziec ze Alex:* jest w pewnym sensie następca Johna

Re: Śmierć Ambruzzi'ego
: 2008-01-08, 18:40
autor: PatuŚ
nie chcąc urazić nikogo _ sądze że korzystna zamiania.... Alex rządzi

mój mały narkoman

Re: Śmierć Ambruzzi'ego
: 2008-01-08, 19:08
autor: B...
hyhy^^ zgadzam sie w zupełności! i nie tylko z powodu mojej miłosci^^ do Niego

Re: Śmierć Ambruzzi'ego
: 2008-01-08, 19:39
autor: PatuŚ
B... pisze:hyhy^^ zgadzam sie w zupełności! i nie tylko z powodu mojej miłosci^^ do Niego
nie tylko ale głownie dla tego

Re: Śmierć Ambruzzi'ego
: 2008-01-08, 19:53
autor: B...
patus1905 pisze:nie tylko ale głownie dla tego

no przykro mi bardzo ale musze sie z Toba zgodzic ;-)

Re: Śmierć Ambruzzi'ego
: 2008-01-08, 20:32
autor: PatuŚ
*magiczne dropsy* czyt. narkotyki , srodki odurzające
Re: Śmierć Ambruzzi'ego
: 2008-01-08, 20:36
autor: hostessa
przecież wiem!!
Re: Śmierć Ambruzzi'ego
: 2008-01-08, 20:38
autor: B...
no to po co sie pytasz?

hehe
Re: Śmierć Ambruzzi'ego
: 2008-01-08, 20:43
autor: PatuŚ
a no tak ..... no moze nie skumałas to napisałam..zazwyczaj jak sie ktos pyta to znaczy ze nie wie ...

Re: Śmierć Ambruzzi'ego
: 2008-01-08, 21:31
autor: hostessa
a nie zauważyłyście tych ":lol:" na dole??
Re: Śmierć Ambruzzi'ego
: 2008-01-08, 21:58
autor: PatuŚ
.. oj ale my tez sobie teraz zartujemy

przeciez ...
Re: Śmierć Ambruzzi'ego
: 2008-01-08, 22:01
autor: hostessa
wiem

przecież

Re: Śmierć Ambruzzi'ego
: 2008-01-08, 23:05
autor: B...
to dobrze

przeciez

zeby nie było...
Re: Śmierć Ambruzzi'ego
: 2008-01-09, 16:01
autor: PatuŚ
B... pisze:zeby nie było...
własnie żeby nie było zadnych kłotni czy innych pierdół

my tu się kochamy ... i wszstko jest w jak najlepszym porzadku

Re: Śmierć Ambruzzi'ego
: 2008-01-09, 16:05
autor: B...
oczywiscie ze tak, nawet jak scieraja sie skrajnie rózne opinie ;-)
Re: Śmierć Ambruzzi'ego
: 2008-01-11, 21:07
autor: Susan.B
Mahone na otarcie łez po Abruzzim i Tweenerze

W obu przypadkach byłam strasznie zaskoczona...Nie spodziewałam się takiej śmierci ani jednego, ani drugiego pana. Ech...Dobrze, że chociaż Abruzzi miał koniec godny Szefa Mafii. To znaczy zginął z uniesiona głową i na dodatek zdanie, które wypowiedział po prostu mnie rozwaliło.....
Co do Alexa...Jest cudowny ^^ I choć zawsze i wszędzie murem stanę za T-Bagiem, to Mahone jest zaraz za nim.

Re: Śmierć Ambruzzi'ego
: 2008-01-24, 16:34
autor: Babydoll
Miałam łzy w oczach, kiedy Abruzzi zginął. Mimo wszystko lubiłam go, bo nigdy się nie zeszmacił, miał swoją dumę. Ale potem... Wiecie, hehe... POJAWIŁ SIĘ MAHONE

Re: Śmierć Ambruzzi'ego
: 2008-01-24, 17:36
autor: kuba107
Babydoll pisze: Ale potem... Wiecie, hehe... POJAWIŁ SIĘ MAHONE

W tym momęcie bardzo go nie lubiłem

Re: Śmierć Ambruzzi'ego
: 2008-01-24, 18:29
autor: Alexxa
Babydoll pisze:Mimo wszystko lubiłam go, bo nigdy się nie zeszmacił, miał swoją dumę.
Ojj taak, facet miał to 'coś'

. Obejrzałam ostatnio odcinek I serii , gdzie był początek zamieszek- wszyscy coś tam robią, rozwalają, a on opiera sie o barierkę i patrzy

. Odszedł też z klasą, choć kto wie- może jakby nie wyciągnął pistoletu miałby jakieś szanse na przeżycie...
Re: Śmierć Ambruzzi'ego
: 2008-01-24, 19:20
autor: Babydoll
kuba107 pisze:W tym momęcie bardzo go nie lubiłem
Ja też za nim nie przepadałam, za bardzo przeszkadzał. Dopiero potem okazało się, że robił to wszystko dla rodziny, a to stawia Go w zupełnie innym świetle...
Tak w ogóle to w pierwszej scenie z Jego udziałem w PB wyglądał trochę jak kosmita ;-)

Re: Śmierć Ambruzzi'ego
: 2008-01-24, 19:21
autor: Babydoll
Alexxa pisze:może jakby nie wyciągnął pistoletu miałby jakieś szanse na przeżycie...
Właśnie, trochę mnie wkurzył tym, że zamiast dać już spokój (przecież był z rodziną już) to chciał jednak za wszelką cenę wyrównać rachunki. Ale to właśnie ta duma...
