Strona 2 z 4

Re: coś mojego...

: 2008-03-16, 14:05
autor: mk95
patus1905 pisze:to kotlet był Twoją Muzą ??
I to przez duże M i T :-D
Piękna ta oda. I bardzo... ekhem... końcówka ;-) Z krzesła spadłam ;-)

Re: coś mojego...

: 2008-03-16, 14:53
autor: Xaneta
Magda Ty chcesz mnie zabic albo jakoś inaczej sie mnie pozbyć xDxD cudowna oda do kotleta xDxD

Re: coś mojego...

: 2008-03-16, 17:33
autor: madamebutterfly
następna denna rymowanka...
1 sezon w pigułce... :D

,
Był inżynierem,
przystojnym kawalerem.
Żył sobie spokojnie,
Choć miał za długie spodnie.

I miał on też brata,
Co brzydki był jak szmata.
Za kratki go wsadzili,
w morderstwo go wrobili.

Gdy Mike się o tym dowiedział,
trzy noce nad tym siedział,
aż wymyślił świetnie,
brat z Fox River ucieknie.

Lecz z Linca była ciota,
nie umiał wejść na płota,
więc Scofield uknuł plan,
samemu dostać się tam.

Tatuaże sobie zrobił,
potem pewien bank obrobił,
więc wsadzili go za kratki,
choć miał nie brzydkie majtki.

Tam w Sali numer 40,
gdzie dwoje łóżek się mieści,
poznał Sucre Fernanda,
postać to nie szkaradna.

I zaczął z nim kombinować,
umywalkę zaczęli testować,
by za pomocą ubikacji,
uciec z tej więziennej stacji.

Z Michaela był też romantyk,
nie słuchał muzyki szanty,
lecz orgiami składał ładnie,
rzucał żurawie gdzie popadnie.

Gdy do szpitala się wybierał,
i na piękną Sarę spozierał,
zostawiał jej sztuczne kwiaty,
gdyż sam nie był bogaty.

A gdy uciec przyszedł czas,
Michael chciał Se czmychnąć w las,
lecz siódemkę kumpli miał,
jednym słowem nie był sam.

Gdy więzienie opuścili,
drogi ich się rozdzieliły,
lecz w sezonie drugim znowu,
spotkają się w jednym domu.

Re: coś mojego...

: 2008-03-16, 17:43
autor: agulec
hehehehe xD niezłe rymy xD luźno i przyjemnie się to czyta :D

Re: coś mojego...

: 2008-03-16, 17:45
autor: Xaneta
madamebutterfly pisze:Żył sobie spokojnie,
Choć miał za długie spodnie.
haha xD
madamebutterfly pisze:I miał on też brata,
Co brzydki był jak szmata.
cała prawda xDxDxD
madamebutterfly pisze:Lecz z Linca była ciota,
nie umiał wejść na płota,
omg xD
siostra ja CIe prosze wiecej takich xDxDxD

Re: coś mojego...

: 2008-03-16, 17:48
autor: Sebo
madamebutterfly pisze:I miał on też brata,
Co brzydki był jak szmata.
madamebutterfly pisze:Lecz z Linca była ciota,
nie umiał wejść na płota,
Dobre całe a te teksty :mrgreen:

Re: coś mojego...

: 2008-03-16, 18:07
autor: Aglek
Te o origami... Lincu i kwiatku to są niezłe...;p
Pozwolisz, że zapożyczę na swego bloga...;p Powiem, że to ty... :)

Re: coś mojego...

: 2008-03-16, 19:07
autor: Tanira
haha xD ale się uśmiałam xD jestem za sezonem 2 i 3 w takiej samej formie ^^

Re: coś mojego...

: 2008-03-16, 19:09
autor: Aglek
Popieram Tanire!!;p Będzie smiesznie!!

Re: coś mojego...

: 2008-03-16, 19:11
autor: PatuŚ
codo.. ja myslałam że padne , tak sie uziajałam że tata zaczoł dzwonić bo "panów z kafatanami" oczywiście rymy zajefajne ale te 2 fragmenty :
madamebutterfly pisze:I miał on też brata,
Co brzydki był jak szmata.
madamebutterfly pisze:Lecz z Linca była ciota,
nie umiał wejść na płota,
prosze Cie opanuje się...dajesz wiecej takich :-D

Re: coś mojego...

: 2008-03-17, 15:12
autor: Xaneta
Tanira pisze:jestem za sezonem 2 i 3 w takiej samej formie ^^
o tak tak xD znajac Madzie pewnie napisze xD

Re: coś mojego...

: 2008-03-17, 21:58
autor: madamebutterfly
napisze napisze... ale narazie napisałam życzenia dla Asi... w podbonej formie :D

Re: coś mojego...

: 2008-03-18, 15:52
autor: madamebutterfly
jadę jadę.... zaraz wrzucę wierszyk oczerniający Susan :D a co...
na 2 sezon musicie niestety poczekać... jakoś nie mam weny (znaczy się fazy) narazie :D

Re: coś mojego...

: 2008-03-18, 15:55
autor: Xaneta
no ale mam nadzieje że niedługo będziesz miała :P i to jak najszybciej :)

Re: coś mojego...

: 2008-03-18, 16:05
autor: madamebutterfly
Morgan Gretchen, Gretchen Morgan,
w firmie to jest pewnien organ.
Charakterem czarnym zwana,
także jako susan znana.

Do Fernarda miętę czuje,
ciągle jedną gumę żuje,
Linca tez by przeleciała,
bo Michaela broni Sara.

Kiedyś Sarę więc zabiła,
głowę do pudła włożyła,
sobie ją założyć chciała,
lecz niestety nie umiała

Lecz najbardziej w całej mierze,
zalezy jej na Whinstlerze,
Jamesie zagadkowym ładnym,
który jest rybakiem zgrabnym.

Z Susan jednak nie jest suka,
która nowych dup wciąż szuka,
boz nią było bardzo marnie,
wyglądała wręcz szkaradnie.

Przeszłość miała nieciekawą,
wręcz okrytą ciemną sławą,
w dziecinstwie nie jadła tortów,
przeszłą za to wiele tortur.

Jak do firmy się dostała,
nie wie nawet ona sama,
teraz już się nie wypląta,
weszła jak emo do kąta... :D


hehe rymowanka bardzo cienka, ale była pisana koło 12 w nocy ( nie moja wina że nie mogłam spać :D ) noo... a z drugim sezonem to zobaczymy.. jutro 2 angliki wiec pewnie coś powstanie :D

Re: coś mojego...

: 2008-03-18, 16:08
autor: agulec
madamebutterfly pisze:Do Fernarda miętę czuje,
ciągle jedną gumę żuje,
Linca tez by przeleciała,
bo Michaela broni Sara.
hahaha xD dobre dobre xD
te rymy brzmią śmiesznie, ale cała prawda o Susan jak nic :D

Re: coś mojego...

: 2008-03-18, 16:11
autor: Aglek
Hehe!! świetne!!!
Do Fernarda miętę czuje,
ciągle jedną gumę żuje,
Linca tez by przeleciała,
bo Michaela broni Sara.

Kiedyś Sarę więc zabiła,
głowę do pudła włożyła,
sobie ją założyć chciała,
lecz niestety nie umiała
To jest najlepsze!! :P

Re: coś mojego...

: 2008-03-18, 16:25
autor: Xaneta
madamebutterfly pisze:Do Fernarda miętę czuje,
ciągle jedną gumę żuje,
Linca tez by przeleciała,
bo Michaela broni Sara.
hahaha xDxDxD
madamebutterfly pisze:Kiedyś Sarę więc zabiła,
głowę do pudła włożyła,
sobie ją założyć chciała,
lecz niestety nie umiała
Magda szacun :P jesteś genialna , Twoje wiersze mi humor poprawiają xDxD

Re: coś mojego...

: 2008-03-18, 19:49
autor: PatuŚ
madamebutterfly pisze:w dziecinstwie nie jadła tortów,
przeszłą za to wiele tortur.
madamebutterfly pisze:Z Susan jednak nie jest suka,
która nowych dup wciąż szuka,
o boshe ..hahah ^^ nie mocny wierszyk, nie ma co :-D

Re: coś mojego...

: 2008-03-19, 13:52
autor: mk95
Piękne toto o Susan. Idealna biografia^^ A ten 1 sezon... czekam na pozostałe ;-)

Re: coś mojego...

: 2008-03-19, 16:28
autor: madamebutterfly
dziś chyba nie da rady... :(

Re: coś mojego...

: 2008-03-19, 16:51
autor: Tanira
madamebutterfly pisze:Jamesie zagadkowym ładnym,
który jest rybakiem zgrabnym.
waaaaaaahahahaha xD nie no to jest boskie co piszesz xD
ale mi humor poprawiłaś :) dziękuję :*

Re: coś mojego...

: 2008-03-19, 17:10
autor: madamebutterfly
Tanira pisze:
waaaaaaahahahaha xD nie no to jest boskie co piszesz xD
ale mi humor poprawiłaś :) dziękuję :*
ehh... dziękuję za te wszystkie miłe słówka... :) to daje jakąś pozytywną enegię... jakieś (złudne) poczucie własnej wartości...
no ale niestety dziś niekogo nie pocieszę.. bo sama czuję się nie pocieszona...
przeprawszam ze was tak katuje... nie musicie tego czytać... wiem, że takie smutne pseudo wierszyki wcale do mnie nie pasują ale...
BUU 
Bo jest smutno, ciemno, ponuro,
Bo całe życie schowało się za chmurą,
Gdy nie pomaga już nic, nic nie ma,
I życie wkurza cię jak cholera.

Chcę się rozpłynąć, zniknąć na wieki,
I już nie wrócić, nie wracać przez wieki .
By wszystko zniknęło, by nic nie było,
By całe to życie w końcu się skończyło.

Dookoła ludzie nie wiedzą co się dzieje
więc po mam karmić złudne nadzieje,
że wszystko jest dobrze, lub że tak będzie,
gdy tylko ból i niepokój wszędzie?

Bo albo coś jest albo czegoś nie ma,
marzenia każdy do grobu zabiera,
więc, gdy moje serce ze smutku aż mdleje,
to myślę : czy warto mieć nadzieję???

Re: coś mojego...

: 2008-03-19, 17:13
autor: Tanira
mimo tego, że wiersz ma wydźwięk pesymistyczny bije od niego cos radosnego. śliczny

Re: coś mojego...

: 2008-03-19, 17:14
autor: mk95
Śliczny jest ten wiersz. I ani mi sie waż dołować! :-D