Strona 2 z 2

Re: 4x07 Five The Hard Way

: 2008-10-09, 15:06
autor: gosti841
Don pojawił sie u generała bo ratuje swoją du ..pe haa w ten ssposób udowodnił łysemu ze zajmował sie przedawnionymi aktami i w ten sposób zmylił przeciwnika

Re: 4x07 Five The Hard Way

: 2008-10-09, 15:39
autor: czarny_rumak
Nie wiem czemu dopiero teraz biore sie za wrazenia ale moze dopiero teraz emocje opadły???hehe. No więc:
1.Usmiałam sie przy akcji Sucre to po prostu bylo zabojcze jak dla mnie
2.ten głupi chińczol wkurza mnie najzwyczajniej
3.Rzekoma choroba majkela bo jakos nie chce mi sie wierzyc w to ze majkel moze umrzec chociaz...
4.Mega zwinny i sprytny Alex...To jak wykiwal t-baga po prostu bylo mistrzowskie :D
5.Tajemniczy plan gretchen hmmm... :roll:
No to by bylo na tyle z mojej opinii na ten temat...
pzdr.ziomy :d

Re: 4x07 Five The Hard Way

: 2008-10-09, 23:00
autor: KitO
Odcinek jeden z fajniejszych w S04.
Fajna akcja z Sucre :-D
Wreszcie jakieś konkrety na temat choroby Scofield'a. Nawet fajny pomysł scenarzystów, ale te 31 lata u Michael'a i jego mamy to już zbyt naciągnięte.
Właściwie to powtórzył nam się scenariusz z wykiwaniem i zapowiedzią wsadzenia T-Bag'a do więzienia przez MS.
Sara też najgorzej się nie zaprezentowała (tak trzymac) ;-)
No i chinola trochę głupie zachowanie (w końcu po to zrobił te urządzenie).
Ciekawe jak to rozegra Gretchen z Michael'em?

Re: 4x07 Five The Hard Way

: 2008-10-13, 22:56
autor: Ctrl
Wiem ze moze troche pozno pisze bo za kilka godzin wyjdzie 8 odcinek nie wiem czy juz ktos o tym tu pisal ale jak myslicie czy Sucre sie pobawil z zona dyskobola ?

Re: 4x07 Five The Hard Way

: 2008-10-13, 23:05
autor: agulec
8 odcinek wyjdzie dopiero 20 października.

A co do Sucre to.. mógł to zrobić, żeby wysłać pieniądze Maricruz, lub żeby jakieś w ogóle mieć na początek, kiedy już do niej wróci.. ale z drugiej strony.. chyba by czegoś takiego nie zrobił. Trochę głupio wysyłać tak zarobione pieniądze swojej dziewczynie ;) A innego powodu oprócz zdobycia kasy nie widzę..
Zresztą wydaje mi się, że Sucre jest takim człowiekiem.. dość religijnym i raczej się nie zgodził ;)

Re: 4x07 Five The Hard Way

: 2008-10-14, 13:55
autor: Luthien
Ctrl pisze:jak myslicie czy Sucre sie pobawil z zona dyskobola ?
Ja jestem pewna, że tak.
Jego mina, gdy się dowiedział, o co chodzi była jakaś taka... mówiąca wszystko, jak dla mnie. Poza tym jak wrócił do ekipy, to tak nie chciał nic powiedzieć, wspomniał tylko, że była tam żona i żeby to zostało w LV, a uważam, że gdyby do niczego nie doszło, to by nie był taki skryty, bo nie byłoby powodu. A do tego z tego co gadał Linc wynikało, że Sucre coś długo nie wraca i Linc już miał po niego jechać, także na 100% zarobił te pieniądze ;-)
Co tu ukrywać - były to najłatwiej zarobione pieniądze w jego życiu, a Sucre na nadmiar pieniędzy raczej nie może narzekać ;-)

Re: 4x07 Five The Hard Way

: 2008-10-14, 18:59
autor: B...
hehehe miałam tu o tym pisac wczesniej ale zapomniałam^^
bo sama nie wiem :-D
z jednej strony zgadzam sie z argumentami agulca, bo wiadomo zakochany, wierny, religijny...mememe
ale z drugiej dziwnie rozegrali ten watek, przede wszystkim własnie dziwnie go zakonczyli...ucieli, bez wyjasnien i tak własnie mi sie wydaje ze jeszcze on kiedys wypłynie. A jesli wypłynie, zeby oczywiscie skomplikowac lad i harmonię^^, to bedzie oznaczało, ze cos tam jednak sie zdarzyło...
i chyba bardziej skłaniam sie ku temu, ale tak 55% do 45% hehe :lol:

Re: 4x07 Five The Hard Way

: 2008-10-17, 22:09
autor: summer
Odcinek podobał mi się tak jak poprzednie. Motyw z Sucre był kapitalny a to jego ciałko na basenie mmmm....pychota. W końcu Sara pokazała co ma do pokazania a skośnooki haker powinien dostać lanie za urządzenie do dysków. Bardzo mnie ciekawi jak rozwinie się sytuacja z Gretchen i Michaelem a wiem, że jak on ją dorwie to będzie cienko piszczała za Sarę :evil:

Re: 4x07 Five The Hard Way

: 2008-11-10, 14:26
autor: edzik
heh epizodzik z Sucre i tym kolesiem boski. Lalam ze szok po prostu :). Calos przecietna. Mysle ze koniec koncow Michael bedzie wspolpracowal z Susan czy tez odwrotnie. Ten Azjata mnie wkurza na maxa. zawsze cos odje***. Po obiadku kolejne odcinki

Re: 4x07 Five The Hard Way

: 2008-12-07, 00:50
autor: Faith
czy ten koles co sucre przelecial jego lale sie nazywal ScuderI?

Re: 4x07 Five The Hard Way

: 2008-12-07, 01:17
autor: B...
nie wiadomo czy przelecial^^

ale tak, to chyba był własnie Scuderi ;-)

Re: 4x07 Five The Hard Way

: 2009-07-16, 11:19
autor: Sebo
O tak!!

Gretchen wraca do gry haha i Teddy " czym mogę jaśnie pani służyć" buahahahah, Michaelowi to chyba troche na rękę że go porwali bo przecież chciał tą książeczkę ;) Akcja w Vegas zajebista, Sucre to ma fart hehehe Don Self zaszalał, przyszedł do generała huhu...
Chińczyk troche pokomplikował sprawe :-/
i znowu ostatnia akcja....
Michael- kto mówi?
Gretchen- Witaj Michael, takim fajnym akcentem....

Re: 4x07 Five The Hard Way

: 2009-11-09, 14:26
autor: Anders
Najlepszy motyw odcinka to zdecydowanie Sucre, jak tamten koleś zaczął go obejmować ciekawiło mnie co zrobi Sucre :lol: a tu nagle że koleś nie ma... ekhm i że Sucre ma wiecie co zrobić z jego żoną ;o . Wkurzył mnie Roland tracąc swój sprzęt.