Mahone
Posty: 682
Rejestracja: 2007-12-01, 22:29
Hm, ja też nie mogę..Niby serial pokazywał, że ani Kellerman ani Abruzzi nie byli 'święci', no ale... mimo wszystko można było ich polubić. A dla mnie czarny charakter to ktoś, kto od początku do końca jest zły, zachowuje się jakby taki'automat do zabijania'. Dlatego też, do Teddy'ego mam mimo wszystko słabość ^^
Michael Scofield
Posty: 3654
Rejestracja: 2007-11-01, 12:12
No, no ; ]
T-Bag- mimo, że- jeśli chodzi o charakter- jest tak samo 'czarny' jak przykładowo...Wyatt ;p czy inny diabeł- to ta jego czerń, jak sie tak na to spojrzy z dystansu, trochę jest wyblakła ^^
a może jeśli mielibyśmy okazję poznać z innej strony te najczarniejsze charaktery- typu Kima, Wyatta itp- to może też mielibyśmy o nich nieco lepsze zdanie? Choć jakoś nie jestem przekonana do tego optymistycznego stwierdzenia, że w każdym choć trochę dobra się znajdzie ; p
w każdym razie dobrze, że mieliśmy w serialu dość spore nagromadzenie takich postaci, bo gdyby nie oni to byłaby bida z nędzą :<
Inteligencja szlachetnego Michaela może jest pasjonująca, ale to jednak za mało, żeby się nią podniecać przez 4 sezony.
T-Bag- mimo, że- jeśli chodzi o charakter- jest tak samo 'czarny' jak przykładowo...Wyatt ;p czy inny diabeł- to ta jego czerń, jak sie tak na to spojrzy z dystansu, trochę jest wyblakła ^^
a może jeśli mielibyśmy okazję poznać z innej strony te najczarniejsze charaktery- typu Kima, Wyatta itp- to może też mielibyśmy o nich nieco lepsze zdanie? Choć jakoś nie jestem przekonana do tego optymistycznego stwierdzenia, że w każdym choć trochę dobra się znajdzie ; p
w każdym razie dobrze, że mieliśmy w serialu dość spore nagromadzenie takich postaci, bo gdyby nie oni to byłaby bida z nędzą :<
Inteligencja szlachetnego Michaela może jest pasjonująca, ale to jednak za mało, żeby się nią podniecać przez 4 sezony.