Strona 20 z 29
Re: Historia by Ann / Tanira
: 2008-01-25, 23:08
autor: AutumnLeaf
Ten kto by cię wyśmiał ma mały mózg xD albo miałby doczynienia ze mną.
Re: Historia by Ann / Tanira
: 2008-01-25, 23:11
autor: Tanira
Sofia pisze:Tanira pisze:bo zawsze uważałam, że to jest beznaziejne głupie i ogolnie do d**y. nienawidze byc wyśmiewana...i tego się własnie bałam...
Ty jesteś głupiutka przez to że wcześniej tego nie dałaś

wiesz jak mi dreszcze chodzą po przeczytaniu tego
skoro tak mówicie to zapyspie was moją twórczością ^^
a może ktoś mnie odkryje i zarobie na wycieczke do Australii?
Re: Historia by Ann / Tanira
: 2008-01-25, 23:13
autor: Sofia
Tanira pisze:Sofia pisze:Tanira pisze:bo zawsze uważałam, że to jest beznaziejne głupie i ogolnie do d**y. nienawidze byc wyśmiewana...i tego się własnie bałam...
Ty jesteś głupiutka przez to że wcześniej tego nie dałaś

wiesz jak mi dreszcze chodzą po przeczytaniu tego
skoro tak mówicie to zapyspie was moją twórczością ^^
a może ktoś mnie odkryje i zarobie na wycieczke do Australii?
no właśnie może zarobisz kase i pojedziesz

a weźmiesz mnie ze sobą <prosi> <robi maślane oczka>
Re: Historia by Ann / Tanira
: 2008-01-25, 23:30
autor: niunia
cudowne..
aż sie rozmarzyłam czytając to wszystko..
Re: Historia by Ann / Tanira
: 2008-01-26, 00:01
autor: MarQ
tanira szacun dla ciebie

moze sie nie rozplakalem ale cie normalnie podziwiam ;*
P.S. kurffa no nie chce mi gadu dzialac <wnerw>
Re: Historia by Ann / Tanira
: 2008-01-26, 09:29
autor: Tanira
cieszy mnie to ogromnie że wam się podoba

moje wy skarby :*
Re: Historia by Ann / Tanira
: 2008-01-26, 23:42
autor: Babydoll
Re: Historia by Ann / Tanira
: 2008-01-27, 12:02
autor: MarQ
Babydoll, pewnie ze warto oj warto xD
Re: Historia by Ann / Tanira
: 2008-01-27, 18:32
autor: agulec
oooOOOooo.. Tanira jesteś

wrzucaj kolejną część

:D
Re: Historia by Ann / Tanira
: 2008-01-27, 18:34
autor: Tanira
muszę ja najpierw napisać ^^
Re: Historia by Ann / Tanira
: 2008-01-27, 22:53
autor: Alexxa
Tanira pisze:muszę ja najpierw napisać ^^
Pisz, pisz bo tutaj fani czekają z niecierpliwością

Re: Historia by Ann / Tanira
: 2008-01-28, 10:17
autor: Morgoth
Re: Historia by Ann / Tanira
: 2008-01-28, 11:29
autor: agulec
hahaha

BUNT! BUNT! - krzyczy rozszalały tłum, a ja stoję obok samej Taniry, założycielki stacji TaniraTV. Tanira. Jak idą przygotowania do emisji kolejnego odcinka?
Re: Historia by Ann / Tanira
: 2008-01-28, 12:11
autor: Tanira
eee tak..idą...wolno ale idą...gdzieś nam się zawieruszył Żejms Łistler najprawdopodobniej zaplątał się w jakieś coś więc pędzimy szukać tego niezrównowazonego psychicznie człowieka. Powiem tylko że już jest 1 strona ^^ *krzyczy ostatkiem sił odciągana od mikrofonu*
Re: Historia by Ann / Tanira
: 2008-01-30, 11:02
autor: Tanira
- nad czym tak myślisz? – zapytał Mike gdy siedzieliśmy w nagrzanym samochodzie w centrum Panamy.
Nie odpowiedziałam. Nie odzywałam się w ogóle odkąd opuściliśmy Sonę. Wbiłam wzrok w stragan, który stał w palącym słońcu.
- a tak w ogóle to co to był za facet? – nie dawał za wygraną.
Linc nie reagował. Spojrzałam w boczne lusterko. Patrzył na mnie ale nic nie mówił. Nienawidziłam tego wzroku. On jak mało kto umiał wyczytać z mojej twarzy wszystko. Kosmyk włosów opadł mi na twarz zasłaniając oczy. Odwróciłam wzrok od lusterka i znowu wlepiłam oczy w ten sam stragan.
- on uratował mi Zycie…- wyszeptałam czując na sobie teraz wzrok obu braci – po tym jak mnie zostawiliście.
- to nie tak…- zaczął Mike ale Lincoln uciszył go ręką.
- o nie – pomyślałam – tym razem twoja cudowna metoda wychowawcza „mów ja ci nie będę przeszkadzał” nie zadziała.
Zawsze tak robił. Zawsze pozwalał mi mówić. Nigdy nie uciszał ale za to gdy skończyłam wyrzucać z siebie słowa pełne żalu do otaczającego świata głosił kazanie o właściwym postępowaniu. Teraz nie miałam jednak ochoty mówić o tym co przeżyłam gdy zobaczyłam „zwłoki” mojego ukochanego brata w telewizji. Nie miałam ochoty mówić o tym co czułam gdy mnie zostawili. Nie miałam ochoty mówić o tym co się ze mną działo gdy zobaczyłam Johna leżącego w kałuży krwi. A tym bardziej nie chciałam im mówić o Jamesie.
- twój nowy super bohater? – zapytał z wyraźną pogarda Michael.
Milczałam. Mike nigdy nie pogodził się z tym, że był tym drugim bratem. Miał żal, że to nie jego prosiłam o pomoc gdy było mi ciężko.
Zapanowała cisza…Tak zbawienna cisza…
- mogę wiedzieć na kogo czekamy? – zapytałam ale po chwili dostałam odpowiedz na moje pytanie.
Drzwi od samochodu się otwarły i obok mnie usiadła ona. Nasze spojrzenia się spotkały. Byłam taka jak wtedy gdy ostatni raz ją widziałam. Uśmiechnęła się do mnie promiennie. Nie odwzajemniłam uśmiechu. Spojrzałam na Michaela.
- zastanawiam się dlaczego mój brat sprowadził cię tutaj? – mówiłam do niej jednak patrzyłam na Mikea – odpowiesz mi na to pytanie Saro? – zwróciłam się w jej stronę.
- czy mój brat zatracił świadomość i mimo tego, że możesz zginąć, sprowadził się tutaj by mieć cię blisko?
Nie odpowiedziała. Patrzyła na mnie tymi pięknymi oczami i milczała.
- dziewczyn jaka ty jesteś głupia – wyszeptałam
- Ann nie przeginaj struny – wysyczał Mike
- dlaczego ty myślisz tylko osobie?! – krzyknęłam – ona może tu zginąć! Sprowadziłeś ją do tego piekła żeby mieć się do kogo przytulić w nocy?!
- sprowadziłem bo ją kocham! – ryknął odwracając sie w moją stronę.
Zapadła cisza.
- szkoda tylko, że mnie musiał tu sprowadzić zupełnie obcy facet – szepnęłam i wysiadłam z samochodu.
Słyszałam za sobą krzyki ale nie zwracałam na nie uwagi. Weszłam w jakąś boczną, opuszczoną uliczkę. Oparłam się o ścianę o zsunęłam w dół. Ogarnęło mnie dziwne uczucie, że James kocha mnie bardziej niż własny brat. Nagle z rozmyśleń wyrwał mnie ten pełen pewności siebie głos.
- nie wiedziałem, że spotkamy się w takich okolicznościach.
Spojrzałam w górę i automatycznie podniosłam się z ziemi.
T-Bag.
- zostaw mnie…- wyszeptałam przesuwając się delikatnie w stronę ulicy.
- kochanie…stęskniłem się za tobą…- wyszeptał i wyciągnął do mnie rękę.
- ja za tobą wcale…
W jego oczach zobaczyłam ogień. Diabelski ogień.
Wiedziałam, że robię źle ale to było jedyne wyjście.
Rzuciłam się pędem w strone samochodu Michaela. Głupia myślałam, ze zdążę. Wybiegłam na ulice gdy poczułam jak chwyta mnie mocno za ramiona.
- MICHAEL! – krzyknęłam.
Nasze spojrzenia się spotkały jeszcze zanim T-Bag wepchnął mnie do samochodu.
- to byłą najgorsza decyzja w twoim zasranym życiu! – ryknął i ruszył przed siebie z takim impetem, że prawie zderzyłam się z deską rozdzielczą. Widziałam w lusterku, że jadą za nami.
- Teddy…błagam wypuść mnie…MICHAEL!
Poczułam zimną stal przy skroni i usłyszałam odgłos odbezpieczanego pistoletu.
- jeszcze raz krzykniesz a odstrzelę ci łeb – wysyczał gdy wyjechaliśmy z miasta.
Przez łzy zobaczyłam jakiś gęsto zarośnięty teren. Las…
Zatrzymaliśmy się przed jakims starym budynkiem, który w otoczeniu drzew był prawie niewidoczny.
T-Bag wysiadł trzaskając drzwiami. Miałam cichą nadzieję, że mnie zostawił. Po chwili poczułam jak chwyta mnie za włosy i wyciąga na siłę z samochodu.
- ty dzi**o – szeptał – ze mną się tak nie pogrywa.
Zaciągnął mnie do środka budynku i wepchnął do jakiegoś pokoju.
- zaraz wrócę…- wyszeptał i trzasnął drzwiami.
To brzmiało jak wyrok śmierci.
Osunęłam się po ścianie i zaczęłam płakać.
- albo idziesz ze mną albo tu zginiesz.
Usłyszałam cichy szept. Znajomy szept.
- Alex? – zapytałam podnosząc głowe i ocierając łzy.
Spojrzałam w jego oczy.
- pomóz mi błagam…- wyszeptałam i bez wahania podałam mu rękę,
- tylko spokojnie…wyciągnę cię stąd tylko musisz mi zaufać.
Wyszliśmy cicho z pokoju. Nigdzie nie było T-Baga.
Po chwili usłyszałam szyderczy śmiech.
- niby agent a taki głupi…- wyszeptał T-Bag
- niby człowiek kochający prawdziwą miłością…- głos Michaela był jak zbawienie.
Już nic się nie stanie…już nic…
Strzał.
Wyrwałam się Alexowi i wybiegłam z budynku. Miałam gdzieś to czy ktoś mi zaraz wpakuje kulke w tył głowy.
Wpadłam w ramiona jakiegoś policjanta.
Odwróciłam głowę i zobaczyłam jak wpychają Michaela i Alexa do furgonetki.
Moje oczy ogarnęło nagłe przerażenie.
- gdzie… - zapytałam ale przerwał mi.
- Sona…
„Powiedz czy jest raj?
Powiedz czy jest?
I czy kiedyś będę mogła tam wejść?
Powiedz czy jest raj?
No powiedz, że tak…
A on tulił tylko mnie we łzach…”
***
Taka mała innowacja.
Trailer xD
- jak się czujesz? Zapytałam dotykając jego ręki.
Nie odpowiedział.
- uratowałeś mi życie…
- to był mój obowiązek.
- kiedy wyjdziesz?
- kiedy wyciągnę stąd pewnego człowieka, którego znasz.
- Alexa?
Zaśmiał się cicho i puścił moją dłoń.
- Jamesa Whistlera
Re: Historia by Ann / Tanira
: 2008-01-30, 11:19
autor: AutumnLeaf
Kochanie ;*
Alex miodny, Majkel cudo, chociaż jest wredny,

ogardliwy:, upierdliwy itede, ale I TAK jest fantastyczny, Linc u Ciebie wyszedł na człowieka...Teddy do odstrzału, i dobrze...trailer cudny w połączeniu z tym esemesowym wymiata w kosmos, orbitę i chybą narobię pod siebie jak będę to czytać xD;*
Re: Historia by Ann / Tanira
: 2008-01-30, 14:12
autor: agulec
o ja o ja jest akcja!! opłacało się tyle czekać! nawet Linc jest w Twoim opowiadaniu zarąbisty..! XD no i jedziemy do Sony xD
Re: Historia by Ann / Tanira
: 2008-01-30, 15:35
autor: PatuŚ
świetne i w końcu Alex się pojawił ..taki był bohaterski..rzeczywiście z Michaela zrobiłas takiego wrednego upirdliwego brata. odcinek cudowny ;* ja kcem więcej

Re: Historia by Ann / Tanira
: 2008-01-30, 16:15
autor: MarQ
jezuuuu

to bylo cudne, miodne, boskie, zajebis*e, za mocne, switne, po prostu masakłaaaaa
ja kcem wiecej ;***
Re: Historia by Ann / Tanira
: 2008-01-30, 16:31
autor: *Madziula*
o ja...... umarłam

zajedwabiste...

Re: Historia by Ann / Tanira
: 2008-01-30, 16:45
autor: Alexxa
Wow, boskie

. T-bag powrócił w swoim wielkim stylu

. O, i jednak Alex potrafi być dobry w Twoim opowiadaniu xD.
Re: Historia by Ann / Tanira
: 2008-01-30, 16:47
autor: Morgoth
zajedwabiste

dobre

Tanira jest dobrze^^ choc stracilo troche TEGO

po pojmaniu Whistlera
Narazie tłum spod gmachu TaniraTV sie wycofał

Re: Historia by Ann / Tanira
: 2008-01-30, 17:59
autor: Tanira
dla mnie to było beznadziejne...ciekawe co powiedzie jak bedzie reszta

Re: Historia by Ann / Tanira
: 2008-01-30, 18:13
autor: mk95
pewnie to samo co teraz ;-)
ja sie zgadzam z reszta: bardzo fajnie zalatwilas akcje, NAWET Linc (ktorego normalnie nie lubie) wydal mi sie ludzki, Alex jak zwykle genialny, z Michaela zrobilas takiego nadopiekunczego brata a kwestia T-Baga rozwiazana cudnie.
i teraz czekac na nastepny odcinek trzeba

Re: Historia by Ann / Tanira
: 2008-01-30, 18:34
autor: AutumnLeaf
dla mnie to było beznadziejne...ciekawe co powiedzie jak bedzie reszta
Ja pierdziele,,,już cię więcej nie pochwalę...
;P