Świeżak
Posty: 49
Rejestracja: 2007-10-11, 17:00
niby, ktoś ktoś wzioł Michaela i reanimował, przeżył teraz go ukrywają, a linc i sara mysla ze nie zyje no i w 5 sezonie ma być że żyje i takie tak... <- (myśle że tego do spoilerów nie zaliczać?) TAK słyszałem:D kolega mi popowiadał to nie ja wymyśliłem hehe, moim zdaniem powinien być już koniec serialu, Naprawde bardzo Piękny koniec i nie zapomnimy za rok czy dwa:] utkwi nam w pamieci, o to im chodziło, Reżyser odegrał nie złą rolę w życiu, pomyślał!
Świeżak
popiolkos...
trudno sie z toba nie zgodzić, że jak mówisz w jednym odcinku wcisnęli całą pierwsza serię. Też mi to podpadało, taki geniusz a nie wymyślił innego wyjścia, ale ja miałem jeszcze inną myśl: dlaczego nie zastukali w drzwi, przecież Linc, Machone czekali po drugiej stronie, mogliby wywarzyć
nawet jak by sie alarmy powłączały i tak by nawiali jak zawsze
a co do zakończenia puściłem sobie z napisami Pl i wyszły moje braki w jezyku
otóż wg mojego angielskiego Mike mówił na video, żeby powiedzieli jego dziecku, że bardzo go kochał, pragnął. A z napisów dowiedziałem sie, że chodziło mu oto, aby mówić jego synowi, że JEST KOCHANY <przez Sarę i wuja Linca>. Niby to samo ale zupełnie co innego. Bardzo wymownie to powiedział, chciał swojemu dziecku dać to czego sam jako mały chłopiec potrzebował, a nie zaznał. Bardzo wzruszające. Całe szczęście, że puściłem sobie Pl napisy
Podobną sytuację miałem miedzy innymi w Igels and Angels, gdzie Machone tłumaczył te pojecia nawiązując do imprezy policyjnej - w końcu nie wiedzialem już który policjant to który. hehe
Ale i tak miałem najwiekszego rebusa jak puścili pierwszy odcienek 4 serii i Self z Mikiem gadali w jego gabinecie o całej sprawie i wymachiwał aktami.
Mimo mojej wpadki z ostatniego odcinka, uważam, że mój Ang sie poprawił ;P
trudno sie z toba nie zgodzić, że jak mówisz w jednym odcinku wcisnęli całą pierwsza serię. Też mi to podpadało, taki geniusz a nie wymyślił innego wyjścia, ale ja miałem jeszcze inną myśl: dlaczego nie zastukali w drzwi, przecież Linc, Machone czekali po drugiej stronie, mogliby wywarzyć
nawet jak by sie alarmy powłączały i tak by nawiali jak zawsze
a co do zakończenia puściłem sobie z napisami Pl i wyszły moje braki w jezyku
otóż wg mojego angielskiego Mike mówił na video, żeby powiedzieli jego dziecku, że bardzo go kochał, pragnął. A z napisów dowiedziałem sie, że chodziło mu oto, aby mówić jego synowi, że JEST KOCHANY <przez Sarę i wuja Linca>. Niby to samo ale zupełnie co innego. Bardzo wymownie to powiedział, chciał swojemu dziecku dać to czego sam jako mały chłopiec potrzebował, a nie zaznał. Bardzo wzruszające. Całe szczęście, że puściłem sobie Pl napisy
Podobną sytuację miałem miedzy innymi w Igels and Angels, gdzie Machone tłumaczył te pojecia nawiązując do imprezy policyjnej - w końcu nie wiedzialem już który policjant to który. hehe
Ale i tak miałem najwiekszego rebusa jak puścili pierwszy odcienek 4 serii i Self z Mikiem gadali w jego gabinecie o całej sprawie i wymachiwał aktami.
Mimo mojej wpadki z ostatniego odcinka, uważam, że mój Ang sie poprawił ;P
C-Note
Mi sie nawet podobało chociaz popilolkas moze i mógl ale co by mieli wymyslec wszuscy odchoodza ;/ . fajny nawet oddal zycie za ukochana osobe, nie jest takie złe jak myslalem
Świeżak
Posty: 2
Rejestracja: 2008-09-01, 08:04
Niech mi nikt nie mowi ze jest lepszy film/serial od PB. Najpiekniejszy film jaki kiedykolwiek ogladalem, na sam koniec sie wzruszylem jak Michael oddal swoje zycie za jego milosc-Sare. Szkoda ze to juz koniec...
4 lata ogladania i wrescie wielki koniec. Dla mnie wielka szkoda chcialbym jeszcze go ogladac przez 2 lata. Nigdy mi sie nie nudzil zawsze trzymal w napieciu do samego konca.
Świeżak
Posty: 18
Rejestracja: 2007-10-24, 15:41
z tego co zrozumiałem po en to mike mowil do sary ze za drzwaimi jest kilkudziesiecio metrowy tunel, wiec pukanie nic by nie dałomike8686 pisze:dlaczego nie zastukali w drzwi, przecież Linc, Machone czekali po drugiej stronie, mogliby wywarzyć
Świeżak
niby tak, ale w sumie od czego są komórki, mógł napisać, żeby weszli do tego "tunelu" i od drugiej strony i rozwalili te diabelskie drzwi jakimś młotem, siekierą albo wysadzili bombą - wcześniej skonstruowaną przez mika 
Przecież on wiedział, że te drzwi sie mogą nie otworzyć
Jak dla mnie Scofield za szybko się poddał. Zupełnie niedorzeczne w przypadku tej osoby.
Wyglądało to tak jakby miał już dość szukania innych prostrzych rozwiązań i w zamian wolał poświęcić siebie niż na szybko wymyślać kolejny już raz inne skuteczne wyjścia z nowej pułapki, komplikacji.
Przecież on wiedział, że te drzwi sie mogą nie otworzyć
Jak dla mnie Scofield za szybko się poddał. Zupełnie niedorzeczne w przypadku tej osoby.
Wyglądało to tak jakby miał już dość szukania innych prostrzych rozwiązań i w zamian wolał poświęcić siebie niż na szybko wymyślać kolejny już raz inne skuteczne wyjścia z nowej pułapki, komplikacji.
Świeżak
Posty: 19
Rejestracja: 2007-10-02, 15:35
zaluje zaluje i jeszcze raz zaluje ze obejrzalem te 2 odcinki, mozna bylo skonczyc na ostatnim odcinku czyli 22 kiedy fajne zakonczenie bylo, ten fianłowy to kompletna paranoja masakra i nie wiem co jeszcze, gorzej wymyslec nie mogli, takie jest moje zdanie i tyle, poza jedną sceną taką z uczuciem pokazaną czyli tą co Majkel mowi do kamery to odcinek calkowicie pozbawiony jakichs uczuc, te cale tez ucieczki z wiezienia, jak tez LINC mogl miec zezwolenie na widywanie z Tbagiem ? nawet mieli 2 spotkania w ciagu 2 dni co w przypadku wiezniow jest niemozliwe, albo tez to cale wyjscie sary z tunelu ? mahone mowi ze michael nie zyje a reszta tak sobie stoi, nawet nie sprawdzając czy rzeczywiscie nie zyje ehh paranoja nie podobalo mi sie i tyle
Świeżak
Zakończenie wzruszające. Takim chcę zapamiętać ten serial, choć w Final Break'u było tyle błędów, nadużyć i niedociągnięć, ile w całym 4 sezonie nie widziałem.
Piękne jest to, że Michael oddał życie za swoich bliskich. Ale w ten sposób naprawdę nie musiał tego robić. Co z palnikiem, którym otworzył pierwsze drzwi? Co z jego geniuszem w sytuacji, w której do połączenia tych kabli można było użyć najprymitywniejszych domowych metod? Ehh, szkoda gadać. Lepsze zakończenie było w 22 odcinku, można to było zdecydowanie lepiej rozegrać.
A Michael nawet bez tak spektakularnej śmierci (samobójstwa właściwie) poświęcił swoje życie dla innych.
Piękne jest to, że Michael oddał życie za swoich bliskich. Ale w ten sposób naprawdę nie musiał tego robić. Co z palnikiem, którym otworzył pierwsze drzwi? Co z jego geniuszem w sytuacji, w której do połączenia tych kabli można było użyć najprymitywniejszych domowych metod? Ehh, szkoda gadać. Lepsze zakończenie było w 22 odcinku, można to było zdecydowanie lepiej rozegrać.
A Michael nawet bez tak spektakularnej śmierci (samobójstwa właściwie) poświęcił swoje życie dla innych.
Świeżak
Posty: 18
Rejestracja: 2007-10-24, 15:41
nie mógł wiedzieć tylko wiedział że się nie otworzą. ta karta z kabelkami byla tylko dla picu. wiedzial że i tak zabije go choroba wiec wolal zginac ratując ukochaną osobęmike8686 pisze:Przecież on wiedział, że te drzwi sie mogą nie otworzyć
Świeżak
Posty: 12
Rejestracja: 2009-04-21, 01:39
Zgadzam się z Tobą. Miałem takie same odczucia. Karykatura pierwszego sezonu. Z czego się śmiejecie, sami z siebie się śmiejecieagulec pisze:Tak na sam początek - mam wrażenie, że tym gratisowym filmem scenarzyści wystawili na pośmiewisko samych siebie (oczywiście na niekorzyść IV sezonu) - w czasie dwóch odcinków zrobili praktycznie to samo, o czym był cały I sezon.
Wolałam niewyjaśnione zakończenie z 4x22, ale rozumiem, że chcieli pokazać, że Michael się poświęcił i do końca został bohaterem.
No i OK, nie przeszkadza mi to, tyle że było to już jasne w 4x22.
Sama sytuacja z aresztowaniem Sary była tak bezsensu, że aż strach się bać. Kellerman mógł uniewinnić nawet Bagwell'a, a później nie mógł zrobić nic w sprawie Tancredi?
...
A, no i Gretchen - została w więzieniu dla kobiet, czyli co? Powstanie jednak ten kolejny Prison Break: Women's Edition <haha> Bo po to te odcinki między innymi chyba zostały zrobione.
Samo więzienie w ogóle mi się nie podobało. Za dużo beznadziejnych nawiązań do Fox River. Skorumpowane strażniczki - jedna czarnoskóra, druga miła z pozoru - Bellick, w FR - lekarka, w więzieniu dla kobiet - lekarz, naczelnik Pope - naczelniczka JakaśTam, wielka straszna baba niczym Avocado. Jednym słowem wszystko na odwrót i w moim odczuciu w gorszym wydaniu. Szczególnie drażniła mnie postać Daddy - bardzo marny substytut T-Baga.
Tutaj też masz absolutną rację.agulec pisze:Właściwie.. właściwy serial skończył się na odcinku 22, a 23 i 24 to nawet nie 23 i 24, a film - taki dodatek dla fanów.
Myślę, że to wszystko wypadłoby o wiele lepiej, gdyby nie puścili tego od razu po końcu emisji IV sezonu.
(...)
Wydaje mi się, że wywołałby większą radość fanów, gdyby został puszczony po upływie jakiegoś czasu. Myślę, że byłby odebrany bardziej pozytywnie - właśnie jako taki dodatek, prezent od twórców, żeby ponownie spotkać się ze swoimi ulubionymi bohaterami, przypomnieć sobie jak to było.
Ja napiszę przewrotnie, że mimo wszystko mnie się The Final Break podobał.
Nawet nie wiem czemu...
Sara na plaży wyglądała kapitalnie
Pomysł z wsadzeniem akurat jej do więzienia oczywiście prześmieszny... Wiele razy pisałem, że oni wszyscy są mordercami i przestępcami, powinni trafić do pudła, a padło tylko na Trancedi.
Casting do odcinka fatalny... nowe postacie w serialu jakieś takie karykaturalne, nie wiem jak można zbudować na ich podstawie ciekawy kobiecy Prison Break.
Pomysł Scofielda ze spadochronem głupawy... A śmierć niemal frajerska. Zupełnie nie w stylu genialnego Michaela. Sekwencja z końcowej fazy ucieczki, reakcja Sary, Linca i reszty paczki trochę dziwna...
I mimo tego wszystiego dobrze mi się oglądało ostatnią odsłonę Prison Break. Może ze względu na sympatię do bohaterów. Może za odrobinę klimatu z pierwszego sezonu serialu.
A zakończenie z 22, które oczywiscie ostatni raz włączyłem na sam koniec seansu jest teraz jeszcze lepsze. Finał z odwiedzinami na grobie Michaela może wzruszyć najwiekszego twardziela ;-)
Tweener
Posty: 87
Rejestracja: 2007-09-24, 15:29
ale on przeciez wolal umrzec jako bohater i zostac pamietany jako ktos bardzo oddany, a nie jako leżący na łóżku chory na raka Michael.....Przecież on wiedział, że te drzwi sie mogą nie otworzyć
Jak dla mnie Scofield za szybko się poddał. Zupełnie niedorzeczne w przypadku tej osoby.
Wyglądało to tak jakby miał już dość szukania innych prostrzych rozwiązań i w zamian wolał poświęcić siebie niż na szybko wymyślać kolejny już raz inne skuteczne wyjścia z nowej pułapki, komplikacji.
troche go rozumiem..
Świeżak
Posty: 1
Rejestracja: 2009-05-28, 16:52
odcinek mi się podobał
do samego końca miałem rozterki czy mahone się złamie dla kariery zawodowej. lecz jednak zachował twarz.
michela szkoda ale to już wiadomo od 22 odcinka.
co do którejś z powyższych wypowiedzi: więzienie ucieczka - więzienie ucieczka - - taki schemat może wydaje się prosty, lecz w swej prostocie IMO jest genialny. ;p
szkoda trochę iż cały pierwszy sezon tak jakby został zmiejszony do dwóch odcinków - kokretnie mówię tu o ucieczce Sary.
ogólnie odcinek 9/10
to teraz pozostało tylko czekać na kolejną serię. moje ciche marzenie - mike żyje (ktoś go zreanimował or sth), i jest wmieszany w jakieś nowe morderstwo. kolejne więzienie - może nawet to w którym jest generał. ciekawie by było. bo jakoś na tego t-baga to już nie moge patrzeć
michela szkoda ale to już wiadomo od 22 odcinka.
co do którejś z powyższych wypowiedzi: więzienie ucieczka - więzienie ucieczka - - taki schemat może wydaje się prosty, lecz w swej prostocie IMO jest genialny. ;p
szkoda trochę iż cały pierwszy sezon tak jakby został zmiejszony do dwóch odcinków - kokretnie mówię tu o ucieczce Sary.
ogólnie odcinek 9/10
to teraz pozostało tylko czekać na kolejną serię. moje ciche marzenie - mike żyje (ktoś go zreanimował or sth), i jest wmieszany w jakieś nowe morderstwo. kolejne więzienie - może nawet to w którym jest generał. ciekawie by było. bo jakoś na tego t-baga to już nie moge patrzeć
Świeżak
Posty: 17
Rejestracja: 2008-09-02, 09:31
heh no dobra, to po kolei
po 1) powiedzcie mi kto by wolal umrzec, zostawic ukochana osobe, pozwolic zeby cierpiala niz walczyc? na pewno nie majkel, zdarzaja sie cuda, na ktore w takich przypadkach trzeba liczyc
2) zgadzma sie z agulcem i duchem, chociaz tatusiek byl spoko:D
3) dziwne ze gretchen nie wsypala sary:];];]
4) teraz cos bardzo dziwnego: wyobrazcie sobie sytuacje, ze Wasza najwieksza milosc chce sie dla was poswiecic i sie zabic, co, zgadzacie sie i po prostu go zostawiacie i uciekacie?:] to bezsensowna sytuacja, bo sara tak naprawde nigdy by nie zostawila majkela, dlatego opcja ze sobie po prostu biegnie dalej jest bezsensowna, bo rozwiazan problemu bylo 1000 innych, chociazby mogl wziac jakas nieduza bombe czy cos w tym rodzaju i wywalic drzwi w powietrze:] co za problem, nie czaje:]
5) podkreslej eszcze raz, jak majkel wszedl do wiezienia tak po prostu? czemu tak samo wyjsc nie mogl?
6) ktos dobrze zauwazyl, ze skoro kelerman mogl zalatwic uniewinnienie tbagowi, to czemu sarze nie?! glupota!! z reszta glupota bylo to ze on tak kazdego moze ulaskawic i ze w sumie dal decyzje do podjecia chlopakom, a co jakby oni lubili tbaga?:) seryjny morderca i gwalciciel by sobie wyszedl bo jego koledzy tak chcieli:D
7) w sumie to zastanawia mnie jedna rzecz, na koncu odcinka 22 widzielismy t-baga w fox river (tak mi sie wydaje), co byla akcja z ksiazeczka gate'a:] a 23-24, nie wygladaly jakby byly sceny z fox river (oczywiscie mowie o scenach z t-bagiem):]
8) skoro general zostal skazany na krzeslo (tak samo jak i linc w 1 sezonie) to czemu nie byl odizolowany tak samo jak linc?
moze juz sie troche czepiam szczegolow, moze przesadzam;) i tak PB to najgenialniejszy serial, wszystkie postacie byly zajebiste, nawet te zle jak t-bag, swietna rola, swietna gra... swietny serial ktory do konca mojego zycia bedzie siedzial mi w sercu:) cos wspanialego, dla takich filmow warto naprawde zyc:) powtorze: moglbym go ogladac w nieskonczonosc:) jesli za 10 lat wygram miliardy w kasynie to wykupie sobie cala ekipe i aktorow i kaze im grac kolejne sezony PB:D
pozdr
[ Dodano: 2009-05-29, 16:05 ]
po 1) powiedzcie mi kto by wolal umrzec, zostawic ukochana osobe, pozwolic zeby cierpiala niz walczyc? na pewno nie majkel, zdarzaja sie cuda, na ktore w takich przypadkach trzeba liczyc
2) zgadzma sie z agulcem i duchem, chociaz tatusiek byl spoko:D
3) dziwne ze gretchen nie wsypala sary:];];]
4) teraz cos bardzo dziwnego: wyobrazcie sobie sytuacje, ze Wasza najwieksza milosc chce sie dla was poswiecic i sie zabic, co, zgadzacie sie i po prostu go zostawiacie i uciekacie?:] to bezsensowna sytuacja, bo sara tak naprawde nigdy by nie zostawila majkela, dlatego opcja ze sobie po prostu biegnie dalej jest bezsensowna, bo rozwiazan problemu bylo 1000 innych, chociazby mogl wziac jakas nieduza bombe czy cos w tym rodzaju i wywalic drzwi w powietrze:] co za problem, nie czaje:]
5) podkreslej eszcze raz, jak majkel wszedl do wiezienia tak po prostu? czemu tak samo wyjsc nie mogl?
6) ktos dobrze zauwazyl, ze skoro kelerman mogl zalatwic uniewinnienie tbagowi, to czemu sarze nie?! glupota!! z reszta glupota bylo to ze on tak kazdego moze ulaskawic i ze w sumie dal decyzje do podjecia chlopakom, a co jakby oni lubili tbaga?:) seryjny morderca i gwalciciel by sobie wyszedl bo jego koledzy tak chcieli:D
7) w sumie to zastanawia mnie jedna rzecz, na koncu odcinka 22 widzielismy t-baga w fox river (tak mi sie wydaje), co byla akcja z ksiazeczka gate'a:] a 23-24, nie wygladaly jakby byly sceny z fox river (oczywiscie mowie o scenach z t-bagiem):]
8) skoro general zostal skazany na krzeslo (tak samo jak i linc w 1 sezonie) to czemu nie byl odizolowany tak samo jak linc?
moze juz sie troche czepiam szczegolow, moze przesadzam;) i tak PB to najgenialniejszy serial, wszystkie postacie byly zajebiste, nawet te zle jak t-bag, swietna rola, swietna gra... swietny serial ktory do konca mojego zycia bedzie siedzial mi w sercu:) cos wspanialego, dla takich filmow warto naprawde zyc:) powtorze: moglbym go ogladac w nieskonczonosc:) jesli za 10 lat wygram miliardy w kasynie to wykupie sobie cala ekipe i aktorow i kaze im grac kolejne sezony PB:D
pozdr
[ Dodano: 2009-05-29, 16:05 ]
chcialbym:) ale to niemozliwe, bo nie wierze zeby majkel sie ukrywal przed rodzina, synem, sara i linciem przez nastepnych kilka lat, przeciez od jego smierci do koncowki odcinka 22 mijaja 4 lata:) chyba ze przez porazenie utracil pamiec i firma go przejela:D albo cos podobnego, ale by byla jazda:)pandoria pisze:to teraz pozostało tylko czekać na kolejną serię. moje ciche marzenie mike żyje (ktoś go zreanimował or sth), i jest wmieszany w jakieś nowe morderstwo
Tweener
Posty: 87
Rejestracja: 2007-09-24, 15:29
A pomysl moze z z rakiem Mózgu nie da sie walczyc.. poprostu jest i juz. Góza mózgu sie nie wycyna.. mozna probowac opozniac smierc.. ale to na prozno bo rak mozgu i tak prowadzi do smierci.. czaisz?:Ppo 1) powiedzcie mi kto by wolal umrzec, zostawic ukochana osobe, pozwolic zeby cierpiala niz walczyc? na pewno nie majkel, zdarzaja sie cuda, na ktore w takich przypadkach trzeba liczyc
bo córka jest dla niej wazniejsza od zemsty...specjalnie upuscila to serduszko z drewna..czaisz?:p3) dziwne ze gretchen nie wsypala sary:];];]
Sara miala dziecko i jego dobro jest najwazniejsze:P musiala uszanowac decyzje mika.. z reszta sama do konca nie wiedziala co Mike kombinuje4) teraz cos bardzo dziwnego: wyobrazcie sobie sytuacje, ze Wasza najwieksza milosc chce sie dla was poswiecic i sie zabic, co, zgadzacie sie i po prostu go zostawiacie i uciekacie?:] to bezsensowna sytuacja, bo sara tak naprawde nigdy by nie zostawila majkela, dlatego opcja ze sobie po prostu biegnie dalej jest bezsensowna, bo rozwiazan problemu bylo 1000 innych, chociazby mogl wziac jakas nieduza bombe czy cos w tym rodzaju i wywalic drzwi w powietrze:] co za problem, nie czaje:]
tamta droga byla pelna od agentow FBI5) podkreslej eszcze raz, jak majkel wszedl do wiezienia tak po prostu? czemu tak samo wyjsc nie mogl?
dolozono mu zarzuty za wspolprace z mikiem...mowili na koniec odcinka 23,24. gosciu sluchaj uwaznie7) w sumie to zastanawia mnie jedna rzecz, na koncu odcinka 22 widzielismy t-baga w fox river (tak mi sie wydaje), co byla akcja z ksiazeczka gate'a:] a 23-24, nie wygladaly jakby byly sceny z fox river (oczywiscie mowie o scenach z t-bagiem):]
a z reszta Miami to moze byc wiezienie tylko takie w ktorym czekal na oficjalne zarzuty..
zanim cos napiszesz to obejrzyj dokladnie i czytaj napisy:P
Tweener
Posty: 95
Rejestracja: 2008-09-02, 15:43
Byc moze po pomocy w ucieczce z wiezienia, zostal przeniesiony do wiezienia o zaostrzonym rygorze, czyli Fox River.popiolkas pisze: 7) w sumie to zastanawia mnie jedna rzecz, na koncu odcinka 22 widzielismy t-baga w fox river (tak mi sie wydaje), co byla akcja z ksiazeczka gate'a:] a 23-24, nie wygladaly jakby byly sceny z fox river (oczywiscie mowie o scenach z t-bagiem):]
Świeżak
Co to za ploty??yester pisze:niby, ktoś ktoś wzioł Michaela i reanimował, przeżył teraz go ukrywają, a linc i sara mysla ze nie zyje no i w 5 sezonie ma być że żyje i takie tak...
Świeżak
Posty: 23
Rejestracja: 2007-09-25, 16:42
ej ja mam takie pytano ... jak się nazywa ta nuta co grała jak się żegnali na samym końcu ... przed samochodem jak mahone sucre burrows się rozstawali a potem burrows poszedł do sary i odpłyneli ?
Świeżak
Posty: 2
Rejestracja: 2009-05-25, 10:47
Na początku chciałam się przywitać, a więc witam 
A teraz do rzeczy... Sam zamysł fabuły The final break był co nieco naciągany, no cóż Sara w więzieniu... Hm... No, ok, czepiać się nie będę, choć miałam nadzieję, że te dwa odcinki będą raczej ukazaniem ich życia po tym wszystkim. Ich normalnego życia, bez akcji, pościgów czy jakichkolwiek trupów... No, ale niestety stało się inaczej... Pierwsza seria opowiedziana w 1,5 godziny, tyle że na odwrót. Jedyny fajny akcent w całym tym miami-dade to ta wielka baba
Nie pamiętam jak jej było, ale była wyśmienitym, przynajmniej dla mnie, rozbawieniem przy oglądaniu odcinków/filmu.
Śmierć Michaela no cóż, pogodziłam się z tym już po 22 epizodzie, choć nie powiem, że żal pozostał. Scenarzyści ukazali jak niesprawiedliwe i przewrotne jest ludzkie życie, ten który poświęcał się dla wszystkich, który porzucił swe dotychczasowe, dostanie życie, aby ratować przez 4 sezony bliskich, umiera. Ale cóż to była za śmierć! Przepiękna... Oddanie życia za ukochane osoby, za żonę i dziecko... Niesamowite, aczkolwiek nie w stylu Michaela, aż razi fakt, że TEN geniusz niczego nie wymyślił, aby przeżyć... A może nie chciał? Wydaje mi się, że wtedy Michael się po prostu poddał, może nie chciał, aby jego bliscy patrzyli jak powoli umiera, jak niesamowicie cierpi przez chorobę... I dlatego postanowił zakończyć to trochę wcześniej i mniej boleśnie i dla siebie i dla bliskich.
Ogólnie mimo wszystko podobały mi się te dwa odcinki, a PB i tak na zawsze chyba zostanie najlepszym serialem jaki kiedykolwiek dano mi oglądać
A teraz do rzeczy... Sam zamysł fabuły The final break był co nieco naciągany, no cóż Sara w więzieniu... Hm... No, ok, czepiać się nie będę, choć miałam nadzieję, że te dwa odcinki będą raczej ukazaniem ich życia po tym wszystkim. Ich normalnego życia, bez akcji, pościgów czy jakichkolwiek trupów... No, ale niestety stało się inaczej... Pierwsza seria opowiedziana w 1,5 godziny, tyle że na odwrót. Jedyny fajny akcent w całym tym miami-dade to ta wielka baba
Śmierć Michaela no cóż, pogodziłam się z tym już po 22 epizodzie, choć nie powiem, że żal pozostał. Scenarzyści ukazali jak niesprawiedliwe i przewrotne jest ludzkie życie, ten który poświęcał się dla wszystkich, który porzucił swe dotychczasowe, dostanie życie, aby ratować przez 4 sezony bliskich, umiera. Ale cóż to była za śmierć! Przepiękna... Oddanie życia za ukochane osoby, za żonę i dziecko... Niesamowite, aczkolwiek nie w stylu Michaela, aż razi fakt, że TEN geniusz niczego nie wymyślił, aby przeżyć... A może nie chciał? Wydaje mi się, że wtedy Michael się po prostu poddał, może nie chciał, aby jego bliscy patrzyli jak powoli umiera, jak niesamowicie cierpi przez chorobę... I dlatego postanowił zakończyć to trochę wcześniej i mniej boleśnie i dla siebie i dla bliskich.
Ogólnie mimo wszystko podobały mi się te dwa odcinki, a PB i tak na zawsze chyba zostanie najlepszym serialem jaki kiedykolwiek dano mi oglądać
Świeżak
Po polsku było podobnie a Sara raptem przebiegła KILKA metrów :Onetmagia pisze:ze za drzwaimi jest kilkudziesiecio metrowy tunel, wiec pukanie nic by nie dało
Wiesz osobiście wolę umrzeć w sposób jaki to zrobił Michael aniżeli z powodu choroby. Takto miał świadomość, że ją uratowałmike8686 pisze:i w zamian wolał poświęcić siebie
-
Mnie rozbawiło to jak Sara i Gretchen są za tym drzewem. Strażnicy zamiast wysiąść i sprawdzić to jadą dalej. Odjechali a te po sekundzie czy dwóch wybiegają jak gdyby nigdy nic -
Ta "rozpacz" za Michaelem była strasznie naciągana. Sara zamiast płakać jak bóbr to płacze jakby nic sie nie stało...
Świeżak
Posty: 2
Rejestracja: 2008-09-19, 09:47
Widać Michael doszedł do takiej wprawy w wyciąganiu z więzienia, że wystarczy mu jeden dłuższy odcinek hehe.
Świeżak
Posty: 33
Rejestracja: 2008-10-06, 21:23
Nie zgodzę sie w 100%, bo na bank musieli brac pod uwage opinie publiki, bo jeszcze 4 sezonu nie ma na dvd i bluray, wiec jak by walneli taką kiszke w Tv to seria by kiepsko szła, po drugie zrobienie takiej alternatywy, bramki dla mega fanów jest w porządku. nie zmuszają 'nie fanów' to obejrzenia, jesli nie czują takiej potrzeby. To, ze chcą zarobić to jasne - jakoś muszą opłacić i zarobićszydlak123 pisze:Bzdury.vasil.zajcev pisze:przecież nawet Fox sprzedaje to na DVD / BLuRay co świadczy o tym - jest fajne zakończenie,
Jest to klasyczny chwyt marketingowy. Skoro oglądalność spadła na łeb i szyję, specjalnie tego nie wyświetlają w TV bo nie zarobią tyle kasy co by chcieli.
Wolą ogłosić we wszystkich mediach, iż będzie tylko na DVD. A co za tym idzie?
Jeśli oglądalność w TV wyniosłaby marne 5 000 000 osób to przy cenie DVD 30$ daje nam 150 000 000 $$.
I tylko dlatego wydają to na DVD. Nie dlatego, że mają fajne zakończenie etc. etc.
Chcą wydoić krowę do ostatniej kropelki i .... niestety jest to w 100% zrozumiałe
[ Dodano: 2009-05-30, 01:39 ]
Od choby, jak sam mówil, ze otwieranie tych drzwi to przepiecie tylko moze wywołać. A dokonanie tego nie jest takie od se, a nie znał skrzynki, mogl tylko przypuszczać jakie kable tam ida, ale zabawa w to gdy agenci za plecami..hm..popiolkas pisze:
4) teraz cos bardzo dziwnego: wyobrazcie sobie sytuacje, ze Wasza najwieksza milosc chce sie dla was poswiecic i sie zabic, co, zgadzacie sie i po prostu go zostawiacie i uciekacie?:] to bezsensowna sytuacja, bo sara tak naprawde nigdy by nie zostawila majkela, dlatego opcja ze sobie po prostu biegnie dalej jest bezsensowna, bo rozwiazan problemu bylo 1000 innych, chociazby mogl wziac jakas nieduza bombe czy cos w tym rodzaju i wywalic drzwi w powietrze:] co za problem, nie czaje:]
co do bomby - racja, mogla by byc, juz robił je, ale pytanie - czy chciał uciekać z hukiem, czy po cichu. POwiem jedno -głupie decyzje przy takim planowaniu są możliwe, o czym wiemy, w odcinkach, gdzie MIchael podejmuje decyzje na świezo - nie zawsze sluszne ;]
Świeżak
Hmm.. Ale czy on uciekł po cichu?vasil.zajcev pisze:co do bomby - racja, mogla by byc, juz robił je, ale pytanie - czy chciał uciekać z hukiem, czy po cichu.
Tweener
Piszecie o jakis bombach itd. Przeciez Mowil w tym filmie co nakrecil ze podjal decyzje.
po cholere mial by lezec na lozku i ledwie oddychac i cierpiec. Wolal uratowac zycie Sary tak a nie inaczej. Chociaz dziecku oppowiedza jakiego starego mial. A tak to co by mu mowili twoj stary zdychal 3 tygodnie na lozko. a tak btw to pewnie Scofield zyje i jak go walna prad to mu raka wypalilo znajac Pb all jest mozliwe.
Uwiez mialem dziadka co mial raka i jak na niego patrzylem to wolalem zeby umarl niz lezal i cierpial.
po cholere mial by lezec na lozku i ledwie oddychac i cierpiec. Wolal uratowac zycie Sary tak a nie inaczej. Chociaz dziecku oppowiedza jakiego starego mial. A tak to co by mu mowili twoj stary zdychal 3 tygodnie na lozko. a tak btw to pewnie Scofield zyje i jak go walna prad to mu raka wypalilo znajac Pb all jest mozliwe.
Uwiez mialem dziadka co mial raka i jak na niego patrzylem to wolalem zeby umarl niz lezal i cierpial.
Ostatnio zmieniony 2009-05-30, 19:17 przez chester0512, łącznie zmieniany 1 raz.
Michael Scofield
Racja. Podjął najsłuszniejszą decyzjęchester0512 pisze:po cholere mial by lezec na lozku i ledwie oddychac i cierpiec
Michael Scofield
Przepraszam - to absolutnie nie jest śmieszne - ale tak ułożyłeś to zdanie, że brzmi zabawnie.chester0512 pisze:Chociaz dziecku oppowiedza jakiego starego mial. A tak to co by mu mowili twoj stary zdychal 3 tygodnie na lozko.
Niektórzy mówią tu, że Scofield powinien lepiej zaplanować wyjście z więzienia - tak, by przeżyli obydwoje. Myślę, że on się już pod koniec po prostu poddał. Wiedział, że jest chory, że nie zobaczy dziecka, a przez ostatnie tygodnie swojego życia będzie widział tylko cierpienie Sary. Może chciał jej - i wszystkim innym - tego oszczędzić, może dlatego wolał umrzeć. :]