Re: 4x02 Breaking and Entering
: 2008-09-08, 18:55
Gdzieś czytała, że w którymś z późniejszych odc. Michael pójdzie do lekarza i rzeczywiście coś tam będzie na rzeczy.
A co do 2-óch pierwszych odcinków, to mnie się baaaaardzo podobały.
Po jakże beznadziejnej 3 serii, początek 4. jest obiecujący.
Może rzeczywiście, jest trochę niedociągnięć, ale i tak mi się podobało.
Majkel to znowu nasz stary dobry Majkel, nawet jeśli nie ma już tatuażu.
T-Bag dalej zły. Whistler martwy, co mnie w sumie cieszy, choć okazało się, ze nie jest taki zły, na jakiego wyglądał. Alex'a polubiłam, ale jeszcze nie wiem czemu(może po części dlatego, że mu rodzinę zabili). Lincoln dalej jest w ogóle nie myślącym mięśniakiem (jak ja go nie lubię przez to;/). Bellick dalej tchórz. Sucre dalej taki "papitek"
Sarah powróciła z martwych, co moim zdaniem jest lekką przesadą. Owszem, lubiłam ją, większość ludzi też (dlatego ją przewrócili), ale w sumie już chyba większość była przyzwyczajona, że jej nie ma, więc mogło tak pozostać. No i Michael zabiłby Gretchen i nie był by taki jednoznacznie dobry.
Nie można zapomnieć o nowych postaciach. Pan porucznik, czy cholera jedna go wie kim on tam jest- nie zdziwiłabym się, gdyby okazał się zły.
I najlepszy zabójca jakiego zna Firma. Ech, ten to jest samo zuo ...
A co do 2-óch pierwszych odcinków, to mnie się baaaaardzo podobały.
Po jakże beznadziejnej 3 serii, początek 4. jest obiecujący.
Może rzeczywiście, jest trochę niedociągnięć, ale i tak mi się podobało.
Majkel to znowu nasz stary dobry Majkel, nawet jeśli nie ma już tatuażu.
T-Bag dalej zły. Whistler martwy, co mnie w sumie cieszy, choć okazało się, ze nie jest taki zły, na jakiego wyglądał. Alex'a polubiłam, ale jeszcze nie wiem czemu(może po części dlatego, że mu rodzinę zabili). Lincoln dalej jest w ogóle nie myślącym mięśniakiem (jak ja go nie lubię przez to;/). Bellick dalej tchórz. Sucre dalej taki "papitek"
Nie można zapomnieć o nowych postaciach. Pan porucznik, czy cholera jedna go wie kim on tam jest- nie zdziwiłabym się, gdyby okazał się zły.
I najlepszy zabójca jakiego zna Firma. Ech, ten to jest samo zuo ...