nie wiem jak ja to zrobiłam ale sama z siebie wstałam o godzinie 6 rano. Biorac pod uwage stan w jakim wróciłam do domu jet to jeszcze bardziej zaskakujące^^ Dodam tylko, ze nie wiedziałam ze rano jest mecz, wyczułam go chyba telepatycznie xD
rozbudził mnie na amen. Pieknie grali, bałam sie ze moga przegrac, bo maja to do siebie ze graja naprawde pieknie i widowiskowo, momentami bardzo skutecznie, ale na koncu przegrywaja mecz, ale udało sie
Dobre zmiany wprowadzil trener, niektore akcje były naprawde szałowe xD
Mariuszek miał piękne serwy, zdobył w cholere pkt z ataku, wiec wielkie brawa dla niego

i bosko wygladał hehe xD
ale jeszcze bardziej spodobał mi sie Kadziewicz, moze wyglad nie ' Mariuszowy'^^ ale ten temperament ulalala

po niektórych akcjach swoim zachowaniem przypominał mi Thierry'ego z boiska.
trzymam kciuki za nich
a i brawa dla pana jakiegos tam^^ który tak fajnie sie obracał i zdobył złoty medal :->