po pierwsze ciekawy przypadek, fajny motyw z zakonnicami^^
po drugie: sceny z Cuddy i Housem mnie rozwaliły jak zwykle
po trzecie- standardowo teksty prze^^ xD zdanie o zakonnicy, spirali i wyzdrowieniu sprawiło, ze mój humor nagle sie poprawił
i po czwarte:d Houseeeeeee
Tutaj widzielismy na koncu tą stronę serialu, która bardziej zauwazałam w 2 i 3 serii...w sumie byłam troche zaskoczona ze gral kolędę
aaaa no i młoda trójeczka pokazała sie z nowej strony:
Cameron...prezencik...poczatek jej uczucia?
Foreman- bobek jeden xD poszedł sie poskarżyć
no i Chase- to był szooooooook, wczesniej ani pozniej nie słyszałam nic o tym seminarium...
a jutro znowu lalalala