Strona 5 z 39
Re: CSI: Miami, NY, Las Vegas
: 2008-01-06, 20:56
autor: Tanira
może dla ciebie ^^ ja tam jej nie lubie xD wolałam aiden
Re: CSI: Miami, NY, Las Vegas
: 2008-01-06, 21:02
autor: AutumnLeaf
kurczę...nigdy do niej nic nie miałam xD a Aiden znam tylko ze zdjęć...szkoda, że ją uśmiercili...
Re: CSI: Miami, NY, Las Vegas
: 2008-01-07, 12:03
autor: Tanira
no...fajna kobieta była...Flack został sam przez to...
Re: CSI: Miami, NY, Las Vegas
: 2008-01-07, 14:26
autor: AutumnLeaf
to ona z nim kręciła???
Re: CSI: Miami, NY, Las Vegas
: 2008-01-07, 14:46
autor: Tanira
a no...mac ze stella no i danny z niewinna xD
Re: CSI: Miami, NY, Las Vegas
: 2008-01-07, 15:29
autor: AutumnLeaf
niewinna xD
prosze cię...nie załamuj mnie xD
Flack wcale nie jest sam...dorwał jakąś lass...kobietę ^^
Re: CSI: Miami, NY, Las Vegas
: 2008-01-07, 15:38
autor: Tanira
sama to wymysliłaś to teraz bedziesz ponosic konsekwencje
ja wybacz nie jestem tak daleko jak ty xD wiec nie wiem xD wiem tylko że Danny dostał kopas w dupas od niewinnej xD
Re: CSI: Miami, NY, Las Vegas
: 2008-01-07, 23:08
autor: niunia
w czwartek o 22:00 leci i mam zamiar ogladać, bo coś czuję, że mnie to zaciekawi..

I w ogole to kręce mnie takie rzeczy; ogladałam jeden odcinek Miami, był niezły, ale napewno są jeszcze lepsze.. więc chcę się przekonać. ;-)
Re: CSI: Miami, NY, Las Vegas
: 2008-01-08, 11:41
autor: Tanira
ach moj przyszly zawod...jesli zdam mature

Re: CSI: Miami, NY, Las Vegas
: 2008-01-08, 12:26
autor: AutumnLeaf
teraz to ty jesteś gupia.
dorzuce pare zdjęć bo coś mi nie wyszło przed chwilą xD
Re: CSI: Miami, NY, Las Vegas
: 2008-01-08, 12:50
autor: Tanira
nawet mac mi humoru nie poprawi...
Re: CSI: Miami, NY, Las Vegas
: 2008-01-08, 12:56
autor: AutumnLeaf
Boże jestem beznadziejna, nie potrafię ludziom poprawić humou waaaaaaaa eech...
Re: CSI: Miami, NY, Las Vegas
: 2008-01-08, 13:07
autor: Tanira
dzis mi sie całkiem spierdzielił...przejdzie mi pewnie do wieczora...
Re: CSI: Miami, NY, Las Vegas
: 2008-01-08, 23:54
autor: B...
Mac wygada na niektórych jak jaszczurka nie sądzicie, jak żmija zygzakowata nawet hehehe^^
*nie bic mnie prosze* ;-)
Re: CSI: Miami, NY, Las Vegas
: 2008-01-09, 01:39
autor: AutumnLeaf
uch...ja jakoś nie mogę się dopatrzeć żadnego podobieństwa...ni do wiewiórki ni do żmiji...może coś ma z DNA nie tak.
^^
Re: CSI: Miami, NY, Las Vegas
: 2008-01-09, 11:04
autor: Tanira
czy wy jestescie chore ? xD on jest cudowny ^^
Re: CSI: Miami, NY, Las Vegas
: 2008-01-09, 16:14
autor: PatuŚ
Tanira pisze:czy wy jestescie chore ? xD on jest cudowny ^^
nic dziwnego , jak jestes tak w niego zapatrzona

ja zaWSZE JAK GO WIDZIAŁM W FILMACH TO TA JEGO TWARZ JAKAŚ TAKA DZIWNA MI SIĘ WYDAWAŁA... NIE TO ŻEBY COŚ KONKRETNEGO MI NIEPASOWAŁ ( NIE OCZY CZY TAM NOS ) poporstu taka jakaś ... nienaturalna... hymm nie wiem jak to ując

Re: CSI: Miami, NY, Las Vegas
: 2008-01-09, 16:29
autor: Tanira
no tylko mi nie mowcie ze Mac ma nienaturalna twarz...Boże, za co?
Re: CSI: Miami, NY, Las Vegas
: 2008-01-09, 16:37
autor: *Madziula*
jest ładny^^ ...choć nie w moim typie

Re: CSI: Miami, NY, Las Vegas
: 2008-01-09, 16:59
autor: Tanira
nie on nie jest ładny. on jest przystojny
Re: CSI: Miami, NY, Las Vegas
: 2008-01-09, 17:01
autor: *Madziula*
to też xD
Re: CSI: Miami, NY, Las Vegas
: 2008-01-09, 17:02
autor: AutumnLeaf
Jak dla mnie to on jest PrzystoinY, a co tam, a w czerni mu najlepiej, chociaż i tak faworyzuje nadal mojego Dannyy'ego ^^
Re: CSI: Miami, NY, Las Vegas
: 2008-01-09, 17:08
autor: Tanira
nie to też. on jest tylko przystojny. facet nie może byc ładny...jakos...no nie nie może
Re: CSI: Miami, NY, Las Vegas
: 2008-01-09, 17:17
autor: PatuŚ
bo dziwczyny sa ładne a faceci przystojni ... i ju
Re: CSI: Miami, NY, Las Vegas
: 2008-01-09, 17:30
autor: B...
nie no Went jest ładny! i przystojny tez, ale ładny przede wszystkim hehehe^^ a taki np William to moze nie jest ładny ale za to jest cholernie przystojny
Mac jak dla mnie nie jest taki ani taki, a na pewno nie ładny!
a na Danny'ego nie potrafie patrzec jak na faceta, taki jest jakis, nie zebym cos sugerowała, ale no...po prostu raczej nalezy jak dla mnie do takiego typu, z którym sie mozna przyjaznic, ale nic a nic wiecej, poza tym nie smieszy jego wyglad wiewórkowaty! i tu go nie obrazam bo ja lubie wiewiórki
