Strona 2 z 10
Re: Paul Kellerman
: 2007-10-15, 09:39
autor: Oktarynka
A wiecie... mnie roszczulił ten fakt że on się zabujał w prezydentce. (za to że prezydentka tego-tego z bratem to było obrzydliwe) W sumie jest mi go żal (jak wszystkich XD) i szkoda że umarł D:.
Re: Paul Kellerman
: 2007-10-15, 21:03
autor: Ms_psycho
No nie wiem czy mu zaczęło zależeć na Sarze w którymśkolwiek (jak to się w ogóle pisze Oo ) momencie
Re: Paul Kellerman
: 2007-10-16, 12:54
autor: Kredzia
w którymkolwiek.
wg mnie zależało, może przez chwilę. a może do końca, inaczej nie oczyściłby Sary i Linca, no, chociaż różnie można na to patrzeć.. a mnie się teraz pisać nie chce.

Re: Paul Kellerman
: 2007-10-16, 16:48
autor: Sebastian66i6
Ojj ludzie.. Paul sie poprotu zakochał w Caroline!

Re: Paul Kellerman
: 2007-10-16, 22:30
autor: Oktarynka
No tak, ale potem chciał jej dokopać. >D Zemsta jest suodka.
Re: Paul Kellerman
: 2007-10-17, 00:40
autor: AutumnLeaf
nie dziwię mu się. To była w sumie taka jednostronna miłość bo ona się bujała, ale w swoim bracie Oo
Re: Paul Kellerman
: 2007-10-17, 17:09
autor: Ble
AutumnLeaf pisze: bo ona się bujała, ale w swoim bracie Oo
Mam dosyć rozbudowaną wyobraźnię, ale to po prostu mnie przerasta...

Re: Paul Kellerman
: 2007-11-01, 09:20
autor: szponnn
Ta caroline to przecież babcia

a pozatym lewa jakaś bo chcodziła ze swoim bratem

Re: Paul Kellerman
: 2007-11-02, 20:12
autor: Sebastian66i6
szponnn pisze:chcodziła ze swoim bratem
ile ty masz lat ? :O
Re: Paul Kellerman
: 2007-11-03, 12:46
autor: B...
Re: Paul Kellerman
: 2007-11-03, 22:39
autor: Oktarynka
Ja się jej dziwie. Kellerman w sumie nie jest zły, a w porównaniu do tego...prjgv...hn... *powstrzymuje wymioty* *w sensie że brzydki jest XD*... tego jej krewnego to wydawałoby się że sprawa jest jasna. Bracie, zostańmy przy rodzinnych całusach! Kellerman, masz ładne nazwisko, chętnie...!
Jako ciekawostkę: początkowo nie umiałam z mamą zapamiętać "kellerman" (ciągle nam wypadało z głowy" i nazwałyśmy go Karaluch XD. Nazwa ta utrzymywała si przez pierwszy/część drugiego sezon, ale potem polubiłyśmy go jakby bardziej i został Kellermanem. (to tak na rozluźnienieXD)
Re: Paul Kellerman
: 2007-11-03, 23:03
autor: AutumnLeaf
ja zawsze lubiłam Kellermana, chociaż obrzuciłam go niezbyt ciekawymi epitetami, kirdy topił Sare. On ma taki misiowaty wygląd w 2 sezonie

Re: Paul Kellerman
: 2007-11-03, 23:21
autor: B...
Re: Paul Kellerman
: 2007-11-04, 01:14
autor: AutumnLeaf
o tak, uśmiech ma ładny, taki ciepły ^^ w tym gajerku wyglądał jak taka prawdziwa szycha, zimny agent- morderca. Później przeszedł metamorfozę i wskoczył w cywilne ciuszki, w których prezentował się, jak dla mnie, jeszcze lepiej *o*
Re: Paul Kellerman
: 2007-11-05, 19:49
autor: B...
po wczorajszym odc z 2 serii lecacym na polsacie myslalam ze mnie szlag jasny trafi- po raz kolejny z reszta!!! Mimo ze ogladalam ta scene juz tyle razy to za kazdym razem sie denerwuje! Chodzi mi o ta scene w ktorej po tym jak Michael z Sara najechali na tego malego szczura skośnookiego (i nie ma w tym nic z pogladów rasistowskich) ratujac bylego naczelnika Z Fox River, a Sara zamknęla drzwi przed Paulem i go chamsko wystawiła! No myslalam ze ja zamorduje w tym momencie... ;-) z jednej str ja calkowicie rozumiem ale z dugiej bylo mi go tak szkoda...

Re: Paul Kellerman
: 2007-11-05, 20:14
autor: PatuŚ
racja. naprawde w tym monecie tak mu współczułam
Re: Paul Kellerman
: 2007-11-05, 22:22
autor: AutumnLeaf
nawet moja ciocia mu współczuła ;P jego nie da się nie lubić, ma taki sympatyczny wygląd i ciepły uśmiech ^^, do tego rozbrajają mnie jego kłótnie z Linkiem

Re: Paul Kellerman
: 2007-11-06, 18:47
autor: Sebastian66i6
AutumnLeaf pisze:do tego rozbrajają mnie jego kłótnie z Linkiem
taaa fajnie sobie gadają w odcinku Wash chyba jak stoją na tym balkonie tam.. To wiara?-tak to jest wiara-a ja widze tylko czarną dziurę.

Re: Paul Kellerman
: 2007-11-07, 16:02
autor: chudyc18
Paul Adelstein w Skazanym odwalił kawał dobrej roboty podobało mi się jak grał ale w filmie... ale już go niestety nie ma i nie będzie

bo zginął(ale to już wiecie od dawna nie prawda???)
Re: Paul Kellerman
: 2007-11-07, 16:36
autor: AutumnLeaf
Sebastian66i6, ot to xD i jeszcze w samochodzie jak się kłócą zaraz po ucieczce, typowi faceci
chudyc18, ano nie żyje, a szkoda ...
Re: Paul Kellerman
: 2007-11-12, 16:18
autor: B...
ojjjj szkoda

Re: Paul Kellerman
: 2007-11-23, 18:03
autor: Ana xD
aaa, ma /miał/ będzie miał (niepotrzebne skreślić) słodziakie, chomikowe policzka, O TAKIE --->
w I sezonku nie lubiłam go. ALE, ALE, ALE w II sezoniku mogłabym go po prostu łapnąć za te ów słodziakie elementy trzewioczaszki xD. Jak on mógł kochać się w pani prezydent, no!? W życiu nie dałabym na zmarnowanie tak pięknych polików

Re: Paul Kellerman
: 2007-11-23, 20:35
autor: Oktarynka
Ana xD pisze:aaa, ma /miał/ będzie miał (niepotrzebne skreślić) słodziakie, chomikowe policzka, O TAKIE --->
w I sezonku nie lubiłam go. ALE, ALE, ALE w II sezoniku mogłabym go po prostu łapnąć za te ów słodziakie elementy trzewioczaszki xD. Jak on mógł kochać się w pani prezydent, no!? W życiu nie dałabym na zmarnowanie tak pięknych polików

XDDDDDD
No dobra, somfing bardziej konstruktial!
On wcale nie kochał pani prezydent. Tak tylko coś mu się pokiełbasiło we łbie, przyznał się Sarze że jest gejem i się speszył. I'm so sorry Kellerman, you homophopic fool.

Re: Paul Kellerman
: 2007-11-23, 21:01
autor: PatuŚ
co?? przecież on nie był gejem tylko udawał zeby -zblizyć sie (w wiadomych celach) do sary, bo wiadomo ze kobiety ufają gejom

, i własnie kochał sie w caroline, ale ona wolała swojego brata- nie wnikam w te

chore zwiazki
Re: Paul Kellerman
: 2007-11-23, 21:07
autor: Oktarynka
patus1905 pisze:co?? przecież on nie był gejem tylko udawał zeby -zblizyć sie (w wiadomych celach) do sary, bo wiadomo ze kobiety ufają gejom

, i własnie kochał sie w caroline, ale ona wolała swojego brata- nie wnikam w te

chore zwiazki
łał

Przeco mówię, że się speszył. To tak jakbyś powiedziała, że masz hopla na punkcie no nie wiem... skarpetek w groszki i nagle okazałoby się że rzeczywiście... :0. Byś się speszyła i zaczęła chodzić w skarpetkach w paski, bo przecież groszki są "chore" XD. rozumiesz o co mi chodzi?
Nie był do końca męski, a nie będącemu do końca męskim trudno jest na przykład udawać kobietę, albo grać choćby geja. nie pozwala im na to ego.
Jak niby mógł zakochać się w tej starej krowie? To tak jak teraz zakochać się w Kaczyńskim! ;D To wszystko było grane... chodził do klasy z jej bratem i lubił mu robić na złość i mu zostało

.