Strona 2 z 6
Re: Susan B. Anthony
: 2007-11-10, 22:32
autor: KhAn
Ona teraz jest świnią

nieżal mi jej wcale za to co jej zrobili mogła tak nie skakać to by żyła sobie spokojnie

zadziwiło mnie to właśnie bardzo jak zobaczyłem, że leci do LJ z nożem i nawet nie ma żadnego oporu tylko przykłada mu nóż i odrazu mu głowe chce odrąbać. Nie chciałbym takiej kobiety spotkać nigdy w życiu

Re: Susan B. Anthony
: 2007-11-10, 23:04
autor: Mela0607
KhAn pisze:Ona teraz jest świnią
wow nieźle jej dowaliłeś... zresztą ta kobieta jest zdolna do wszystkiego, więc nawet nie trzeba być zdziwionym by uświadomić sobie do czego jeszcze jest zdolna po za zabiciem Sary...
Re: Susan B. Anthony
: 2007-11-10, 23:17
autor: AutumnLeaf
eee...ja ją chciałam nazwać głupią suką, ale myślałam, że to będzie przsada xD
Jednak teraz dochodzę do wniosku, że to określenie pasuje do niej jak ulał.
Myślałam, że Sarę zabił ktoś inny, ale teraz coraz bardziej wydaje mi się, że zrobiła to Susan we własnej osobie. Skoro nie miała skrupułów, w stosunku do LJa...
Re: Susan B. Anthony
: 2007-11-10, 23:38
autor: Mela0607
AutumnLeaf nieźle; no tak teraz przesadą nie można tego nazwać, zresztą kobitka zasłużyła, a przecież ona mówiła Linc'owi iż zabiła Sarę
Re: Susan B. Anthony
: 2007-11-12, 19:44
autor: PokemonAdvanced
Fajna babka tylko że współczuje jej przeszłości

Re: Susan B. Anthony
: 2007-11-12, 19:53
autor: MarQ
Re: Susan B. Anthony
: 2007-11-12, 20:16
autor: PatuŚ
chyba?? no raczej ze ona i pewnie nawet nie mrugnęła przy tym okiem...

Re: Susan B. Anthony
: 2007-11-14, 14:54
autor: PokemonAdvanced
wstydziła by sie zabijać dobre osoby!!!
Re: Susan B. Anthony
: 2007-11-16, 00:23
autor: dodgers
wpienia mnie okrutnie, za to, ze chciałaby wszystkich wymordować itp., ale jednocześnie przez swój silny charakter i to "coś" mnie niesamowicie kręci.

skrajna i najlepsza postac 3 serii

(imho)
Re: Susan B. Anthony
: 2007-12-01, 17:26
autor: B...
nie cierpię tej baby! wyjątkowa żmija z niej! a najbardziej mnie wkurza, gdy mówi z taką pewnością siebie, że ma nad wszystkimi przewagę

doszłam dziś do wniosku ze scenarzyści wykazują taką dziwną tendencję, że wszystkie czarne charaktery( no może z wyjątkiem skośnookiego) popełniają te wszystkie swoje zbrodnie lub pełnią rolę takich wrednych mend w związku z ich burzliwą przeszłościa np T-Bag. Przynajmniej czaje jego zachowanie i szczerze było mi go szkoda w czasie tych jego wspomnień z dzieciństwa, czego jednak nie mogę powiedzieć o Susan- wcale nie było mi jej żal i mnie nie przekonała. Fajnie było obejrzę jej zawiedzioną i zrezygnowaną minę po nie udanej akcji z helikopterem

Re: Susan B. Anthony
: 2007-12-01, 20:06
autor: PatuŚ
wredna to ona jest ..i to jak , ale jak ją strech obleciał jak jej ten generał powiedział, że jak co.ś nie wypali to ona nie bedzie im już potrzebna -to mi się podobało, miała taką mine

Re: Susan B. Anthony
: 2007-12-01, 21:19
autor: B...
ale jak ją strech obleciał jak jej ten generał powiedział, że jak co.ś nie wypali to ona nie bedzie im już potrzebna -to mi się podobało, miała taką mine

_________________
mi też

takie przerażenie w oczach, yeah

Re: Susan B. Anthony
: 2007-12-01, 23:28
autor: niunia
no właśnie ta scena w ktorej jej to powiedzili mi rowniez się podobała, lecz jakby patrzac na to z innej strony to ona tylko wykonywała te rozkazy, kierował nią ten generał [?] ( nie wiem jak on sie nazywa)
Wydaję mi się, że gdzies tam w niej, w środku drzemią jakiekolwiek uczucia, być moze je ukrywa bo wymaga to jej sytuacja w ktorej sie znajduje, albo zycie ją nauczyło by być niezależną i silną.
Postać ciekawa, choć mimo wszystko nie przepadam za nią, to jest okropne co zrobiła Sarze, i to jeszcze z taką premedytacją, ale cóż, takie wrażenia muszą odgrywac czarne charaktery w serialu.
Re: Susan B. Anthony
: 2008-01-15, 19:43
autor: #Lukas#
Piękna kobieta lecz bardzo pokrzywdzona przez los i złych ludzi . . . .
Sama zabiła Sarę którą dażyłem takim można to nazwać "uczuciem" i to mnie bardzo zdenerwowało . . . . .
Ale w scenie gdzie pokazuje te rany w okolicach krocza zrobiło mi się jej na prawdę żal
Pozdrawiam

Re: Susan B. Anthony
: 2008-01-15, 20:15
autor: Tanira
dużo przeszła to fakt i teraz przez to co ktoś zrobił jej kiedyś jest taka jaka jest...
Re: Susan B. Anthony
: 2008-01-15, 20:19
autor: #Lukas#
Tanira pisze: jest taka jaka jest...
To znaczy zimna i okrutna, ale myślę, że jeszcze zobaczymy na jej przykładzie metamorfozę podobną to sytuacji Kellermana czyli ZŁO >>> DOBRO >>>
Pozdrawiam

Re: Susan B. Anthony
: 2008-01-15, 20:32
autor: Tanira
tak tez mi sie wydaje. No przeciez pozwoliła Lincowi zobaczyć syna...może coś w koncu w niej stopniało...lubie ją i tak
Re: Susan B. Anthony
: 2008-01-15, 20:50
autor: agulec
chyba też ją lubię. Silna babka z niej.. tylko strasznie zawzięta.
Re: Susan B. Anthony
: 2008-01-15, 20:53
autor: Tanira
i ładna xD
Re: Susan B. Anthony
: 2008-01-15, 20:53
autor: #Lukas#
agulec pisze:strasznie zawzięta.
Dąży do ustawionych celi, bo obawia się o własne zdrowie i życie . . . .
Pozdrawiam

Re: Susan B. Anthony
: 2008-01-15, 20:59
autor: agulec
no, ona jest w podobnej sytuacji jak Mahone, tyle że on jakoś bardziej wszystko przeżywa, ona sprawia wrażenie takiej oziębłej..chociaż w 9 odcinku pokazała co innego. Może się zmieni, tak jak mówisz :]
Re: Susan B. Anthony
: 2008-01-16, 16:15
autor: niunia
jest bardzo silna psychicznie..
choć za to co zrobiła Sarze, nigdy jej nie wybacze to i tak ją troszkę lubię.
Re: Susan B. Anthony
: 2008-01-16, 19:03
autor: B...
silna to na pewno i do tej pory wydawała sie taka jakby "z kamienia", pozbawiona emocji, ale zdziwiło mnie ostatnio jak w scenie z 9 odc. sie patrzyła na Linca i LJ, jakos tak inaczej, czyzby cos w niej drgnęło

, no ale potem to dała pokaz ;-) sam tylu gosci załatwic to trzeba byc dopiero

Re: Susan B. Anthony
: 2008-01-19, 01:25
autor: niunia
no własnie.. nie dosyć, że kajdanki miała na rekach to załatwiła dwóch gosci..
Sprytna jak mało kto..
B... pisze: do tej pory wydawała sie taka jakby "z kamienia", pozbawiona emocji, ale zdziwiło mnie ostatnio jak w scenie z 9 odc. sie patrzyła na Linca i LJ, jakos tak inaczej, czyzby cos w niej drgnęło
bardzo mozliwe.. mi sie wydaje ze ona napewno posiada jakieś uczucia jak kazdy, lecz musi być 'taka' zimna przez swa prace..
Re: Susan B. Anthony
: 2008-01-19, 13:40
autor: MarQ
ale jej teksty mnie rozbrajaja ..
"predzej mnie pukniesz na stole niz costam"
