Strona 3 z 7

Re: 4x22 Killing Your Number

: 2009-05-17, 02:55
autor: krupson
szkoda mi scofielda ale gdyby był happy end to byśmy już nie pamiętali PB za 5 lat ... a tak będziemy ten serial wspominać latami

Re: 4x22 Killing Your Number

: 2009-05-17, 08:03
autor: skotar
pamieta ktos moze jaki rok smierci mial na swoim grobie ojciec Sary, bo byc moze znajdziemy kolejny blad w serialu co do wieku smierci :)


A bohaterowie nie rozpaczali na cmentarzu gdyz juz 4 lata minely od jego smierci.

Troche glupio ze cala 2 i 3 serie (rowniez troche w 4) byla mowa o sklepie dla nurkow, a tu zupelnie inne zakonczenie.

Re: 4x22 Killing Your Number

: 2009-05-17, 08:44
autor: wiktor902
"C-Note - dziwny powrot do serialu, niewiadomo kiedy nauczyl sie zabijac :)"
z tego co pamiętam to pracował/służył w wojsku więc zabijać juz raczej potrafił ;)

A co do odcinka to chyba jeden z lepszych w serialu. Jedyne co mi sie niepodoba w PB to to, że "wykfalifikowani zabójcy" firmy nie mogą trafić z 3-4 metrów xD

Re: 4x22 Killing Your Number

: 2009-05-17, 09:33
autor: mike8686
wiktor902 pisze:Jedyne co mi sie niepodoba w PB to to, że "wykfalifikowani zabójcy" firmy nie mogą trafić z 3-4 metrów xD
dzieje się tak dlatego, że uczą ich celnego strzelania do ludzi z daleka < z kilometra pewnie by zabił>, a jak stoi koło ciebie to jest bezbronny jak małe dziecko, bo nie umie odpowiednio ocenić odległości :lol:

Jeszcze chciałem wrócić do śmierci Michaela. Mi osobiście wydaje się, że Mike zmarł przed narodzinami chłopczyka, bo ten nosi jego imię. Może wcale tak nie było, ale jak dla mnie jest bardzo wymowne, że ten nosi jego imię.

Dzisiaj dopiero troszkę ochłonąłem po tym co obejżałem wieczorem i powiem Wam jedno. Tak jak przywrócili Sarę do serialu czy nawet C-nota z Kelermanem, nie da sie tego zrobić z Michaelem. Chyba, że okaże sie niespodziewanie iż to był tylko ZŁY SEN jednego z bohaterów i ujżymy spektakularny powrót Michaela w 5 serii :-D :569:

Re: 4x22 Killing Your Number

: 2009-05-17, 09:49
autor: liv27
Idiotyczne też trochę było, że akurat tego dnia po 4 latach od śmierci Michaela, Linc złożył na nim tego łabędzia.

Re: 4x22 Killing Your Number

: 2009-05-17, 10:02
autor: mike8686
liv27 pisze:Idiotyczne też trochę było, że akurat tego dnia po 4 latach od śmierci Michaela, Linc złożył na nim tego łabędzia.
Słuszna uwaga.
Może to oznaczać, że zmarł dopiero teraz, a nie 4 lata temu.
To jest nawet bardzo prawdopodobne w końcu jeszcze przez dwa odcinki bedziemy widzieli Mika, a jak zemrze na samym początku, to co bedziemy oglądać?? :roll:
Ale czemu w takim razie Sara po nim nie płakała?! :571:
Wyjaśniałoby to również dlaczego nie pojawił się LJ, który wybiera sie na studia i nie zdążył dojechać z drugiego końca stanów na grób wuja, który zmarł nagle i niespodziewanie. :567:
Myślę, że na koniec drugiego odcinka puszczą jako ostatnia odsłonę właśnie scenę z Michaelem z wczoraj. Moim zdaniem byłoby to niezłe zakończenie tego wspaniałego serialu.

Re: 4x22 Killing Your Number

: 2009-05-17, 10:04
autor: Naku
skotar pisze:
Troche glupio ze cala 2 i 3 serie (rowniez troche w 4) byla mowa o sklepie dla nurkow, a tu zupelnie inne zakonczenie.
O ile się nie mylę to Linc z Sfia ten sklep prowadza , bynajmniej scena kiedy Linc wsiada do samochodu i żegna się z Sofią na to wskazuje - widać wówczas jakiś domek z tego typu sprzętem na zewnątrz.

No to teraz moje przemyślenia...

Fajnie to zrobili , że pokazali po kolei to jak potoczyły się losy każdego z bohaterów. Ewidentnie zabrakło tam LJ'a , wydaję mi się , że róniez powinni pokazać go przy grobie Mike'a.


Scena z papierowym ptaszkiem , któego Lincoln kładzie na gromie Michaela mi się akurat bardzo podobałą - takie nawiązanie do pierwszej serii - od ptaszka wszystko się zaczęło - ucieczka z Fox River , i na ptaszku się kończy - już tylko symbolicznym gestem Linca , jako podzięowanie dla Michaela , za te wszystkie lata , za ucieczkę właśnie z FR. Ja bynajmniej tak tą scenę odczytałam.

Równiez trochę szkoda mi Selfa , ale tylko trochę , w końcu nie był do końca fair...
Mahone - podoba mi się to zakończenie jakie Mu wymyślili :)
C-Note - ok , ale trochę szkoda , że bez Dee-Dee i bez żony.
T-Bag - heheheh dobrze , że tak skończył , dobrze , że go nie uśmiercili.
Sucre , też ok , szkoda , że bez Marie Cruz.
Sara - bardzo podobała mi się ta scena na rynku , jak kupowała kwiaty - moment zbliżenia na bliznę , jedna króciutka scena , zbliżenie a od razu widzimy przez co Sara przeszła , co poświęciła etc.
Michael - z jednej strony podoba mi się zakończenie B bo jest zupełnie nieprzewidywalne - ja bynajmniej się takiego nie spodziewałąm , z drugiej stony szkoda , że uśmiercili Mike'a , że ni doczekaliśmy się scen całej trójki razem - Sara , Michael i Michael Jr , te zapewnienia Michaela Sary na plaży , że będzie najleszym ojcem na świecie , ahhhh , no bardzo smutny koniec. Wielki żal ehhh....



Ciekawa jestem tych dwóch ostatnich odcinków. Po obejrzeniu ich już bankowo wszystko
będzie jasne.

Re: 4x22 Killing Your Number

: 2009-05-17, 10:05
autor: Linc
Odcinek cudnym nie do opisania, zakończenie smutne, aż się łza w oku kręci ... . Z niecierpliowością czekam na te 2 odcinki, gdzie wszystko będzie wyjaśnione (przyczyna śmierci, itp) . I co ? Ci co tak pragnęli końca PB nadal się przy tym podpisują ? :|

Re: 4x22 Killing Your Number

: 2009-05-17, 10:08
autor: mike8686
JA nie chciałem końca PB, ale bez mika to nie to samo i chyba jestm teraz na tak.
Jednak tak do końca też nie bo jednak przywiązałem sie od tego serialu. Ale jak się teraz skończy to będzie to zrobione z klasą a nie ciągnać to jak Tańce z gwiazdami w nieskończoność. Spowszednieje nam w końcu. :oops:

Re: 4x22 Killing Your Number

: 2009-05-17, 10:15
autor: Naku
Ja końca PB nie chciałam i dalej nie chcę , jednak chyba już za późno na "nie chcenie" hehe ;)

Jeszcze tylko dodam tylko , że zakochałam się w utworze z końca odcinka , ,no boski jest , słowa piękne i idealnie pasuje do końcowych scen odcinka.

Re: 4x22 Killing Your Number

: 2009-05-17, 10:28
autor: abit
to ze PB sie akurat skonczy to dobrze, bowiem kazdy odcinek 4 serii byl mocno naciagany i zawieral bardzo wiele drobnych bledow i przedziwnych sutyacji, najlepszy sezon to byl 1 a im dalej tym gorzej wiec chyba lepiej dla nas wszystkich ze nastepnego nie bedzie. Nie ma sie co martwic , niedlugo znow obejrzymy jakis amerykanski serial ktory moze nam sie spodoba, moze wymysla cos lepszego niz PB :)

Re: 4x22 Killing Your Number

: 2009-05-17, 10:36
autor: Naku
Jeszcze jedno mi się nasuwa na myśl....Odnośnie tytułu filmu , w końcu "Skazany na śmierć" - rozumując nie dosłownie - w sensie , że nie Linc skazany na wyrok śmierci w FR , można tu odczytać tytuł nawiązując do choroby Michaela , przez którą to on był "Skazany na śmierć".

Re: 4x22 Killing Your Number

: 2009-05-17, 10:36
autor: klocek1231
co wy sie wszyscy czepiacie tego zurawia origami?
moze poprostu linc za kazdym razem zostawial na grobie to origami?
widac ze niektorzy to tylko sie doszukuja bledow ktore wogole nie sa znaczace.
A moze podejrzane jest tez to ze zostawili kwiaty na grobie akurat w ten dzien?

Ciekawe dlaczego wszyscy sie przeprowadzili do Panamy?
i grob Michaela tez tam jest...

PS. A ten serial to sie nie nazywa "skazany na śmierć" tylko "prison break" (tzn mniej wiecej tyle co "ucieczka z wiezienia"). To telewizja polsat chciala wymyslic jakis "lepszy" tytul na swoje potrzeby wykupujac 2 pierwsze sezony.

Re: 4x22 Killing Your Number

: 2009-05-17, 10:38
autor: Naku
klocek1231, mi właśnie ten pomysł z żurawiem na grobie bardzo się podoba - bardzo wymowny gest , nic nie trzeba mówić a każdy wie o co chodzi.

A Panama pewnie dlatego , że od początku Bracia planowali się tam osiedlić jak już będzie "po wszystkim".

Re: 4x22 Killing Your Number

: 2009-05-17, 10:43
autor: maniek_zach
A gdzie będą te dodatkowe odcinki ?

Re: 4x22 Killing Your Number

: 2009-05-17, 10:53
autor: yester
Serdziu pisze:...zrobili mu operacje mózgu co ciekawe bez wygolenia mu głowy...
Jak już Generał wspominał w serialu jest to wysoka technologia "nanotechnologia" wszystko robili laserami czy co tam, nie wiesz jak to działa więc jest to możliwe :)

// A może to nie koniec? :P no pocieszyłem sam siebie, wmawiając że w odcinkach 23 i 24, Akcja się rozegra tak: Generał powie jakimś jego ludziom z firmy żeby zabili michalea, no i on może upozorował swoją śmierć, a oni chodzą do niego tak żeby firma nic nie podejrzewała bo Sara na załamaną przy grobie nie wyglądała. Tylko ten mój pomysł niszczy to że mu wtedy krew z nosa poleciała na plaży :////.Fani bardziej pokochają teraz Mchaela przez jego śmierć w serialu, bynajmniej ja tak myślę.

Re: 4x22 Killing Your Number

: 2009-05-17, 10:53
autor: kams1991
w internecie :D

[ Dodano: 2009-05-17, 11:03 ]
ee co to znaczy
be the change you want to see in the world
to jest napis na grobie mika ????

Re: 4x22 Killing Your Number

: 2009-05-17, 11:18
autor: skotar
Naku, C-Not i Sucre sa ze swoimi bliskimi, tylko po prostu nie pokazali ich w koncowce.

Re: 4x22 Killing Your Number

: 2009-05-17, 11:30
autor: holix
Uwazam, że jesli Mike by przeżył to byśmy nie docenili tego odnicka i tego serialu. To właśnie przez tą śmerć większość z nas uroniła łezke bądź lawine. Ja sie przyznam że mi dość sporo ich poleciało pomimo tego, że mam 19lat.. cóż nerwy puściły i stało się. Zakończenie godne serialu. Sam serial? Ciężko opisać to słowami:).. Pozdr. fanów PB^^

Re: 4x22 Killing Your Number

: 2009-05-17, 11:31
autor: elitemlody
klocek1231 pisze: PS. A ten serial to sie nie nazywa "skazany na śmierć" tylko "prison break" (tzn mniej wiecej tyle co "ucieczka z wiezienia"). To telewizja polsat chciala wymyslic jakis "lepszy" tytul na swoje potrzeby wykupujac 2 pierwsze sezony.
Jak coś to "Złamać więzienie" albo przełamać. Złamać jest jakaś przenośnią do ucieczki.

Re: 4x22 Killing Your Number

: 2009-05-17, 11:40
autor: Naku
skotar pisze:Naku, C-Not i Sucre sa ze swoimi bliskimi, tylko po prostu nie pokazali ich w koncowce.
Wiem wiem , ale brakowało mi właśnie tego pokazania Ich razem.

[ Dodano: 2009-05-17, 11:41 ]
holix pisze:Uwazam, że jesli Mike by przeżył to byśmy nie docenili tego odnicka i tego serialu. To właśnie przez tą śmerć większość z nas uroniła łezke bądź lawine. Ja sie przyznam że mi dość sporo ich poleciało pomimo tego, że mam 19lat.. cóż nerwy puściły i stało się. Zakończenie godne serialu. Sam serial? Ciężko opisać to słowami:).. Pozdr. fanów PB^^

Heheheh co z tego , że masz 19 lat ? ;) Uwierz , że 19-latkowie też płacza i jest to zupełnie normalne ;)

Ja mam lat 24 a zryczałam się jak nie wiem :D

Re: 4x22 Killing Your Number

: 2009-05-17, 11:41
autor: mike8686
Mam coś dla miłośników muzyki. Skoro podoba się wam utwór z PB co powiecie na to:

Kod: Zaznacz cały

http://www.youtube.com/watch?v=zQME-ChSwNM
Jak by ktoś potrzebował to mam nuty do tej muzyki, i wcale nie są trudne :mrgreen:



PS. Co do płaczu, nie płakałem, bo wiedziałem, że w ostatniej scenie Sara, Linc itd. spotkaja sie przy grobie Mika. Pewnie tak jak Wy bym się poryczał gdybym nie był przygotowany na takie zakończenie. Co w tym złego? Płakać każdy może, czego tu sie wstydzić :-P

Re: 4x22 Killing Your Number

: 2009-05-17, 11:44
autor: Naku
mike8686, bardzo fajny utwór jednak słów mi zabrakło ;) Lay it down slow zdecydowanie bardziej w moim guście.

Re: 4x22 Killing Your Number

: 2009-05-17, 12:08
autor: kasiulaxp
Muszę przyznać, że byłam w wielkim szoku jak zobaczyłam grób Majka i oczywiście polał sie strumień łez. Mimo, że spodziewałam się, że na końcu uśmiercą któregoś z głównych bohaterów, to jednak był to dla mnie wstrząs. Końcówka była wręcz genialna, napewno wszyscy zapamiętają ten serial do końca życia. Nalepszy jaki kiedykolwiek powstał. Widok generała na krześle - bezcenny. żal mi Selfa, bo mimo, że wykiwał braci to później naprawił swoje błędy, pomógł im, nie wsypał a skończył tak okropnie. Ale wszystkie te elementy zapadły mi w pamięci i zostaną tam na bardzo długo.
Dziękuję za te 4 lata ;)

Re: 4x22 Killing Your Number

: 2009-05-17, 12:12
autor: klocek1231
A moze pokaze po zakonczeniu sezonu fani PB zaczna upominac sie o kolejne serie tak jak to bylo w przypadku 1,2 ,3,4 . I moze tez byc tak ze firma przetrwala, uratowali Michaela i to on wlasnie tak jak kiedys jego matka wysoko prosperuje w strukturach firmy. A śmierc zostala upozorowana.
Przeciwny jest jednak fakt ze Mike Zbyt bardzo kochal Sare zeby zostawic ja i dziecko...
Ale kto wie jak to bylo naprawde:P