Strona 5 z 7
Re: 4x22 Killing Your Number
: 2009-05-17, 20:29
autor: Avery
player_1993 pisze:dziwi mnie to kiedy oni np wzieli ten slub..?
A gdzie jest powiedziane, że wzięli ślub, bo jakoś nie moge znaleźc...?
Re: 4x22 Killing Your Number
: 2009-05-17, 21:20
autor: Konrad999
Ja pierniczę Michael nie żyje

Nie spodziewałem się tego szczerze. Choć spodziewałem się że PB nie skończy się happy-endem, ale myslałem że może Linc zginie. Bardzo mnie też zaskoczyło to że Mahone rozstał się z żoną i z związał z tą murzynką

Anyway, genialny odcinek. Wzruszyłem się na końcu

Re: 4x22 Killing Your Number
: 2009-05-17, 21:31
autor: babran
pierwszy post i powiem tak. Wielki dzieki serjalowi za czas spędzony z nim było git posiwięcenie
Re: 4x22 Killing Your Number
: 2009-05-17, 21:33
autor: karol_f17
zakończenie było spoko tylko Majka żal
nie było pokazane jak Majkel umiera może dlatego ze jeszcze nie jest pewne czy powstanie 5 sezon . moze to nie jego ciało jest w trumnie:-) podobnie było z Sarą ale to jest mało prawdopodobne

Najlepszy serial jaki widziałem i chyba lepszego już nie zobaczę
pozdro
Re: 4x22 Killing Your Number
: 2009-05-17, 21:54
autor: daniel4011
oscar za caloksztalt!! a ten odcinek najlepszy
<smutno>
Re: 4x22 Killing Your Number
: 2009-05-17, 22:17
autor: Linc
karol_f17 pisze:moze to nie jego ciało jest w trumnie:-)
A może jego ? Michael ożyje i opracuje plan wydobycia się z trumny ?
Bez łudzeń, 5 sezonu nie będzie.
Re: 4x22 Killing Your Number
: 2009-05-17, 22:38
autor: player_1993
Avery pisze:A gdzie jest powiedziane, że wzięli ślub, bo jakoś nie moge znaleźc...?
bo widzialem screen z tego odcinka 23 czy tam 24 i bylo pokazane jak biora slub...
Re: 4x22 Killing Your Number
: 2009-05-17, 23:07
autor: fourth
I na grobie Michaela było napisane że był mężem.
Re: 4x22 Killing Your Number
: 2009-05-17, 23:10
autor: Avery
True true, zapomniałem.
Re: 4x22 Killing Your Number
: 2009-05-17, 23:13
autor: KubaaM
i nocy poślubnej nie było xD

Re: 4x22 Killing Your Number
: 2009-05-18, 11:28
autor: bartfoot
Obawiam się że w 2005 roku nie było Cadillaca Escalade w wersji Hybrid...
Niestety są to detale nie do uniknięcia

Re: 4x22 Killing Your Number
: 2009-05-18, 11:59
autor: baxell
Może to oznaczać, że zmarł dopiero teraz, a nie 4 lata temu.
Jakby zmarł teraz to byłby rok 2005. A jak wiadomo akcja nie toczyła się od 2001
Bawią mnie ludzie, którzy mówią, że czują się jakby ktoś z rodziny im umarł
Trochę rozumu

Sam byłem bardzo zaskoczony, ale nie do takiego stopnia. I wiadomo, że jest nam wszystkim żal. Zakończenie poprostu G E N I A L N E!
Ale jak w tych 2 następnych odcinkach zrobią "hepi ent" z Michaelem, Sarą i Michaelem jr. , że niby to tak dla picu, bo ktoś ściga to poprostu bedzie przegięcie pały

Re: 4x22 Killing Your Number
: 2009-05-18, 15:50
autor: rolec
może to nie tu ale zna ktoś tytuł i autora tej piosenki która była na końcu tego odcinka?? Mnie potwornie wzruszyła. Proszę pomóżcie.
Re: 4x22 Killing Your Number
: 2009-05-18, 16:01
autor: Avery
Miałeś wcześniej podane.
spiritualized - lay it down slow
Re: 4x22 Killing Your Number
: 2009-05-18, 16:15
autor: rolec
Sory za gapiostwo i wielkie dzięki.
Re: 4x22 Killing Your Number
: 2009-05-18, 16:16
autor: vasil.zajcev
bartfoot pisze:Obawiam się że w 2005 roku nie było Cadillaca Escalade w wersji Hybrid...
Niestety są to detale nie do uniknięcia

to, ze na nagroku jest 2005 nie znaczy, ze odwiedzali go w ten sam rok co zmarł

Troche pomysleć warto

Re: 4x22 Killing Your Number
: 2009-05-18, 16:38
autor: Nero
Poza tym w serialu był napis: "Four years later"...
Re: 4x22 Killing Your Number
: 2009-05-18, 16:54
autor: baxell
Założę się, ze Michael żyje

Wszystko zrobione dla picu. Poczekamy tydzień. Wątpie, żeby zostawili to tak jak jest w chwili obecnej. A Na tą chwilę lepszego zakończenia nie mogli dać, ale znając twurcuufff to coś odwalą : <
Re: 4x22 Killing Your Number
: 2009-05-18, 18:56
autor: marcin770990
To, że wzięli ślub jest pewne bo Sara ma obraczke ;]. widac to gdy przy grobie Michaela wita sie z Sucre ;]
Re: 4x22 Killing Your Number
: 2009-05-18, 20:00
autor: chester0512
To Co Wyczytalem Co Bedzie w tych 2 dodatkowych Odcinkach
*SPOILER USUNIĘTY*
[ Komentarz dodany przez: agulec: 2009-05-18, 20:02 ]
Człowieku ile razy mam to kasować? Nie spoilerujemy w tym temacie!
Zapraszam do działu Spoilery.
Re: 4x22 Killing Your Number
: 2009-05-19, 11:33
autor: cetyov
...słowa napisane na nagrobku Michael'a: "Be the change you want see in the world" - to słowa Gandhiego - można je tłumaczyć: "Bądź zmianą, którą pragniesz ujrzeć w świecie. "....
Re: 4x22 Killing Your Number
: 2009-05-19, 16:14
autor: klocek1231
o ile sie nie myle to ten cytat ghandiego to wlasnie jest motto pracy magisterskiej Sary. Dowiedzielismy sie o tym w pierwszym sezonie gdy michael byl na badaniach diabetycznych.
Re: 4x22 Killing Your Number
: 2009-05-19, 17:39
autor: Aglek
Właśnie skończyłam oglądać...
Nie powiem, ze się nie wzruszyłam...
łza mi się w oku zakręciła, gdy zobaczyłam Dona... A potem to już samo ciekło... Nawet nie wiem czemu... To nie był płacz... Tak ciekło xD Chyba raczej, ze skończył się serial, który dużo zmienił w moim życiu, a nie z powodu akcji...
I właśnie dla tego uwielbiam Prison Break!! Bo nie jest to cukierkowe love story, gdzie wszyscy żyją, albo ożywają ( prócz Sary i Kellermana xD). I nawet główna postać może umrzeć... Choćby na koniec serialu...
Kiedy Sara wróciła z małym do domu i On podbiegł do Linca, to z tyłu byłam pewna, ze to Mike. Nigdy bym nie powiedziała, ze to Linc... A potem on się odwrócił i się zdziwiłam... Pomyślałam, ze Mike zaraz przyjdzie, albo oni pójdą do domu i go tam spotkają. Przeszła mi przez głowę myśl, ze jest on przykuty do wózka, albo do łóżka jak Don. Kiedy mały wziął kwiaty i zaczął biec to wtedy już było jasne...
Re: 4x22 Killing Your Number
: 2009-05-19, 22:31
autor: D Duch
Niby obiecałem sobie, że nie będę się naśmiewał przy okazji ostatniego odcinka bo nie wypada nad grobem, a niektórzy tutaj są w żałobie. Szanuję Wasze przywiązanie do "Prison Break", prawdopodobnie tak samo przeżywałem wieki temu śmierć Michaela Preada w legendarnym serialu "Robin z Sherwood".
Byłem jednym z tych, którzy już od dawna chcieli sensownego zakończenia PB. I gdy zobaczyłem ostatnie sceny poczułem się usatysfakcjonowany, również przez cztery sezony przeżyłem z braćmi wiele świetnych historii... ale no właśnie... Później przeczytałem, że twórcy wymyślili jeszcze jakieś dwa kolejne odcinki... ludzie, co za bzdura.
Podsumowując jednocześnie 4x21 i 4x22:
1. Moim zdaniem zakończenie właśnie było cukierkowe i dziecinne. Za mało tego bezlitosnego klimatu i prawdziwości z pierwszego sezonu... Jakim cudem uniewinnili tych wszystkich zabójców? :-> Lincoln, Sucre, Sara, Michael, Alex powinni skończyć w więzieniu (oczywiście znalazły się okoliczności łagodzące i zdejmujące odpowiedzialność z największych oskarżeń ale przy tak ogromnej skali ich przestępstw niepokoi mnie ułaskawienie). Nie rozumiem jakim cudem T-Bag przeżył... Powinni go rozszarpać dla dobra ludzkości. Na szczęście wsadzili Generała na krzesło, a matkę zastrzeliła Sara. Serial serialem ale nasza drużyna PB zabijała dookoła wszystkich bez mrugnięcia okiem, a gdy trzeba było dobić Generała albo T-Baga to nagle zbierało ich na litość? Self dostał na co zasłużył.
2. Oczywiście nie zabrakło przedszkola. Czyli latamy w tą i z powrotem z pistolecikami, strzelamy, łapiemy, uciekamy, znowu łapiemy. Taką fabułę zawsze wymyślało się u nas w piaskownicy. Ale już nie będę przesadzał.
3. C-Note, Sucre, a tym bardziej Kellerman wyskoczyli w tym odcinku jak króliczek z kapelusza... Jak tu skończyć serial, hmm jak odkręcić to wszystko? Tadada. Dla tych, którzy nie czytają spoilerów finał był dziwny.
4. Nie uważam, że dwa ostatnie odcinki miały mocne tempo i dużo strzelaniny. Powiedziałbym raczej, że końcówka była spokojna, refleksyjna, ze sporą dawką dobrych scen. Mnie się akurat to podobało.
5. Mimo wszystko miło było zobaczyć starych znajomych jak Sucre, C-Note, Sofia. Klimatycznym epizodem był dziecięcy tatuaż na ramieniu synka Scofielda, oraz papierowy żuraw od Linca na grobie.
Generalnie uznałbym zakończenie za dobre, godne Prison Break i przede wszystkim ostateczne. Ale dlaczego twórcy postanowili jeszcze wcisnąć coś więcej?!
Na grobie Scofielda data 2005 czyli ten sam rok co akcja serialu. Więc 23 i 24 odcinek będzie mniej więcej skupiony od razu po oddaniu Scylli i ułaskawieniu (a nie w ciągu 4 lat od pogrzebu).
Nie zmienia to faktu, że pierwsza myśl jaka przyszła mi do głowy - Scofield żyje. Nagrobek to ściema. Motyw już tak ograny i dopracowany do perfekcji m.in. przez genialny LOST, że chyba nie odpuszczę reżyserowi jeśli zastosuje tak tani chwyt. Zwłaszcza, że już raz zmartwychwstała Sara. Zobaczymy...
Re: 4x22 Killing Your Number
: 2009-05-20, 20:04
autor: chester0512
Sie Rozpisales ze tu malo co bylo prawidze powiedz mi czy od poczatku ten film niby byl prawidziwy jak np T-bag biegal bez reki 3 dni i sie nie wykrwawil albo zakazanie nie dostal.
tak wiec co ty gadasz. Uczieczka tak z wiezenie to bardzo malo realistyczne