Strona 2 z 3
Re: Roland Glenn
: 2008-10-12, 21:48
autor: edzik
Strasznie irytujaca postac. Nie trawie jej pomimo ze pomaga naszym chlopakom. Wydaje sie byc niesamowicie egoistyczna postacia. Dobrze ze jego watek nie jest az tak szeroko rozwiniety
Re: Roland Glenn
: 2008-10-13, 14:55
autor: Ania1991_ck
Takiemu to dać laptopik i już się cieszy. Zdolny chłopak ale jakiś nie za bardzo szczery. Na początku go lubiłam ale teraz zaczął coś kombinować na boku.
Re: Roland Glenn
: 2008-10-15, 00:02
autor: AutumnLeaf
Jak dla mnie nudziarz xD Nic ciekawegow nim nie widzę...
Myslałam, że będzie fajniejszy bo w sumie lubię hakerów i podziwiam ich za umiejętności jakie posiadają oO, ale ten jest chyba wyjątkiem.
Re: Roland Glenn
: 2008-10-21, 20:38
autor: agulec
Roland Roland i po Rolandzie..
Tragicznie zginął. Szkoda mi go było, ale nie wiem, czy to było bardziej żałowanie jego, czy bardziej byłam w szoku patrząc na postawę Wyatta - że go zabije, to było wiadomo z góry, ale że tak z zimną krwią, to się nie spodziewałam.
Z drugiej strony to nie wiem czego on się spodziewał. Siedziałby cicho w magazynie i wszystko byłoby dobrze. Ale wolał wydać braci no i jak widać średnio mu się to opłaciło xD
Przynajmniej zrozumiał to na końcu. Chyba.
Re: Roland Glenn
: 2008-10-23, 17:53
autor: summer
Re: Roland Glenn
: 2008-10-23, 18:22
autor: Mahonia
Mi też było go troszkę żal jak umierał, bo było widać że naprawdę przepraszał Michaela, nie to co wcześniej

No ale jakoś szczególnie mi to nie przeszkadza, ze już go nie zobaczę, bo koleś był denerwujący.
agulec pisze:Przynajmniej zrozumiał to na końcu. Chyba.
Chyba tak...
Re: Roland Glenn
: 2008-10-23, 18:25
autor: Dominik676
Jak zwykle moja ulubiona postać musiała umrzeć, no ale co tam. Dostał za swoje, nie powinien ich wydawać. Moim zdaniem Michael dobrze postąpił, że mu wybaczył. Wydaję mi się jednak, że gdyby Wyatt go nie zabił Michael by mu nie wybaczył, ale tego i tak się nie dowiemy.
Re: Roland Glenn
: 2008-10-23, 19:27
autor: Luthien
Nie będzie mi go brakować, bo mnie denerwował, ale strasznie mi go było żal, gdy Wyatt do niego strzelał i gdy potem umierał. Straszna była ta scena!
Re: Roland Glenn
: 2008-10-23, 22:58
autor: summer
Dla mnie nie było nic strasznego w tej scenie, podobała mi się wręcz a Roland mnie rozbawił jak zaczął płakać. He he naiwny frajer myślał, że dostanie kasę i odejdzie w siną dal

Re: Roland Glenn
: 2008-10-25, 18:31
autor: AutumnLeaf
Taa, wszyscy zawsze rozumieją na końcu, jak czują żelazo w bebechach ^^
Okrutna ze mnie istota, ale mi go nie szkoda. O jedną denerwującą gębę mniej. Tak dalej ^^
Re: Roland Glenn
: 2008-10-25, 22:02
autor: LJ Burrows
Kombinował, Kombinował i zginął

Re: Roland Glenn
: 2008-10-25, 22:19
autor: sylwek1005
jak to Azjata znal sie doskonale na Hi-Tech

wlasnie za chwile obejrze 8 odcinek i zobacze jego zgon

Re: Roland Glenn
: 2008-10-26, 18:08
autor: Lothos
fajna postac ... odbiegajaca od innych
szkoda , ze tak szybko umiera

Re: Roland Glenn
: 2008-11-17, 14:57
autor: Sarah^^1977
Dobrze że go zabili bo poco już by miał grać?
Może jedynie to co to by te lasery może zlikwidował !

Re: Roland Glenn
: 2008-11-18, 16:12
autor: Conroe91
Co ja o nim sądzę?
Zdrajca i tyle, od początku uważałem go za durnia.
Re: Roland Glenn
: 2008-11-19, 18:17
autor: Ania1991_ck
Dla mnie to on był fajny szkoda że tak szybko go zabili. Ja go lubiłam. Trochę był pazerny na piniądze, ale to można wybaczyć. Szczególnie biorąc pod uwagę jego zdolności. Zdolniacha był i tego mu się nie odmówi. A co odpalał w Vegas przy tych maszynach. Widać było że go to rajcowało. Szkoda że go zabili.
Re: Roland Glenn
: 2008-11-19, 21:56
autor: Laraa
Średnia postać...niezbyt zasługuje na szacunek...tzn zasługuje ale tylko za to co robił te swoje sztuczki techniczne i w ogóle..też bym chciała tak umieć

Te urządzenie którym kopiowali zawartość dysków było niesamowicie pomysłowe. Za to należy mu się uznanie.
Re: Roland Glenn
: 2008-11-20, 16:01
autor: upodlony
Dla mnie postac bezsensowna w tym filmie, mogli dostac te orzadzenie od rzadu. No ale dzieki niemu Alex odnalazl zabujce syna

Niema tego zlego co by na dobre nie wyszlo :]
Re: Roland Glenn
: 2008-11-20, 18:57
autor: Ania1991_ck
Roland ma dużo cech pozytywnych. Jedyną jego wadą była pazerność na pieniądze.
To go zniszczyło. Biedny Roland a chciał sobie tylko trochę kasy zdobyć. Widać było że rajcuje go hazard. Jak mu się w Vegas podobało. Wszysci idą taka powaga a ten się cieszy.
Re: Roland Glenn
: 2008-12-04, 13:02
autor: Ania1991_ck
Ja tam lubiłam rolanda. Teraz jak tak się zastanawiam nad tym to on byl spoko. Fajne miał teksy i proste myślenie. Zginął przez pazerność na pieniadze. Był naiwny. Nie wiedział do czego firma jest zdolna, widocznie przeżył mniej złego niż reszta. Bo tamci byli uważniejsi.
Re: Roland Glenn
: 2008-12-04, 13:31
autor: Babydoll
No prawda, Roland był zielony jeżeli chodzi o firmę. Młody i naiwny, myślał że można iść z nimi na jakikolwiek uczciwy układ. Ogólnie to lubiłam go, ale wkurzało mnie że ilekroć chciał dojść do głosu to najczęściej Linc albo ktoś inny wrzeszczał "shut up"! Przecież bez niego to by nie poszło, on miał to urządzenie i wiedział co trzeba robić. Trochę go źle traktowali, może dlatego wystawił ich potem. No ale i tak źle się to dla niego skończyło.
Re: Roland Glenn
: 2008-12-04, 17:19
autor: Mevader
bez rolanda nie mieliby tego urządzenia no i kopii dysków, a pozatym nie dowiedzieliby się, że trzeba 6 dyskow.. no może po jakimś czasie by sie skapli no ale roland im to bardzo ulatwil
Re: Roland Glenn
: 2008-12-04, 18:41
autor: Ania1991_ck
Nie tylko ułatwił im zdobycie dysków ale i dużo wniósł do serialu.
Mówie tu o tym humorze i tekstach. Fajnie było jak powiedział że on kradł przed komputerem z płatkami śniadoniowymi do towarzystkwa. Szkoda tylko że tak dał się nabrac i zginął w głupi sposób
Re: Roland Glenn
: 2008-12-04, 19:46
autor: Babydoll
Tak, zginął w bardzo głupi, nieprzemyślany sposób... No był naiwny i temu nie da się zaprzeczyć. Ale rzeczywiście dużo wniósł do serialu. Fajnie się go oglądało.
Re: Roland Glenn
: 2008-12-05, 20:38
autor: Ania1991_ck
Fajnie fajnie był taki inny niż pozostali. Taki wyluzowany i beztroski. Biedak na własnej skórze przekonał się co to jest prawdziwe życie skazańca. Jaby się poraadził Michaela to on by mu pomógł, nie wydał by do przed innymi. Ale za krótko się znali na takie zwierzenia. Myśle że by się olubili. Takie same realcje jak międzi Mikiem a Tweenerem.